Dodaj do ulubionych

2 latek i nie chodzi

23.01.11, 12:55
Syn niebawem skończy 2 latka. urodził się w 34 tyg 1480 g, nie chodzi jednak samodzielnie, prowadzony za 2 ręce, bądź nawet 1 idzie. Stać sam potrafi dosłownie chwilkę, ale sam nie wstaje. Jest rehabilitowany bobathem. Poza tym jest nerwowy, nadpobudliwy, szybko wpada w złość, nie umie skupić uwagi na zabawie, lubi książki (ma kilka, które każe mi czytać do znudzenia raz za razem), lubi śpiewać i tańczyć, interesują go samochody i pociągi (ale nie ma obsesji na tym punkcie, nie ustawia ich w rzędzie, natomiast kładzie się na ziemi i je "wozi"). Dodam jeszcze, że nie ma problemów z mową, potrafi powiedzieć dużo słów, szybko się ich uczy. Co może być przyczyną takich opóźnień, czy może to być autyzm? zna ktoś podobny przypadek?
Obserwuj wątek
    • zuzu-and-more Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 13:17
      A byłaś z tym u neurologa?
      • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 13:33
        tak, neurolog twierdzi, że opóźnienia ruchowe wynikają z braku równowagi, którą syn musi po prostu nabyć, że pozostaje czekanie, mnie jednak to naprawdę niepokoi, chcę skonsultować się też z tak zachwalaną dr Dołyk, ale strasznie ciężko się zapisać, być może dopiero uda się w marcu...chyba naprawdę w tej sytuacji pozostaje czekać...
        • ewelajnawrocek Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 14:13
          hej,

          a u jakiegos neurologa byłas dotychczas? Moze udałoby sie dostac wczesniej wizyte u Dołyk jakbyś do niej zadzwoniła na komórkę? Probowałas?
    • mama-cudownego-misia Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 14:27
      A z tą równowagą coś robicie? SI jakieś?
      U kogo się rehabilitujecie i kto jest Waszym neurologiem?
      • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 14:57
        do neurologa chodzimy w korczaku, rehabilitacja jak już wspomniałam bobathem 2-3 razy w tygodniu.
        • mama-cudownego-misia Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 15:07
          Aaaa, to wiem, do którego albo do którego. A może byście skonsultowali z Dołykową?
          Nie chodzi o to, ze coś jest nie tak, tylko ze może trzeba mu dokręcić śrubę i trochę podstymulować.
    • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 15:48
      neurolog nazywa się Roznatowska-Przystawa, tak zamierzam zrobić, umówić się do dr Dołyk. Najgorsze jest to, że nawet jak już postawi tych parę kroków sam, to w ogóle nie patrzy pod nogi, nie uważa, chwieje się i potyka, krzywo stawia stopy, no i w rezultacie się wywraca.
    • zdunia1979 Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 19:58
      Przed konsultacja neurologiczną załatwcie też ortopedę. Czasami nie widać jest pewnych rzeczy (mam na myśli biodra, mogą też być ścięgna) a mogę skutecznie uniemożliwiać chodzenie jak i utrzymanie równowagi. I neurolog będzie miała pełniejszy obraz.

      pozdrawiam!
      • polaa27 Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 20:18
        A oglądał was jakiś spec od zaburzeń integracji sensorycznej? To co piszesz, ze jak chodzi to nie patrzy pod nogi to brak skoordynowania ruchu ze wzrokiem np. Zaburzenia równowagi to też niekoniecznie tylko błędnik, ale właśnie brak tej integracji zmysłów. Myślę, że w waszym przypadku warto spróbować diagnozy i zajęć z SI.
        • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 21:07
          nie...nikt nigdy nie wspominał o integracji sensorycznej...znacie kogoś we Wrocławiu, kto diagnozuje? Możecie proszę coś więcej na ten temat napisać?
          • asiek1982_8 Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 21:18
            Syn chodzi na integrację sensoryczną: jest kołysany, bujany, wspina się, chodzi po ławeczce ćwicząc równowagę, masowany różnymi piłeczkami , dotyka rożne faktury i przedmioty np. makaron, mąkę, ciasto, piłki z kolcami, dochodzą różne dźwięki i światła, łóżko wodne, basen z piłeczkami.
            A jak jest z pokazywaniem cześć ciała? Mój syn tez nie koordynował ruchów ćwiczyliśmy pokazywanie przed lustrem.Bardzo dużo mu dały również zajęcia cotygodniowe grupowe z Weroniki Szeropon (nie wiem jak się pisze dokładnie). Też był ruchliwy, nie usiedział nawet miniuty, nie umiał się skupić do dziś ma problemy z równowagą.
            • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 21:33
              Z pokazywaniem części ciała to jest tak, że np na misiu, czy czymkolwiek pokaże gdzie są oczy, buzia, na sobie nie bardzo, choć wie gdzie. Czytam o zaburzeniach integracji sensorycznej i w odniesieniu do tego mogę stwierdzić, że w naszym przypadku to klasyfikowałaby się równowaga... mowę ma dobrze rozwiniętą, umie śpiewać, potrafi zanucić piosenkę i powtórzyć każdą melodię, więc słuch ma ok, umie też liczyć na palcach, rozpoznaje kolory, ze wzrokiem też są problemy takie, że ma zeza, ma okulary, których nie chce nosić, ja mu zakładam, on zdejmuje i tak w kółko.
              • solania123 Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 21:54
                Antek- równolatek Twojego synka, też od niedawna chodzi na SI, i może to jeszcze za wcześnie, żeby stwierdzić na ile mu to pomaga, to zauważyłam , że po zajęciach jest jakby bardziej "otwarty", chętny do współpracy. U nas SI bardziej pod kątem nadwrażliwości i opóźnienia mowy, nadpobudliwości, ale jak na pierwszych zajęciach terapeutka robiła z nami wywiad, to pytała o równowagę i chodzenie, bo chciała wiedzieć, czy pod tym kątem potrzebuje stymulacji. Wydaje mi się więc , że SI na pewno by Wam nie zaszkodziła.
                • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 23.01.11, 21:59
                  Widzę więc, że muszę to skonsultować, poradzicie kogoś konkretnego?
                  • asiek1982_8 Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 13:18
                    Ćwicz z nim przed lustrem pokazywanie części ciała, kup dużą piłkę, sadzaj go na niej i trzymając go za biodra kołysz delikatnie na boki, tak żeby sam próbował się ratować przed upadkiem, kołysz go w kocyku z drugą osoba jak w hamaku, zawiń go w kocyk tak żeby mu tylko głowa wystawała ręce schowane ma mieć wzdłuż ciała (tak jak zwija się naleśnika) i każ mu się turlać po podłodze, z pleców na brzuch, niech pełza po podłodze jak gąsieniczka podciągając się tylko na rączkach pupa ma być przy podłodze. Jeżeli masz możliwość odwiedźcie "salę zabaw" gdzie jest basen z piłeczkami.
                    Musi się nauczyć koordynować ruchy ciała. U nas było podobnie.
                    • asiek1982_8 Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 13:21
                      Acha równowaga może mieć jeszcze coś wspólnego z błędnikiem w uchu, u nas było takie podejrzenie, na szczęście się nie sprawdziło ponieważ przyczyna tkwi w tym że prawa strona ciała jest bardziej napięta niż lewa.
                      • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 13:26
                        @ asiek1982_8

                        Dziękuję Ci bardzo za te podpowiedzi. Zdecydowałam powtórzyć wszystkie badania i konsultacje, które syn oczywiście miał robione już wcześniej, i poczekać na wizytę do dr Dołyk. Na pewno skorzystam z Twoich rad. Naprawdę dzięki ;*
                        • mika.bajkowe1 Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 15:29
                          A czy Twoje dziecko miało robione USG przezciemiączkowe ?
                          • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 15:45
                            tak, miał robione usg kilkakrotnie, nie miał wylewów, nie stwierdzono też nieprawidłowości w funkcjonowaniu mózgu. syn urodził się z niedotlenieniem, hipotrofią, zapaleniem płuc, miał owiniętą pępowinę wokół szyi, dostał 6 pkt w skali apgar,
    • mam-ann Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 20:01
      mój syn poszedł jak skończył 2 lata.
      prócz problemów technicznych blokował go lęk. jest też nadpobudliwy i ma podejrzenie z. aspargera.
      także u Was moze to być blokada lękowa - może warto go oszukiwać - np idzie trzymając kijek którego 2 koniec Ty trzymasz i po pewnym czasie puszczasz,....

      co do autyzmu - dzieci z autyzmem ruchowo rozwijają się ok, natomiast mowa się nei rozwija, izolują się i zyją własnym światem i nie są agresywne i nadpobudliwe - więc calkowita odwrotnośc Twojego synka.
      • asiek1982_8 Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 22:26
        Mojej kuzynki synek urodzony o czasie też miał owiniętą pępowinę, ma obnażone napięcie mięśniowe co wykryli jak miał dopiero 11 m-cy i od tego czasu zaczęli rehabilitację . Obecnie ma 15 m-cy i "zaczyna" stawać na nóżkach. Można też sprawdzić taką ewentualność.
        • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 24.01.11, 23:17
          obniżone napięcie mięśniowe to syn ma od zawsze, choć na początku miał je zwiększone. Do roku czasu właściwie leżał niewiele robiąc, umiał trzymać sam głowę, ale np sam nie siadał, nie pełzał, nie raczkował, wszystko jakoś tak późno zaczął robić... z tym, że w lipcu zaczął wstawać, tzn podnosić się (np w kojcu, jak się czegoś złapał), i od tego czasu postępy względem chodzenia są cały czas, tylko strasznie wolne...dodam również, że jak na te swoje 2 lata, które skończy za kilka dni, jest bardzo wysoki, ma ponad 100 cm wzrostu, waży ok 14,5 kg, ubrania na 2 latka są małe, rękawy za krótkie itp, ogólnie syn jest drobny, ale wzrostem przypomina bardziej 3 latka niż 2. mnie to zastanawia, czy fakt, że dziecko jest tak duże też może mieć wpływ na to jego chodzenie, nasza rehabilitantka twierdzi, że nie...ale skoordynowanie takiego ciała i utrzymanie w pionie wydaje się ciężkie...już sama nie wiem... ja jestem powiedzmy wysoka jak na kobietę 170, ojciec dziecka 202 cm, sama będąc dzieckiem też pamiętam, że wiecznie się przewracałam i potykałam, czy to też genetycznie może być uwarunkowane?
          • asiek1982_8 Re: 2 latek i nie chodzi 25.01.11, 21:37
            Wzrost imponujący jak na 2 latka i jeszcze wcześniaka, na pewno nie jest nu łatwo utrzymać równowagę przy takim wzroście z obniżonym napięciem mięśniowym, tak na zdrowy rozum. Ja się nie znam na medycynie ale jak mały robi postępy to bądź cierpliwa. Filip chodzi od roku a do dziś się potyka o swoje nogi choć z miesiąca na miesiąc jest lepiej.
            Mi to tak wytłumaczyła babka od SI : ciało to duży ludzik a w głowie siedzi sobie mały ludzik, oni muszę się ze sobą nauczyć komunikować w współpracować. Nie zawsze to co mamy w głowie, od razu da się zrobić w rzeczywistości.
            • ania.moc było podobnie Z CHODZENIEM 26.01.11, 09:13
              witaj
              mój syn dzień po swoich urodzinach 2gich zaczynał sam chodzić wczesniej tylko za ręce lub przy meblach za rękę nawet biegał
              POMAGAŁO nam to że jak np byliśmy w parku to dawalam mu do jednej i drugiej reki małe patyki by miał poczucie że się czegoś trzyma i tak zaczynał sam
              dodam że teraz ma 3 latka i chodzi i biega tak samo jak dzieci co zaczynaly w wieku roczku chodzić
              wiem że na to się czeka ale się doczekasz
              pozdrawiam

              ps- jesli chodzi o nerwowość nadpobudliwość jest podobnie ... taka uroda
    • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 26.01.11, 22:08
      dzięki dziewczyny za te wszystkie słowa otuchy, najgorsze jest to czekanie właśnie... cóż innego pozostaje...ćwiczyć, rehabilitować i czekać... ale wczoraj syn zrobił "kolejny krok naprzód", a mianowicie wstał bez niczyjej pomocy, niczego się nie trzymając, ot tak po prostusmile postał chwilkę i spadł na zadeksmile ale radość byłasmile
      • jak47 Re: 2 latek i nie chodzi 30.01.11, 22:35
        a nie mogłabyś się w tym Korczaku przenieś do Jędrzejczak-Góral. dr Roznatowska nie ma dobrej opini w środowisku lekarzy i rehabilitantów... Dołyk jest ok, tylko obawiam się, że Wam zaraz vojtę zleci, a to raczej nie jest konieczne. Wzrost ma z całą pewnością też jakiś wpływ.
        od Si dobra jest Małgosia Kowalczykiewicz (Białowieska i fundacja Krzyś) i ponoć Aleksander Friedel z Dobrzyńskiej, przyjmują też prywatnie.
        Nie wiem, czy masz dobrego rehabilitanta z Bobath, może warto umówić się na jednorazową nawet konsultację do Kasi Urban, Iwony Krawczyk, Wioli Rybarczyk. To są na 100% dobre rehabilitantki. Mama Olisia poleca też Joanne Hosse. Jeśli potrzebujesz namiarów, dłuższej rozmowy to pisz na mojego maila gazetowego. A do Dołyk możesz iść , bo ona jest dobra, tylko uwielbia vojtę i o tym należy pamiętać.
        • dzika_puma Re: 2 latek i nie chodzi 05.02.11, 15:44
          no własnie chodzi o to, że VOJTĘ mieliśmy na samym początku. Potem odkąd mały skończył rok jest bobath. Jeśli chodzi o rehabilitantkę to właściwie nie miałam wyboru, nie jesteśmy z Wrocławia (ok 45 km), tam, gdzie uczęszczamy to jedyny ośrodek rehabilitujący bobathem (i tak dojeżdżamy). Postępy są na pewno, ale od lipca jak wspomniałam jest jakieś takie spowolnienie... Nie wiem, może połączenie tych 2 metod da szybsze rezultaty...Bo i tak bywa przecież, że metody się łączy...
          Krzysztof-28.01.2009-34hbd-44cm-1480g
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka