Dodaj do ulubionych

Rowerowo-kaskowy problem

03.06.10, 06:50
Kupiliśmy Antkowi fotelik rowerowy, ale mamy problem z kaskiem.
Najmniejszy rozmiar jaki znaleźliśmy, czyli kask od 44 cm jest
oczywiście dla niego za duży, gdyż mały ma 41,5 cm obwodu główki.
Może któraś z Was miała podobny problem i znalazła jakiś mniejszy
kask?
Nie wyobrażam sobie rezygnacji z jazdy na rowerze, więc musimy coś
wykombinować. Antek ma teraz 17 miesięcy, ale do rozmiaru 44 to
pewnie urośnie ok 2 roku życia ( jak nie później).
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 08:49
      > Nie wyobrażam sobie rezygnacji z jazdy na rowerze
      A nie możesz zostawić tacie/babci/cioci i pojeździć sama? Antek jest
      stanowczo za mały na rower jeszcze.
      Jak zapanowała moda na te foteliki dziecięce, to moja matka akurat
      dyżurowała na pogotowiu i bardzo często jeździła do urazów kręgosłupa
      maluchów, które upadły wraz z rowerem. I kask im był o kant d... To
      jest zwyczajnie niebezpieczne, a na dodatek rehabilitanci mówią, że
      dla dziecka poniżej 3 lat życia absolutnie niewskazane ze względu na
      wstrząsy (min. Zawitkowski się ładnie o tym wypowiadał kilkakrotnie).
      A naprawdę nie możecie kupić takiej przyczepki do roweru dla dziecka.
      I tak to zdrowe dla jego kręgosłupa nie jest, ale przynajmniej mniej
      niebezpieczne od fotelika.
      • solania123 Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 09:06
        Kupno fotelika konsultowałam z naszą terapeutką i ona miała nic
        przeciwko. Nie będziemy przecież jeździć codziennie, tylko od czasu
        do czasu, więc raczej nie powinno mieć to wpływu na kręgosłup.
        Oczywiście przy codziennej jeździe pewnie takie zagrożenie istnieje,
        ale sporadycznie nie powinno być to groźne.
        • tolka11 Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 15:05
          Nie spotkałam sie z mniejszym rozmiarem, moje mają właśnie taki
          najmniejszy. W sumie takiego malucha jak twój woziłam w przyczepce,
          bo bezpiecznie (nie wywala się z rowerem), dziecko może się
          zdrzemnąć, jest gdzie bagaż wsadzić. Na fotelik to tak gdzieś koło 3
          roku życia, jak mlode się już nudzi w przyczepce.
          My fanatycznie jeżdzimy ma rowerach, bywa spedzamy na nich cały
          dzień. W czasie wakacji to nasz podstawowy srodek lokomocji.
          Własnie brak tak małego kasku i bezpieczeństwo dziecka skloniły nas
          niegdyś do kupienia przyczepki.
        • mamaolisia Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 16:29
          To i ja się wypowiemwink
          Nasza rehabilitantka ma takie same zdanie jak mcm.
          Fotelik i jazda z Olisiem na rowerze jeszcze długo nie bedzie
          możliwa ze wzgledu na jego problemy, jeśli już to tak ja pisze tolka.
          Ale każde dziecko jest inne ,więc powodzenia w szukaniu
          odpowiedniego kasku.
          Buziaczki dla Antosia od e-cioci.
          • polaa27 Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 18:18
            Też słyszałam o tym, że rower nie za bardzo dla maluchów. Aczkolwiek nasz
            rehabilitant dał nam zielone światło (21 mcy, siedzimy, chodzimy). Tu chodzi
            głównie o ryzyko upadku i o wstrząsy, które przekładają się na kręgosłup
            dziecka. Ale jak będziecie jeździć bezpiecznie i nie po wertepach to myślę, że
            można spróbować. A kask do nauki chodzenia nie byłby mniejszy?
            • solania123 Re: Rowerowo-kaskowy problem 03.06.10, 20:01
              Już zastanawialiśmy się nad kaskiem do nauki chodzenia, ale zakupimy
              go w ostateczności, gdyż nie daje on takiego zabezpieczenia jak
              zwykły, twardy, rowerowy.
              Jednakże jest to jakaś alternatywa.
              Antek tez już siedzi, chodzi- wręcz biega, nie ma już większych
              deficytów, więc nasza terapeutka też nie miała nic przeciwko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka