Dodaj do ulubionych

wózkowy mini problemik :)

01.03.10, 20:51
Mam pytanko do mam starszych wczesniaczków. Kiedy wasze wcześniaczki
zaczęły siadać, a były mimo wszystko małe to jakich wtedy
używałyście wózków? Moja córa jest na etapie nauki pełzania, więc
sama jeszcze nie siada, ale ostatnio zaczęła sie podciągać i
wychylac z wózka. Myslę, że przytrzymam ją jeszcze jakieś 2-3
miesiące w gondolce, ale co dalej? Po tym czasie ona pewnie nadal
będzie za malutka, żeby przełożyć ją do spacerówki (teraz ma 6kg, i
64cm).Wożeniem w foteliku samochodowym to raczej ja wykończę, tym
bardziej, że bedzie już lato i na dworze będziemy spędzać dobrych
kilka godzin dziennie. Mam wózek spacerowy, ale duzy i nie podnosi
sie podnóżek, więc mam obawy, że będzie zjeżdzać i napewno nie
sięgnie do pasów. Macie jakieś sprawdzone modele wózków?
Obserwuj wątek
    • kicius_85 Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 21:46
      a jaki masz wozek??my zima wozilismy w gondoli a jak tylko zrobilo
      sie cieplo przerzucilam ja do spacerowki (mielismy wozek 3w1)i co z
      tego ze mala, wtedy tylko lezała i bylo dobrze, potem jak podrosła a
      jeszcze nie siedziala kupilismy kubelkową spacerówke (z polecenia dr
      rehabilitacji) no i teraz sie nia wozimy ale jula juz siedzi od
      jakiegos czasu
      • nastjaa Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:45
        kicius_85 napisała:

        > a jaki masz wozek??
        Mutsy transporter 3w1. jeżeli chodzi o jego wagę, skladanie i
        prowadzenie to jest super. Niestety nie mogę darować sobie tego
        braku podnóżka.

        > potem jak podrosła a jeszcze nie siedziala kupilismy kubelkową
        spacerówke (z polecenia dr rehabilitacji) no i teraz sie nia wozimy
        ale jula juz siedzi od jakiegos czasu
        A nie przeszkadza Wam, że nie możecie go położyć czasami na płasko
        (bo kubełki chyba sie nie rozkladają) ?
    • solania123 Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 21:57
      Ja też miałam ten problem. Przesadziłam Antka do spacerówki jak miał
      jakieś 7-8 miesięcy ( nie pamiętam już dokładnie). Oczywiście był
      bardzo malutki, bo ważył trochę ponad 5 kg. Nie chciał już leżeć w
      gondoli- każdy spacer kończył się płaczem i noszeniem go na rękach a
      właściwie na jednej, bo drugą trzeba było pchać wózeksmile, dlatego
      zdecydowałam się na przesadzenie go do spacerówki. My mamy maxi-cosi
      murę- wózek rozkłada się na płasko oraz do pozycji pół leżącej. Pasy
      były za wysoko, ale jakoś dawałam radę a pod pupę kładłam zrolowaną
      pieluszkę, żeby nie zsuwał się w dół. Możesz też takie pieluszki
      ułożyć po bokach, jeśli wózek jest taki szeroki jak piszesz.
      Śmieszne były reakcje ludzi, jak widzieli takiego malucha w
      spacerówce- raz nawet jakaś mama zatrzymała mnie pytaniem, dlaczego
      takiego niemowlaka wożę w spacerówce- że to przecież nie zdrowo i na
      pewno kręgosłupik mu się wykrzywismile Ale my konsultowaliśmy te
      przenosiny z naszą terapeutką i ona nie miała nic przeciwko.
      • nastjaa Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:48
        solania123 napisała:

        > Ja też miałam ten problem. Przesadziłam Antka do spacerówki jak
        miał jakieś 7-8 miesięcy ( nie pamiętam już dokładnie). Oczywiście
        był bardzo malutki, bo ważył trochę ponad 5 kg.
        Ojej, naprawde wczesnie, ale rozumiem smile

        > Śmieszne były reakcje ludzi, jak widzieli takiego malucha w
        > spacerówce- raz nawet jakaś mama zatrzymała mnie pytaniem,
        dlaczego takiego niemowlaka wożę w spacerówce- że to przecież nie
        zdrowo i na pewno kręgosłupik mu się wykrzywismile Ale my
        konsultowaliśmy te przenosiny z naszą terapeutką i ona nie miała nic
        przeciwko.

        Właśnie tego się obawiam smile
    • karro80 Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:06
      Moja używa od początku spacerówy coneco flash. Jest fajna, bo
      rozkłada się na płasko, ma podnoszony podnóżek, amortyzacje na 4
      koła i do tego lekka i tania jak barszczwink
      Poza tym mega wytrzymała -takie zakupy jak w niej woziłam-cud że
      jeszcze dziłasmile
      • klara-sz Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:15
        ja przesadziłam Klarę z gondoli jak odstawiła mi koncert i
        wracalyśmy na reku do domu. miala wtedy jakies 7 m-cy z zaczynała
        sama siedziec. miałam dwa wózki pliko p3 pegperego - do samochodu,
        lekarza itp. i oxford micado na spacery. oba całkiem się rozkładaja.
        teraz mam maclarena xlt (czy coś takiego) i ten wózek mogę też
        polecc dla malucha, całkiem się rozkłada i jest szeroki
      • gojapio Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:17
        ja jestem bez wzajemności zakochana w maclarenach, ale wkurza mnie, że
        na ursynowie obecnie 99 wózków na 100 to właśnie questy (pięc lat temu
        było odwrotnie - nasz był jednym na sto), ale pewnie skończy się znów
        na Macu, tyle, że może z uwagi na Fila gabaryty (niestety, waga dalej w
        miejscu - 5170, a wzrostu to już pewnie ze 68) raczej XT, a jak wygram
        w totka - to XLR.
        • nastjaa co do maclarenów... 01.03.10, 22:58
          to się zastanawiam czy faktycznie ich jakość jest adekwatna do ceny.
          Jak z amortyzacją i wytrzymałością?
          • gojapio Re: co do maclarenów... 02.03.10, 10:00
            ja roznoszę wszystko, niestety, maclarena w dwa lata zajechałam na
            śmierć (ale każde wakacje dwa miesiące suwał po piachach - "minus"
            mania babć nad morzem), ale i tak je lubię. Amortyzacji pewnie brak,
            ale naszemu starszakowi nigdy to nie przeszkadzało - uwielbiał go. Ja
            tyż.
      • nastjaa Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 22:52
        karro80 napisała:

        > Moja używa od początku spacerówy coneco flash.

        Karro, od początku, tzn. od kiedy? Bo ja już normalnie głupieję i
        sama nie wiem kiedy ją przesadzić. Teraz praktycznie używam tylko
        fotelika samochodowego, ale jest zimno i nie spędzam dużo czasu na
        dworze.
        • karro80 Re: wózkowy mini problemik :) 01.03.10, 23:31
          od wyjścia ze szpitala - czyli 5 mies ur. Zresztą ja miałm dla
          dziewczyn też przygotowany podobny patent -zresztą dość często
          używany u "podwójnych" - jeśli jest zima to kupuje się takie wkłady
          dla maluchów - u nas było lato, a potem "opekaliśmy" na spiworku.

