No to wróciłyśmy.. nocka mecząca w hotelu przy szpitalu za nami, trzeba przyznać że nie było tym razem tak tragicznie

Ale dobra już mówie co jest na tapecie.
No więc tak najważniejsze dla mnie były oczywiście opinie o Hani (bo Jula radzi sobie świetnie a Henriks po przejściach).
Neurolog- jest postęp, napięcie w nóżkach obniżyło się od lipca, teraz kładziemy nacisk na obniżenie napięcia w rączkach (zaleciła nam doktor Kaczmarczuk klejenie kciuków plasterkami żeby ich nie zaciskała w piąstkach, ktoś może praktykował? były jakieś efekty? do tej pory Hania raz miała klejone przez rehabilitantkę ale zanim dojechaliśmy do domu już się pozwijały bo mała pchała na sile kciuki do środka piąstki)
Postęp również co do trzymania głowy, w pozycji na brzuchu podciąga ładnie do pionu, chociaż jeszcze sporo wysiłku w to wkłada.
Oczywiście asymetria nadal się utrzymuje, lecimy na prawą stronę, zaproponowano nam abyśmy przykładali główkę torebkami z cukrem (doktor wpadła na taki pomysł, ponieważ wszystkie inne zabezpieczenia nie sprawdzały się, mała siłuje sie strasznie żeby tylko głowę na bok przekręcić i ze wszystkiego się wydostaje)
Poradnia rehabilitacyjna:
byłyśmy u dr Szymańskiej, bardzo miła kobitka

Obejrzała sobie Hanie na wszystkie strony no i oczywiście wyszło na to że w papierach wpisane "obserwacja pod kątem MPD" niezbyt przyjemny wpis, ale jeszcze nie wszystko stracone bo ja wierze w moje dziecko

Na wstępie spoglądając na opis stanu po wylewach od razu z tekstem "bardzo dobrze sie prezentuje jak na takie zniszczenia po wylewach" no to mamusia w piórka urosła że ma takie silne dziecko

Załapaliśmy się na turnus 2listopada niestety tylko 4dni i pobyt dzienny z instruktażem, spróbuje jeszcze zawalczyc o dołożenie ćwiczeń typu hydro bo zaproponowali nam tylko 40min NDT to co to jest... jak juz jechac to pasuje coś więcej zrobić, może jeszcze neurologopeda, może mogłybyście doradzić jak ich tam zakręcić w CZD żeby coś dołożyli??? Na pobyt stacjonarny niestety się nie udało tym razem bo termin byl taki ze kolidowałoby to z turnusem w Zaździerzu a nie chce z niego rezygnowac bo po postępach Franiowych (Agi synia) jestem pełna nadziei że mogą tam dużo dla Hani zrobić.
Epikryza: Nie jest jeszcze tragicznie, mała idzie do przodu, małymi kroczkami, ale idzie.
Jula:
Neurolog- ale jesteś śliczna, ooo jak wysoko siegasz, ooo jak pieknie do siadu ciągniesz, ooo jak pięknie siedzisz

Cała Jula, szkoda że tego sprytu siostrze choc troszke nie moze oddac
p.Rehabilitacyjna- jejuu ona zawsze staka pogodna?? (pytanie po tym jak mała przez całe badanie ziała się do Pani dr i próbowała ją opluć

) Oczywiście studentki, które były w gabinecie od razu chciały ją sobie zbadać, zagadać, podać zabawke.
A mnie sie przykro zrobiło że do Hani żadna nie podeszła, a przecież Henriks tez sie uśmiechać umie;/
Jule tez wpisali na turnus, ale tylko dlatego zeby siostrze nie bylo przykro

w Lublinie już Juli nie chcą rehabilitować, jak wykorzysta swoje 5godzin które jej zostały z zalecanych od lekarza to już więcej nie dostanie w zaleceniach, więc przynajmniej troszke sobie w stolicy jeszcze skorzysta

Chociaż tak szczerze mówiąc to wolałabym oddać miejsce Julki innemu potrzebującemu maluchowi.
Ogólnie było pozytywnie poza tym jednym wyjątkiem z pierdzielniętymi studentkami;/