14.02.12, 10:38
Witam,
w zasadzie podczytuję forum już od kilku miesięcy, teraz doszłam do wniosku, że może warto się przedstawić i opowiedzieć naszą historię- według mnie jest optymistycznasmile
nic nie wskazywało, że zostanę mamą przed terminem, ale synek stwierdził inaczej i po pewnych przygodach (skrócona szyjka i rozwarcie na palec stwierdzone podczas wizyty kontrolnej- nie dawało żadnych objawów; tydzień później zgładzona szyjka i rozwarcie na 2 palce) wylądowaliśmy w szpitalu na obserwacji (na porodówce, bo na patologii nie było miejsc).następnego dnia rano synkowi spadło tętno, zrobił się szum, lekarze stwierdzili, ze trzeba zrobić test oksytocynowy, bo może łożysko nie działa, podczas testu tętno spadało jeszcze 3 albo 4 razy. w końcu przenieśli nas na patologię, gdzie pobiłam rekord- niecałe 5 godzin pobytu - bolał brzuch, na ktg nie było skurczy, a kiedy lekarz mnie zbadał okazało się, że mam 4 cm rozwarcia i jedziemy na cesarkę.
tak urodziłam synka w 35 t 4d. maluszek okazał się całkiem spory jak na wcześniaka- 54 cm i 3280 g. dostał 10 pkt. (wydolny oddechowo, krążeniowo; gdyby nie to, że na pooperacyjnej jest chłodniej to od razu zostałby ze mną, a tak pojechał na noworodki na obserwację na 12 godzin). wyszliśmy ze szpitala po 4 dniach, synek początkowo (2 dni) był dokarmiany, potem już tylko na piersi.
rozwija się ładnie (odpukaćsmile) , chodzimy na rehabilitację (asymetria, teraz problemy z trzymaniem główki, kiedy jest podnoszony za rączki). 19 stycznia na szczepieniu ważył 7980g i wychodzimy z ubranek 68. niektórzy kwestionują wcześniactwo (podobno data mi się pomyliłasmile - ale nie ma opcji bo cykl był monitorowany), ale są sytuacje, w których widać, że chłopak jest duży wagowo, ale młodziutki (komory mózgowe- w normie 6 tyg. po porodzie; wzrok- badania w kierunku retinopatii- ok 7 tyg. po porodzie, itp.)
mam nadzieję, że dalej też będzie ok.
czy na coś szczególnego powinnam zwracać uwagę? lekarze nadal spierają się jak go traktować (ostatnio rehabilitantka podważała opinię pediatry, żeby stosować normalny kalendarz bo neurologicznie i pod względem rehabilitacji młody wymaga czasu)
Obserwuj wątek
    • asia-5 Re: Grześ:) 14.02.12, 22:15
      Witamy, fajnie, że u Was wszytko dobrze się układa. Z tego co zdążyłam się zorientować to tzw. 'późne wcześniactwo' pozwala się dziecku rozwijać bez opóźnienia.
      Zdrówka!
    • mama-cudownego-misia Re: Grześ:) 15.02.12, 19:46
      Rany... Też bym tak chciała, piękna waga, prawie donoszony smile
      Na pewno warto od czasu do czasu warto pokazać neurologowi, dobrze, ze czuwa nad nim jakiś rehabilitant, na roczek możesz pokazać psychologowi dziecięcemu (Gosia miała kilkugodzinną obserwację i testy, a potem dostaliśmy mnóstwo fajnych rad, jak stymulować i co robić lepiej).
      Ale o wcześniactwie pewnie niedługo będziesz mogła zapomnieć smile Gratulacje!
      • ancica78 Re: Grześ:) 16.02.12, 10:17
        według prognoz miało być ponad 4 kg, a w 2 tygodnie przed porodem synuś przybrał prawie 700g, więc lekarze obstawiali ile byłoby w terminie (pojawiały się nawet wartości 5 kg- o matko)
        jesteśmy pod opieką neurologa, poradni rehabilitacyjnej, pediatry i chirurga (można zamiast do ortopedy chodzić z bioderkami do chirurga -a trafiliśmy na panią doktor, która za każdym razem ogląda go od ciemiączka po paznokcie u nóg)
        robiliśmy usg przezciemiączkowe no i badania w kierunku retinopatii - na szczęście wyszło ok, ale dojrzałość naczynek była jakieś 6-7 tygodni po porodzie.
        Grześ jest duży gabarytowo-ale widzę w nim to, ze urodził się za wcześnie- jest wrażliwszy na bodźce i czasem w jakiś badaniach wychodzi, ze to wcześniaczek- tyle, ze gigancik.
        a za dobre słowo- dziękujemysmile fajnie, że podpowiedziałaś o psychologu-nie przyszło mi to do głowy, a to super rozwiązanie. nigdy dobrych rad za wiele (zwłaszcza od osób z większym doświadczeniem w temaciesmile
        • mama-cudownego-misia Re: Grześ:) 16.02.12, 11:19
          Nie ma za co smile
          A wiesz, fakt, Małgosia też była nadwrażliwa na bodźce. Po pierwszym spacerze wyła kilka godzin, i wezwany pediatra stwierdził, że za dużo drzew widziała, jak na pierwszy raz. Kazał unikać ubrań w paski, zabrać z pokoju zabawki (szczególnie karuzelę) i wszystko w mocnych kolorach... Nawet porę kąpieli musiałam przesunąć na rano, bo wieczorem wyraźnie miała dość. Ale z czasem minęło.
          • ancica78 Re: Grześ:) 16.02.12, 11:29
            Grześ przez prawie 4 miesiące spinał się w kąpieli- wyginał i miał taką przestraszoną minę. teraz odkrył że można ruszać rękami i nogami w wodzie.
            karuzela go długo nie kręciła- dopiero tydzień temu zaczął bawić się (uderzać w zabawki na karuzeli)
            na spacerach- śpismile
            • mama-cudownego-misia Re: Grześ:) 16.02.12, 11:39
              Eee... To nie jest tak źle, a będzie jeszcze lepiej smile
    • ewa-mamazosi Re: Grześ:) 16.02.12, 11:47
      Witaj Grzesiu, ale duży z Ciebie chłopczyk. Jestem mamą 14,5 miesięcznej Zosi - wcześniaczki (urodzonej w 32 tyg. w ciężkiej zamartwicy z wagą 1220, 42 cm; obecnie 9 kg i 78 cm) i 3-tygodniowego Wojtusia - nie wcześniaka (ur pod koniec 38 tyg, z wagą 3400 i 56 cm).
      Życzymy dużo dużo zdrówka.
      • asia-5 do mama-cudownego-misia 16.02.12, 21:16
        Czy do psychologa dziecięcego można iść państwowo? tzn. wziąć od pediatry skierowanie?
        Obawiam się, że pediatra z przychodni by mnie wyśmiał ...
        Powiedz proszę coś więcej o Waszej wizycie u psychologa.
        • mama-cudownego-misia Re: do mama-cudownego-misia 16.02.12, 21:40
          Pewnie można państwowo, znaczy do poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale z takim maluchem to nie wiem...
          U nas psycholożka przyszła do domu, pooglądała wszystko, poobserwowała, pobawiła się z małą, porobiła testy (trwało to ponad 3 godziny), a potem spotkaliśmy się w gabinecie i przedstawiła wnioski, dała lektury i ustaliła następne spotkanie za rok.
          Potem spotykaliśmy się już w gabinecie.
          Koszt nie był jakiś straszny, sto kilkadziesiąt zł za spotkanie.
          • misiekjasiek asia-5 17.02.12, 08:26
            Asia, ja byłam z Jasiem u psychologa dziecięcego na testach w sierpniu, miał wtedy rok i 10 miesięcy. Zadzwoniłam do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej i umówiłam nas na termin, nie potrzeba ani skierowania ani dowodu ubezpieczenia. Nie ma znaczenia wiek dziecka, przynajmniej w naszej poradni.
            -----
            Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
            • anchela77 Re: asia-5 18.02.12, 14:05
              Skierowanie do psychologa dostaje się od neurologa. Pediatra nie może wystawić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka