Dodaj do ulubionych

Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk

20.02.10, 10:12
Witam chciałabym się podzielić z wami naszą historia wiem ze to
pomaga i mnie i mama takich maluszkow.

Po koleji u mnie ciaża przebiegala fantastycznie oczywiscie nie
mialam zadnych dolegliwosci nie wymiotowalam kwitlam wrecz, nawet
przybieralam na wadze prawidlowo az do pewnego czasu....
od 2 tygodni nie zauwazylam zebym przytyla ale zabardzo sie tym nie
martwilam i jak zwykle poszlam na wizyte u ginekologa a tam
stwierdzil ze maluszek od 4 tygodni nic nie urosl od razu usg i
dziecko zatrzymalo sie na 26 tygodniu. Skierowanie do szpitala a tam
kolejne usg i ktg, stwierdzono bardzo slabe przeplywy w lozysku,
masa pytan o potencjalna przyczyne na ktore odpowiadalam NIE.
Zadecydowali o wyjeciu na swiat mojego Kacperka, bardzo sie balam
nie wiedzialam ze tak male dzieci mozna uratowac myslaam ze strace
mojego syneczka waga usg pokazala 800 gram. Z placzem szlam na
porodówke i wierzcie mi to byl najgorszy dzien mojego zycia. Ten
strach i bol i ta swiadomosc ze moze ostatni raz go czuje wtedy tam
w brzuchu. w piatek 21.08.2009 o 11.25 w Gdańsku na Zaspie urodzilam
mojego syneczka wydal dzwiek jak maly kotek dostal 9ptk w skali
apgar (ale to nie to samo co 9 u zdrowego dziecka)nie widzialam go o
razu zostal przejety przez neonatologów.Okazalo sie ze mial
zacisniety wezel prawdziwy, byl z niego taki wiercipietka ze
zawiazal supelek i stad te wszystkie problemy.Stan jego byl zly ale
stabilny kazali nam sie przygotowac na najgorsze bo nigdy nic nie
wiadomo z takimi maluszkami.Synek byl 24 h na respiratorze(dostalam
sterydy na rozwoj pluc)potem przeszedl na budke tlenowa. Wyniki byly
coraz lepsze zaczelam wierzyc ze bedzie dobrze czytalam na forach
wszedzie gdzie sie dalo ze takie maluszki zyja i wierzylam ze moj
Kacperek tez. Przezedl:
6 transfuzji krwi
Zapalenie watroby
Zapalenie jelit
zapalenie pluc
sepse
i mnóstwo innych infekcji
a także ma przepukliny mosznowe obustronne
Oczkan mial zdrowe nie mial nawet retinopatii 1 stopnia
Po 3 mc wyszlismy w koncu ze szpitala i to byl ten dzien
najszczesliwszy w zyciu wtedy sie czulam jakbym wlasnie urodzila
dziecko wiedzialam ze jest zdrowe i moge go zabrac do domu.Wazyl
2090 gram.

Teraz ma 6 mc rozwija sie prawislowo na swoje 3,5 a nawet bardziej
spolecznie rozwiniety jest ponad norme.Wazy 4500 g jest malutki ale
to mu nie przeszkadza zdobywac nowe umiejetnosci.Gada jak najety,
Ładnie trzyma głowke, zaczyna podciagac sie do siadania, przewraca
sie na boczek, przeklada sobie zabawki z raczki do raczki. jest
cudownym dzieckiem aje nam tyle radosci tylko jest malym niejadkiem
i z tym teraz walczymy no i z przepuklinami które bardzo mu
dokuczaja ale na operacje musimy poczekac jescze kilka miesiecy.

Chciałam wszystkim mama takich kruszynek powiedziec ze trzeba
wierzyc ze bedzie dobrze i takie malenstwa tez moga byc zdrowe i
rozwijac sie prawidlowo.
Mialam po urodzeniu wielkie wyrzutu sumienia ze moglam cos zrobic
zeby zapobiec temu z czasem wiem i po rozmowach z ginekolog ze nic
sie nie dalo zrobic ze moj synus od poczatku byl wiercipietka i tak
mu juz zostalo hehehesmile

Wiem równiez ze moj synek żyje dzieki pielegniarkom i lekarzom ze
szpitala im. Sw Wojciecha w Gdansku na Zaspie. Bede im wdzieczna do
konca zycia.
Obserwuj wątek
    • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 20.02.10, 10:32
      Cześć!
      My też z Gdańska, w szpitalu na Zaspie 14.07-14.09 więc pewnie się znamy z widzenia. Twój mały świetnie się rozwija- moja Lenuśka mimo, że miesiąc starsza- zupełnie jakby nie wiedziała, że ma ręce. Co do jedzenia- skoro jet niejadkiem, to waga wcale nie taka najgorsza- moja waży ok 5.400, a z apetytem póki co jest nieźle.
      Gdzie się rehabilitujecie? My w OWI Na Przymorzu.
      Wszystkiego dobrego Wam życzę.
      • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 20.02.10, 21:32
        Witaj czarnawrono. Wiesz chyba kojarze Ciebie widzialam zdjecia Twojej córci i
        chyba nawet kiedys spotkalismy sie w przychodni neonatologicznej wy tez chyba
        chodzicie do dr Pilarczyk jak sie nie mylesmile My tez w OWI na Przymorzu chodzimy
        na rehabilitacje. Serdecznie pozdrawiam smile
        • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 09.03.10, 18:37
          Bylismy dzisiaj u chirurga i dostalismy skierowanie do szpitala na operacje
          przepuklin jutrp musze zadzwonic i umowic termin. Bylismy takze na szczepieniu,
          niestety Pania doktor zaniepokoila jego slaby przyrost wagi no i powiedziala ze
          jak nie zacznie w koncu przybierac i jesc to wysle nas do szpitala na badania
          do gastroenterologa ehhhh.... tak bardzo boje sie szpitala i moze tam zostac 3
          dni. Mam nadzieje ze zacznie w koncu jesc....
        • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 13.03.10, 19:53
          No i wlasnie sie zalamalam !! Kacper przez caly dzien zjadl 100ml mleka i 50ml
          zupy ja juz nie daje rady.W poniedzialek jade do doktora i wtedy oddam go do
          szpitala na badania bo juz nie mam sily nie wiem co jest. Dziecko mi chudnie w
          oczchsadsad
    • mamagabrielka Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 21.02.10, 20:33
      widzę, że przypadni naszych maluchów są podobne... tylko my
      skończyliśmy dopiero 3 m-ce.
      Mozesz napisać gdzie i do jakich lekarzy chodzicie?
      Bo ja z Gdyni jestem i ciągle poszukuje dobrych specjalistów.
    • julienx Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 03.03.10, 20:19
      kiri77 - w pierwszych słowach wszystkiego najlepszego dla Kacperka i
      dzielnej mamusi...

      Bardzo Ci dziekuje za ten post. Jestem w 31 tygodniu ciazy i mala od
      23 tygodnia słabo przybiera - niby przybiera ale nie na swoj wiek ...
      za 6 dni bede miala kolejne usg z oceną jej wzrostu. Lekarz obawia
      sie hipotrofii. Jesli sie zatrzymała... pewnie zdecyduje sie mi ją
      wyjąć ... i tu pojawia sie milion wątpliwości, zwątpień i ogromny
      strach...

      Ale taki post jak Twoj dodaje otuchy.. bardzo Ci dziekuje

      Pozdrawiam
      • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 03.03.10, 21:46
        Bardzo sie ciesze, ze Tobie julienx moglam w jakims sensie pomoc, mi tez duzo
        dawalo czytanie o wczesniaczkach ktore wyrosly na zdrowe dzieci, tzreba miec
        nadzieje.

        Mam nadzieje ze wszytko bedzie dobrze i dzidzia poprostu bedzie drobna ale
        zdrrowa i donosisz ja/jego do konca. Mam nadzieje ze wszytko bedzie w porzadku.
        Jesli masz ochote pogadac to moj mail panterka77@wp.pl smile Napisz ile Twoja
        dzidzia teraz wazy??
      • minkapinka Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 04.03.10, 00:14

        julienx, znam Cię (chyba) z forum Muratora smile

        Trzymam kciuki.

    • wojtek_nysia22 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 04.03.10, 07:40
      Witajcie smile
      Kacperki to silne chłopaki smile

      Nasz maluch (teraz już prawie 6kg) urodził się w 31t.c. z masą 1050g
      smile (hipotrofia na poziomie 29 t.c.) Teraz rośnie nam powoli mały
      rozrabiaka strasznie ciekawy otaczającego go świata smile

      Pozdrawiamy!
      • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 04.03.10, 10:07
        Teraz wiem ze trafnie nazwalismy go Kacperkiem, pokazal ze jest silny i ze
        wszystkim daje sobie rade smile a tez rosnie juz z niego maly lobuziak smile
    • gruchotka Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 04.03.10, 08:05
      kiri77 napisała:

      > Wiem równiez ze moj synek żyje dzieki pielegniarkom i lekarzom ze
      > szpitala im. Sw Wojciecha w Gdansku na Zaspie. Bede im wdzieczna do
      > konca zycia.

      Podpisuję się pod Twoimi słowami. 'Zaspa' to wyjątkowy szpital dla wcześniaków.

      Jest możliwość dodatkowej rehabilitacji poza OWI w Gdańsku. W Stowarzyszeniu 'Krok po kroku', które jednocześnie posiada statut NZOZ. Żeby się zarejestrować na pierwszą wizytę trzeba mieć skierowanie i zarejestrować się osobiście. Na pierwszą wizytę u dr Maciąg-Tymeckiej czeka się 2-3 miesiące, ale potem przysługują 2 wizyty u rehabilitanta w tygodniu.
      Bardzo sobie chwalę rehabilitację w 'Krok po Kroku', szczególnie u pana Łukasza.
      Namiary www.krokpokroku.ima.pl/NZOZ
      • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 04.03.10, 10:08
        Dziekuje Ci bardzo gruchotka za ta informacje napewno nam sie przydasmile
        • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 09.03.10, 18:37
          Bylismy dzisiaj u chirurga i dostalismy skierowanie do szpitala na operacje
          przepuklin jutrp musze zadzwonic i umowic termin. Bylismy takze na szczepieniu,
          niestety Pania doktor zaniepokoila jego slaby przyrost wagi no i powiedziala ze
          jak nie zacznie w koncu przybierac i jesc to wysle nas do szpitala na badania
          do gastroenterologa ehhhh.... tak bardzo boje sie szpitala i moze tam zostac 3
          dni. Mam nadzieje ze zacznie w koncu jesc....
          • mama_oluni Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 09.03.10, 20:27
            julienx zobaczysz że wszystko będzie dobrze trzeba wierzyć. Moja córcia też
            miała stwierdzoną hypotrofię przestała rosnąć w 28 tygodniu i do 34 nie
            przybierała. Do tego miała jeszcze wewnątrzmaciczne zapalenie płuc. Lekarze
            zdecydowali że trzeba ciążę rozwiązać. Też leżeliśmy na OIOMie w szpitalu na
            zaspie pielęgniarki tam pracujące to ANIOŁY. Teraz Olcia dobrze się nam rozwija
            wymaga rehabilitacji ale wszytko już jest dobrze i cieszymy się z każdego
            malutkiego kroczku w jej rozwoju smile dziś zresztą jest piękny dzień bo w końcu
            OLunia przekroczyła 4kg!!!!!

            Dużo zdrówka dla Kacperka smile
            • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 10.03.10, 12:58
              No i mamy termin operacji 7 kwietnia 2010 o 9,30 mamy sie zjawic w szpitalu tak
              bardzo sie o niego boje ale tez wiem ze trzeba zrobic te przepuchliny bo juz sie
              zyc z tym nie da dluzej i jemu i nam ehhh....
              • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 10.03.10, 13:33
                A gdzie będziecie się operować (jeśli wolno spytać)?
                Rozumiem Wasz strach, ale przepuklina to chyba dośc rutynowy zabieg. Podejrzewam, że chciałabyś się w cudowny sposób przenieść w okolice połowy kwietnia...
                Będę 3-mać za was kciuki.
                • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 10.03.10, 13:57
                  Dziekuje bardzo smile Tak bardzo boje sie szpitala my bedziemy mieli operacje w
                  Gdyni-Redłowie podobno sa tam bardzo dobrze lekarze. Kacper ma wielkie
                  obustronne przepukliny ktore sa w worku mosznowym i wogole sam kup nie robi
                  (trzeba mu pomagac) no i czasami ma problem z wysikaniem sie juz o bolu nie
                  wspomne, czasami jak wyjda to sa jak balon naciagniete. Masz racje czarnawrono
                  chcialabym miec to za soba. nie wiadomo jescze jak bedzie mial robiona albo
                  pierw jedna i za kilka dni druga strone albo jedna a za miesiac druga no
                  zobaczymy wolalabym opcje z kilku dniowym odstepem. Jak juz te przepukliny beda
                  zrobione juz mam nadzieje nic nie bedzie doskwieralo mojemu chlopczykowi i
                  bedzie mogl sie nadal dobrze rozwsijacsmile
                  • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 11.03.10, 17:48
                    Przyszedl w koncu Fantomalt i zaczne "tuczenie" mojego synusia dodaje juz do
                    obiadku lyzeczke masla albo oliwy z oliwek dzis do obiadku dodalam porcje miesa
                    i o dziwo Kacperek sporo zjadl chyba bardzo mu smakowalo smile Mam nadzieje ze w
                    koncu cos ruszy jeszcze przyjdzie ten Infatrini to juz mam nadzieje ze bedzie
                    dobrze.smile
    • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 12.03.10, 09:18
      Czasami wydaje mi sie ze Kacper juz nic nowego nie umie i ze wszytko robi zle
      nie tak. ostatnio probuje sie przekrecac z plecow na boczek ale niestety pracuja
      mu miesnie plecow i slabo mu to wychodzi a juz bylo coraz lepiej jakby wszytko
      sie cofalo. Tak bardzo sie o niego martwie co bedzie dalej. Z mezem zyjemy w
      dwoch roznych swiatach on widzi zdrowego malego syneczka tatusia i ciagle mowi
      ze przesadzam, ale to ja jezdze po lekarzach ja sie martwie tym co powiedza, to
      ze Kacper jest za malutki. Juz nie wiem jak na to patrzec tak bardzo bym chciala
      wszytko zrobic zeby tylko byl zdrowy i nie wiem co jeszcze bym mogla.
      Smece tutaj ale czasami mam chwile zalamania a nikt mnie nie rozumie, nie mam
      komu sie wygadac,wszyscy tylko w kolko bedzie dobrze i bedzie dobrze. Pewnie
      niektore mamy mnie zrozumiejasmile
      • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 12.03.10, 10:46
        Pewnie większośc mam tutaj wie jak to jest. Ja też tak mam, mimo, że Lena i tak w tyle za Twoim Kacprem (dopiero od tygodnia wyciąga łapki do zabawek). Myślę, że jednak jest mi nieco łatwiej, bo:
        1. przechodziłam to z Olkiem - bez kompletnego wsparcia (podobnie jak Ty- miałam wrażenie, że wszyscy patrzą na mnie jak na wariatkę, co wymyśla i się doszukuje problemów - w sumie w ogólnym rozrachunku mieli rację)
        2. Póki co (i mam nadzieję, że to się nie zmieni)- U małej nie ma oznak uszkodzenia OUN)- więc nauczona doświadczeniem biorę na luz, daję jej czas i tylko modlę się, żeby nic nie wyskoczyło.
        3.Zasadniczo (niezależnie czy dziecko zdrowe, czy z problemami) łatwiej jest przy następnych - wszyscy to mówią i to się sprawdza.

        Wracając do meritum - jeśli chcesz pogadać, wygadać, wypłakać itd - możemy się spotkać _ w kupie zawsze raźniej smile
        To naturalne, że się martwisz- matki tak mają. I choćby tysiąc osób mówiło -odpuść - zazwyczaj i tak się nie daje. Niestety takie jest to wcześniacze macierzyństwo.

        Co do nabywania umiejętności - czasem tak bywa, że to co dziecko umiało, nagle, jakby "zapomina" - często ma to związek z koncentracją na nowej umiejętności.

        Kiedy będziecie u dr P? My mamy wizytę za tydzień.
        • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 13.03.10, 10:34
          Dziekuje ci czarnawronosmile No u kacpra tez nie widac uszkodzen w OUN
          ale jakos nie moge sobie odpuscic.
          Fajnie jest pogadac z kims kto rozumie przez co sie przechodzi, mam
          chwile zalamania ze chce mi sie tylko siedziec i plakac. Czasami
          sobie nie daje rady wydaje mi sie ze wszytko robie zle.

          No a Kacperek ostatnio straszna maruda jest i zaczal sie wyginac do
          tylu jak lezy na pleckach jakby podnosci plecki i odrywa je od ziemi
          i pupcie tez wtedy glowa wykreca sie do tylu nie wiem czy dobrze to
          opisalam. Zdaje mi sie ze probuje sie przekrecic na boczek ale nie
          ma pojecia co zrobic z rekami i nogami a niestety te odginanie
          pleckow mnie martwi bo on ma bardzo silne te plecy a brzuszek slaby
          i tak nie powinien robic , juz tak ladnie pracowal brzuszkiem i
          zaczal w pozycji kolyski jak lezal to zawsze sie zaparl i zaczal sie
          podnosic do pozycji siedzacej a tu znowu te plecki teraz sie
          odzywaja, no oszalec mozna z tym moim maluszkiem.

          My u dr P. mamy wizyte 22,04.
          • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 13.03.10, 11:11
            Pozatym wszytkim to jest wielki cwaniaczek, dziadkow juz owinal
            sobie wokol palca i chodza z nim wszedzie gdzie kacperek sobie
            zechce, Pokazuje juz ze chce spac, ze chce sie bawic, ze chce sie
            kapac. Rozwija sie dobrze jak do tej pory zobaczymy co powie
            neurolog 23,03 mamy wizyte i sie na kazdej wizycie boje czy jest
            dobrze.
            No zaczal ostatnio wyciagac sobie smoczek z buzi, oglada go,
            przeklada z raczki do raczki i wklada do buzi zpowrotem smilerozmawia
            jak najety, a wrecz krzyczy sobie glosno, smieje sie do nas wiec zle
            nie powinno byc sa dni ze widze jaki jest duzy jak wiele juz
            osiagnal a sa dni jakbym byla slepa, nie zauwazam nic.

            Mam nadzieje ze jak sie kiedys z mezem zdecydujemy na 2 dziecko(mam
            na to czas jescze mam dopiero 23 lata) to bedzie to jzu donoszony
            grubasek, nie chcialabym przechodzic przez to jeszcze raz. Dlatego
            podziwiam Ciebie czarnawrono, ze podchodzisz tak na luzie no tym
            bardziej ze przez wczesniaczki przechodzilas 2 razy, no i ze mowisz
            ze za 2 razem jest latwiej ja nie wiem czy bym sobie poradzial poraz
            drugi.
            • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 15.03.10, 10:20
              Wiesz, ja myślę, że taki obniżony nastrój jak u Ciebie może być naturalnym mechanizmem obronnym. Ja tak miałam przy Olku - przez pierwsze kilka miesięcy totalna mobilizacja na walkę - najpierw o każdy dzień, później o karmienie piersią, a po wyjściu ze szpitala nerwy napiętę do granic, bo często chorował, lądował w szpitalach - i wciąż czekałam na najgorsze. I nagle, kiedy miał jakieś 8-9 m-cy powoli wszystko zaczęło się uspokajać - on podrósł, trochę się oswoiliśmy z sytuacją, mały ruszył z rozwojem, najgorsze scenariusze wiadomo było, że się nie sprawdzą - i wtedy TRACH!!!!!!!!!
              Ja się posypałam totalnie. Z perspektywy wiem, że mój organizm po prostu odmówił posłuszeństwa- w stanie podwyższonej gotowości działał jak należy, a później musiałam to wszystko odchorować.
              Szczególnie, że podobnie, jak Ty miałam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie i jestem z tym wszystkim sama, byłam przytłoczona odpowiedzialnością. Mój facet jest naprawdę opiekuńczy, ale nie dał mi wtedy takiego oparcia jakiego potrzebowałam. Jednak to my jesteśmy z dziećmi na codzień, zaliczamy wędrówki po lekarzach, dodatkowo macie kłopoty z jedzeniem- a to musi być potwornie frustrujące. Sadzę, że mało komu udałoby się w tej sytuacji zachować spokój i dobry humor. Moim zdaniem, dobrze, że nie dusisz tych emocji w sobie, wtedy łatwiej te uczucia pokonać. Ja isedziałam cicho, udawałam, że wszystko świetnie i zafundowałam sobie małą deprechę. Szkoda, że nie było wtedy tego forum.
              A co do Twojego Kacperka - z tego co piszesz radzi sobie naprawdę fajnie (dużo lepiej niż Lena - chyba długo jej nie przyjdzie do głowy, że smoczek można wyjąc i włożyć z powrotem wink). Wyginanie jest nieprawidłowością - ale z tym pewnie walczycie na rehabilitacji. Moj Olo się bardzo odginał, długo to ćwiczyliśmy- ale przeszło (zaczął siedzieć w wieku 12 m-cy, chodzić 18 - więc wcale nieźle jak na kilogramowe dziecko).

              Kiri- wiem, że to tylko słowa, ale wszystko kiedyś będziesz wspominać, jak zły sen. Teraz tylko załatwicie zabieg, później będzie wiosna i wszystko będzie prostsze- zobaczysz.
              A jak chcesz się wygadać pisz- tutaj albo na prive'a (większa szansa, że szybciej odpiszę - maile odbieram min 2X dziennie, na forum nie zawsze mam czas, bo jak widać gadatliwe ze mnie babsko). 3-majcie się, będzie dobrze.
              • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 15.03.10, 10:27
                Aha! i daj sobie prawo do słabości, to naturalne, że się zamartwiasz - wszyscy wiele przeszliście. jeśli to możliwe - znajdź sobie odskocznię - zostaw małego z dziadkami- pójdź na kolację z mężem, do kina, na basen, albo zwykłe plotki z koleżankami. Chwila dystansu naprawdę potrafi zdziałać cuda.
                • kiri77 No i do przodu .... 23.03.10, 20:15
                  Trzeba dopisac troche o tym molim lobuziaku...
                  Kacperek ma teraz 7 m-c (4,5 korygowane).
                  Bylismy dzis u neurologa i ocenila rozwoj intelektualny, emocjonalny i spoleczny
                  na 7-8 miesiac- wiec wyprzedzil nawet swoj wiek urodzeniowy. No a rozwoj
                  fizyczny na 4,5-5 miesiac - wiec ladnie w korygowanym sie miescimy smile Bardzo
                  mnie to ucieszylo ze Kacperek tak idzie ladnie swoim torem i licze na to ze
                  bedzie coraz lepiej.

                  Czekamy na operacje. Kacperek nadal nie je wlaczylam mu infatrini i mam nadzieje
                  ze do 7,04 uda nam sie wazyc te 5 kg, i ze po operacji bedzie juz wcinal jak
                  najety heheh.
                  Karmie go tylko przez sen bo niestety chyba ma jadlowstret. Jedzenie mu sie
                  kojarzy z kupami a kupy z bolem i lewatywami wiec sie nie dziwie ze to mu
                  przeszkadza. A jest juz na tyle duzy ze rozumie ze to sprawi mu te niedogonosci
                  no i przepukliny sa tak duze ze juz pora sie ich pozbycsmile
                  • bweiher I my z Gdańska pozdrawiamy! 23.03.10, 20:46
                    Bliźniaki,urodzine na Zaspie smile
                    Co do niektórych wcześniaczków to nasze dragale się urodziły smile
                    W 32 tc po 2 kg każde.Czyli jeszcze raz taki jak Twój kiri.
                    Mają już 2 latka i niczym się nie różnią od rówieśników.Ale też
                    urodzili się zdrowi(z córką trochę problemów ale minęły w ciągu
                    pierwszego roku-też rehabilitowana na Przymorzu).
                    Pozdrawiamy!
                    • kiri77 Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 29.04.10, 22:19
                      Postanowilam odwiezyc post mojego szkraba i opowiedziec co u nas.
                      Dawno tu nie wchodzilam wiec odgrzebalam i opiszesmile

                      Witaj bweiher i faktycznie twoje"maluszki" w porownaniu do mojego
                      kacperka to kolosy mialy mial tyle jak wychodzil ze szpitala po
                      3mc!.I czy lezaly na OIOMIE czy na tzw. zdrowych wczesniakach?
                      Rowniez Cie serecznie pozdrawiam i przepraszam ze tak pozno smile


                      A co do nas . Kacperek ma teraz 8,5 mc,korygowane 6 mc.Dlugi jest na
                      ok 65 cm i wazy 5200g uncertain To nasza zmora niestety, maly bardzo slabo
                      przybiera na wadze baaaaaaardzo slabo. Jego doktor stwierdzila ze u
                      dzieci z ciezka hipotrofia ta waga zawsze idzie opornie ponadto
                      Kacper ma przepukliny pachwinowe obustronne co mu prawdopodobnie
                      przeszkadza i w jedzeniu i we wszytkim operacje mamy 12.05(to nasze
                      3 podejscie poprzednio byl chory)Mam nadzijee ze mu je zdrobia i
                      zacznie przybierac i jakos to bedzie. Pani doktor powiedziala ze jak
                      maly skonczy rok dostanie skierowanie do poradni endokrynologicznej
                      (chyba dobrze napisalam ) i bedzie dostawal prawdopodobnie hormon
                      wzrostu zeby dorownac do rowiesnikow bo teraz to nie ma widokow zeby
                      nagle nam odbil z waga.
                      A narazie waga martwi nas najbardziej bo choc jest malutki to
                      lobuzuje nam za trzech, nie wiem skad on bierze tyle energi i sily
                      na te wyglupy.Żyje chyba powietrzem bo inaczej sie nie da wytlumaczy
                      no i nasza miloscia rzecz jasna big_grin

                      Neurolog jest z niego zadowolona rozwija sie emocjonalnie,
                      intelektualnie i spolecznie na 10-12 mc a ruchowo na 6 mc wiec w
                      korygowanych sie miescimy. Maly ma obnizone napiecie w pasie
                      barkowym i miednicowym i w osi ciala (chyba tak to sie zwioe tzn ze
                      ma slabe miesnie brzuszka -przez te przepukliny nie moze lezyc na
                      brzuszku zabardzo, niestety,)rehabilitujemy sie poki co raz na
                      miesiac na kontrolna wizyte mamy wpadac bo Kacperek ma "dobre
                      wzorce".
                      Umie juz sporo rzeczy. Turla sie z brzuszka na plecki i radzej ale
                      jedna z plecow na brzuszek -tu chyba niewygodnie mu przez
                      przepukliny.Posadzony podpiera sie na raczkach i siedzi raz dluzej
                      raz krocej, a nawet jak lezy w lezaczku albo na poduszce to sam
                      siada. Smieje sie gada jak najety, krzyczy, prowadzi konwersacje z
                      misiami, a ostatnio nawet mnie wola "ma" i potrafi na wszytko
                      powiedziec "nie" szczegolnie na pytanie-Chcesz am? hehe.
                      Jest bardzo kumaty, umie podac "czesc" a takze wyciaga raczki zeby
                      go wziac na rece, rozpoznaje znajomych jak kogos nie zna albo chce
                      od razu do nas albo placzE.
                      Oczka mial zdrowe i poki co narazie nic sie nie dzieje w sierpniu
                      mamy wizyte kontrolna. Sluch tez w najlepszym porzadku. Watroba
                      pieknie zregenerowana.
                      Kacperek pogniewal sie na butelke pije tylko z jednego rodzaju i
                      tylko soczki, nic innego. Ale za to je ladnie lyzeczka (ladnie moze
                      to za duze slowo ale sobie chlopina radzi) zjada swoje porcje ok 50-
                      70 ml a czasami zdazy sie i 100-120 ml kaszki woli kaszki nienawidzi
                      obiadkow jak juz jakis zje to mu sie pozniej przez caly dzien
                      obiadkiem odbija.
                      Poki co ladnie nam to idzie ale zawsze jakas obawa pozostaje o jutro
                      o przyszlosc. Czasami sie zastanawiam czy to mozl;iwe ze mielismy
                      tyle szczescia ze niuniek choc urodzil sie tak maly bedzie zupelnie
                      zdrowy? Bardzo bym chciala i dlatego tak bardzo sie o to boje.Poki
                      co wszytko idzie w dobrym kierunku. smile


                      -
                      • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 30.04.10, 09:24
                        Kasiu, nasi chłopcy sa praktycznie rówieśnikami (Franek urodził się 7.8.09),
                        Twój synuś jest zdecydowanie bardziej do przodu w rozwoju niż mój Franek. Ale
                        chciałam Ci napisać o przepuklinie pachwinowej. Franek miał olbrzymią
                        przepuklinę - chirurg w IMiDz powiedział mi, że jeszcze takiej nie widział. Jest
                        już po operacji. Odbyła się ona dokładnie miesiąc temu. W domu jestesmy od 2
                        tygodni (były powikłania). Po powrocie do domu, po jakiś 3 dniach mały doszedł
                        do siebie całkowicie i.... jak on zaczął jeść!!! Aż zadzwoniłam do naszej dr
                        prowadzącej, bo się wystaraszyłam.. Dr powiedziała, że to dlatego, że nie ma tej
                        cholernej przepukliny, która mu tak bardzo dokuczała. Do operacji (8 mies i 3
                        tyg ur) Franek ważył 6.100. Po 3 tyg wyszliśmy do domu z wagą 6.130. Dziś (dwa
                        tyg w domu, jak pisałam) mały waży...6.850!!!! Jadł po 3-4 łyżeczki słoiczków,
                        teraz potrafi zjeść całą zupkę i pół słoiczka jabłek, na raz!
                        Życzę Ci więc, aby i Twój mały tak ruszył po operacji i oby ten hormon wzrostu
                        okazał się absolutnie zbędnysmile

                        Ps. Przy okazji operacji mały był też konsultowany endokrynologicznie.
                        • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 30.04.10, 10:22
                          Ago bardzo dziekuje ci za list normalnie mnie podnioslas na duchu. No u nas
                          wszyscy lekarze czakaja do operacji bo zgodnie twierdza ze to moze byc przyczyna
                          niejedzenia. Kacper ma dwie ogromne przepukliny, wszytkie jego jelita sa w
                          workach mosznowych(badanie usg)wiec jak mu wyjda one to jajka ma az do swoich
                          kolanek okropnie to wyglada i tym bardziej ze mamy problem z kupami potzrebne sa
                          nawet codzienne lewatywki. Dlatego bardzo mnie ucieszyla twoja odpowiedz. Mam
                          nadzijee ze nie bedzie tylko powiklan. Mam nadzieje ze ruszy licze na to i
                          wierze bo juz jest bardzo ciezko, maly nie spi w nocy tylko nozkami przebiera
                          widzimy ze mu one bardzo przeszkadzaja. Dom operacji moze sie uda tak z 5500 g
                          zobaczymy.

                          Duzo zdrowka dla Franusia.A jak teraz chlopak sie miewa??Tez widze ze sporo
                          przeszedl.Tak jak moj Kacper poczatki byly kiepskie ale oby teraz naszym
                          maluszkom szlo tylko z gorki.
                          Pozdrawiam.
                          • tolka11 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 30.04.10, 11:07
                            U nas przepuklina to zabieg jednego dnia, rano przychodzisz, o 9
                            zabieg, a o 19 do domu. Miłosz miał 2 ogromne pachwinowe - pierwsza
                            operowaną w wieku 6 m-cy (3 korygowane), drugą w wieku 12 m-cy (9
                            korygowanych), były to najlżejsze operacje jakie przechodził.
                            Naprawdę. Spoko.
                            Młody urodził się w 28 tygodniu z wagą 880 gr, 37 cm.
                            Teraz ma 7 lat, wazy w normie, ale ma 109 cm czyli jest ok 20 cm
                            niższy od rówiesników. Miał badania hormonalne, badania hormonów
                            tarczycy. Rośnie, ale baaaaaardzo powoli. Z tym, ze u nas nie ma
                            mowy o hormonie wzrostu, bo jesli wszystko jest ok w gospodarce
                            hormonalnej to podanie tego hormonu może narobić dużo szkód. Bierze
                            się go pod uwagę tylko, gdy dziecko NIE ROŚNIE. To samo potwierdził
                            nam Boston, gdy konsultowaliśmy oczy Miłosza.
                            Popatrz - moja pierwsza urodziła się z wagą 4 kg, a na rok ważyła 8
                            kg (brak poczucia głodu), wyniki były ok, więc nie panikowałam za
                            bardzo.
                            Spokojnie, twoje dziecko ma 6 lat, zeby dorównac rówiesnikom w
                            rozwoju, głównie psychicznym. W rozwoju fizycznym czasem trwa to
                            dłużej, aż do okresu dojrzewania. Oczywiście trzeba kontrolować,
                            robić badania, jak najbardziej.
                            Pozdrawiam
                            • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 01.05.10, 09:05
                              Tolka11 twoj synek mial wage podobna do mojego Kacperka. Ja sie nie znam
                              wiem tyle ze jego neonatolog powiedziala ze jak skonczy rok da skierowanie do
                              endokrynologa i ewentualnie bedzie mial podany hormon wzrostu. Neurolog zreszta
                              tez kiedy wspominala ze u dzieci z ciezka hipotrofia jaka mial Kacper hormon
                              wzrostu bardzo czesto sie podaje. Wiec nie wiem jak to jest pewnie przed
                              podaniem go bedzie mial mnostwo badan.Kacper naszczescie na dlugosc rosnie widze
                              po ubrankach teraz nosi 68 a nawet 74cm wiec jest spoko. Gorzej z waga ale mam
                              nadzieje ze nadrobi choc troche po tej operacji.Faktycznie twoja coreczka byla
                              drobniutka ale rozwijala sie prawidlowo? Ja na poczatku sie balam ze jak Kacper
                              bedzie taki chudziutki to mu rozwoj fizyczny stanie i nie zacznie siadac i
                              chodzic ze jak bedzie wazyl 7 kg to przeciez nie zacznie chodzic itd. ale po
                              rozmowie z rehabilitantka sie uspokoilam, stwierdzila ze to mu nie bedzie
                              przeszkadzac wiec mam nadzieje ze tak bedzie i juz troche odpuscilam mu z ta waga.

                              AgoKacperka jajka czuc przez worek i musze uwazac zeby mu nie scisnac jak
                              wciskam przepukliny.No ja tez mam nadzieje ze po operacji Kacper bedzie mogl na
                              brzuzku wiecej lezec i bedzie mu latwiej siadac bo teraz jak jest bez pieluszki
                              i siedzzi to widze jak ten biedny siusiak miedzy brzuszkiem a pzrepuklinami
                              siedzi taki scisniety i jak dluzej jest to zaczyna go bolec. Mam nadzieje ze to
                              sie skonczy i zacznie na brzuszku wiecej sie gimnastykowac bo teraz to bardzo
                              zadko lezy bo albo od razu sie przekreca albo placze i wtedy jak juz wyjda to
                              caly dzien jest niespokojny.Gratulujemy zabkowsmile u nas jescseze ni widu ni switu
                              zeba.Boje sie tej operacji wlasnie szcegolnie uspania ale mam nadzieje ze
                              pojdzie dobrze Kacperek neurologicznie jest w porzadku wiec musi pojsc gladko i
                              sprawnie. U nas zabieg bedzie trwal 3 dni (1-przyjecie i badania,2-operacja,3-
                              do domu) i sa dwie teorie albo zrobia druga przepukline za kilak dni i w
                              szpitalu bedziemy 10 albo po miesiacu druga zobaczymy na miejscu co powiedza.
                              Mam tylko nadzieje ze sie nie rozchoruje bo juz 2 razy mu sie udalo wywinac.A my
                              jestesmy rehabilitowani NTD-Bobath wiec nie bedziemy musieli zmieniac.
                              Mam jedno pytanie czy po operacji sa duze blizny? i czy dziecko jak sie obudzi
                              to mocno cierpi? Czy to go boli? Ja najgorzej boje sie widoku Kacpra znowu w
                              szpitalu podlaczonego pod te rurki.Ale wierze ze bedzie dobrze.
                              Pozdrawiam.
                              Kasia, mama Kacperka 30tc 890 gram.
                              fotoforum.gazeta.pl/5,2,kiri77.html
                              • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 01.05.10, 16:03
                                kiri77 napisała:

                                > U nas zabieg bedzie trwal 3 dni (1-przyjecie i badania,2-operacja,3-
                                > do domu) i sa dwie teorie albo zrobia druga przepukline za kilak dni i w
                                > szpitalu bedziemy 10 albo po miesiacu druga zobaczymy na miejscu co powiedza.
                                >
                                > Mam jedno pytanie czy po operacji sa duze blizny? i czy dziecko jak sie obudzi
                                > to mocno cierpi? Czy to go boli? Ja najgorzej boje sie widoku Kacpra znowu w
                                > szpitalu podlaczonego pod te rurki.Ale wierze ze bedzie dobrze.
                                > Pozdrawiam.
                                > Kasia, mama Kacperka 30tc 890 gram.
                                > fotoforum.gazeta.pl/5,2,kiri77.html


                                Kasiu, z tego co mi chirurg wspomniał to metoda operacji zależy od ośrodka.
                                Franek ma bliznę coś jak ja po cesarce, tylko w zależności od kanału, który jest
                                operowany są one odpowiednio po prawej lub lewej stronie. Po operacji dzieci
                                dostają kroplówki ze środkiem znieczulającym. Mój malec ze względu na powikłania
                                przy znieczuleniu wylądował po pierwszym podejściu na OIOMie i po operacji tam
                                wrócił. Pierwsze dwie doby był zupełnie spacyfikowany lekami. Potem te kroplówki
                                a później czopeczki p/bólowe w dupcię.
                                U Was pójdzie na pewno oksmile My od początku wiedzieliśmy, że operacja u Franka
                                jest związana z dużym ryzykiem przy znieczuleniu - raz że neurologicznie, dwa ze
                                względu na dysplazję. Lekarze robili wszystko by było podpajęcze a w sumie
                                skończyło się na narkozie i intubacji. I tak kurczak miał dwa w jednymsad Jednego
                                dnia znieczulenie podpajęcze, drugiego narkozę.
                                Ja Ci powiem, że jak chirurdzy poprosili mnie sprzed bloku do siebie i zaczęli
                                mówić że odstąpili od operacji, opowiadać co się stało i że OIOM, to myślałam,
                                że tego po prostu nie przezyję.. Każda z nas ma chyba jakis próg odporności i
                                widok tak dużego dziecka pod tlenem, z sondą w nosku, czujnikami przyklejonymi
                                do klatki piersiowej, to po prostu koszmar.. Ale udało nam się trafić na
                                cudownych lekarzy. I Franka wyciągnęli z tego a i ze mną obchodzili sie jak z
                                jajkiem, żebym im tam nie fajtłasmile (bo 600 km od domu, kto by mnie z podłogi
                                zbierał?smile. No to i ja się u Ciebie wygadałamsmile

                                Ale powiem Ci, że po operacji....jajeczka jak malowane..wink

                                A poważnie (choc zdanie powyżej też poważnie..wink ) obrzęki duże maja prawo się
                                wchłaniać ponad miesiąc.
                          • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 30.04.10, 11:14
                            Kiri, Franek tez miał jajka po kolana a własciwie to worek mosznowy, bo lekarze
                            jąderek nie mogli znaleźć.. Ja cały czas mówiłam lekarzom, że Franek jajka na
                            pewno ma, bo ja chcę babcią zostaćsmile Po prostu zawieruszyły się w jelitach i nie
                            nyło ich widać w obrazie usg.
                            Teraz, jak ci pisałam, od dwóch tygodni jest już ok, tzn mały doszedł do siebie
                            i: 1. zaczął jeść, 2. ruszył wreszcie z rozwojem fizycznym!!!! To mnie cieszy
                            najbardziej, bo krasnal był strasznie do tyłu. Od tygodnia dotyka stópek
                            łapkami, od 4 dni obraca się z pleców na brzuszek, no i jedyneczki mu się
                            wyrznęły, co z przepukliną nie ma nic wspólnego, jednakowoż cieszysmile Mam
                            nadzieję, że mały wreszcie ruszysmile
                            Samej operacji się nie obawiaj. U nas było trochę stresu, bo mały ma "bogatą
                            przeszłość neurologiczną" i były obawy co do znieczulenia. Oczywiście - tak jak
                            pisałam w poście wczesniejszym - doszło do powikłań, niestety, ale krasnal był
                            znieczulany przez super specjalistów, którzy zareagowali błyskawicznie i dlatego
                            dziś nie jest roślinką. Będę im za to wdzięczna do końca zycia. Skończył się
                            OIOMem, 2 podejściami do operacji, no ale mamy happy end (mam nadzieję.
                            Chirurdzy uprzedzili mnie, że jest 10% szansy na to, że przepuklinę wywali
                            ponownie. Trzeba oszczędzac mięśnie brzucha. Stąd mały ma zakaz rehabilitacji
                            metodą Vojty i mamy przejśc na NTD-Bobath, co mnie zresztą b cieszy.
                            Ufff... rozpisałam się. Jakbyś coś chciała wiedzieć, to pytajsmile
                            • tolka11 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 01.05.10, 10:25
                              Moja Judyta (to ta, co urodziła się z wagą 4 kg i na rok ważyła 8
                              kg) teraz ma 157 cm i waży 34 kg.
                              W wieku 5 m-cy siadała samodzielnie,mając 6 m-cy raczkowała i
                              stawała w łóżeczku, w wieku 9,5 m-ca chodziła. Nikt jej nie
                              prowadzał za ręce, nie sadzał. Taka była szybka, choć to nie jest
                              dobre, bo potem miała trochę kłopotów z kręgosłupem - był zbyt słaby
                              na tak szybki rozwój. Widzisz sama, że waga tu nie miała nic do
                              rzeczy. Swoją drogą mając 2 lata wazyła 10 kg i miała 105 cm wzrostu.
                              • tolka11 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 01.05.10, 10:27
                                A i jeszcze: Miłosz mając rok (korygowane 9 m-cy) nosił ubranka na
                                80 cm. Czyli małe.
                                Jak patrzę na jego młodszą też wczesniaczą siostrę to się czasem
                                zastanawiam, co za sterydy podali mi w 27 tygodniu, bo raczej nie
                                były na rozwój pęcherzyków płucnychwink Mam dziecko olbrzyma.
                                Nie ma reguły, nawet wśród rodzeństwa.
                              • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 02.05.10, 21:35
                                Dziekuje wam bardzo kochane mamusie.smileUspokoilyscie mnie na tyle na
                                ile sie dalo big_grin
                                Ago dzieki tobie wiem jak to bedzie wygaldalo i juz sie tak nie boje
                                dobrze ze dadza mu cos przeciwbolowego nie chce zeby cierpial. A my
                                mamy wczensiakow chyba najbardziej boimy sie ponownego widoku
                                naszych dzieci w szpitalu bynajmniej ja chcialabym miec tamten okres
                                tylko w dalekiej pamieci.Ja jestem bardzo slaba wiec napewno jak go
                                zobacze po operacji bede wyla jak bobr ale dzikei tobie wiem na jaki
                                widok mam sie nastawic.Tak jak Ago mowilas ze Twoj synek zaczal jesc
                                to i mam nadzije ze Kacper tez ruszy. Jak mu cos sie w tych
                                jelitkach poprzestawialo i robil 3 kupy dziennie to i jadl wiecej i
                                chetniej a jak teraz znowu nie robi i lewatywki to i jesc nie chce i
                                zjada kilka lyzeczek moze znowu jakos mu sie zle ulozyly i mu ciezko
                                zrobic te kupki ale juz niedlugo i licze na zmiane o 360 stopni w
                                koncu bedzie brak krzyku i bolu jak wyjda.
                                A mam jeczcze jedno pytanie. Czy jak Franiowi zrobili najpierw jedna
                                strone to ta druga mu mocno pzreszkadzala tak jak wtedy? Czy jakby
                                zrobila sie mniejsza? Czy byla tak samo duza? Boje sie ze jak Kacper
                                bedzie chcial pzrepchnac kupe to ta zrobiona pusci albo te jelita z
                                jednej przejda na druga i sie rozerwie. Czy po tej pierwszej
                                operacji zauwazylas ze Franiowi jest lepiej, ze wiecej je? Czy
                                dopiero po tej drugiej jak juz wszytkie jelitka mial w brzuszku??
                                Trzymaj za nas kciuki.smile

                                Tolko to bardzo szybciutko Twoja Judytka sie zabarala za
                                chodzenie.Mowilas ze ona na rok miala 8 kg wiec jak poszla w 9,5mc
                                to byla szczuplutka jak szczypiorek hehe. Mam nadzieje ze Kacper tez
                                choc chudziutki da sobie rade ze wszytkim. A swoja droga masz sie z
                                tymi swoimi babelkami, kazde dziecko inne i faktycznie tak jak mowia
                                kazde dziecko ma swoj rytm i czas na wszytko. Moj jest dlugasny tak
                                mi sie wydaje na siatkach dla wczensiakow jestesmy na 25 centylu
                                wiec nie jest zlesmile
                                • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 02.05.10, 22:33
                                  kiri77 napisała:

                                  >
                                  > A mam jeczcze jedno pytanie. Czy jak Franiowi zrobili najpierw jedna
                                  > strone to ta druga mu mocno pzreszkadzala tak jak wtedy? Czy jakby
                                  > zrobila sie mniejsza? Czy byla tak samo duza? Boje sie ze jak Kacper
                                  > bedzie chcial pzrepchnac kupe to ta zrobiona pusci albo te jelita z
                                  > jednej przejda na druga i sie rozerwie. Czy po tej pierwszej
                                  > operacji zauwazylas ze Franiowi jest lepiej, ze wiecej je? Czy
                                  > dopiero po tej drugiej jak juz wszytkie jelitka mial w brzuszku??
                                  > Trzymaj za nas kciuki.smile
                                  >

                                  Kasiu, Franek po drugiej stronie ma tylko wodniaka. Chirurdzy powiedzieli, że
                                  zostawiają i trzeba trzymac kciuki, żeby nie "wywaliło". Narazie nie wywaliło,
                                  mimo, ze mamy za sobą kilka ataków płaczu - i to nawet kilka dni po operacji
                                  (Franula złapał rotawirusa na oddziale - jakby mało było - no i było trochę
                                  akcji). Ja strasznie się bałam, że Frankowi lewą stronę wywali - bo wcześniej
                                  wszystkie jelita pakowały sie z prawej strony, byłam troszkę zła na chirurgów,
                                  że od razu nie łatają obu stron tym bardziej, że u małego każde znieczulenie
                                  związane jest z dużym ryzykiem. Ale jak mi wytłumaczyli - takie sa metody pracy
                                  w instytucie. Najwyraźniej mieli rację, bo nic się nie dzieje! Kasiu, Franek
                                  jest innym dzieckiem odkąd jelita mu nie dokuczają! Ty wiesz, że dziś po kąpieli
                                  ważył 6.930!! To oznacza, że od chwili powrotu do domu i dojścia do siebie
                                  przybrał już ... 700 gr!! W dwa tygodnie!! To istne szaleństwo. Robi się z niego
                                  buła w oczachsmile Do tej pory był ino długi (50 centyl dla wczesniaków poniżej 32
                                  hbd) a wagowo kiepściuchno (10 centyl), dziś juz prawie wskoczył na 25smile JA
                                  wiem, że to szaleństwo z tą wagą, ale chyba wszystkie mamy wczesniaków mamy
                                  lekką obsesję na punkcie wagismile
                                  Kup sobie już do domu paracetamol w czopkach, schowaj do lodówki, żebyś miała
                                  jak tylko wrócisz do domu. Nie bój się o ból, lekarze nie pozwolą na to,
                                  Kacperek będzie stale dostawał coś w żyłęsmile

                                  Ciekawa jestem jakie znieczulenie u was zastosują. Coś lekarze wspominali na
                                  konsultacji chirurgicznej?

                                  My zgłosiliśmy się na konsultację najpierw do szpitala we Wrocławiu. Czekaliśmy
                                  2 mies na termin. Franek został zakwalifikowany do operacji w trybie pilnym. Już
                                  wtedy lekarz powiedział mi, że tryb pilny oznacza min 3 mies oczekiwania
                                  na...wyznaczenie terminu. A i to obiecać nie może że uda się w 3 mies. Stąd
                                  Warszawa. Ty wiesz, że terminu operacji nie wyznaczono małemu do dziś? To jakaś
                                  paranoja.. Bo limity, kontrakty.. wrrrr... pieprzony NFZ.. Ja z małym jade 13
                                  maja do Wawy m.in. na kontrolę chirurgiczną. Mam nadzieję, że jak wrócę to
                                  będzie tu już relacja z Waszego pobytu w szpitalu a kacperek będzie na etapie
                                  nabierania ciałkasmile

                                  Acha, pierwsze dni po operacji Franek jadł b mało (jak już wyszedł z OIOMu),
                                  lekarze mówili mi, że jelita po prostu "potrzebują czasu" na poukładanie się w
                                  brzuchu.
                                  • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 02.05.10, 22:36
                                    Kasiu - wazna sprawa. Rozmawiaj z lekarzami, żeby założyli małemu wszystkie szwy
                                    rozpuszczalne. Nie wszędzie to robią. Najczęściej te na zewnątrz są takie do
                                    zdejmowania (oszczędność). Frankowi założono wszystkie rozpuszczalne, na ranę
                                    miał przyklejone plasterki (chirurdzy nazywali je bodaj "stripki"), które kazano
                                    mi odkleić po tygodniu podczas kąpieli. Odeszły pięknie. Zero stresu dla malca
                                    związanego ze sciąganiem szwów.
                                    • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 08:29
                                      Dziekuje Ci bardzo Agnieszko napewno zwroce uwage na te szwy.
                                      U nas tzn w Gdyni Redlowie na termin sie czeka okolo miesiaca. Maly
                                      mial byc juz w styczniu operowany ale przelozylismy poprawilo sie (a
                                      on byl tak maluski ze sie balismy)do czasu niestety kolejna mial
                                      miec w kwietniu ale sie rozchorowal wiec to nasze 3 podejscie mam
                                      nadzijee ze udane bedzie. Lekarze kazali wziac zaswiadczenie ze nie
                                      ma przeciwskazac do znieczulenie ogolnego wiec domyslam sie ze go
                                      calego beda chcieli uspac.Kacperek jelita wszytkie ma w tych
                                      przepuklinach i boje sie ze jak czesc wsadza do brzuszka to ta druga
                                      czesc bedzie dalej z jednej strony i ze tak nic to zabardzo nie
                                      pomoze a ze wlasnie wywali po tej operowanej. Tez bym chiala zeby od
                                      razu zrobili 2 strony ale u nas tez nie robia. Moze sie uda w ciagu
                                      tych 10 dni zrobic (tak bylo mowione za pierwszym razem)
                                      A jak pieknie Franio tyje. No Kacper miesci sie w 25 centylu(dla
                                      dzieci ponizej 32 tc) ale z waga jestemy ponizej 3 centyla i to
                                      bardzo daleko mam nadzije ze nadrobi. A to prawda ze z ta waga
                                      troche obsesji jest. U mnie szczegolnie tym bardziej ze byl okres ze
                                      Kacper nie chcial wogole jesc. Ciagle taki moj malutki chlopczyk. A
                                      jak Tolka powiedziala ze jej coreczka tez byla drobna i z rozwijala
                                      sie fizycznie prawidlowo troche sie uspokoilam. Mysle ze jak zrobimy
                                      te przepukliny Kacperkowi bedzie latwiej.

                                      Nie no strasznie mieliscie z tymi terminami to jest wogole bez
                                      sensu. Nam wogole kazali czekac jak Kacper skonczy rok dopiero
                                      bedzie mozna robic niby ta opeacje ale pojechalismy do chirurga i
                                      tak go napastowalismy ze w koncu dal nam skierowanie. Ja wogole sie
                                      dziwie ze takich duzych pzrepuklin nie robia malenstwom tzn nie chca
                                      robic zabardzo wola czekac(niby wlasnie ze wywali)no wiadomo tylko
                                      jak uwieznie to robia natychmist ale najsmieszniejsze bylo to ze
                                      ciagle nam mowili ze to go nie boli. Jak moglo to go nie bolec jak
                                      czasami az siny z bolu sie robil i placzu krzyczal tak ze nie
                                      wiadomo bylo co robic.Teraz tez spac nie moze ciagle nozkami
                                      przebiera buzi sie z placzem co chwiele. No i te nieszcesne lewatywy
                                      ochhh... szkoda gadac.
                                      A Franus mial z tej jednej strony i wodniaka i przepukline? Ale
                                      malutki zaczal jesc dopiero po tych 2 operacjach? Jak juz nie mial
                                      zadnej przepukliny? Czy juz bylo lepiej jak mu ta jedna strone
                                      zoperowali?
                                      • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 09:26
                                        kiri77 napisała:

                                        >
                                        > A Franus mial z tej jednej strony i wodniaka i przepukline? Ale
                                        > malutki zaczal jesc dopiero po tych 2 operacjach? Jak juz nie mial
                                        > zadnej przepukliny? Czy juz bylo lepiej jak mu ta jedna strone
                                        > zoperowali?
                                        >

                                        Dobrze, że nie musicie czekac tak długo w kolejce na operację. To jest
                                        absolutnie chore - kwalifikuja dziecko do operacji w trybie pilnym i każą czekac
                                        min 3 mies. Szkoda słów.
                                        Narazie nie dzwonię do Wrocławia do szpitala, żeby "wypisać Franka z kolejki",
                                        bo w razie jak mu wywali tę przepuklinę po lewej stronie.. A i tak jak zadzwonią
                                        do mnie z terminem to dopiero jakieś 2-3 tyg przed operacją.

                                        Mały jest po operacji prawej strony, teraz 13 maja jedziemy na konsultację.
                                        Kiedyś gdzieś czytałam świetny artykuł o przepuklinach. był tam taki rysunek,
                                        spróbuję opisać (pewnie b niefachowo ale w miarę obrazowo się postaram): wodniak
                                        to otwarty kanał przez który dostaje się do moszny płyn, jeśli ten kanał sie
                                        poszerzy to wchodza przez niego jelita. Na moje oko przez lewy kanał jelito nie
                                        wlazło jeszcze. Moszna jest ciągle lekko powiększona (lekko w porównaniu z tym
                                        co było przed operacją), ale jak mówili chirurdzy - pisałam już o tym - obrzęk
                                        może wchłaniać się miesiąc a nawet ponad miesiąc po tak ogromnej przepuklinie.
                                        Na początku moszna była jeszcze przebarwiona, jakby z siniakiem, ale chirurdzy
                                        mówili, że to normalne (my po operacji spędziliśmy w szpit jeszcze 2 tyg,
                                        chirurg przychodził do małego praktycznie codziennie).
                                        Franek dostał najpierw znieczulenie zewnątrzoponowe, w kręgosłup, i gdyby nie te
                                        powikłania to by z tym znieczuleniem operowali.
                                        A kiedy wy dokładnie jedziecie do szpitala na operację?
                                        • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 11:29
                                          No Agnieszko my mamy 12 maja czy juz bardzo niedlugosmile U Kacperka jelita sa i po
                                          praweij i po lewej stronie wiec tak ciezko mu przepchac kupki bo przez te petla
                                          w lewej mosznie a potem przez jelita w prawej(albo odwrotnie) musza one przejsc
                                          a to ponad jego sily. My wodniaka nie mamy ale te dwa wrota trzeba zamknac bo on
                                          caly czas ma jelita na zewnatrz tzn nie chowaja mu sie w brzuszku zawsze ma
                                          wypukle i napiete worki mosznowe.U nas lekarz stwierdzil ze wrota przepuklin sa
                                          ogromne i ze ryzyko uwiezniecia jest znikome to chcieli czekac do roku ale
                                          naszczescie wymusialam skierowanie i beda musieli zrobic.Napewno opisze co i jak
                                          u nas bylo no i jak maly sie czuje mam nadzieje ze pojdzie sprawniej i jak
                                          zalataja jedna strone to i druga sie troche zmniejszy i nie bdzie mu tak
                                          dokuczac a wtedy jak i druga bedzie zrobiona to juz bedzie cacy big_grin
                                          Dziekuje Ci za wszytkie informacje Agnieszko bardzo mi pomoglas i pocieszylassmile
                                          • tolka11 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 11:49
                                            A u was tną?
                                            Miłoszowi najpierw robili prawą stronę, bo przepuklina była tak
                                            ogromna, ze miał jelita cały czas w jądrach i poza tym miał tam
                                            wodniaka. Ale u nas robią tylko laparoskopowo, nie tną, są tylko 2
                                            małe dziurki, których teraz po latach nie widać. I Miłosz oczywiście
                                            dostał po operacji przeciwbólowe, ale wieczorem byliśmy w domu (już
                                            pisałam to 1 dzień u nas) i sama podawałam srodki.
                                            W tzw międzyczasie przechodziliśmy operacje oczu (tzw witrektomie i
                                            usunięcie jaskry) - taka operacja trwa około 3 godzin i jest
                                            obciążajaca dla dziecka, a mimo to następnego dnia jest wypis i do
                                            domu. Najbardziej po tych operacjach bałam się podróży - 300 km do
                                            domu. Ale jakoś poszło.
                                            • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 15:08
                                              o Widzisz Tolka ja nawet nie mialam pojecia ze moze byc
                                              laparaskopowo i raczej tak jak u Agnieszki Kacper chyba bedzie ciety
                                              bo az 3 dni mamy byc w szpitalu. A ostatnio spotkalam mame w OWI i
                                              jej synek tez mial robiona pzrepukline i wlasnie na wieczor wyszedl
                                              wiec nawet nie spytalam jak mial robiona i moze faktycznie gdzies
                                              robia fajnie laparaskopowo a u nas chyba tnasad Kacper tez ma
                                              wszytkie jelitka w workach mosznowych sad No nam mowili 3 dni ze
                                              bedziemy na oddziale wiec teraz juz nie wiem, moze zle zrobilam i
                                              powinnam poszuszkac szpitala gdzie robia to laparoskopowo? A czy
                                              usypiali Miloszka czy tylko w kregoslup dostal znieczulenie?
                                              • tolka11 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 16:11
                                                Usypiali, bo on do 10 m-ca życia był w stanie wegetatywnym i lepiej
                                                było nie ryzykować. Od momentu oddania go na blok operacyjny do
                                                otrzymania z powrotem mijała niecała godzina.
                                                Wiesz paradoksalne jest to, że w normalnym szpitalu robią
                                                laparoskopowo. A w prywatnej klinice obok za pieniądze tną. pytałam
                                                dlaczego i mój chirurg twierdził, że laparoskopowo jest duzo
                                                trudniej, trzeba doświadczenia, a pocięcie to łatwizna. Dla nich
                                                oczywiście. tyle, że laparoskopowo oznacza 2 x czyli każdą
                                                przepuklinę osobno w innym terminie.
                                                teraz już się nie zadręczaj, wszystko masz załatwione i już. Spoko.
                                                To zabieg, nie taki straszny. naprawdę.
                                                • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 03.05.10, 16:53
                                                  Kasiu, blizna Franka ma ok 5 cm długości.
                                                  W kręgosłup miał mieć znieczulenie wyjątkowo ze względu na te swoje problemy
                                                  neurologiczne i dysplazję (chodziło o to by go nie intubować, przy
                                                  zewnątrzoponowym miał dostac tylko jakiś lekki wytłumiacz w żyłę żeby nie był
                                                  całkiem przytomny w trakcie operacji i miał oddychac samodzielnie). No ale się
                                                  nie udało. Z tego, co pisała Tolka (i co jest logiczne), to znieczulenie dobiera
                                                  się do problemów dziecka. Gdy mały leżał na OIOMie widziałam taką wielką plansze
                                                  na ścianie, było to zestawienie badań prowadzonych w IMiDz nad wcześniakami z
                                                  przepuklinami. Wynikało z niego, że akurat w Instytucie w pierwszej kolejności
                                                  stosuje się znieczulenie podpajęcze.
                                                  Sama operacja trwała jakieś 40 min, chirurdzy wyszli z bloku, uspokoili mnie, że
                                                  tym razem wszystko poszło pieknie. Ale potem czekałam ponad godzinę aż Franek
                                                  zacznie sobie radzić oddechowo i powiem ci, że ta godzina była 100 x gorsza niż
                                                  operacja.
                                                  W każdym razie - jak pisała Tolka - w sumie jak Kacperek nie ma żadnych obciążeń
                                                  to sam zabieg to naprawdę rutyna.. Jedyne co, to fakt, że przy tak dużych
                                                  przepuklinach chirurdzy mają więcej fastrygowania.
                                                  Ale zobaczysz jak się zmieni jakość waszego życia. Już po pierwszej operacji!
                                                  Przed operacją dostaniesz dokładną ankietę do wypełnienia, wieczorem przyjdzie
                                                  do ciebie anestezjolog na rozmowę, żeby ustalić wszystkie szczegóły znieczulenia
                                                  i postępowania po. Będzie dobrze!!
                                                  U Franka poprawa była tak znacząca, że nie tylko zaczął jeść ale i z tydzień,
                                                  półtorej tyg temu wreszcie obrócił się z pleców na brzuch!! Z dwa tyg temu
                                                  dotknął pierwszy raz swoich stópek! Ja mu tej przepukliny w ogóle nie
                                                  odprowadzałam, lekarze nie kazali, jelitka cały czas były w worku mosznowym. W
                                                  sumie po operacji miał ino dla wspomagania wkładany cewnik w odbyt żeby
                                                  sprowokowac kupkę a potem pooooszło samo z siebie (abstrahując od rota, przez
                                                  którego po kilku dniach poszło aż nadto).
                                                  • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 04.05.10, 21:02
                                                    No u nas tez niestety bedzie jedna w jednym terminie a druga w drugim. Wiec nie
                                                    wiem moze bedzie i laparaskopowo juz sie pogubilam w tym hehe za tydzien sie
                                                    dowiem i napewno wam Mamusie odpisze. Co do znieczulenia tez zobacze. No i
                                                    jakos wytrzymam ta nieclaa godzine ale bede wystraszona ze hoho. Mam nadzieje ze
                                                    mu to slicznie zrobia smile Wiesz Agnieszko tez mam nadzieje ze Kacperka bedzie
                                                    mozna w koncu na ten brzuszek klasc jak juz nie beda mu przeszkladzam moze i sie
                                                    wezmie za pelzanie bo juz sie zabiera ale niestety odepchnie sie raz i tak jakby
                                                    ciagnie za soba jajka tak je obciera i zaczyna plakac bo to chyba go boli on na
                                                    nich lezy a nozki w gorze sa na golaska to strasnzie wyglada. Bede dziewczynki
                                                    pisala jak nam idziebig_grin Dzieki wam Tolko i Agnieszko juz sie tak nie boje,
                                                    jestem spokojniejsza, i przedewszytkim wiem na co mam sie przygotowac. Jestem
                                                    wam wdzieczna z calego sercabig_grin Wielkie buziakismile
                                                  • aga.n.f Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 04.05.10, 21:16
                                                    Kasiu, to trzymajmy za siebie na wzajem kciuki, bo ja z Frankiem jadę 12.05 do
                                                    Wawy do IMiDz - będzie przede wszystkim kontrola chirurgiczna no i badania
                                                    neurologiczne (w tym EEG), żeby sprawdzic czy to co się zadziało na stole
                                                    pozostawiło jakiś ślad. mam nadzieję, że nie..

                                                    A coś jeszcze chciałam Ci napisać o tej cholernej przepuklinie,
                                                    ale...zapomniałamsad Wot starość paniesmile Jak sobie przypomnę, dopiszęsmile
                                                  • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 05.05.10, 09:33
                                                    Oczywiscie ze bedziemy za Franka trzymac kciuki.I mam wielka nadzieje i pewnosc
                                                    ze nie zostawilo i z Franiem jest wszytko oksmile Napisz koniecznie jak wyszly
                                                    badania bede o was myslalasmile
                                                    No a KAcper znowu wczoraj mial atak juz dawno ich nie mial wiec coraz bardziej
                                                    ciesze sie ze to juz niedlugo. plakal nam 2 h w nocy i nic nie pomagalo, jelito
                                                    chyba mu sie jakos zakrecilo i bardzo bolalosad pozostaje odliczac dni no i
                                                    trzymac kciuki zeby sie nie rozchorowal ehhh....
                                            • tomslas Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 06.05.10, 08:49
                                              Jeżeli chodzi o bardzo dobre leczenie chorób oczu dzieci to polecam Poznań i dr
                                              hab. Więckowską. Na wielu forach ludzie piszą bardzo dużo pozytywów do których
                                              sam się przychylam. Z tego co pamiętam to przyjmuje w
                                              bon-medic. Wiem też że do niej są roczne kolejki.
                                              • kiri77 Re: Kacperek 8,5 mc :) co u nas....... 06.05.10, 08:54
                                                Tomslas chyba sie cos Tobie pomylilo , bo my aqrat z oczkami nie mamy problemu.
                                                Kacperek ma zdrowe oczka.
    • tomslas Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 07.05.10, 09:35
      Przepraszam, mój błąd, odpowiedziałem nie na tym wątku. Jeszcze raz przepraszam...
      • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 14.05.10, 19:48
        Witajcie drogie mamusie. Zdaje relacje z operacji Kacperka. W czwartek o 9 mial
        operacja trwala 1,5 h i nasz szkrabik wrocil baaaardzo spiacy i spal caly
        wczorajszy dzien. Dzis juz go nic nie bolalo i nawet zrobil 3 kupki !!!!! i
        zjadl sporo jak na niego. Jestem zachwycona. No ale to nie koniec jestesmy
        jeczcze w szpitalu(teraz jest z nim maz na noc a ja przyjechalam sie wyspac do
        domu) we wtorek bedzie mial operowana druga strone. Lekarze podczas operacji
        uznali ze sa tak duze i sie boja zeby mu nie peklo jak wypcha ta nieoperowana
        druga strone dlatego odczekaja 4 dni i bedzie druga operacja (przezrwa miedzy
        narkozami)Jestem zadowolona i ciesze sie ze ta gehenna sie skonczy. Mam nadzieje
        ze ta druga strona pojdzie tak samo gladko jak pierwsza i nie bedzie powiklan.
        Jak go oddawalam pielegniarka tuz przed operacja to ryczalam jak bobr jakby mi
        serce ktos wydzieral. Naszczescie poszlo wszytko dobrze i wrocil do nas.
        Na oddziale jest dusza towarzystwa zaczepia wszytkie pielegniarki. Puszcza oczka
        , zaczepia, gada do nich, robi minki, podaje czesc normalnie slodziak jakich malo.
        Zdam relacje jak juz bedziemy w domku podejrzewam srode albo czwartek smile
        • bootylicious1985 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 14.05.10, 21:57
          super wieści! cieszę się ogromnie i trzymam kciuki za powodzenie
          kolejnego zabiegusmile musi być dobrze!!!!!!!!! tzrymajcie się
          cipeło smilekiss
          • aga.n.f Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 18.05.10, 10:02
            Super!smile
            Myślę o Was nieustannie.
            My właśnie wróciliśmy ze szpitala. Mały jest po kontroli chirurgicznej. Wszystko
            jest niby ok, ale robi się takie uwypuklenie poniżej linii cięcia..sad Lekarz
            powiedział, że wszystko okaże się jak mały zacznie się pionizować. Albo
            wytrzyma, albo znowu mu wywali.. No ale mam nadzieję,że wytrzyma, bo od 1,5 mies
            z Frank jest inne dziecko. No i te przespane noce.. Max 2 pobudki a nie tak jak
            wcześniej - wiesz dobrze co mam na myśli.
            No nic, trzymam kciuki za Was nieustannie. Odezwij się zaraz po powrocie ze
            szpitala.
            • kiri77 Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 19.05.10, 20:14
              Witam wrocilismy ze szpitala 8 dni, no bylo starsznie nudno i jestem cala
              pomalana od spania na krzesle.Jest Cudownie Kacperek smieje sie cieszy wogole
              nie placze 3 kupki dziennie no cudownie no i wcina tyle ze az sie boje dawac bo
              w zyciu tyle nie jadl zjada tyle co normalnie jadl w 3 dni teraz w 1 dzien.
              upomina sie jesc a wrecz krzyczy i jak widzi ze cos jemy to tylko wyciaga raczki
              i "da" albo krzyczy swoje "eeeee" normalnie nie poznaje synka. Do tej pory mogl
              zyc bez jedzenia a tu taka zmiana od razu po operacji praktycznie.No i wiem
              Agnieszko co znacza te noce . Bo od razu po pierwsszej operacji maly juz nie
              machal nozkami nie budzil sie w nocy i nie plakal. Normalnie cudownie jest big_grin
              wazy juz 5,52 kg przybral przez tydzien od wyjazdu do szpitala do dzisiaj 190
              gram ( wliczajac 2 dni glodowki podaczas operacji jestem zachwycona mam nadzieje
              ze tak bedzie dalej). Kacperek ma ladne ciecie i taka malutka blizne w zgieciu
              jak pod brzuszkiem wiec domyslam sie ze wogole nie bedzie widacsmile
              Agnieszko my tez trzymamy za Frania kciuki. Mamy teraz zupelnie inne dzuieci
              hehe smileJestem dobrej mysli i wierze ze teraz nie bedzie problemu z jedzeniem on
              juz czuje glod i sie dopomina i jak slicznie otwiera buzie no i..... zaczal pic
              mleko do tej pory nawet do buzi nie chcial wziac a teraz po 80-90 ml rano wypija
              po obudzenia. Normalnie szaleje ze szczescia big_grin
              • aga.n.f Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 19.05.10, 23:09
                Ależ się cieszę!!smile Cudnie!!smile
                Frankowi po - bo ja wiem - 2? 3? tygodniach "wielkiego żarcia" unormowało sięsmile
                Ale w 3,5 tyg przybrał 900 grsmile Teraz już spokojniejsmile
                Cieszcie się nowym bezprzepuklinowym życiemsmile
                Uściski dla Wassmile
                • gojapio Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 20.05.10, 00:29
                  miałam pisać z zapytaniem jak tam nasz rekordzista-niejadek, a tu
                  widzę, że kolega już zmienił konkurencję smile trzymam kciuki za to by
                  wkrótce był tłusty jak dzieciaki z pocztówek Anny Geddes smile
                  PS. przepraszam, że się nie odzywałam na priva, ale nasz Tłuścioch
                  (4900-6500 w niespełna dwa miesiące) po synagisie zaliczył zapalenie
                  oskrzeli i cały pobyt w Gdyni przesiedział w domu... w wakacje będziemy
                  już dłużej i nie na tak na wariata
                  jeszcze raz gratulacje!
              • czarnawrona.online Re: Kacperek 30 tc 890 gram 35 cm Gdańsk 20.05.10, 11:55
                SUUUUUUUUUER!! Oby tak już zawsze. Cieszę się razem z Wami. Buziaki. M.


                fotoforum.gazeta.pl/u/czarnawrona.online.html

                Aleksander 1997, 30 tc., 1000 g, 39 cm
                Lena 2009, 29 tc., 910 g, 39 cm
                • kiri77 U nas... 29.05.10, 11:24
                  U nas od operacj minal tydzien Kacper choc przybral tylko 30 gram na ten tydzien je bardzo duzo wedlug mnie bo zamiast 30-50 ml kaszki zjada 150-180 ml wiec juz sa to solidne porcjesmile mleko niestety znowu odrzucil stwierdzil chyba ze jak juz jest w domu nie musi pic mleka w szpitalu pil jak oszalaly znowu pokochal swoje kaszki hehe. Mam nadzieje ze i ta waga nam ruszy, mam tylko nadzieje ze to nie jest znowu jakis problem ktory nam wylezie ale nasza neonatolog ostrzegala nas ze skrajni hipotroficy bardzo ciezko przybieraja na wadze wiec musze sie z tym liczyc no i Kacper jest w ciaglym ruchu jak mnie rece to nozki mu non stop lataja to rowerek to machanie no nie usiedzi na miejscu nawet podczas karmienia czyms musi sobie pomachac wiec energi spala co nie miara.
                  No i dzien przed dniem mamy Kacperek powiedzial swoje pierwsze slowa"mama" i "baba" teraz nasz tym meczy do bolu jak tylko wyjde z pokoju krzyczy "mama" i mnie wola a jak jego tata wyjdzie (to Kacper nie umiejac zawolac jescze tata) to wola za nim "ma-ma"(jest to zupelnie inne mama heheh) "baba" zadziej mowi wtedy tylko jak mu sie zachce. wiec mamy gadulke w domu hehe.
                  No i w koncu polozony na brzuszku Kacper nie placze tylko lezy i podnosi pupcie do gory podkurcza nozki wiec zaczyna juz cos kombinowac ale jak pupcia w gore to glowka w dol wiec jesczse to troche potrwa zapewne ale juz zaczyna pzresuwac kolanka raz jedna raz druga. Mam nadzieje ze w koncu zalapie no ale o dziwo zapomnial jak sie siedzi juz tak stabilnie siedzial podparty raczkami i posadzony a teraz chwilka i sie przewraca. Ale mam nadzieje ze do tego tez wrooci. No i jego puszczanie oczek to jest aktualnie przeboj w rodzinie ale o dziwo do dziadka puszcza jak tylko dziadek poprosi do nas niezawszeuncertain Ma juz swoje humorki, charakterny chlopak nam rosniesmile
                  • aga.n.f Re: U nas... 29.05.10, 15:17
                    Kasiu, Twój Kacperek jest chyba 3 tygodnie młodszy od mojego Franka, prawda?
                    Jak czytam o jego osiągnięciach to mi normalnie szczęka opada.
                    A w kwestii siadania - często jest tak, że jak dzieciaczki opanowują kolejną
                    umiejętność, to tak się na niej skupiają, że zapominają o poprzedniej. Może Twój
                    Kacper tak teraz skupia się na próbach raczkowania?
                    Dzielny i zdolny ten Twój chłopaczeksmile
                    Pozdrowienia dla Was
                    • kiri77 Re: U nas... 29.05.10, 20:40
                      Agnieszko Kacoper od Frania jest 2 tygodnie mlodszy moj jest z 21.08.09. No
                      powiem ci szczerze ze o jego rozwoj umyslowy nie mam sie co martwic gorzej z
                      fizycznym. Tak bywa ze na ulicy ludzie zaczepiaja nas i pytaja sie ile on ma bo
                      wyglada jak 3 mc dziecko a zachowuje sie jak roczniak. To w szpitalu zrobil
                      furrore wszytklie pielegniarki siedzialy u nas i gadaly z Kacprem a on swoje
                      popisowe: oczka, dawanie czesc, przybijanie piatki,no i oczywiscie gadulstwo
                      niepciecietne to siedzialy tylko i z nim gadaly i nie mogly uwierzyc ze tak male
                      dziecko a tak rozwiniete no i on strasznie zaczepia przedewszytkim a jak zobaczy
                      ze ktos zareaguje na zaczepki to popisowe numery ida, lekarzy jak nie udalo sie
                      sprookowac to juz ich nie zaczepial ale pielegniarki to byl przeboj. Dzisiaj
                      bylismy na plazy i jak Kacper zaczal swoje "mama" to obok stali ludzie z ponad
                      rocznym dzieckiem i czywiscie tez pytanie ile on ma bo ich nie mowi nic tylko
                      mruczy.
                      Czasami nie moge uwierzyc w szczescie jakie nas spotkalo ze po takich
                      przejsciach maly jest taki bystrzacha i wszytko tak ladnie sie naparwilo no i
                      daje nam niezle w kosc, jak dorosnie to nas wszytkich sprzeda chyba hehehe. Po
                      operacji to juz wogole inne dziecko, radosniejsze , szczesliwsze no i my od
                      niego placzu nie uslyszymy teraz(wczesniej to te przepukliny to byl jeden wielki
                      placz) on caly czas jest pogodny.
                      • aga.n.f Re: U nas... 29.05.10, 21:51
                        Kasiu, posłuchaj, co sobie będziesz żałować. Jak Cie kto spyta na ulicy, ile ma
                        Kacper, to mów z takim znudzono-nonszalanckim wyrazem twarzy: "Ach, 4
                        miesiące..taki geniusz mi się trafił. Powoli zaczyna rozkminiać tabliczkę
                        mnożenia"wink
                        Ruchowo też Kacperek dojrzeje, zobaczysz. Najważniejsze, że umysłowo jest tak
                        super. Mój Franek to tak myślę, gdzieś na etapie 5 miesiąca jest.. Ale też
                        nieustannie wierzę, że chłopina odbije się od dna.Teraz dolne drogi oddechowe
                        dają nam w kość, krasnal męczy się strasznie, traci na wadzesad Cały czas mam
                        nadzieję, że jak zdrowotnie lepiej stanie na nogi to i z rozwojem pójdzie do
                        przodu, choc jak dziś pani dr powiedziała, że może mnie skontaktować z mamą
                        dziecka z MPDz, to mi się jakoś tak zrobiło.. No nic to, nie będę Ci tu smęcićsmile
                        Idę zajeść stres ptasim mleczkiemsmile Za Kacperka też wciągnę kilka sztuksmile

                        • kiri77 Re: U nas... 29.05.10, 22:56
                          Wiesz Agnieszko chyba tak zaczne mowic hehe wink Ujj a co Franio chory? zapalenie oskrzeli?? czy co? jakie chorobsko sie wam przypałetalo? Ja szczerze Ci powiem najbardziej sie poki co boje wlasnie MPDz, niby u Kacpra rehabilitantka nie widzi symptomow ale wlasciwie po roku mozna cos stwierdzic i tak sie boje wlasnie z tym jego rozwojem fizycznym zeby w koncu poszedl juz jakos dawal rade a teraz wydaje mi sie ze stoi w miejscu zobaczymy jak bedzie. Nie dziwie sie ze Ci sie dziwnie zrobilo ja tez nie wiem jakbym zareagowala ale chyba u Frania tez nie ma jakies podstaw do takiej diagnozy? Moze tylko tak palnela. A smecic zawsze mozeszsmilejestem do uslug sama tez lubie troche posmecic wiec chetnie wyslucham smile I ja tez wierze ze i Franio i Kacper w koncu rusza, ktos w koncu musi za tymi dziewczynami latac i je podrywac smilewiec napewno ruszasmile
                          • aga.n.f Re: U nas... 29.05.10, 23:19
                            Wciągnęłam pół paczkismile No to się uzewnętrznięwink
                            Niestety Franek ma w wypisie z kliniki wpis o zagrożeniu MPDz. Już jak miał 2,5
                            mies to neurolog z kliniki ze mną o tym rozmawiała. Obserwuję malca b dokładnie
                            i są niestety pewne objawy, które się lekarzom nie podobają. Od jakiś 2 miesięcy
                            wiem, że na pewno nie ma porażenia czterokończynowego. Teraz czekamy dalej co
                            krasnal pokaże. Na każde badanie neurologiczne idę jak na ścięcie. Za 2 tygodnie
                            jade z małym na turnus rehabilitacyjny i mam nadzieję, że ruszy do przodu. A
                            teraz nie ma zapalenia oskrzeli, po prostu charczy jak zardzewiały traktor i
                            wymiotuje flegmą. Zawsze charczał, ale od kilku dni b się to nasiliło. Idą mu
                            zeby a wtedy dzieciaczkom nasilają się różne niedomagania. A skoro u krasnala
                            dysplazja, to włala, mamy rzyganko flegmą. Dobrze że za płotem mam klinikę
                            pulmonologii i alergologii i kochaną naszą panią dr, która prowadzi i Natkę i
                            teraz Frania. Zawsze mogę do niej zadzwonić na kom jak jest sytuacja gardłowa.
                            Dziś też - telefon i krasnala pod pachę na badanie.
                            A czy przy Kacperku lekarze coś ci wspominali o jakimś szczególnym zagrożeniu MPDz?
                            • kiri77 Re: U nas... 30.05.10, 09:32
                              Ojj ja tez uwielbiam ptasie mleczko narobilas mi smaczka tongue_out Agnieszko my nie
                              mielismy nic takiego w wypisie no i rehabilitantka dala nam 99% ze wszytko
                              bedzie ok bo Kacper nie mial wylewow zadnych no ale odkad go urodzilam i
                              przeczytalam ze MPDz wystepuje czesciej u skrajnych wczesniakow to ta mysl mnie
                              jakos przesladuje. Nic tez nie wskazuje zeby maly mogl je miec bo macha
                              raczkami i nozkami bez przerwy.Ale jak to matkom wczesniakow zawsze jednak
                              towarzyszy strach.Mam nadzieje ze u Frania sa to tylko podejrzenia i wezmie sie
                              chlopak do roboty.
                              Nas na szczescie ominela dysplazja wiec nie bardzo wiem jak to wyglada ale
                              dobrze ze masz zaufana doktor u nas taka jest dr neonatolog normalnie ufam jej w
                              kazdej sprawie.To taka nasza wyrocznia.I wspaniala kobieta.

                              Buziaczki i usciski dla Franiasmile
                              • kiri77 ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 20.08.10, 11:24
                                Co prawda Kacperekjutro tzn 21.08.2010 konczy roczek ale wyjezdzamy wiec dzisiaj poki jeszcze maly spi podsumuje ten rok.

                                To byl psychicznie bardzo ciezki rok dla nas. Ta niepewnosc o jego rozwoj, zamartwianie sie, strach.Teraz po roku troche zmalaly ale sa nadal.

                                Kacperek rozwija sie swietnie, neurolog jego rozwoj ocenia ponad wiek urodzeniowy a fizyczny na wiek korygowany,
                                Mija rok a Kacperek dalej jest okruszkiem wazy zaledwie 6,700g i mierzy 72 cm ale idzie powolusku do gory smile
                                Zaczal raczkowac i teraz smiga, ze wszedzie go pelno. Zaczyna interesowac sie szafkami kabelkami, gniazdkami no wszystkim, dom zabezpieczony jak fortecasmileZaczyna sie podciagac do stania a nawet jak sie mnie zlapie udaje mu sie stanac na rowne nogismile
                                W koncu pojawily mu sie 2 zeby sa to dwie dolne jedynki no i czekamy na nastepne.Gada jak najety, mowi : mama, tata, baba, diadek, dieci,dada i wiele slow po swojemu.Spiewa takie arie ze zastanawiamy sie po kim ma ten talent bo na pewno nie po rodzicach hehe.
                                No i jeszcze czym nasz zaskoczyl to tym ze robi kupe na nocnik.Tzn nie chce robic w pampersa i dopoki mu sie go nie zdejmie nie zrobi kupy wiec kupilismy nocnik i kupa laduje w nocniku. Wyglada to tak ze maly daje znac ze chce kupe(charakterystyczny odglos, stekniecie) i czeka az sie mu zdejmie pieluszke albo sam ciaga ja jak gdzies mu wystaje no i posadzony zalatwia sprawy i podciaga sie do wstania. Jest to nasz maly spryciulek.
                                Tak bardzo sie ciesze ze zaczal w koncu raczkowac tak sie balam ze te nozki beda slabiutkie i nie da rady sie na nich utrzymac na czworakach.Coraz bardziej ciesze sie z macierzynstwa juz sie nie przejmuje jego waga, iloscia jedzenia, odpuscialam mu i chyba dobrze to na niego wplynelo.Jest szczesliwszy.
                                Czeka nasz sporo jeszcze wizyt z pewnoscia bedziemy skierowani do poradni endokrynologicznej co do ewentualnego podania hormonu wzrostu.Jeszcze chodzimy na kontrole ale juz nie sa tak stresujace jak na poczatku.We wtorek mamy kontrole oczek ale nic niepokojacego mam nadzieje sie nie dzieje.
                                Maly dzielnie walczy o swoja przyszlosc nie poddaje sie od poczatku, po tym co przeszedl wydawalo mi sie ze nie bedzie kolorowo ale z dnia na dzien widze ze nie jest tak zle. Usmiech Kacperka jego smiech i figle wiele daja szczescia i spelnienia w roli mamy.razem z mezem jestesmy z niego bardzo dumni.
                                Jest z nami po wielkiej bitwie, ktora stoczyl i to jest najwazniejsze.

                                Nie umiem wklejac zdjec w watek wiec odsylam do galerii zdjec naszego Łobuziaczkafotoforum.gazeta.pl/5,2,kiri77.html
                                • aga.n.f Re: ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 20.08.10, 12:17
                                  Kiri, bardzo się cieszę, że Kacperek idzie do przodu jak burza. Gratuluję Wam z
                                  całego serca a Kacperkowi życzę wieeelu szczęśliwych dni w życiu i dużo zdrówka.
                                • izu222 Re: ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 20.08.10, 13:25
                                  Wszystkiego najlepszego dla Kacperka!
                                  Dużo, dużo zdrówka i radości.

                                  p.s. tej kupy to Wam cholercia zazdroszczęsmile mój Staś za Chiny nie
                                  daje się posadzić na nocniku
                                • martha_sz2 Re: ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 20.08.10, 14:57
                                  Wszystkiego najlepszego dla Kacperka smile
                                  • kiri77 Re: ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 23.08.10, 10:38
                                    W imieniu Kacperka dziekujemy bardzo za zyczenia.
                                    Dodam jeszcze ze w swoje urodzinki Kacperek podciagnal sie w lozeczku i STANĄŁ.
                                    Budzimy sie rano a nasze szczescie stoi i sie do nas usmiechasmile
                                    • misiowa_i_jej_misiatko Re: ROCZEK KACPERKA(9,5 kor) 25.08.10, 01:01
                                      Sto lat Kacperku !!!Rewelacja !!! Aż miło poczytać tak dobre wieści smileZdjęcia są śliczne .Pozdrawiamy cieplutko Filipek i Ala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka