Dodaj do ulubionych

neurolog dzieciecy w UK

29.01.11, 14:34
witam
poszukuje dobrego neurologa dzieciecego w Londynie
Konradek urodzil sie 7 tygodni wczesnie i toszke sie niepokoje o jego rozwoj ruchowy zwlaszcza raczki oraz o to ze czesto patrzy sie za siebie i drzy mu brodka
czy kozystal ktos z uslug specjalist neurologa w londynie i moglby mi go polecic
pozzrawiam serdecznie i z gory dziekuje za pomoc
mama konradka
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 29.01.11, 20:18
      Jesli twoje dziecko urodzilo sie przedwczesnie w UK i bylo na oddziale special care to powinno miec wizyty u pediatry (tutaj to specjalista) moj urodzil sie 3.5 roku temu w 29 tyg. ale nie w Londynie choc tez Anglia i po wyjsciu ze szpitala dostalismy list z omowiona wizyta w szpitalu u pediatry wlasnie, ktory spotykal sie z nami co 3-6 m-cy przez pierwsze 2 lata, akurat maly rozwijal sie bardzo dobrze wiec nie bylo tych wizyt zbyt wiele. Z tego co wiem to standard wobec wszystkich dzieci, ktore po urodzeniu bylu na tym oddziale. Mielismy tez wizyte 2 razy u fizykoterapeuty, ale syn nie wymagal rehabilitacji. Dlaczego szukasz neurologa? Macie lekarza pediatre i ile dziecko ma teraz? Mysle, ze jesli masz obawy co do rozwoju dziecka to najpierw do GP.
      • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 00:25
        dziekuje za odpowiemy
        ciesze sie ze wszysko bylo u was dobrze i maluszek rozwijal sieprawidlowo
        my tez jestesmy pod opieka szpitala i widzielismy specjaliste
        szczerze powiedziawszy nie jestem zadowolona z opieki jaka otrzymujemy w szpitalu
        8 tyg check w GP wygladal lepiej niz ten zrobiony przez secjaliste w szzpitalu
        konradek mial wtedy 2 mc a 3 tyg czasu korygowanego i rozwijal sie dobrze byl jeszcze malutki i nie bylo zadnych problemow swietnie przybieral na wadze
        nastepna wizyte mamy dopiero w marcu po 3 mcach i jesli nie bedzie problemow specjalist powiedzal mi ze to bedzie ostatnia wizyta tzw discharge z jejch opieki
        konradek ma teraz 3.5 mca i bardzo czest opatrzy do tylu i trzesie mu sie brodka troche mnie to martwi czytalam na innych forach o zespole napiecia miesni
        to moje pierwsze dziecko i w dodatku wczesniak wiec wole na zimne dmuchac
        co do GP to moze gdzies w Anglii jest lepiej w Londynie to raczej wszystko jest ok i lecza paracetamolem ale i tak pojde w poniedzialek po referal
        martwia mnie rowniez konradka raczki tylko nomi wymachuje nie wyciaga do zabawek ani nie chwyta nawet nie wklada ich sobie do buzi nawet nie probuje a przeciez nawet czasu skorygowanego skonczy juz 2 mce
        zobaczymy
        mam nadzieje ze to tylko bezpodstawne obawy
        pozdrawiam serdecznie
        • 11anetta Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 13:02
          a pediatra nie zlecil wam jakiejkolwiek rehabilitacji?jesli nie to poszukaj innego gp i zapytaj o to,bo wydaje sie,ze rehab.by sie przzydala.

          Kurcze ja w polandii po wyjsciu zz malym ze szpitala to do roku czasu po wszelkich specjalistach latalam.Nie bylo tygodnia bez jakiejs wizzyty.
          • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 17:43
            11anetta napisała:

            > a pediatra nie zlecil wam jakiejkolwiek rehabilitacji?jesli nie to poszukaj inn
            > ego gp i zapytaj o to,bo wydaje sie,ze rehab.by sie przzydala.

            Skad cie sie wydaje, ze rahabilitacja by sie przydala w dodatku jakakolwiek?
            >
            > Kurcze ja w polandii po wyjsciu zz malym ze szpitala to do roku czasu po wszelk
            > ich specjalistach latalam.Nie bylo tygodnia bez jakiejs wizzyty.

            W UK nie biega sie po wszelkich specjalistach - robi sie to co potrzeba i o tym decyduja specjalisci ze szpitala, GP itp. w zaleznosci od konkretnej sytuacji.

            • 11anetta Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 19:11
              dziekuje carmito za doksztalcenie mniesmile
        • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 17:37
          mama_konradka napisała:

          > dziekuje za odpowiemy
          > ciesze sie ze wszysko bylo u was dobrze i maluszek rozwijal sieprawidlowo
          > my tez jestesmy pod opieka szpitala i widzielismy specjaliste
          > szczerze powiedziawszy nie jestem zadowolona z opieki jaka otrzymujemy w szpita
          > lu 8 tyg check w GP wygladal lepiej niz ten zrobiony przez secjaliste w szzpitalu
          > konradek mial wtedy 2 mc a 3 tyg czasu korygowanego i rozwijal sie dobrze byl j
          > eszcze malutki i nie bylo zadnych problemow swietnie przybieral na wadze
          > nastepna wizyte mamy dopiero w marcu po 3 mcach i jesli nie bedzie problemow sp
          > ecjalist powiedzal mi ze to bedzie ostatnia wizyta tzw discharge z jejch opieki
          > konradek ma teraz 3.5 mca i bardzo czest opatrzy do tylu i trzesie mu sie brodk
          > a troche mnie to martwi czytalam na innych forach o zespole napiecia miesni
          > to moje pierwsze dziecko i w dodatku wczesniak wiec wole na zimne dmuchac

          Moim bliskim znajomym urodzily sie blizniaki w 34 tyg. nie byly w inkubatorze, po 2 tygodniach byly juz w domu itd. rosna i przybieraja na wadze swietnie, obecnie maja 1.5 roku, ale w dalszym ciagu az do 2-go roku zycia wizyty (co kilka miesiecy) u pediatry w szpitalu, rutynowo tez mialy wizyte u fizykoterapeuty w wieku 7 m-cy podobnie jak moj maluch.
          Jestes pewna, ze dla twojego dziecka wizyta w marcu mialaby byc ostatnia? Ja bylam bardzo zadowolona z mojego pediatry, wizyty w swietnej atmosferze no i bardzo profesjonalne, rodzice blizniakow podobne odczucia choc u innego lekarza. Na twoim miejscu zglosilabym problem do HV a na wizycie w marcu opowiedzialabym o tym co cie niepokoi pediatrze. Powinnas tez dostac list z zaproszeniem na wizyte u fizykoterapeuty. Jesli nie jestes zadowolona z pediatry porozmawiaj o tym z managerem przychodni koniecznie. Twoj maluch urodzil sie po 30 tyg.? nie wiem czy standardem jest tez drugie badanie sluchu gdy dziecko bedzie mialo 12-14 m-cy, my mielismy, ale moj 29 tydz.

          > co do GP to moze gdzies w Anglii jest lepiej w Londynie to raczej wszystko jest
          > ok i lecza paracetamolem

          oj, te mity...o paracetamolu wciaz pokutuja...eh

          ale i tak pojde w poniedzialek po referal martwia mnie rowniez konradka raczki tylko nomi wymachuje nie wyciaga do zabawek ani nie chwyta nawet nie wklada ich sobie do buzi nawet nie probuje a przeciez nawet czasu skorygowanego skonczy juz 2 mce zobaczymy mam nadzieje ze to tylko bezpodstawne obawy

          Pamietaj, ze kazde dziecko rozwija sie troche innym tempem, na wszelki wypadek porozmawiaj z HV lub idz do GP i popros o omowienie ci wizyty z fizykoterapeuta bo sie bardzo martwisz. U nas nie ma problemu z takimi rzeczami trzeba tylko powiedziec co i jak. Przepraszam ze pytam, ale jak u ciebie z jezykiem?
          Moja rada nie porownuj swego dziecka z innymi i nie nie nakrecaj sie zbytnio tym co inni pisza, zapytaj swojego GP lub HV i pediatry.
          Moj syn przez pierwsze 3 m-ce lezal tylko na jednej stronie glowki, bardzo rzadko odwracal glowe i tez sie martwilam, bo glowa byla bardzo splaszczona, ale w czwartm miesiacu zycia poprostu zaczal klasc ja na druga strone, sam, kiedy mial rok juz sladu po splaszczeniu nie bylo. Kiedy mial 7 m-cy mielismy spotkanie u fizykoterapeuty, ogladalo go 3, maly wtedy nie uzywal praktycznie wogole jednej raczki, sporadycznie wyciagal ta raczke po zabawke, zdecydowano zeby dac mu czas- 2 m-ce, w kwietniu syn uzywal tej raczki juz normalnie - zaufalam specjalistom, nie bylo potrzeby rehabilitacji.
          Zycze abyc sie nie uprzedzala, w UK maja swietnych specjalistow i wiedza co robia, jesli nie jestes zadowolona zloz ''complaint'' tu sie nie ukreca sprawom glow i wszystko jest traktowane powaznie i wyjasniane. Z tego co mi wiadomo, nawet do prywatnego specjalisty trzeba miec skierowanie od GP, chyba ze trafisz do polskiej kliniki - ale to juz ryzyko, ktore bierzesz na siebie, ja tego rodzaju przybytki omijam szerokim lukiem.
          Zycze aby bylo wszystko w porzadku i napisz co dalej.
          Pozdrawiam
          • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 18:33
            Pewnie masz racje moze zbyt mocno sie nakrecam i wyolbrzymiam sprawe
            Konradek jest cudownym dzieckiem moze nie powinnam w nim niczego szukac jak mowi moj maz
            ale sprawdze z HV dzieki za rade
            a co do szpitala to nie wyolbrzymiajac sprawy to troszke nas potraktowali golnikowo
            tak jak mowilam konradek byl jeszcze malutki nie bylo powodow do zmartwien na moim mleku swietnie przybieral na wadze teraz ma 3,5 mca i wazy 6kg urodzil sie w 33tyg + 6 dni
            moj angielski jest dobry sama pracoje w GP przychodni to sie naogladalam i nasluchalam
            ten szpital caly jest jakis taki dziwny
            czekam na operacje oka usuniecie guza i moj lekaz od oka zalecal nie zachodzic w ciaze przed operacja nztomiast obstetritian mowil ze jesli tylko chce to moge miec operacje pod narkoza w 6 mc ciazy? byl z tym calkiem ok?
            my ze szpitala wyszlismy po 15 dniach
            my tez znamy historie o polskich specjalistach w londynie...
            dzieki za dobre rady
            pozdrawiam goraco
            pozdrawiam goraco
            • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 30.01.11, 19:46
              mama_konradka napisała:

              > Pewnie masz racje moze zbyt mocno sie nakrecam i wyolbrzymiam sprawe
              > Konradek jest cudownym dzieckiem moze nie powinnam w nim niczego szukac jak mow
              > i moj maz
              > ale sprawdze z HV dzieki za rade

              Moim zdaniem HV maja spore doswiadczenie, moze masz w swojej przychodni lekarza ze specjalnoscia do pediatrii, zoreintuj sie kogo ci poleca, umow na wizyte i opowiedz o tym co cie niepokoi, zapytaj o wszystko.

              > a co do szpitala to nie wyolbrzymiajac sprawy to troszke nas potraktowali golni
              > kowo tak jak mowilam konradek byl jeszcze malutki nie bylo powodow do zmartwien na m
              > oim mleku swietnie przybieral na wadze teraz ma 3,5 mca i wazy 6kg urodzil sie w 33tyg + 6 dni

              To bardzo dobrze ze karmilas piersia, mi tez sie udalo, na wizycie w marcu koniecznie powiedz o wszystkim lekarzowi i bez obaw przestaw swoje zdanie. Ja mam zupelnie inne doswiadczenia i np. gdy w jakims tam okresie maly przez krotki okres czesto mruzyl oczy nasz pediatra bardzo sie przejal i po niedlugim czasie zadzwonil aby dowiedziec sie czy jeszcze sie cos dzieje, na szczescie to sie nie powtorzylo.

              > moj angielski jest dobry sama pracoje w GP przychodni to sie naogladalam i nasl
              > uchalam ten szpital caly jest jakis taki dziwny

              sad szkoda, ale zawsze warto egzekwowac swoje prawa do nalezytej opieki.

              > czekam na operacje oka usuniecie guza i moj lekaz od oka zalecal nie zachodzic
              > w ciaze przed operacja nztomiast obstetritian mowil ze jesli tylko chce to moge
              > miec operacje pod narkoza w 6 mc ciazy? byl z tym calkiem ok?my ze szpitala wyszlismy po 15 dniach my tez znamy historie o polskich specjalistach w londynie...

              Zajrzyj na forum matki Polki w UK tam jest tez lekarz pracujacy jako GP w UK i wiele doswiadczonych, madrych dziewczyn, doradza rozsadniesmile

              > dzieki za dobre rady
              > pozdrawiam goraco
              > pozdrawiam goraco

              Pozdrawiam cieplo i aby wszystko bylo dobrze.
    • yuka12 Re: neurolog dzieciecy w UK 31.01.11, 01:08
      Nam najbardziej pomogli lekarze w PL. Wszystkie wizyty u pediatry i wszelkie badania w UK mielismy tylko dlatego, ze walczylismy o mlodego. Poczatkowo dla GP bylo wszystko o.k.. Z powodu przedwczesnego porodu (32 tc) i 3 tyg. pobytu na oddziale noworodkowym nie dostalismy skierowania do zadnego specjalisty. Dopiero jego dwukrotny pobyt w szpitalu zmienil nastawienie lekarzy rodzinnych. Jak czytam o opiece nad wczesniakami w PL i porownuje z opieka w UK, to wyc mi sie chce.
      • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 31.01.11, 21:40
        Moje odczucia takie same
        w GP wszystko ok,
        wizyta u specjalisty w szpitalu speedy gonzales - nie chce poruszac tematu dyskryminacji ale czasmi mam wrazenie ze nie plynny angielski
        Bylam dzis w GP mam in zaniesc zdjecia konradka i maja go przedyskutowac na meetingu
        powiedza mi co polecaja dalej robic
        mloda lekarka i potraktowala moje obawy bardzo powaznie
        napisze co dalej
        pozdrawiam goraco
        • yuka12 Re: neurolog dzieciecy w UK 31.01.11, 22:58
          W przypadku mojego dziecka zadnych mitingow nikt nie robi i nie bylo zadnych zbiorowych konsultacji. I tak najbardziej pomocna okazala sie practice nurse, ktora jako jedyna naprawde uwaznie nas wysluchala, wypytala i zalatwila syrop, ktory mlodemu rzeczywiscie pomogl. A lekarze w PL zrobili badania tam, gdzie lekarze w UK machali lekcewazaco reka i dzieki paru zaleceniom polskich pediatrow nasz syn czuje sie dzisiaj lepiej.
          Ale ja mieszkam na tzw. prowincji.
          • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 13:30
            Przykro mi to slyszec niestety tak dzieje sie w wielu przypadkach bagatelizuja sprawe ze az strach, szkoda tylko jesli dotyczy ona malutkich dzieci ktore czesto same nie powiedza nam co ich boli
            Jak mowilam pracuje w GP przychodni w ktorej zarejestrowanych jest wiele polskich dzieci
            jedna dziewczynka miala analizowany mocz w polsce infekcja i antyboityk a tutaj nie dzialo sie tak kilkakrotnie mama nie wiedziala juz co z tym robic ani co o tym myslec,
            inna pani rowniez wykonala tutaj badania i nie bylo problemu pojechala do polski te same badania wykryly bakterie w zoladku? dodam ze naprawde zle sie czula i mowila o tym do GP kilkakrotnie powiedzieli jej wtedy ze moze samo sie zagoilo odkad wrocial z polski?
            co wtedy robic?
            czy was stac zeby z kazdym problemem jezdzic do polandu zwlaszcza zima z 3,5 mc didzia?
            a polskie przychodnie w londynie omijam wielkim lukiem
            pozdrawiam goraco
            • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 17:59
              Nigdy w pl moich dzieci nie badalam, mlodszy 3l nawet w pl nie byl, po tym co czytam na forum i slysze od znajomych oraz z wlasnych doswiadczen to ciesze sie,ze tam nie mieszkam i z polskimi lekarzami do czynienia nie mam,nie ufam im zupelnie. Tu mamy swietny przede wszystkim profesjonalny i nowoczesny serwis opieki zdrowotnej, bardzo tez mi.odpowiada tut. zdroworozsadkowe podejscie. Jakos nigdy nikt nas nie zlekcewazyl, dziwne...Rozne tez dziwy.od Polakow slysze, wg ich relacji to polowa spoleczenstwa powinna byc martwa a druga ciezko chora,no chyba ze oni w polandii sie lecza tylko sie.nie przyznaja.

              O
              • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 19:02
                Mysle ze specjalisci sa i tu i tam i pomylki zdarzaja sie wszedzie
                Ja tez bede wychwalac Moorfields Eye Hospital ktory wykryl u mnie guz oka - zawsze mialam wytrzeszcz jednego oka w polandzie miby to taka moja uroda byla i tez niby tomografia niczego nie wykazala fakt 8 lat temu
                ale wczoraj moja GP zapewniala mnie ze moj problem potraktuja powaznie i jakos nikt do mnie nie zadzwonil chociaz mi cokolwiek powiedziec nawet jesli nie bylo meetingu to warto by mnie o tym poinformowac po takich zapewnieniachz
                z drugiej strony to w pracy mysmy czesto dzwonili do specjalistow on call gdy GP mialo watpliwosci
                po co zwolywac meeting i dopytywac sie innych GP w przychodni marnowac innym czas wystarczy dryndnac do neonatologa w szpitalu zajeloby jej to 2 mniuty na konsultacje przeciez jest 10 licze ze moich opowiesci 5 to i tak troche czasu miala
                a moze warto posiecic dla wczesniaka te extra 2 min kiedy chodzi o jego zdrowie a mama sie niepopkoi
                pozdrawiam goraco
                Ciesze sie carmita ze nasz mile doswiadczenia z lekarzami w UK ja tez takie mam ale sa tez ludzie ktorych takie szczescie nie spotkalo i nie mozna ich ignorowac
                • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 19:21
                  mama_konradka napisała:

                  > Mysle ze specjalisci sa i tu i tam i pomylki zdarzaja sie wszedzie

                  Wiesz, jasne ze w Pl znajda sie specjalisci i madrzy lekarze, tylko jakby ich niewielu...naprawde jak czytam o tych bactrimach, eurespalach, sterydach itp. wyczynach polskich lekarzy to wlos mi sie na glowie jezy...

                  > Ja tez bede wychwalac Moorfields Eye Hospital ktory wykryl u mnie guz oka - zaw
                  > sze mialam wytrzeszcz jednego oka w polandzie miby to taka moja uroda byla i te
                  > z niby tomografia niczego nie wykazala fakt 8 lat temu

                  Mam nadzieje , ze jest lagodny. Musi byc ci ciezko.

                  > ale wczoraj moja GP zapewniala mnie ze moj problem potraktuja powaznie i jakos
                  > nikt do mnie nie zadzwonil chociaz mi cokolwiek powiedziec nawet jesli nie bylo
                  > meetingu to warto by mnie o tym poinformowac po takich zapewnieniachz
                  > z drugiej strony to w pracy mysmy czesto dzwonili do specjalistow on call gdy G
                  > P mialo watpliwosci

                  Moze zadzwonia jutro, albo ty zadzwon. Z tymi przychodniami w Londynie to duzo zalezy od rejonu/dzielnicy/. Kiedy corka (ta przenoszona) miala problem, dosc powazny, to przejeli sie u nas bardzo i jeszcze w ciagu pol roku po calkowitym wyleczeniu chcieli nas widziec 2 razy.

                  > a moze warto posiecic dla wczesniaka te extra 2 min kiedy chodzi o jego zdrowie
                  > a mama sie niepopkoi

                  Mojego wczesniaka przez pierwsze 6 m-cy wogole w GP nie leczyli, owszem przyjmowali, lekarz pisal notatke i do szpitala. Wypisywali tylko recepty na mleko dla wczesniakow.

                  > pozdrawiam goraco
                  > Ciesze sie carmita ze nasz mile doswiadczenia z lekarzami w UK ja tez takie mam
                  > ale sa tez ludzie ktorych takie szczescie nie spotkalo i nie mozna ich ignorow
                  > ac

                  Nie chodzi o ignorowanie, bo i Brytyjczykow rozne niefajne rzeczy tu spotykaja, ale wielu rodakow poprstu mocno przesadza, nie rozumieja zasad, nie sluchaja i czesto nie znaja jezyka, niestety wiekszosc tez porownuje polska prywatna opieke zdr z tut. panstwowa.
                  • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 19:38
                    Wiem o czym mowisz sama czesto chodzilam tlumaczyc konsultacje kiedy interpretorzy zawodzili albo nie bylo czasu zeby zamowic
                    ale szczerze mam watpliwosci co do opieki w moim szpitalu
                    kiedy pediatra powiedzial ze chce nas ponownie widziec za 3 mce i jak wszystko bedzie ok to nas wypisza to troszke wydal mi sie to dziwne
                    moze maja duzo pacjentow londyn jest jednak przeludniony i jesli wszystko jest ok to do domu bedzie problem to idz do GP dadza ci referal i do nas wrocisz
                    troszke to chyba rozbija sie o kase
                    pozdrowienia
                    • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 19:53
                      mama_konradka napisała:


                      > ale szczerze mam watpliwosci co do opieki w moim szpitalu
                      > kiedy pediatra powiedzial ze chce nas ponownie widziec za 3 mce i jak wszystko
                      > bedzie ok to nas wypisza to troszke wydal mi sie to dziwne
                      > moze maja duzo pacjentow londyn jest jednak przeludniony i jesli wszystko jest
                      > ok to do domu bedzie problem to idz do GP dadza ci referal i do nas wrocisz
                      > troszke to chyba rozbija sie o kase
                      > pozdrowienia

                      Niestety ten Londyn...albo cie stac na swietna dzielnice i co z tym sie niestety wiaze dobre przychodnie albo trafiasz do takiej gdzie pacjentow za duzo, a lekarze z doskoku itp., dlatego nigdy o zamieszkaniu w L nie myslelismy, wolimy na wycieczke. Moze warto byloby pomyslec o prywatnym ubezpieczeniu? Co do tej decyzji o wypisaniu malucha 6-7 m-cznego z przychodni to dziwne, tak jak wspomnialam u nas nawet te z 34 tyg. maja wizyty przez 2 lata bez wzgledu na rozwoj, tyle ze co 6 m-cy, bo dzieci rozwijaja sie bardzo dobrze. Masz racje pewnie o kase chodzi. Zadzwon jutro z wlasnej inicjatywy do lekarza i dowiedz sie co dalej po tym meetingu. A skoro bardzo cie niepokoi zachowanie dziecka, to ja zadzwonilabym do przychodni w szpitalu i poprosilabym o przesuniecie wizyty na wczesniejszy termin, moze sie uda. Pozdrawiam
                      • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 22:06
                        Zrobie i tak i tak chociaz mama mowi ze niektore dzieci tak maja wyrastaja z tego ja czy siostra tez tak robilysmy
                        co do prywatnego ubezpieczenia to nigdy o tym nie myslalam masz na mysli bupe czy inne ubezpieczalnie bupa chyba jest troche droga
                        oboje z mezem nigdy nie chorowalismy wszystko w normie to ze konradek urodzil sie wczesnie bylo naprawde szokiem
                        a wyscie kiedy jesli moge zapytac zaczeli wprowadzac stale produkty do diety dziecka konradek skonczy dwunastego 4mce i wazy juz 6 kg
                        pozdrawiam
                        • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 22:43
                          Tez sie nie orientowalam w prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych, bo nie bylo potrzeby, dalam ci ten pomysl bo byc moze moglibyscie z na tym skorzystac, trzeba byloby dobrze sprawdzic oferty. Zapytaj na forum matki polki w UK tam - mysle, ze warto, sa tez dziewczyny w Londynu.
                          Co do diety malego to nasz pediatra zalecil rozszerzanie miedzy 6-7 m-cem urodzeniowym, poradzil tez aby nie podawac malemu jedzenia gotowego tzw. sloiczkow tylko domowe, powiedzial, ze dzieci czesto przyzwyczajaja sie do gotowcow z fabryki i pozniej maja problemy z normalnymi posilkami oraz, ze domowe jednak lepsze. Ograniczen zadnych nie bylo oprocz miodu i orzechow - to po roku. Syn nie mial zadnych alergii ani nietolerancji, apetyt mu dopisywal. Mleko do picia modyfikowane, ale w 11 m-cu zycia pediatra zalecil podawanie zwyklego krowiego. Syn od poczatku byl karmiony moim mlekiem odciagnietym, po 3 tygodniach zaczal ssac piers, laktacja jakos nigdy sie nierozbujala i tak byl karmiony 3-4 m-ce, troche dokarmiany, a potem tylko mm do roku. Dzis ma 3.5 roku jada prawie wszystko, lubi potrawy o konkretnym wyrazistym smaku, czesto pikantne. Jako pierwsze wprowadzalam ziemniaki, slodkie ziemniaki, marchewke, pasternak, awokado, banany, gotowane jablka, gruszki i mango. Z kaszek dostepnych w UK na poczatku ryzowa, kukurydziana, jaglana i sago. Zaczynalam od lyzeczki, dwoch. Wiem, ze w Pl nikt maluchom na poczatku awokado, czy mango nie poda, ale my mieszkamy tu i stosujemy sie do tut. wskazowek.Kiedy mial 10 m-cy wrocilam do pracy a syn byl w tym czasie w przedszkolu, 2 lata, teraz chodzi do przedszkola w szkole a pozniej jest z childminder. Jedyna choroba byla angina (7 dni)gdy mial ok. 15 m-cy, katarkow i kaszelkow do chorob nie zaliczalismy ani nie leczylismy, same przechodzily. Ogolnie to bardzo fajny przedszkolak, duzo mowi (od kilku miesiecy zaczal tez po polsku wiecj mowic)jest bardzo sprawny fizycznie, zupelnie zdrowy. Pozdrawiam.
                          • yuka12 Re: neurolog dzieciecy w UK 01.02.11, 23:38
                            Wizyty w szpitalu wczesniakow co 3 mies? Moj pierwszy raz zobaczyl pediatre w 3 miesiace po pobycie w szpitalu z powodu infekcji, mial wtedy skonczony rok, za soba kilka innych infekcji, oprocz wymienionej, spadek z 75 centyla na 2 w ciagu trzech miesiecy spowodowany ulewaniem niemal wszystkich pokarmow (GP + Health Visitor kazali podawac grape water i infaco i cieszyc sie, ze syn przybiera 100 g miesiecznie) i conocne calonocne napady kaszlu, ktore zaczely sie w pazdzierniku, niedlugo przed jego pierwszymi urodzinami. Zreszta wizyta u pediatry byla bez sensu. Ulewania skonczyly sie samoistnie po licznych inhalacjach w szpitalu, prawdopodobnie cos blokowalo przelyk/gardlo i inhalacje pomogly w oczyszczeniu. Mlody w ciagu dnia nie kaszlal i lekarz prawdopodobnie nam nie uwierzyl. Nie przejal sie przepuklina pepkowa, niezrosnietym ciemiaczkiem, brakiem zebow. Polski pediatra, do ktorego trafilismy w Polsce, sugerowal niedobor witaminy D3, chcielismy sie czegos dowiedziec od angielskiego lekarza, zbyl nas. Jedynie, co nam sie udalo, to zalatwic badania na mukowiscydoze. Dlatego napisalam w poscie wczesniejszym, ze mieszkam na prowincji, gdyz ten fakt mocno limituje dostep do dobrych fachowcow. Prywatne ubezpieczenie niewiele w mojej okolicy by dalo, poniewaz niewielu lekarzy specjalistow przyjmuje prywatnie, brakuje prywatnych przychodni itd. Tylko NHS.
                            Na koniec dodam, ze moj mlody urodzil sie w 32 t.c. z waga 2 kg, poza tym szpital zafundowal mu MRSA pod koniec drugiego tygodnia zycia. Poza tym mlody choruje regularnie do dzisiaj czyli ponad 4 lata. Mysle, ze czesciowo jest to skutek niemal calkowitego lekcewazenia przez tutejszych lekarzy jego poczatkowych chorob. Dopiero od dwoch lat i po trzykrotnym pobycie syna w szpitalu, GP sie bardziej przejmuja jego stanem zdrowia (ale w dalszym ciagu nic z tym nie robia).
                            • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 02.02.11, 13:10
                              Yuka bez zlosliwosci, ale dziwie sie ze jeszcze tam mieszkasz skoro wszyscy lekarze was zbywaja, olewaja, nie masz dostepu do specjalistow, ba lekarze sie poprostu nie znaja, serio dziwie sie. Przenioslabym sie w miejsce gdzie jest dostep do dobrych przychodni, specjalistow lub wrocilabym do Pl skoro tam opieka zdrowotna najlepsza dla was. Mieszkam w duzym miescie, i tak jak pisalam wyglada to zupelnie inaczej, nikt nas nigdy nie zlekcewazyl, spotkalam tylko fachowych lekarzy, a pediatra nie byl bez sensu. Szpiatal jest bardzo dobrze wyposazony i nikt nie blokuje nam dostepu do nowoczesnych badan diagnostycznych - tyle, ze robia je gdy trzeba a nie na wyrost, ale to juz wzgledy ekonomiczne.
                              • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 02.02.11, 20:40
                                Tez potroszku dziwie sie Yuce ale rozumiem ze czasami nie mozna sie wrecz wyprowadzic i z latwoscia przeniesc w inne miejsce
                                mysmy kupili dom 3 lata temu jedyne co moge zrobic to zmieniac GP ale czy na dluzsza mete zda to egzamin czy moze lepiej byc to gdzie nas znaja czy skakac jak ta zabka a nigdy tak naprawde nie wiesz na co trafisz
                                Yuca przykro mi slyszec o twoich doswiadczeniach konradek tez duzo ulewal, prezysie do tej pory przy butelce robi kupke co 4 dni moj GP tez uwaza ze to normalne
                                do tej pory nic nie slyszalam w sprawie jego patrzenia w tyl
                                nic tez nie robie fakt bo troszke uspokoila mnie mama
                                Carmita dzieki za odpowiedz
                              • yuka12 Re: neurolog dzieciecy w UK 06.02.11, 23:43
                                Mieszkamy obecnie w Walii, ktora jest nieco odmienna od np. Anglii - mamy m.in. darmowe lekarstwa na recepte. Pobyt w Walii przynosi rowniez inne korzysci jak darmowe studia mojego meza czy niski czynsz za wynajem domu, w ktorym teraz mieszkamy. Dopoki koszty zycia nie sa wysokie, stosunkowo nizsze niz w Anglii zarobki, gorszy dostep do specjalistow (ale to rowniez specyfika tego rejonu Walii) i koniecznosc uczenia sie przez dzieci walijskiego jako glownego jezyka w szkole nie sa az tak wazne. Lekarzy specjalistow odwiedzamy w Polsce, dzieki ich pomocy oraz lekarstwom z Polski (np. szczepionkom) syn w tym roku choruje mniej. Poza tym jest tu w miare bezpiecznie i swojsko np. nie ma incydentow na tle dyskryminacji, podpalen domow itp. Nie ma rowniez band mlodziezowych, handlarzy narkotykow na ulicy czy prostytutek na rogatkach, co zdarza sie w duzych miastach. Rozwazalismy przenosiny, ale studia meza i cala ta sielska-anielska-bytowa atmosfera przewazyly za zostaniem.
                              • mama_janka007 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 01:00
                                ale co to w ogole za odpowiedz "to wroc do polski"????
                                powody migracyjne nie zawsze zalezne sa od naszych widzi-mi-sie.
                                a to czy w okolicy akurat jest dobry lekarz/jednostka medyczna zalezy widac tez od szczescia.
                                gotuje sie qwe mnie juz paru wpisow wczesniejszych. bo co znaczy, ze cieszysz sie, ze nie bylas pod kuratela poslkich lekarzy??? zielonego pojecia nie masz wiedze o tym czym ta opieka lekarska moze byc i jak bardzo polscy lekarze staja "na rzesach" azeby ratowac ludzkie zycia mimo deficytu sprzetowego.
                                wiem, ze moje dziecko, jezeli w ogole by zylo, to byloby w znacznie gorszym stanie, gdybym strafila w stanie w jakim bylam na niemiecka IP.
                                bo tak ajk mowisz- tam sprzet jest ale nie stosuje sie niektorych badan na wyrost.
                                ups- u mnie nie zauwazono postepujacej gestozy mimo regularnych wizyt.
                                zdarza sie przeciez. bo po co na wyrost stosowac wszystkie te badania ktore stosuja polscy lekarze....

                                • mamaduo Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 12:53
                                  lekarze to lekarze, Carmita to dobrze, ze mialas szczescie trafic na dobrych, ale jak widac nie zawsze tak jest. I w Polsce i WB. Dla rownowagi u dziecka mojej kolezanki mieszkajacej w Irlandiii rozpoznano porazenie mozgowe dopiero w wieku 3 lat. Dziecko urodzilo sie w 35 tc i nie robiono jej zadnych badan, nie skierowano do neurologa, nie mialo robionego usg glowki - co w Polsce jest standardem. Pediatra bagatelizowal objawy i obawy mamy.
                                  No a zmienianie miejsca zamieszkania pod katem lekarzy..wiesz, chyba nie zastanowilas sie za bardzo co piszesz.
                                  • anna_fv Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 14:43
                                    Carmita, tak czytam i czytam i zastanawiam się, czy Ty naprawdę o UK piszesz?

                                    Nie od dziś wiadomo, że tamtejsza publiczna slużba zdrowia to porażka. Mam sporo znajomych mieszkających w Londynie i wszyscy na slużbę zdrowia narzekają, badania jeżdżą robić do Polski. Dwie koleżanki prowadzily tam ciąże i byly przerażone - przez pierwsze bodajże 6 miesięcy nie mialy nawet dostępu do lekarza, tylko jakaś siostra zalatwiala wizyty. Nie mówiąc o usg. W Polsce jest to nie do pomyślenia. Poród też byl koszmarem i jedna z koleżanek omalo to życiem swoim i dziecka przyplacila, bo nie chciano jej zrobić cesarki.

                                    Jeden mój znajomy, starszy wiekiem Angol mawia, że bez prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego w Anglii przy większych problemach zdrowotnych można odrazu trumnę sobie zamawiać wink

                                    Mamaduo, a Irlandia, to jeszcze inna bajka ... moja przyjaciólka spędzila tam 7 lat i różne historie opowiadala ... np.że na wynik posiewu czekala parę tygodni, bylo to dla niej niezrozumiale, aż się dowiedziala, ze to trwa dlatego tak dlugo, ze wysyla się material do laboratorium w Londynie smile

                                    Wiadomo, u nas też jest różnie, ale wydaje mi się, że tekst Carmity o polskich lekarzach jest dla nich bynajmniej lekkko krzywdzący ...
                                    • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 15:34
                                      anna_fv napisała:

                                      > Carmita, tak czytam i czytam i zastanawiam się, czy Ty naprawdę o UK piszesz?

                                      Nie o Polscewink
                                      >
                                      > Nie od dziś wiadomo, że tamtejsza publiczna slużba zdrowia to porażka. Mam spor
                                      > o znajomych mieszkających w Londynie i wszyscy na slużbę zdrowia narzekają, bad
                                      > ania jeżdżą robić do Polski. Dwie koleżanki prowadzily tam ciąże i byly przeraż
                                      > one - przez pierwsze bodajże 6 miesięcy nie mialy nawet dostępu do lekarza, tyl
                                      > ko jakaś siostra zalatwiala wizyty. Nie mówiąc o usg. W Polsce jest to nie do p
                                      > omyślenia. Poród też byl koszmarem i jedna z koleżanek omalo to życiem swoim i
                                      > dziecka przyplacila, bo nie chciano jej zrobić cesarki.

                                      O tym wlasnie pisze w poscie ponizej - typowe az do bolu - wszystko do kitu, porazka, no czarna rozpacz. Dla twojej informacji nie jakas siostra - tylko polozna, osoba, ktora w tym kraju zajmuje sie prowadzeniem ciazy i jest wykwalifikowana, tak jak nie jakas pielegniarka zajmuje sie np. astma tylko wykwalifikowana, ktora wie o tym wiecej niz nie jedne lekarz itd. zanim napiszesz tego rodzaju bzdury i przerazisz znajomych w PL to postaraj sie dowiedziec konkretow na temat dzialania tut. ochrony zdrowia i kraju ogolnie. Twoje kolezanki robia badania i USG w PL wszystkie jakie im sie zamarza i na jakie je stac bo NFZ w normalnej, bezproblemowej ciazy gwarantuje 3 bodajze USG i mniej badan niz w UK.
                                      >
                                      > Jeden mój znajomy, starszy wiekiem Angol mawia, że bez prywatnego ubezpieczenia
                                      > zdrowotnego w Anglii przy większych problemach zdrowotnych można odrazu trumnę
                                      > sobie zamawiać wink
                                      >

                                      Tiiaaa, tyle, ze wiekszosc Angoli jak ich nazywasz prywatnego ubezpieczenia nie ma, lecza sie i zyja calkiem niezle, a z pewnoscia panstwo gwarantuje im wiecej niz starszym osobom w PL, ciekawe co by powiedzial gdyby sie zamienial na jakis czas z przecietnym polskim emerytemwink


                                      > Mamaduo, a Irlandia, to jeszcze inna bajka ... moja przyjaciólka spędzila tam 7
                                      > lat i różne historie opowiadala ... np.że na wynik posiewu czekala parę tygodn
                                      > i, bylo to dla niej niezrozumiale, aż się dowiedziala, ze to trwa dlatego tak d
                                      > lugo, ze wysyla się material do laboratorium w Londynie smile

                                      Nastepna przyjaciolka powiedziala....
                                      >
                                      > Wiadomo, u nas też jest różnie, ale wydaje mi się, że tekst Carmity o polskich
                                      > lekarzach jest dla nich bynajmniej lekkko krzywdzący ...

                                      A mnie sie nie wydaje...
                                      • anna_fv Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 18:47
                                        >Dla twojej informacji nie jakas siostra - tylko polozna, osoba, ktora w tym kraju zajmuje sie prowadzeniem ciazy i jest wykwalifikowana<

                                        No wlaśnie - POŁOŻNA - to już samo mówi za siebie.

                                        Dla Twojej informacji jedna z koleżanek, która prowadzila tam ciąże nie byla Polką tylko Wloszką i ta "wykfalifikowana" POLOZNA to byl dla niej szok ... ale pewnie zaraz powiesz, że Wlosi też z tych narzekających ...

                                        Nie będę z Tobą dyskutować, bo szkoda mi czasu. Żyj sobie dalej w tym blogim poczuciu, że znalazlaś się w medycznym raju ... tylko innym bzdur nie chrzań.

                                        A ja swoje wiem, spędzilam w Anglii trochę czasu ... na szczęście udalo mi się tam nie chorować. Za to mój mąż (nie Polak żeby nie bylo, spędzil tam 4 lata) mial troche mniej szczęścia i jak po kontuzji kolana potrzebna mu byla rehabilitacja powiedziano mu, że najwcześniej może liczyć na takową za 12 tygodni i że zadzwonią ... telefonu nigdy się nie doczekal ...
                                        • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 18:58
                                          anna_fv napisała:
                                          >
                                          > No wlaśnie - POŁOŻNA - to już samo mówi za siebie

                                          Niby co mowi za siebie? Tak w UK bezproblemowe ciaze prowadza POLOZNE czyli ''MIDWIFE'' jesli nie mozna sie z tym pogodzic to zawsze jest wybor.
                                          >
                                          > Dla Twojej informacji jedna z koleżanek, która prowadzila tam ciąże nie byla Po
                                          > lką tylko Wloszką i ta "wykfalifikowana" POLOZNA to byl dla niej szok ..
                                          > . ale pewnie zaraz powiesz, że Wlosi też z tych narzekających ...

                                          Nie znam Wlochowsmile
                                          >
                                          >
                                          > A ja swoje wiem, spędzilam w Anglii trochę czasu ... na szczęście udalo mi się
                                          > tam nie chorować. Za to mój mąż (nie Polak żeby nie bylo, spędzil tam 4 lata)
                                          > mial troche mniej szczęścia i jak po kontuzji kolana potrzebna mu byla rehabili
                                          > tacja powiedziano mu, że najwcześniej może liczyć na takową za [b]12 tygodni [/
                                          > b] i że zadzwonią ... telefonu nigdy się nie doczekal ...
                                          >
                                          Tiaaa, tego juz na forum nie skomentujesmile tzn. tego meza nie-Polaka, a dla twojej wiadomosci w idealnej PL na NFZ na rehabilitacje mozna poczekac nawet dluzej niz 12 tygodni, ale Polacy i inne nacje w UK to tylko oczekiwania maja i to wysokie.
                                          • anna_fv Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 19:09
                                            <Tiaaa, tego juz na forum nie skomentuje tzn. tego meza nie-Polaka>

                                            A czy ktoś tu na Twoje komentarze czeka? Nic mi nie wiadomo ...
                                            • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 19:19
                                              anna_fv napisała:

                                              > <Tiaaa, tego juz na forum nie skomentuje tzn. tego meza nie-Polaka&#
                                              > 62;
                                              >
                                              > A czy ktoś tu na Twoje komentarze czeka? Nic mi nie wiadomo ...
                                              >

                                              Dla ciebie wiele spraw to niewiadoma...
                                              W jednym jednak przyznam ci racje szkoda twojego czasu na dyskusje ze mna, za wysokie progi...wink
                                  • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 15:18
                                    Nie mialam tak wiele szczescia, a raczej pecha i dlatego moje dziecko przyszlo na swiat w 29 tyg. ciazy, i tak ciesze sie, ze nie przyszlo mi do glowy podrozowac do Pl w ciazy, bo mam obawy, ze mogloby by nie byc tak cudnie z nami.
                                    Przez lata zwlaszcza ostatnie 5 (jestem tu sporo dluzej) zaobserwowalam rodakow doskonale, tlumaczylam w roznych sytuacjach nie raz - uwazam, ze wiekszosc zamiast narzekac powinna wyjechac, a najlepiej wrocic skoro wszystko jest do doopy. Czasem mozna trafic na gorszy szpital czy lekarza, ale to czasem, a Polacy wiecznienarzekaja, gdziekolwiek by sie nie znalezli czy to w UK, czy Niemczech (juz niedlugo sporo tam wyjedzie wiec narzekanie ruszy pelna para, zreszta jak widac juz jest) czy gdziekolwiek beda psioczyc i uparcie twierdzic, ze w Pl to miodzio i gdyby nie ci lekarze to katastrofa. Ja mam odwrotne doswiadczenie, amnezja mnie nie dotknela i polski system oraz tych ''specjalistow'' pamietam doskonale, po lekturze forum tylko widze, ze nic specjalnie sie nie zmienilo na lepsze, a co bardzo wazne, wiekszosc w PL po specjalistach to prywatnie biega, bo w ramach NFZ to nawet polowy tego co w UK nie maja zagwarantowane i wtedy badan na wyrost albo raczej wedle zyczenia lub tez sugestii lekarzy maja pod dostatkiem bo za nie placa i to nie malo a czy sa one konieczne do diagnostyki to juz akurat mniej istotne, ale najwazniejsze, ze rodzic wierzy, ze zrobil wszystko no i co najwazniejsze ma poczucie, ze lekarz swietny bo tyle badan zlecil i tyle lekow przepisal. A w takim UK czy innej Holandii to przeciez lekarze konowaly, wizyty u specjalistow bez sensu, polozne sie nie znaja i jakies archaiczne metody stosuja, leki przepisuja gdy konieczne i ostroznie do tego podchodza bo skutki uboczne itd. ale kto by sie skutkami przejmowal w Pl dlugo mozna by pisac dlatego zastanawiam sie po co sie meczyc, po co narazac zdrowie wlasnych dzieci i wlasne skoro nie jest to konieczne? Odnosze tez wrazenie, ze wielu Polakow okropnie drazni gdy sie twierdzi, ze jest sie zadowolonym z opieki zdrowotnej (edukacji i innych) od razu padaja glosy, ze to wyjatek bo normalnie tak nie jest, bo kolezanki znajomej dziecko to cos tam i cos tam, a ja znam sporo osob, w tym z roznych krajow, ktorzy opieke zdrowotna w UK i krajach gdzie jest podobnie posterzegaja jako zalete, powod dla ktorego warto tu mieszkac. Moje dziecko w szpitalu mialo zrobione tyle badan ile bylo potrzeba, podobnie jak inne dzieci, ktore tam przebywaly w tym samym czasie (syn spedzil tam 1.5 m-ca) dostalo tyle lekow ile potrzebowalo, personel poswiecal tyle profesjonalnej uwagi ile trzeba bylo, wszystko w cieplej, pelnej wsparcia atmosferze i w warunkach zapewniajacych poczucie spokoju i intymnosci tak dziecku jak matce, po wyjsciu do domu w ciagu kilku dni skontaktowaly sie osoby z przychodni, przez 2 lata wizyty u specjalisty pediatry w szpitalu i o dziwo nie bylismy tam sami, spotykalam mamy z oddzialu w szpitalu oraz innych rodzicow. Badanie sluchu w szpitalu, nastepne po roku, nigdzie nieczego nie szukalam, listy przychodzily do domu z zaproszeniem na konkretna date itd.Wizyty HV na bilansie w domu, mozna sie umowic gdy ma sie problem do przedyskutowania - przychodzi do domu. Ja rozumiem, ze moga wystepowac roznice pomiedzy Walia, Szkocja czy Anglia ale pieniadze liczy sie wszedzie i system jest tak opracowany aby potrzebna diagnostyka byla wykonywana gdyz nikomu nie zalezy na leczeniu powiklan. Nie idealizuje tut. systemu opieki zdrowotnej, ale tez nie demonizuje dla zasady, widze sporo zalet, ktorych nijak w polskim systemie doszukac sie nie moge, a jesli kogos to drazni to nie moj problem.
                                    • goskagb Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 15:45
                                      Nie napisze o WB bo tam nigdy nie mieszkałam i nie mam żadnego doświadczenia w tym względzie, cos tam od kogoś słyszałam i pewne rzeczy nawet mi pasowały. ale napisze jak było u nas tu w Polsce: Młoda jak leżała w szpitalu miała robione tylko te badanie które były na dany moment konieczne, i tu choćby rezonans - który miał potwierdzić to co lekarze zauważyli w głowie na usg - był przez nas czyli rodziców i lekarzy przedyskutowany (wszystkie za i przeciw) i to my rodzice podjęliśmy decyzję czy chcemy, termin został umówiony i nic tylko trzeba było przyjechać. Jak Wero wypisali dostaliśmy listę do jakich lekarzy należy się umówić i tylko musiałam uzgodnić terminy. Pod opieka pani dr ze szpitala jesteśmy do tej pory a Młoda ma 4,5 roku i nikt nas wypisać z poradni nie chce. W naszy ośrodku zdrowia/lekarz rodzinny jest oki, jak potrzebuje to przyjedzie jak potrzebuje skierowanie to dostanę niema żadnych problemów. To wszystko zależy od ludzi i ich podejścia do zawodu i problemu i miejsca bo szpital/przychodnia - szpitalowi/przychodni nie równa.
                                      A lekarze - toż to tylko ludzie i tu i tam - są rożni jedni z sercem jedni bez serca niezależnie od kraju. System opieki wszędzie ma swoje i dobre i złe strony - ideału chyba nie ma. Owszem jest dużo rzeczy które mi się nie podobają u nas i z punktu widzenia matki dziecka niepełnosprawnego wymagałaby naprawy.. no cóż , myślę że w każdym kraju coś by się do naprawy znalazło. End
                                      • misiekjasiek carmita 07.02.11, 16:15
                                        carmita
                                        co ty pier..... za przeproszeniem jak potłuczona?
                                        Czepiasz się mamaduo a sama się nie orientujesz - jakie 3 USG na maxa w Polsce?
                                        Ja korzystałam TYLKO z opcji na NFZ i w tym czasie miałam tyle USG i taką opiekę, o jakiej Ty w tym Twoim wymarzonym państwie możesz tylko pomarzyć.
                                        O opiece nad wcześniakami w PL nawet się nie wypowiadaj, masz słabą wiedzę. Na szczęście ten temat jest tak mało interesujący, że niewielu rodziców wcześniaków go przeczyta - na szczęście.
                                        -----
                                        Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                                        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
                                        • mama_konradka Re: carmita 07.02.11, 16:51
                                          Tez zauwarzylam ze niezla z tego wyszla dyskusja
                                          Ja tylko szukalam dobrego neurologa BO domyslalam sie ze moje GP i szpital w ktorym jestesmy pod opieka znow zbagatelizuja objawy
                                          wlalam na wlasna reke
                                          nie naleze do osob nadgorliwych ale chcailabym miec pewnosc ze moi chlopczy rozwija sie tak jak powinien
                                          bardzo wszyscy zainteresowali sie sprawa porownywania opieki zdrowotnej a mi zopelnie o co innego chodzilo
                                          Czy ktos zna dobrego neurologa w PL jade juz na poczatku marca albo fizjoterapeute w okolicach Lodzi
                                          Dziekuje serdecznie za pomoc


                                        • carmita80 Re: carmita 07.02.11, 17:04
                                          misiekjasiek napisała:

                                          > carmita
                                          > co ty pier..... za przeproszeniem jak potłuczona?
                                          > Czepiasz się mamaduo a sama się nie orientujesz - jakie 3 USG na maxa w Polsce?
                                          > Ja korzystałam TYLKO z opcji na NFZ i w tym czasie miałam tyle USG i taką opiek
                                          > ę, o jakiej Ty w tym Twoim wymarzonym państwie możesz tylko pomarzyć.
                                          > O opiece nad wcześniakami w PL nawet się nie wypowiadaj, masz słabą wiedzę. Na
                                          > szczęście ten temat jest tak mało interesujący, że niewielu rodziców wcześniakó
                                          > w go przeczyta - na szczęście.
                                          > -----
                                          > Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
                                          > 31 tc, ur. 17.10.2009 r.

                                          www.ambulatorium.ujastek.pl/usg-genetyczne-podu.html
                                          Z sygnaturki wynika, ze dzieci ur. przedwczesnie wiec chyba ciaza bezproblemowa raczej nie byla. Ciesze sie, ze na NFZ mialas swietna opieke.
                                      • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 16:54
                                        goskagb napisała:

                                        > Młoda jak leżała w szpitalu miała robione tylko te badanie które były na dany moment konieczne,

                                        Bo na ogol robi sie tylko te badania ktore sa konieczne, czy w Pl czy gdzie indziej. W przypadku krajow gdzie istnieja ubezpieczenia prywatne w dalszym ciagu robi sie to co niezbedne, natomiast roznica polega na tym, ze w PL wiele osob korzysta z prywatnych gabinetow, do ktorych trafiaja bo nie ufaja panstwowym, albo terminy zbyt odlegle albo lekarze z panstwowych gabinetow zachecaja ich do skorzystania z ich prywatnych uslug hm, tu powody najczesciej nie sa zbyt szlachetne. Przyzwyczajenie oraz przekonanie Polakow do prywatnych uslug lekarzy jest bardzo duze dlatego tak popularne jest korzystanie z polskich klinik lub badanie sie w Pl - prywatnie oczywiscie i to podczas ciazy czy pospolitych infekcji. Zupelnie naturalna sprawa jest, ze zdrowe niemowleta nalezy zabrac do pol. kliniki lub PL na przebadanie - a noz cos sie znajdzie. Podobnie z ciaza, tu nie bada sie kobiet co miesiac ginekologicznie podczas ciazy i to jest juz bardzo nieprofesjonalne z punktu widzenia przecietnej Polki, dodatkowo nie podawanie progesteronu z marszu w przypadku krwawien w pierwszym trymestrze tylko skierowanie do szpitala w celu wykonania USG i przeprowadzenia dokladnego wywiadu itd. to jedne z najbardziej pospolitych przewinien tut. opieki zdrowotnej nad ciezarnymi, ale jest ich duzo wiecej, jak widac nawet prowadzenie ciazy przez polozne budzi oburzenie. Jesli pojawiaja sie powazniejsze problemy jak np. dzieci urodzone przedwczesnie, wtedy osoby z bardzo negatywnym nastawieniem, bez wiedzy na temat systemu oraz najczesciej bez znajomosci jezyka w stopniu komunikatywnym nie ufaja jeszcze bardziej tut. lekarzom, nawet najlepsze poinformowanie o diagnozie, rokowaniu, leczeniu sprawia, ze brak zrozumienia, strach, rozpacz sklania ich do szukania pomocy u polskich specjalistow, jako lepszych. Coz i w Pl znajda sie bardzo dobrzy specjalisci. Ciekawstka jest, ze w PL specjalista jest juz lekarz z pierwszym st. specjalizacji a w UK to wciaz zwykly GP, polskich lekarzy czesto tez ogranicza jezyk, wielu nie czyta literatury medycznej w innym jezyku niz polski, nie publikuje po angielsku itd. zwlaszcza starsze i srednie pokolenie lekarzy. W PL w dalszym ciagu stosuje sie leki, ktore wycofano w wielu krajach na swiecie, bo nie sa lub sa niewystarczajaco skuteczne, bo skutki uboczne sa wieksze niz korzysci itd. nagminnnie stosuje sie leki w pierwszym rzucie zbyt silne lub o zbyt duzych dzialaniach niepozadanych, laczy sie leki, ktore albo sie wykluczja albo dubluja.


                                        Pod opieka pani dr ze szpitala jesteśmy do tej pory a Młoda ma 4,5 roku i nikt nas wypisać z poradni nie chce. W naszy ośrodku zdrowia/lekarz rodzinny jest oki, jak potrzebuje to przyjedzie jak potrzebuje skierowanie to dostanę niema żadnych problemów.

                                        Z tym wypisaniem z przychodni to najlepiej gdyby autorka tego watku zapytala pediatre na najblizszym spotkaniu, przedyskutowala zasadnosc, z pewnoscia jej wytlumaczy co i jak, trzeba rozmawiac a nie tylko przytakiwac kiwajac glowa i nie pisze tego akurat o mamie konradka, ale wiem ze wielu tak robi nie rozumiejac nawet co sie do nich mowi a potem historie mrozace krew w zylach opowiadaja.
                                        • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 18:16
                                          Ten watek nie ma najmniejszego sensu
                                          ja nie wychwalam ani nie ganie ani tego ani innego systemu
                                          nie obrazam tez innych mam
                                          dla twojej wiedzy moj angielski jest bardzo dobry i znam system pracuje jako administrator w GP przychodni
                                          nie biegam tez po lekarzach moze dlatego nie mam obeznania
                                          nie wiem tez do konca co bylo przyczyna za konradek urodzil sie wczesnie
                                          ciaza rozwijala sie swietnie konradek w 33 tyg urodzil sie z waga 2300
                                          skarzylam sie do swojego GP na silne bule w kroczu powiedzial mi ze ciaza nie jast choroba nie zbadal mnie i sprawil ze bylo mi przykro bo bolalo bardzo i daleko dojerzdzalam do pracy ale dal zwolnienie na tydziem po tygodniu pracy inne GP zbadzlo mnie i dalo zwolnienie do konca ciaza konradek urodzil sie na drugi dzien!
                                          musle ze czasami warto wziac sprawy w swoje rece i zaufac przeczuciu
                                          a mamy ktore nie maja przykrych doswiadczen nie zrozumieja innych mam nigdy
                                          bardzo to przykre przydaloby sie troche wspolczucia i dobrego slowa
                                          gorade pozrdowienia dla uczestniczek dyskusji
                                          • carmita80 Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 18:50
                                            Mama_konradka, a na jakiej podstawie uwazasz, ze ja nie mialam przykrych doswiadczen? Przyjscie na swiat mojego dziecka w 29 tyg. ciazy do wesolych raczej nie nalezal, a to ze nie mialam zastrzezen do opieki zdrowotnej jest czyms negatywnym? Czy powinnam narzekac jak wszyscy dla zasady, albo przytaczac historie kolezanki kolezanki, choc jak bylo naprawde nie wiadomo? Nie obrazilam tez innych mam, odpowiadam raczej w tonie delikatniejszym niz one na moje posty.
                                            A tak swoja droga to skoro znasz jezyk moze powinnas byc bardziej stanowcza i domagac sie dzialam oraz wyjasnien? Skoro bolalo cie krocze trzeba bylo jechac do szpitala i poprosic o badania, zawiadomic polozna. W koncu to ty wiesz najlepiej jak mocno boli i jak sie naprawde czujesz.
                                            A jesli moge zapytac, jaki wynik spotkania w twojej przychodni w sprawie synka?
                                            • mama_konradka Re: neurolog dzieciecy w UK 07.02.11, 21:00
                                              Carmita przepraszam ale z komputerami u mnie nie najlepiej moja odpowiedz do goskgb
                                              i nie mowie i nie chce oceniac czyje doswiadczenia lepsze czy gorsze to jest sprawa indywidualna chodzi mi raczej o to ze cala ta dyskusja momentami nie ma najmniejszego sensu nie zawsze ci co nazekaja to konowaly wyazcz moj jezyk ktore nie znaja jezyka a i tak maja prawo do nalezytej opieki po drugie to moja sprawa dlaczego chce widziec neurologa z moim dzieckiem i nie liczylam na to ze moj watek rozrosnie sie do takich rozmiarow gdzie jak slusznie zauwazyla momentami jest bardzo ostro i te obelgi
                                              co ma moi angielski do jakosci opieki jaka otrzymoje
                                              znam wiele innych narodowosci ktore mieszkaja w tym kraju i z angielskim u nich nie lepiej
                                              co do narzekania to chyba to taka juz nasza narodowa przywara
                                              z moim kroczem to masz racje bardzo zaluje ze nie zareagowalam wczesniej dlatego teraz moze jestem przewrazliwiona?
                                              Jestem ci ogromnie wdzieczna za odpowiedz i porade
                                              w przychodni GP mowi ze nie ma sie czym przejmowac ale dla pewnosci poprosili o wczesniejsza wizyte
                                              poza tym konradek wyglada jakby mniej tak robil wiec prawdopodobnie zrobilam z igly widly
                                              jedyna ty sie jeszcze tym interesujesz
                                              reszta forumowiczek dziwnym sposobem skupila sie na awanturze i czepianiu slow
                                              to bardzo przykre

                                              pozdrawiam goraco
                                              • carmita80 Re: mama_konradka 07.02.11, 22:19
                                                Ciesze sie, ze robilas z igly widlysmile i twoj synek juz rzadziej robi te dziwne ruchy. Spotkaj sie z lekarzem i umawiaj z HV co jakis czas i rozmawiaj duzo o rozwoju dziecka. Niestety nie polece ci neurologa w Londynie ani w PL, ale mam nadzieje, ze znajdziesz i, ze nie bedzie mial zastrzezen do rozwoju twojego dziecka. W kazdym razie daj znac po wizycie. Pozdrawiam.
                                    • mama_janka007 carmita 07.02.11, 16:29
                                      nie potrafiac nawet poprawnie pisac po polsku roscisz sobie prawo do oceniania ludzi w tym kraju? na jakiej podstawie? bo ktos gdzies cos na forum napisal? rownoczesnie szydzisz z dziewczyn przytaczajacych przyklady swoich siostr i przyjaciolek- troche konsekwencji by sie przydalo.
                                      wypowiadasz sie na temat polskich lekarzy niemajac z nimi od lat do czynienia- tym bardziej jako matka- i wrzucasz ich do wora z brudna bielizna. drwisz z tych, ktorzy nie opiewaja wszystkiego w krainie miodem plynacej i tych znowu wpakowalabys w kontener i wyslala do domu.
                                      rozumiem tez, ze zawodowo zwiaza jestes ze swiatem medycyny i wlasnie medycyne ukonczylas, skoro wiesz z pewnoscia, ze twoje dziecko "w szpitalu mialo zrobione tyle badan ile bylo potrzeba, podobnie jak inne
                                      > dzieci, ktore tam przebywaly w tym samym czasie (syn spedzil tam 1.5 m-ca) dos
                                      > talo tyle lekow ile potrzebowalo,"

                                      bo widzisz, dla mnie medycyna jest czarna magia, nie podejmuje sie nawet tlumaczen medycznych, przez to tez uwazalam w 1.ciazy, ze wykonano tyle badan ile bylo trzeba, skoro lekarze do nich sie ograniczyli.
                                      a no nie wykonano.
                                      ale faktycznie atmosfera byla bardzo ciepla....

                                      najgorsza w tym jest swiadomosc, ze przy prawidlowo porpwadzonej ciazy, mogla ona trwac pare tyg.dluzej.
                                      • carmita80 Re: carmita 07.02.11, 17:12
                                        mama_janka007 napisała:
                                        >
                                        > bo widzisz, dla mnie medycyna jest czarna magia, nie podejmuje sie nawet tlumac
                                        > zen medycznych, przez to tez uwazalam w 1.ciazy, ze wykonano tyle badan ile byl
                                        > o trzeba, skoro lekarze do nich sie ograniczyli.
                                        > a no nie wykonano.
                                        > ale faktycznie atmosfera byla bardzo ciepla....
                                        >
                                        > najgorsza w tym jest swiadomosc, ze przy prawidlowo porpwadzonej ciazy, mogla o
                                        > na trwac pare tyg.dluzej.

                                        Kolejna rozdrazniona tym, ze oprocz milej atmosfery bylo bardzo profesjonalnie i jest za kazdym razem kiedy korzystamy z opieki zdrowotnej. Nic nie poradze.
                                        Przyganial kocial garnkowi jesli chodzi o prawidlowe poslugiwanie sie jezykiem polskim - widac stylistyka jest dla ciebie czarna magia, a nie tylko medycyna.

                                        • mama_janka007 Re: carmita 07.02.11, 18:01
                                          big_grin

                                          kiepsciutko...

                                          jedno mnie tylko zastanawia- skoro polscy lekarze sa do bani, jezykow nie znaja, raz twierdzisz, ze badan robia za duzo, raz ze za malo, generalnie sa do niczego, a polskie matki oburzaja sie z zasady nad filozofia leczenia tak bardzo przez ciebie opiewana i ogolnie gowniane maja pojecie-
                                          to co ty do jasnej cholery robisz na polskim forum???? moze by tak czas znalesc takie na ktorym znajdziesz z kims wspolne tematy?
                                          • carmita80 Re: carmita 07.02.11, 18:10
                                            mama_janka007 napisała:

                                            > big_grin
                                            >
                                            > kiepsciutko...

                                            Kochana, ''znaleźć'' a nie znalesc i dla twojej wiadomosci dawno znalazlam, a na tym forum udzielam sie rzadko, w tym watku postanowilam podrzucic kaganek oswiaty takim jak ty.smile
                                            • mama_janka007 Re: carmita 07.02.11, 18:51
                                              to ze ja zrobilam blad nie zmienia faktu, ze krytykujesz kraj ktorego jezykiem nie potrafisz sie poslugiwac, a w nim ludzi o ktorych guzik wiesz. nie wiem wiec na jakiej podstawie kreujesz sie na kogos kto mialby cokolwiek do powiedzenia o polskiej sluzbie zdrowia i ludzi z niej korzystajacych.
                                              no i o czym ty nas/mnie chcesz oswiecac?? o tym jak fajowo jest w uk????
                                              aaaa niech ci bedziesmile
                                              poczuj wiec, ze misja spelniona, jestem oswiecona za trzech. cala reszta ciemnoty polskiej zapewne tez.
                                              mozesz spokojnie zmykacl
                                              • carmita80 Re: carmita 07.02.11, 19:02
                                                mama_janka007 napisała:

                                                > poczuj wiec, ze misja spelniona, jestem oswiecona za trzech. cala reszta ciemno
                                                > ty polskiej zapewne tez.
                                                > mozesz spokojnie zmykacl

                                                Pudlo, takich jak ty oswiecic sie nie da, bo to wymagaloby zmiany mentalnosci, a to jakby niemozliwe. smile
                                                • mamaduo Re: carmita 07.02.11, 19:31
                                                  carmita, skoro uwazasz, ze wczesniactwo jest wynikiem zlej opieki lekarskiej, to najwyrazniej w Wielkiej Brytanii jednak ta opieka nie jest tak fantastyczna jak piszesz - bo zdaje sie, ze Twoje dziecko urodzilo sie w 29 tygodniu? A moze to Twoja wina, skoro tak sie stalo i skoro sugerujesz to innym?
                                                  Wiesz co jest bardziej wkurzajaca od narzekania? Plawienie sie w bezkrytycznym wielbieniu samego siebie i swoich najsluszniejszych na swiecie pogladow.
                                                  • carmita80 Re: carmita 07.02.11, 19:45
                                                    mamaduo napisała:

                                                    > carmita, skoro uwazasz, ze wczesniactwo jest wynikiem zlej opieki lekarskiej, t
                                                    > o najwyrazniej w Wielkiej Brytanii jednak ta opieka nie jest tak fantastyczna j
                                                    > ak piszesz - bo zdaje sie, ze Twoje dziecko urodzilo sie w 29 tygodniu? A moze
                                                    > to Twoja wina, skoro tak sie stalo i skoro sugerujesz to innym?
                                                    > Wiesz co jest bardziej wkurzajaca od narzekania? Plawienie sie w bezkrytycznym
                                                    > wielbieniu samego siebie i swoich najsluszniejszych na swiecie pogladow.

                                                    Ale ja nie stwierdzilam, ze wczesniactwo jest wynikiem zlej opieki lekarskiej, skad takie stwierdzenie? Opieke mialam bardzo dobra w obu ciazach, moje drugie dziecko urodzilo sie przedwczesnie, bo ja mialam wypadek w wyniku, ktorego pekl mi pecherz plodowy i tak to byla moja wina, bo gdybym nie wyszla z domu, a raczej nie wstala z lozka to by sie wypadek nie zdarzyl. Uprzedzam, nie nie bylo wskazan do lezenia ciaza byla bezproblemowa.
                                                    Wiesz, dobrze miec poglady z ktorymi sie czlowiek zgadza, przekonania podparte faktami, doswiadczeniami (sporo naczytalam sie fachowej literatury) niz bezmyslnie sugerowac sie i przyjmowac za wlasne poglady osob, ktore nawet nie maja podstawowych wiadomosci na dany temat a wiedze czerpia glownie z plotek.
                                                    >
                                                  • tolka11 Re: carmita 07.02.11, 19:47
                                                    STOP. STOP.STOP.
                                                    Nie temu ma słuzyć wątek i forum. Nie taki zamysł miała autorka wątku zadając pytanie. Widzę tu osoby dyskutujące o słuzbie zdrowia zamieszkujące UK, Germany, Czechy, Pl.
                                                    Wszędzie, na całym cywilizowanym świecie mozna trafić na złych i dobrych lekarzy, na złe i dobre szpitale. Słuzba zdrowia w różnych krajach działa różnie, różne są procedury, priorytety i sprzęt. O to spierać się mozna bez konca i bez sensu.
                                                    STOP jednak kłótni o wydźwięku personalnym - nie nam decydować czy za wysokie progi i kto ma nieść kaganek oświaty, nie zgadzam się na osobiste przytyki i kłótnie.
                                                    I jakem Tolka zmoderuję ten wątek jesli nie będzie rzeczowy. Chociaz moje zdanie na temat moderowania znacie.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • anna_fv Re: Tolka 07.02.11, 19:52
                                                    smile

                                                    Jak zwykle masz racje.
                                                  • mama_konradka Re: carmita 07.02.11, 21:09
                                                    dzieki

                                                    pozdrawiam
                                                  • karro80 Re: carmita 07.02.11, 21:52
                                                    Tolka cie poprę tylko - szacun za przeczytanie - bo ja czytam i nadal nie wiem o co kaman. I jak to ma się do tematu...ale kurna zamorderuję normalnie jak będę musieć, a Cibie nie będzie.
                                                  • yuka12 Re: carmita 09.02.11, 01:31
                                                    Ze swej strony bardzo przepraszam, za mimowolne wzniecenie tej pobocznej dyskusji, gdyz, zdaje sie, zaczela sie w zwiazku z moimi odpowiedziami. I pozdrawiam wszystkich smile .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka