Dodaj do ulubionych

Jak go zachęcic?

11.05.10, 15:03
Dziewczyny, tracę powoli cierpliwość.
Symiś 1ego maja zrobił pierwsze samodzielne kroczki, w prawdzie nie
więcej niż 3-4 ale już coś. Niestety od tej pory zdażyło się to
jeszcze moze dwa, trzy razy. Mały za chiny nie chce się puścić i
chce żeby go trzymać za jedną rączkę. Zachęcamy go bez naciskania,
ale gdy tylko go postawimy na nogi, on od razy siada mimo iz potrafi
ustac juz ok minute dwie bez trzymaki. Zastanawiam się dlaczego nie
jest zainteresowany chodzeniem? Nie ejst jeszcze gotowy? Fakt, ze są
jeszcze duże problemy z równowagą, ale dziwie sie, ze nie podejmuje
nawet prób. Dodam, ze ma juz 16,5 miesiąca, zaczął chodzić przy
meblach mając 11 mcy a z chodzeniem taki klopssad
Obserwuj wątek
    • zaoknem.5 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 15:14
      A moze ten typ tak ma?

      Mój Młody też postawił pierwsze kroki (3-4) w tym właśnie wieku
      (czyli po skończeniu 16 miesięcy urodzeniowych) i co najmniej przez
      miesiąc nie mogłam powiedzieć, ze "zaczął chodzić". Przez tydzień to
      były dosłownie 3-4 kroki, potem powolutku liczba kroków zwiększyła
      się do 6-7, żeby po ok. miesiącu zdecydowć się, ze pozycja pionowa
      daje korzyści. Na nic zdało się wcześniejsze wabienie (np. na
      smakołyk lub zabawkę, po która potrezbował sięgnąć), entuzjazm
      widomwni (nasze głośne brawa i zachwyty) po każdym samodzielnym
      kroku. Musiał sam dojrzec do decyzji o zmianie pozycji. Wcześniej
      nie był gotowy.
    • karro80 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 15:20
      Moja też długo się nie "puszczała". Wyluzuj, nie przejmuj się owczym
      pędem innych rodziców żeby dziecko chodziło jak najszybciej(myslę,
      że to cię popędza jednaksmile). Jak chodzi z trzymanka to znaczy, że
      umie, co za różnica czy będzie chodził teraz czy za 3 miesiące? Dla
      niego żadnawink
      • kasiulka_s123 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 15:29
        Moja Maja dokładnie tak samo - stawiam na nogi a ona siada. Przy meblach ładnie chodzi, w łóżeczku też się przemieszcza i to by było na tyle. Może jeszcze nie są gotowi?
        Nic na siłę, a jak ktoś pyta czy już chodzi, to mów, że tak. Bo to przecież prawda big_grin
    • mama_janka007 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 17:28
      eeeeee no przeciez nawet miesiac nie minal od tych pierwszych
      krokow!
      ja bym nie zachecala, nie zawracala mu glowy, niech maly ma wolna
      reke i sam pod tym wzglem ustali sobie harmonogram dzialania.
      poszedl w koncu przy meblach dosc szybko, wiec nic sie nie dzieje,
      wrecz przeciwnie. masz byc z czego dumna.
      • betita80 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 20:59
        U nas Adaś postawił pierwsze kroki w październiku a ruszył z kopyta w połowie
        grudnia. Za to raczkował jak szalony i jakoś nie spieszyło mu się.W grudniu
        oparzył sobie dosyć paskudnie łapkę przez co raczkowanie sprawiało mu ból i
        chcąc niechcąc w ciągu kilku dni zaczął śmigać
    • bootylicious1985 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 21:53
      kto zrozumie jak to jest z tym rozwojem dzieci? przykładem jest mój
      bratanek- donoszony, duży, pięknie rozwijający się pierwsze kroki
      przy meblach stawiał dopiero pare dni po skończeniu roczku i potem
      prawie do 15 mies za chiny ludowe nie chciał sam chodzić- tylko za
      rączke- wystarczyło że trzymał się np. czyjegoś palca i szedł a jak
      sie go puściło od razu klap na dupke smile my mamy wcześniaków wogóle
      mamy fioła na punkcie osiagania kolejnych umiejętności i trudno nam
      się dziwić smile ale jak widzisz wszystko w swoim czasie.widocznie nie
      jest na to gotowy a jak zaskoczy to już będzie biegał na całego smile
      • mama_janka007 Re: Jak go zachęcic? 11.05.10, 22:12
        <pierwsze kroki przy meblach stawiał dopiero pare dni po skończeniu
        roczku

        ale to naprawde nie jest zadne "dopiero". pierwsze kroki, nawet te
        przy meblach pare dni po ukonczeniu roku sa zupelnie przecietna
        normalnoscia.
        • ewelajnawrocek Mamo Janka 12.05.10, 07:23
          Ja to wiem, ze to wcale nie jest jakimś strasznym odstepstwem, ale
          weź to powiedz tym mamuśkom na placach zabaw czy w przychodni. Zadno
          sie spotyka poltoraroczne dziecko niechodzące. Ja bynajmniej takiego
          nie spotkalam.
          • mama_janka007 Re: Mamo Janka 12.05.10, 08:27
            w tym wieku liczy sie kazdy miesiac, nawet kazdy tydzien wnosi
            czasem ogromne zmiany. wez poprawke na to, ze matki lubia zaokroglac-
            ja tez. mimo, ze mlody ma w tej chwili 20 miesiecy, zapytana o wiek
            odpowiadam, ze 1,5 roku. z doswiadczenia wiem, ze robi tak wiekszosc
            matek na placu zabaw.
            a te niechodzace w wiekszosci na placach zabaw nie przesiaduja. bo i
            po co?
            znam sporo donoszonych dzieciaczkow ktore po ukonczeniu roku
            potrzebowaly jeszcze paru miesiecy zeby zaczac samodzielnie smigac
            jak korzeniowski. znam tez sporo takich ktore zdecydowanie
            niepewniej sie poruszaja niz moj mimo tego, ze sa starsze.

            a opowiesci o tym, co i od kiedy dziecko potrafi to stare mity rodem
            z piaskownicy ktore matki opowiadaja sobie od wiekowsmile
            takie porownania powinno sie miec serdecznie w d...
        • bootylicious1985 Re: Jak go zachęcic? 12.05.10, 08:39
          <pierwsze kroki przy meblach stawiał dopiero pare dni po skończeniu
          > roczku
          >
          > ale to naprawde nie jest zadne "dopiero". pierwsze kroki, nawet te
          > przy meblach pare dni po ukonczeniu roku sa zupelnie przecietna
          > normalnoscia.

          zgadzam sięsmile to moje "dopiero" głupio zabrzmiało a miałam na myśli
          to że niektóre z naszych wcześniaków jeszcze przed roczkiem dreptają
          przy meblach więc szkoda bawić się w porównania.
          i a propo tych placów zabaw pamietam właśnie jak moja bratowa
          przestała z nim chodzić na plac zabaw bo wszytskie życzliwe
          koleżanki przekonywały ją że coś jest nie tak z jej synem smile
    • ewelajnawrocek Re: Jak go zachęcic? 15.05.10, 13:13
      Podnoszę watek..

      od kilkunastu dni mały stawia lewa nozke do srodka podczas chodzenia za
      rczki, generalni koslawi nogi jak to nazwała neurolog wiec idziemy do
      ortopedy..
      • mama-cudownego-misia Re: Jak go zachęcic? 15.05.10, 22:24
        Wszyscy rehabilitanci, których pytałam, ostrzegali, żeby nie prowadzać
        za rączki. Napisz, co ortopeda wymyślił.
        • nastjaa Re: Jak go zachęcic? 16.05.10, 11:09
          Też tak słyszałam wink
          • mama_janka007 Re: Jak go zachęcic? 17.05.10, 09:11
            u nas to samo- zakaz prowadzania za reke przy nauce chodzenia.
    • ag0000 Re: Jak go zachęcic? 15.05.10, 13:38
      Spokojnie jak poczuje się pewny to pójdzie i nic go nie zatrzyma smile
      Nasza Ania tez podobnie miała zanim poszła na nóżki (21msc.urodzeniowych) to wcześniej się już raz pościła zrobiła może ze dwa kroczki i długo nic,aż pięknego dnia sama podniosła się z czworaków na środku pokoju nie podtrzymując się niczego i sobie po tuptała smile Podobnie miała moja średnia córa (donoszona baba i o czasie urodzona) sama zaczęła chodzić w 11/12msc i również wcześniej były próby chodzenia samodzielnie ale się widocznie jej nie spodobało bo na jakiś czas darowała sobie i na czworaka zasuwała smirk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka