easy-myszka 16.03.09, 16:24 cześć,jestem tu pierwszy raz i chciałabym popisać z kimś,kto tak jak ja zmaga się z tą chorobą Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awanturka Re: rozmowa 16.03.09, 16:55 No to napisz o sobie coś więcej. Od kiedy chorujesz. jakie masz rozpoznanie (CHAD I, CHAD II, jeszcze inny CHAD?). jak choroba wpłynęła na Twoje zycie prywatne, jak na naukę czy zycie zawodowe, czym się leczysz itp. My Tutaj sporo wiemy o sobie nawzajem to może i Ty się przedstawisz... cieszę się, ze tu zaglądnęłaś. zostań z nami... Odpowiedz Link
easy-myszka Re: rozmowa 16.03.09, 17:15 dzięki za odpowiedz,choruję od 16 r.ż.,kilka razy byłam w różnych szpitalach,na poczatku dostawałam zastrzyki z fenactilu,potem były tabl.,a aktualnie biorę rispolept i depakine,moje życie prywatne wygląda tak,że praktycznie nie mam znajomych,większość czasu siedzę w domu i co jakiś czas mam strasznego doła,z którego wyciąga mnie tylko anafranil Odpowiedz Link
awanturka Re: rozmowa 16.03.09, 17:22 No...to nie jest różowo... No coż, tak to w tej chorobie bywa. A jak było z nauką? Udało Ci się zdobyć jakieś wykształcenie (jak jest cholerniie trudno w tej chorobie wiem z właśnego doświadczenia). Nigdy nie pracowałaś? A z czego sie urzymujesz? I w ogóle ile masz lat, bo nie napisalaś? Odpowiedz Link
easy-myszka Re: rozmowa 16.03.09, 18:55 mam 27 lat skonczyłam szkołe pomaturalną terapia zajęciowa a poza tym mam rente obecnie nie pracuje a ty co porabiasz i jak znosisz ta chorobe Odpowiedz Link
awanturka Re: rozmowa 17.03.09, 20:45 Ja choruję od dzieciństwa, chociaż właściwą diagnozę mam dopiero od 16 lat (mam 45). Nie wiem jakim cudem udało mi się skończyć studia (pracę magisterską broniłam na przepustce ze szpitala). Dzielnie walczyłam by pracować zawodowo (nie chcę pisać, jak chwilami ta moja praca zawodowa wyglądała...) no, ale jak przyszła moja ostatnia, 4,5 roczna ciężka depresja z trzema wielomiesięcznymi hospitalizacjami to poległam... No i jestem na rencie. Mam męża (też sama nie wiem jakto się stało, że z takim jak mój przebieg CHAD-u wyszłam za mąż). Nie mam dzieci i nie wyobrażałam sobie jakbyśmy je wychowali. Co do pytania "jak znosisz chorobę" to muszę napisać "dobrze" mimo, że moja choroba to częste, długotrwałe i ciężkie depresje (ten drugi biegun nie jest u mnie żadnym problemem). Chorobę znoszę dobrze w tym sensie, że gdy jest lepiej to udaje mi się jakby zapominać o koszmarze który przeszłam i żyć mimo to nie czując jakiegoś szczególnego rozgoryczenia, że przyszło mi żyć z Tą chorobą, chociaż zabrała mi ona większość życia, zniweczyła moje plany, ograniczyła możliwości, nie pozwoliła wykorzystać potencjału jaki mam w sobie no i jest ogromnym obciążeniem dla osoby mi najbliższej czyli męża. Obecnie czuję się niźle, chociaż trudno to co jest nazwać zupełną remisją. No i jakoś próbuję dorobić do renty (biorę koszmarnie drogie leki). A Ty myślałaś żeby spróbować trochę popracować, choćby na ułamek etatu? Dałabyś radę? Myślę, że poza pieniędzmi (pewnie całkiem niewielkimi) mogłoby Cię to trochę wyciągnąć z domu i mieć znaczenie terapeutyczne. Co o tym myślisz? Odpowiedz Link
easy-myszka Re: rozmowa 18.03.09, 17:07 To dobrze,że nie poddajesz się mimo takiego przebiegu choroby,jesteś bardzo dzielna.A kim jesteś z zawodu?A co do pracy,to owszem próbowałam pracować w szpitalu psychiatrycznym,ale nie wyszło,gdyż było za daleko i się szybko zniechęciłam.teraz mam zamiar kształcić się dalej,chcę pójść na kurs masażu,myślę,że to dobry wybór. Odpowiedz Link
stardusts Re: rozmowa 16.03.09, 16:55 Heeeej witaj na pokladzie. Sporo osob tutaj pewnie znajdziesz Odpowiedz Link
easy-myszka Re: rozmowa 16.03.09, 17:22 hejaaaaa,dzięki za odpowiedz cieszę się,że znalazłam ten portal,moze tutaj będę miała z kim pogadać,bo w życiu prywatnym,nie jest mi łatwo Odpowiedz Link
obecna_xyz Re: rozmowa 17.03.09, 08:14 Myszko! Ja jestem starsza, choruję 10 lat. Też jestem w domu, także dokucza mi samotność. Teraz mam depresję z atakami lęku- u mnie to nowość: moja choroba ma dla mnie zawsze niespodzianki. Mam udane życie rodzinne i za sobą życie zawodowe- także dobre.Kiedy mam się dobrze, cieszę sie domem i wolnością od pracy, choć czasem wzdycham do pracy z powodu kontaktu z ludźmi. Chętnie zawsze pogadam, uściski. Odpowiedz Link
easy-myszka Re: rozmowa 17.03.09, 17:44 hej!dzięki za odpowiedz,widzę że nie jestem sama w swym osamotnieniu,ja również miewam lęki,szczególnie wtedy,gdy mam doła,do tego stopnia,że boję się wyjść z domu,nawet do sklepu i jedyne co mi wtedy pomaga,to,anafranil,bo chłopaka nie mam.Mimo iż leczę się już 10 lat to wciąż nie mogę przyzwyczaić się do swojej choroby,a Ty jak sobie radzisz z tą chorobą?pozdrówko Odpowiedz Link