Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc...:(

26.02.11, 16:35
Bardzo Was proszę pomóżcie bo sama już nie wiem co robić...
prawie 2tyg temu Piotruś trafił do szpitala( kaszel,ciężko mu się oddychało) stwierdzili zapalenie oskrzeli zrobili podst badanie krwi OB 5 CRP 0,1 leukocyty podwyższone i tyle RTG płuc w normie(tyle mi powiedziano) oczywiście poszedł(9 dni) antybiotyk w kroplówce i sterydsad w szpitalu dostał biegunki ( po antybiotyku albo wirus) od trzech dni synuś ma 38 gorączki-od czego ?tutaj wypowiedzi lekarzy są różne-od biegunki od nadkażenia...???sami nie wiedzą, kaszle co jakiś czassad jeden coś słyszy inny mówi że czysto podali biseptol. Mam wrażenie że sami nie wiedzą, ręce nam opadają, pytałam o badania,posiew cokolwiek-nie widzą takiej potrzeby.
Może to ja panikuję a może trafiliśmy na nieudolnych lekarzy ale jak mam się nie bać skoro Piotruś ma dysplazję a oni tylko każą obserwować
Dziewczyny proszę podpowiedzcie coś bo sama już nie wiem co robićsad
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Proszę o pomoc...:( 26.02.11, 18:44
      Może tak: trafiliśmy do szpitala w sierpniu zeszłego roku z biegunką, niby rotawirusową, bo CRP było naście (potem testy wykluczyły rotawirusa, no ale jakiś wirus to mógł być, chociaż leżeliśmy z jej koleżanką z jednego przedszkola, więc mogło być też zatrucie). Tam podawali leki na wymioty, na gorączkę, witaminę C i nas "monitorowali". Monitorowanie polegało na codziennym oglądnięciu gardła, osłuchaniu, gazometrii i... Tyle. Dziecię gorączkowało nawet powyżej 39, słabło, ale kto by tam badania robił i szpital na koszta narażał. W końcu w weekend, po 6 dniach leżenia, wyprosiłam u dyżurnego zrobienie CRP. Wynik: ponad 60. Czyli coś bakteryjnego się przyplątało. Dostała antybiotyk i 2 dni później przy wyjściu było jeszcze 89.
      Bogatsza o to doświadczenie dzisiaj bym już była mniej grzeczna. Może nie od razu z ryjem i decybelami, bo jednak może być tak, że lekarze nie widzą konieczności badań, bo np. u nich ostatnio epidemia i każde dziecię na oddziale łapie rotawirusa, którego, wiadomo, trzeba przeczekać. Ale jednak bym miauczała o przynajmniej jakąś morfologię i CRP i jakieś bardziej zdecydowane działania.

      A Tobie bardzo współczuję, biedulko. Po 8 dniach w szpitalu po ścianach łaziłam, 2 tygoidnie to koszmar. Zdrowiejcie szybciutko sad
    • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 26.02.11, 18:55
      Kurcze, trudno coś poradzić. Z lekarzami lepiej współpracować po dobroci. Jak ja byłam przyciśnięta do muru to szukałam w google informacji na temat jakie badania mogą być potrzebne. Później szłam do lekarza, mówiłam że dziecko ma takie i takie objawy i pytałam czy w związku z tym nie można by zrobić takiego i takiego badania. Jeśli lekarz nie wyrażał zgody, to pytałam o konkretną przyczynę. Jeśli odpowiadał "bo nie ma takiej potrzeby" to prosiłam by wydał taka opinię (z uwzględnieniem wszystkich objawów) na piśmie i podpisał ją własnym nazwiskiem.
      Oj, nie kochali mnie tam za takie numery. Neurolog wezwany "z przymusu" to mi wręcz nawtykał (jestem nienormalna, że żądam badania neurologicznego u miesięcznego dziecka, bo DPM diagnozuje się nawet w 3 roku życia). Nie żałuję jednak tego.

      Natomiast co do samej gorączki. Może być objawem zakażenia wirusowego (w Matce Polce rotwirus był zjawiskiem nagminnym, zdarzało się że chorowały wszystkie dzieci na oddziale. Podobnie było z mykoplazmą uncertain). Antybiotyki obniżają odporność, więc tym łatwiej łapać dzieciakom wirusy.
      Sama gorączka (zwłaszcza 38) nie jest jeszcze powodem do paniki. Ważne jest jeszcze zachowanie dziecka oraz jego apetyt. Mam nadzieję, że małemu szybko się polepszy. Trzymam kciuki.

      Anka
    • zdunia1979 Re: Proszę o pomoc...:( 26.02.11, 19:02
      Moi chłopcy po zapaleniu płuc i antybiotykoterapii 2 tygodniowej plus sterydy też miewali okresy podwyższonej temperatury. Moja pediatra (prywatnie) za każdym razem kazała nam robić posiew moczu (gardło i osłuchowo były ok). Wyniki posiewów Zawsze wychodziły a gorączka mijała po ok 4dniach sama. Wtedy podawaliśmy nurofen przeciwzapalnie i cebion (na polecenie lekarza). Z perspektywy czasu wydaje mi się, że to te cholerne bezobjawowe wirusy, które dają temperaturę. Tylko, że stres dla Ciebie jest straszny. A kaszel taki sporadyczny utrzymywał się jeszcze ok miesiąca po opuszczeniu szpitala.
      • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 26.02.11, 19:22
        Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi, może to faktycznie jakiś paskudny wirus bo chłopczyk obok też miał biegunkę i inne dzieci chyba też.Mnie dopadły wymioty dlatego musiałam wrócić do domu i z Piotrusiem został mąż. Mój bidulek stracił na wadze i taka mała kruszynka się z niego zrobiłasad
        • an_7 Re: Proszę o pomoc...:( 27.02.11, 21:56
          Jeśli szpital sobie nie radzi, może warto postarać się o przeniesienie do jakiegoś lepszego. Biegunka i temperatura są groźne dla małego dziecka. Niestety, w państwowym szpitalu trzeba walczyć o wiele rzeczy.
          • zdunia1979 Re: Proszę o pomoc...:( 27.02.11, 23:44
            Jak się czuje Piotruś?

            Buziaki
            • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 28.02.11, 08:11
              Piotruś znowu na antybiotyku, mamy zamiar przenieś go do innego szpitala (próbujemy załatwić miejsce) bo to co się dzieje w szpitalu w którym jesteśmy przekracza wszelkie granice. Jest tylko jeden lekarz z którym można porozmawiać bo reszta pomyliła się z wykonywaniem zawodu zero badań zero konsultacji zero informacji to jakiś horror...
              • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 28.02.11, 08:33
                Szczerze współczuje sad My z młodym po rożnych szpitalach rozbijaliśmy się łącznie to chyba z 8 miesięcy. Nabawiłam się już takiej awersji, że ryczałam jak tylko synek dostawał temperatury czy zaczynał kaszleć z obawy, że znowu trafimy do szpitala. Trzymam kciuki, żeby udało Wam się przenieść, albo jeszcze lepiej, żeby Piotruś w ciągu najbliższych dni poczuł się lepiej i zaczął kwalifikować do wypisu.

                Pozdrawiam
                Anka
                P.S. W jakim szpitalu jesteście?
      • ewelajnawrocek nie kumam 28.02.11, 10:38
        dlaczego na crp 0,1 dali antybola dozylnie?
        • jaewa2009 Re: nie kumam 28.02.11, 11:06
          Profilaktycznie...!!! najlepiej antybiotyk bo po co myśleć,szukać a nuż się uda...
          • ewelajnawrocek Re: nie kumam 28.02.11, 11:52
            kurcze to wspolczuje
            mi ostatnio lekarka chciala dac na sile antybiotyk bo sobie ubzdurala ze dziecko ma szkarlatyne, wymusilam CRP i bylo ujemne. Na zapalenie oskrzeli inna mi nie dała i kazała obserwowac. Czasem dobrze dac wczesniej jak obawa ze się nadkazi ale mam coraz wieksze wrazenie ze dzieciom sie daje antybiotyki jak cukierki. Ja dałam w styczniu na "ponoc" zapalenie ucha i teraz mi dzieciak non stop choruje. Wiecej nie dam bez CRP.
          • an_7 Re: nie kumam 28.02.11, 11:55
            Teoretycznie to szpital powinien znaleźć miejsce w innym, jeśli nie ma rozpoznania i pomocy tak długo.
            Współczuję z powodu całej sytuacji. U nas w mieście też jest taki "wspaniały" szpital, że z dziećmi od razu trzeba jechać do Warszawy jak coś się dzieje.
      • zdunia1979 Re: Proszę o pomoc...:( 28.02.11, 13:13
        Zdróweczka życzę i kciukasy trzymam, żeby się szybciutko skończyło smile
        • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 01.03.11, 17:51
          Dziewczyny czy leżałyście ze swoimi pociechami w CZMP w Łodzi ??? chciałabym tam przewieź Piotrusia
          • bedmiko Re: Proszę o pomoc...:( 01.03.11, 20:03
            jaewa, ale czy z synkiem coś sie dzieje - jest jakieś pogorszenie? zaufaj lekarzom, jesli nic sie nie dzieje złego, to poczekaj jeszcze troche. Infekcje rotawirusowe czy inne zdarzają się niestety wszędzie (wiem coś o tym, kilka razy leżałam juz z moją córcią w szpitalu), tego nie unikniesz nigdzie. Poza tym to zawsze jest ryzyko- zmiana szpitala, dziecko przeciez juz i tak jest osłabione... No chyba, że stan sie pogarsza - może mogłabyś poprosić o jakąś konsultację (nie wiem, np. wziąć prywatnie lekarza, żeby zobaczył dziecko tam gdzie leży - na oddziale i ocenił czy wdrożone leczenie jest dobre, jeśli nie, to wtedy pomyślicie co dalej? nie wiem czy tak się da, strzelam...). Myslę, że lekarze wiedzą najlepiej co podać dziecku w konkretnym przypadku... Nie bój się, (wiem, że to trudne), ale na pewno wszystko będzie dobrze.
            • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 01.03.11, 22:03
              Tak naprawdę to w tej chwili się miotamy i nie wiemy co robićsad ale bardzo się boimy o synka. Jest tylko jedna lekarka która troszczy się o dzieci a reszta...szkoda gadać. Konsultacja laryngologiczna wyglądała w ten sposób że dzieci z podejrzeniem zapalenia płuc musiały się ubrać i piwnicami zejść do pani "doktor" bo ta nie mogła pofatygować się do dzieci!!! w niedzielę przez oddział chodzą pielgrzymki eh dużo by pisać. Mamy nową infekcję i co dalej-na to pytanie nie umieją nam odpowiedzieć każą czekać ale ile można???
              • an_7 Re: Proszę o pomoc...:( 01.03.11, 22:41
                Ja bym poszła do lekarza prowadzącego i zażądała przeniesienia Synka. Jeśli nie chce - niech da na piśmie, dlaczego. Postraszyć kierownikiem i mediami.
                Jak nic się nie uda zdziałać, trzeba samemu zadzwonić do tego drugiego szpitala i wziąć ich na litość - bo wcześniak, mały, w poważnym stanie.
              • zdunia1979 Re: Proszę o pomoc...:( 01.03.11, 22:51
                Jaeawa! A może prywatnie kogoś dobrego znaleźć i poprosić o wizytę w szpitalu! Spróbuj, a skąd Ty jesteś?
              • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 06:17
                Niestety w praktyce, w naszej publicznej służbie zdrowia, konsultacja zewnętrznego specjalisty to jeden z grzechów głównych. Jeszcze gorzej wyglądają próby zmiany szpitala. Lekarze nie lubią jak sprawdza się ich kompetencje. Będą odradzać, rzucać kłody pod nogi. Przynajmniej tyle mówią moje osobiste doświadczenia.
                Czy Piotrusiowi nadal się pogarsza? Czy gorączkuje? Czy postawiono mu diagnozę? Czy jest podłączony do jakiegoś sprzętu szpitalnego? Jeśli stan nie jest bardzo zły, można spróbować jeszcze trochę zaczekać. Może w końcu trafią z antybiotykiem. Inną opcją jest wypisanie się na własne żądanie a następnie zabranie dziecka samemu do innego szpitala. Krzywo się patrzą na Izbie Przyjęć, ale jeśli stan jest poważny nie mogą nie przyjąć .
                W CZMP też jest praktykowane jeżdżenie z dzieckiem po całym budynku celem odbycia konsultacji. Dzieci z oddziałów czekają w kolejce z dziećmi, które po prostu zapisane są do danej poradni.

                Pozrawiam
                Anka
                • nastjaa Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 18:50
                  > W CZMP też jest praktykowane jeżdżenie z dzieckiem po całym budynku celem odbyc
                  > ia konsultacji.

                  POtwierdzam smile

                  >Dzieci z oddziałów czekają w kolejce z dziećmi, które po prostu
                  > zapisane są do danej poradni.

                  Nie potwierdzam smile A przynajmniej nigdy nie spotkałam w żadnej poradni malucha przebywającego w szpitalu. A w poradniach spędziłam sporo czasu. Większe dzieci konsultowane są w innych oddziałach, a jeżeli jadą do poradni to są przyjmowane bez kolejki (widziałam wielokrotnie).
                  • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 19:12
                    hej
                    > Nie potwierdzam smile A przynajmniej nigdy nie spotkałam w żadnej poradni malucha
                    > przebywającego w szpitalu. A w poradniach spędziłam sporo czasu. Większe dzie
                    > ci konsultowane są w innych oddziałach, a jeżeli jadą do poradni to są przyjmow
                    > ane bez kolejki (widziałam wielokrotnie).

                    No może źle się wyraziłamsmile Chodziło mi o to, że stoją i czekają w tej samej kolejce (w tej samej poczekalni, pod tymi samymi drzwiami). Przyjmowane są poza kolejnością, owszem...ale co z tego skoro czasem na "bez kolejki" trzeba czekać i pół godziny. Miałam okazję tego doświadczyć i jako pacjentka szpitala i później jako pacjentka poradni.

                    Pozdrawiam
                    Anka
                    • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 20:11
                      Po ostatniej nocy kiedy szanowna pani doktor miała pretensje do nas o budzenie ją w nocy a tlen podawali mu rurką przewieszoną przez drzwi przewieźliśmy Piotrusia do CZMP w Łodzi
                      • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 20:34
                        Matka Polka jest na pewno lepsza niż ten szpital o którym piszesz. Na którym oddziale jesteście?

                        Trzymam mocno kciuki za Piotrusia, żeby szybko wyszedł z infekcji.

                        anka
                      • nastjaa Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 20:51
                        dobrze zrobiłaś smile Opowiadaj jakie macie warunki i gdzie jesteście. Robili już małemu jakieś badania?
                        • nastjaa Re: Proszę o pomoc...:( 02.03.11, 20:52
                          A tak w ogóle dziewczyny - jesteście z Łodzi? Do tej pory miałyśmy tu mało Łodzianek.
                          • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 03.03.11, 08:01
                            Hej
                            Ja 3 lata temu przeniosłam się do Warszawy. Mąż znalazł tutaj pracę, ja rodziłam drugie dziecko. Teraz w Łodzi bywamy jak jedziemy w gości do moich rodziców. smile

                            Pozdrawiam smile
                            Anka
                            • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 03.03.11, 20:47
                              Piotruś ma zapalenie płuc leży u prof.Gęsickiej III klinika pediatrii. Udało nam się załatwić jeszcze miejsce w szpitalu na Działdowskiej w W-wie ale do Łodzi mamy bliżej (odległość dla Piotrusia też była ważna żeby go nie zmęczyć) i sprzęt też podobno mają lepszy...
                              Dziewczyny napiszcie że będzie dobrze bo strasznie się bojęsad
                              • zdunia1979 oczywista oczywistość !!!! 03.03.11, 20:51
                                Będzie dobrze! Dobre leki i malutki będzie jak nowysmile Ja jestem tego pewna i tę pewność przesyłam Tobie! Dorzucam optymizm i uśmiech!!! napisz jak dojdzie smile
                                • jaewa2009 Re: oczywista oczywistość !!!! 03.03.11, 20:54
                                  Doszedłsmile
                              • annafelczerek Re: Proszę o pomoc...:( 03.03.11, 21:36
                                Nie jest na oddziale II, to już duży sukces wink
                                A tak bardziej poważnie. Będzie dobrze!... Czego by nie powiedzieć o samym szpitalu i kadrze. Oni tam nie jedno dziecko z poważniejszych nawet problemów wyprowadzili. W tym mojego synka (wcześniak z 25 tyg ciąży z dysplazją) z mykoplazmatycznego zapalenia płuc i to w 10 dni! smile
                                Trzeba być dobrej myśli. Ja jak zwykle trzymam kciuki. Fajnie, że udało ci się załatwić to przeniesienie.

                                Anka
    • perelka110 Re: Proszę o pomoc...:( 04.03.11, 09:50
      Dzięki nim moja córa żyje, bo w W-wie nie było sprzętu, urodziła się w zamartwicy, a dziś ma prawie 2 latka i nie widać po niej że coś takiego przeszła. Chociaż już nikomu o tym nie mówię, ale cały czas się o nią boję i często wracają myśli z tamtego okresu.
    • zdunia1979 Jak piotruś dzisiaj? 04.03.11, 18:36
      Napisz kilka słów!
      • jaewa2009 Re: Jak piotruś dzisiaj? 05.03.11, 20:22
        Taki bidulek, zmęczony sad i dużo śpi...
        • mama-cudownego-misia Re: Jak piotruś dzisiaj? 05.03.11, 20:53
          Eeech, oby Was szybko wykurowali
          • jaewa2009 Re: Jak piotruś dzisiaj? 09.03.11, 12:27
            U Piotrusia ciut lepiej ale ciągle jest ten suchy kaszel dlaczego nie zmienia się na mokry...???
            • annafelczerek Re: Jak piotruś dzisiaj? 09.03.11, 12:40
              hej
              Wydaje mi się, że mokry kaszel nie jest obowiązkowy. Mój Eryk jak przechodził mykoplazmatyczne zapalenie płuc, nie kaszlał prawie w ogóle.
              A tak z ciekawości - zrobili małemu posiewy?
              Cieszę się, że jest poprawa. smile Tak trzymać! Mam nadzieję, że już teraz będzie lepiej z każdym kolejnym dniem smile

              Pozdr
              Anka
    • perelka110 Re: Proszę o pomoc...:( 09.03.11, 13:45
      Młoda urodziła się w zamartwicy dostała 0/1/3/5, wylądowała w Łodzi na tzw coolingu czyli chłodzeniu mózgu (33,5 st C było schłodzone jej maleńkie ciałko, aby zahamować proces metabolizmu komórek). Niestety dopiero po jej urodzeniu w stolicy pojawił się taki sprzęt, po serii artykułów min o nas. 1 maja będzie obchodziła swoje 2 urodziny i miewa się bardzo dobrze. Rozwój neurologiczny nie budzi zastrzeżeń, jest drobną dziewczynką, ale najważniejsze, że jest zdrowa. Dlatego chociaż nie urodziłam wcześniaka, to się naoglądałam różnych przypadków i sama wiem co przeżyłam z nią. Podziwiam wszystkie wasze starania i wiem jak to jest się cieszyć z każdego kroku do przodu.
      • jaewa2009 Re: Proszę o pomoc...:( 09.03.11, 15:25
        Robili badania w kierunku krztuśca i jeszcze jakiś chorób ale nie zapamiętałam ich nazwy, najważniejsze że wyniki wyszły ujemne, muszę zapytać o test na RS. Pani doktor prowadząca jest bardzo sympatyczna, przychodzi bada Piotrusia nawet kilka razy w ciągu dyżuru. Ale żeby było ciekawie to córka w domu też na antybiotyku prawdziwy horror...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka