solania123
18.04.10, 21:09
Antoś ma refluks, ale od kilku miesięcy jesteśmy na gaspridzie i
generalnie nie jest tak tragicznie jak kiedyś, kiedy wymiotował po
każdym posiłku. Teraz jednak mam wrażenie, że problem nie leży już w
samej chorobie, tylko w tym, że Antek wymusza wymioty sam. Jak tylko
coś mu nie odpowiada, zezłości się rozpłacze to od razu zaczyna
kaszleć i wymusza w ten sposób wymioty.
Wiem, że najlepszą metodą teraz powinno być ignorowanie, ale nie da
się czasem zignorować wymiotów- szczególnie w miejscach publicznych
czy przedszkolu np.
Jak radziłyście sobie z takim problemem?? Czy to w ogóle kiedyś się
skończy? Powoli tracę nadzieję i już właściwie nauczyliśmy się z tym
żyć. Jesteśmy zawsze w pogotowiu- mamy pieluszki coby było do czego
"Łapać" i zapasowe ciuchy na przebranie. Próbujemy odwracać uwagę (
czasem to skutkuje a czasem nie).
Podzielcie się proszę Waszymi doświadczeniami na powyższy temat.