          Kiedyś porównywałyśmy z koleżanką, kóra miała gondolę - trząsły
          dokładanie tak samowink
          • kicius_85 Re: wózkowy mini problemik :) 02.03.10, 09:45
            W SUMIE TO jest taki polkubełkowy maxi cosi mura, rozkłada sie na płasko
            • felidaex Re: wózkowy mini problemik :) 03.03.10, 13:20
              My mamy starego dobrego x-landera, spacerówka rozkłada się na płasko. Do ok 7 miesiąca woziliśmy w gondoli ale pod koniec Jula zaczęła przekręcać sie na brzuszek i tak jechała (jak taki piesek-maskotka do samochodu)Strasznie się wtedy denerwowała, wrzeszczała w niebogłosy- bo widziała tylko ścianke wózka. Po jednej takiej histerii Nasza rehabilitantka sama zasugerowała że może już czas na spacerówkę. Jula ważyła wtedy ok 4kg i wyglądała dość zabawnie ale spodobało jej sie i tak ja wozimy do dziś- na płasko. Zimą też. Nie wyobrażam sobie juz powrotu do gondoli.
              • bijou82 Re: wózkowy mini problemik :) 03.03.10, 15:37
                Przerobiłam kilka wózków - moje opinie
                -jeep trzykołowy (szeroki,kiepska jakosc,niepolecam)
                -x-lander XA (dobra amortyzacja,dodatkowa wkładka w spacerówce-więc
                wózek węższy automatycznie,waga jak na wózek z pompowanymi kołami-
                znośna wink około11-14kg-zależy jaki model,byłam zadowolona)
                -malclaren xlr (brak amortyzacji,małe koła zle jeżdzą na nierównej
                powierzchni,złe podbijanie,kiepski podnóżek,niepolecam)
                -peg perego pliko p3 (kiepska amortyzacja,wąskie siedzisko to jego
                plus,regulowany podnóżek-na niewyboiste drogi wg mnie ok)
                -baby design sprint (kiepske podbijanie,koła piankowe,wąskie
                siedzisko-ale wg mnie kiepska jakosc)
                -concord neo (kubełkowe siedzisko-fajne na krótkie trasy i lepiej
                skonsultowac z rehabilitantem,kiepska amortyzacja,kółka piankowe nie
                na każdą drogę)
                -jane slalom pro (lekki jak na wózek z pompowanymi kołami,dośc
                szerokie siedzisko,regulowany podnóżek,swietna amortyzacja,jestem
                zadowolona)
                Zajrzyj na forum WÓZKI DZIECIĘCE
    • marta.krasnik Re: wózkowy mini problemik :) 13.10.10, 11:29
      przeszukiwałam posty, aby znaleźć pewne informacje ale niestety nie znalazlam, pisze w tym temacie, bo chodzi tu wlaśnie o problem z wózkiem, a nie chce zasmiecac forum kolejnym osobnym wątkiem. Hania od ok. 3 msc nie chce jezdzic w wozku, wystraczy że ją w nim położe od razu jest wrzask, próbowałam juz szybkiej jazdy- jest ok przez 2 min potem znow wycie. Nasze spacery to koszmar! Dziecko sie wydziera a ludzie patrzą na mnie jak na jakąś psychicznie chorą matkę, która ma w dupie to że dziecko tak strasznie płacze. Niestety nie daje fizycznie rady nieść małej cały czas na rekach i jeszcze pchac podwójny wózek w którym jest Jula. Wszystko sie cholera wali, nawet na normalny spacer z dziecmi nie mogę wyjść, chyba że ktoś pójdzie ze mną i bedzie pchal wózek z Julą a ja z Hania na rekach. Od tych 3miesiecy bylam z małymi na spacerze moze ze 3razy bo mezowi jakos nigdy sie nie chce mi pomóc. Więc pozostaje nam tylko werandowanie a ja tesknie za normalnymi spaceramisad
      Analogiczna sytuacja jest z fotelikiem samochodowym- tez jest bee...
      Może ktoras z was miala taki problem? bo juz nie wiem co z tym robic
      • gojapio Re: wózkowy mini problemik :) 13.10.10, 18:59
        Marta,
        to pewnie z nudów... trudno utrzymać dużego już dziecia na leżąco, zwłaszcza jeśli dookoła widzi tylko ściany wózka. Jakieś atrakcje - podwieszane, dane dziecku (klucze - najdłuższy efekt) powinny trochę pomóc...
      • nastjaa Re: wózkowy mini problemik :) 13.10.10, 19:52
        My mieliśmy ten problem. Z jednej strony trzeba przeczekac, ale i tak mala nigdy nie była jak inne dzieci, które godzinami jeżdzą zadowolone, albo godzinami śpią w wózku. Moja nawet jak spała to sprintem zachrzaniałam po parku, bo jak za wolno to się budziła. Pomogła też zmiana wózka -najlepiej sprawdził się taki z obracanym siedziskiem - jak jej się znudzi przodem to jeździmy tylem do kierunku jazdy. Probowałam też z nosidłami (MT), ale raczej nie pomagało.
        • aneciamamawiki Re: wózkowy mini problemik :) 13.10.10, 20:03
          a moze chuste zakup?jedna moglabys spokojnie trzymac w chuscie a druga w wozku?albo Hani bardziej podnies oparcie- ewntualnie doloz poduszeczke zeby widziala swiat?
          • marta.krasnik Re: wózkowy mini problemik :) 14.10.10, 08:29
            Podkladanie podueszk juz było, wieszanie zabawek było, podniesione oparcie było- nic nie dało efektu. Chusty mam a i owszem z tym, że Hani lekarze zabraniają bo asymetrie ma silną...
    • makarcia Re: wózkowy mini problemik :) 14.10.10, 09:42
      Miałam ten sam problem. Melka zaczynała siedzieć, była drobniutka i w dużych spacerówkach latała cała, wysuwała się z pasów, przechylała (mutsy miałam). O jeździe na leżąco nie było już mowy, bo był wrzask. Wzięłam dziecko do dużego sklepu i zaczęłam przymierzać. I padło na mutsy spider. Mały, poręczny i skrętny. Mela się w nim zakochała. Wygląda niepozornie a jest niezniszczalni. Latał już parę razy samolotem, był ciągany po plaży, śniegu i błocie. Nigdy nic w nim nie smarowałam i ciągle działa, nic w nim nie trzeszczy. Cena może zniechęcająca.
      A i podobny problem miałam z fotelikiem samochodowym. Wszystkie ogromniaste mi się wydawały. Padło na maxi cosi toby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka