mateuszkamama
23.08.10, 14:58
co o tym myslicie
byłam z małym (dysplazja o-p, akt. 2,5 roku rozwija się ok ale częste infekcje) na
turnusie reh. 2 tyg. w Krynicy miał tam inhalację ale tylko pare dni zrezygnowałam
bo pojawił sie kaszel oraz naświetlania. Czuł sie fantastycznie, długo
spacerowaliśmy właściwie wszędzie więc naoddychał się świeżego powietrza dużo ale
w 4 dobie pojawił sie kaszel. Najpierw suchy a potem odgłos był jak grzechotka z
koralikami w srodku. Właściwie podobny do oskrzelowego, a czasem się cos oderwało.
Polazłam do szpitala w Krynicy- lekarz dał pulmicort, zyrtec, berodual i tyle-
twierdził że raz słyszy jakieś szmery a raz nie w każdym razie nie stwierdził nic
grożnego. Za parę dni znów poszłam bo niewiele się poprawiło z kaszlem ale lek.
ten sam stwierdził że jest ok. Wytrwalismy do końca turnusu ale zaraz po powrocie
poszłam do swojego. Osłuchał i też stwierdził że lekkie szmery są - dostaliśmy
gentamycynę w inhalacji na 4 dni i w pt. znów kontrol i było ok. Jednak kaszel
nadal był. Mówiłam lekarzowi ale on na płucach nic nie słyszy a i mały
demonstrować kaszlu nie umie i tyle.
Martwię się co zrobić bo wlecze się to już 3 tygodnie ani lepiej ani gorzej,
kaszel zwłaszcza po spaniu jest duży aż nie oderwie się mu wszystko, nawet jak
mówi to czasem słychać "gluta w gardle", na spaniu tez zakaszle słucho a potem
znów jak grzechotka. Ja też słucham stetoskopem go i dziś właśnie zakaszlał w
trakcie no i zagrzechotało w płucach a potem już czysto.
Za dwa dni mam szczepienie, a ja nie wiem co robić. Nawet dzwoniłam do Prokocimia
ale kiszka bo naszego pulmonologa niet a inny ma nas w nosie i tyle. Znów zostaje
mi mój lekarz ale już się głupio czuję wzywając go do "błahostek". Ale tak
naprawdę to ja bardzo się boję żeby z tej niby błahostki cos nie wyskoczyło
grubego. Już nie wiem czy to ja przesadzam czy może lekarze tak bagatelizują
niepokojące mnie objawy.
A może któraś z Was miała podobną syt. bo nie wiem co robić. Aktualnie nic prócz
pulmicortu mu nie daję ale zastanawiam się czy nie dać mu zyrtecu i herbapektu
może to coś pomoże ale czy mam experymentować ? Co byści zrobiły na moim miejscu?
Sama tez nie chcę docydować o rtg bo już wystarczająco go ponaświetlali o właśnie
się obudził i znów kaszle. Poaz tym nic mi nie jest ani kataru ani gorączki co to
za cholerstwo jest