witam dziewczyny,
Przy waszych problemach mój myślę, iz jest tak naprawde niewielki
ale nie wiem co myśleć
Mój synek urodził się w 33 tyg. wszystkie parametry miał ok z
wyjątkiem pogłębiającej się niedokrwistości.
tak jak pisałam w innym wątku musiał przejść przetoczenie 45ml krwi
gdyż hemoglobiny miał na poziomie 7.
Poprawiła mu się na 9,6 - lekarze wypuscili nas do domu. Po tygodniu
na wizycie kontrolnej był spadek na 9,4. Przez kolejne 1,5 tygodnia
mielismy zastrzygi neorecormon 500 co drugi dzień i żelazo 2x 1ml.
Synek był bardzo ruchliwy, chodzący glodomor ( karmie piersią )
bardzo dużo przybierał na wadze ( około 500g w 1,5 tygodnia ) a tu
po tygodniu przy kolejnej wizycie mamy spadek hemo do poziomu 8,8 :-
( Lekarz dał mi neorecormon 1000 i zwiększył żelazo do 2,5ml. No i
tu zaczeły sie moje male problemy. Mój młody ma rozwolnienie kolor
stolca koloru żelaza cały dzień i noc śpi ( przebudza się może na 2
godziny ) a teraz w nocy ( kiedy zawsze rzucał sie na moją pierś )
nie ma ochoty na jedzenie... Szczerze powiedziawszy jestem strasznie
zmartwiona gdyż lekarze mi kompletnie nic nie mówią. Ja przypuszczam
że spadek hemo może być spowodowany dużym przyrostem wagi dziecka.
Natomiast po głowie mi cały czas chodzi kiedy to się może skończyć
problem z niedokrwistością, czemu tak się dzieje że pomimo
zastrzyków, żelaza ta hemoglobina tak spada ???
Mam chyba dzisiaj delikatnego doła ... mój synek miał już wszystkie
wykonane badania ( okulista, neurolog itp ) i jest prawidłowo
rozwinięty... tylko ta nieszczesta anemia...
Boję się ze w piątek pójdziemy na badania i zostaniemy w szpitalu
na kolejne przetoczenie bo znowu będzie hemo niska

(
Dziewczyny po jakim czasie u was była poprawa ?
pozdrawiam,
Peplux