Witam chciałabym się podzielić z wami naszą historia wiem ze to
pomaga i mnie i mama takich maluszkow.
Po koleji u mnie ciaża przebiegala fantastycznie oczywiscie nie
mialam zadnych dolegliwosci nie wymiotowalam kwitlam wrecz, nawet
przybieralam na wadze prawidlowo az do pewnego czasu....
od 2 tygodni nie zauwazylam zebym przytyla ale zabardzo sie tym nie
martwilam i jak zwykle poszlam na wizyte u ginekologa a tam
stwierdzil ze maluszek od 4 tygodni nic nie urosl od razu usg i
dziecko zatrzymalo sie na 26 tygodniu. Skierowanie do szpitala a tam
kolejne usg i ktg, stwierdzono bardzo slabe przeplywy w lozysku,
masa pytan o potencjalna przyczyne na ktore odpowiadalam NIE.
Zadecydowali o wyjeciu na swiat mojego Kacperka, bardzo sie balam
nie wiedzialam ze tak male dzieci mozna uratowac myslaam ze strace
mojego syneczka waga usg pokazala 800 gram. Z placzem szlam na
porodówke i wierzcie mi to byl najgorszy dzien mojego zycia. Ten
strach i bol i ta swiadomosc ze moze ostatni raz go czuje wtedy tam
w brzuchu. w piatek 21.08.2009 o 11.25 w Gdańsku na Zaspie urodzilam
mojego syneczka wydal dzwiek jak maly kotek dostal 9ptk w skali
apgar (ale to nie to samo co 9 u zdrowego dziecka)nie widzialam go o
razu zostal przejety przez neonatologów.Okazalo sie ze mial
zacisniety wezel prawdziwy, byl z niego taki wiercipietka ze
zawiazal supelek i stad te wszystkie problemy.Stan jego byl zly ale
stabilny kazali nam sie przygotowac na najgorsze bo nigdy nic nie
wiadomo z takimi maluszkami.Synek byl 24 h na respiratorze(dostalam
sterydy na rozwoj pluc)potem przeszedl na budke tlenowa. Wyniki byly
coraz lepsze zaczelam wierzyc ze bedzie dobrze czytalam na forach
wszedzie gdzie sie dalo ze takie maluszki zyja i wierzylam ze moj
Kacperek tez. Przezedl:
6 transfuzji krwi
Zapalenie watroby
Zapalenie jelit
zapalenie pluc
sepse
i mnóstwo innych infekcji
a także ma przepukliny mosznowe obustronne
Oczkan mial zdrowe nie mial nawet retinopatii 1 stopnia
Po 3 mc wyszlismy w koncu ze szpitala i to byl ten dzien
najszczesliwszy w zyciu wtedy sie czulam jakbym wlasnie urodzila
dziecko wiedzialam ze jest zdrowe i moge go zabrac do domu.Wazyl
2090 gram.
Teraz ma 6 mc rozwija sie prawislowo na swoje 3,5 a nawet bardziej
spolecznie rozwiniety jest ponad norme.Wazy 4500 g jest malutki ale
to mu nie przeszkadza zdobywac nowe umiejetnosci.Gada jak najety,
Ładnie trzyma głowke, zaczyna podciagac sie do siadania, przewraca
sie na boczek, przeklada sobie zabawki z raczki do raczki. jest
cudownym dzieckiem aje nam tyle radosci tylko jest malym niejadkiem
i z tym teraz walczymy no i z przepuklinami które bardzo mu
dokuczaja ale na operacje musimy poczekac jescze kilka miesiecy.
Chciałam wszystkim mama takich kruszynek powiedziec ze trzeba
wierzyc ze bedzie dobrze i takie malenstwa tez moga byc zdrowe i
rozwijac sie prawidlowo.
Mialam po urodzeniu wielkie wyrzutu sumienia ze moglam cos zrobic
zeby zapobiec temu z czasem wiem i po rozmowach z ginekolog ze nic
sie nie dalo zrobic ze moj synus od poczatku byl wiercipietka i tak
mu juz zostalo hehehe
Wiem równiez ze moj synek żyje dzieki pielegniarkom i lekarzom ze
szpitala im. Sw Wojciecha w Gdansku na Zaspie. Bede im wdzieczna do
konca zycia.