Dodaj do ulubionych

dlawienie sie

31.01.13, 15:01
michal nadal nie umie nic jesc poza papka, nawet ryzu. sloiczki musze mu miksowac, a o danu ziemniaczka rozdrobnionego a nie zmiksowanego nie ma mowy. jedynie nauczyl sie odgryzac i gryzc biszkopt, mimo to czasami sie dlawi. dzis dalam mu kolejny raz na probe ogromna pietke chleba, zeby umial wziac w lapki i nie mial jak jej wsadzic calej do ust. tak sie zadlawil ze musialam go wywrocic do gory nogami i zwymiotowal chleb plus wczesniejszy obiadek...
przy piciu mleka z butelki ze smoczkiem 3 nie ma problemu, czasami krztusi sie soczkiem choc daje mu nawet w soczku dla wczesniakow, gdzie ledwo leci...

jakis czas temu neurolog mowila, ze moze miec jeszcze wrazliwy przelyk, ale nie wiem czy to juz nie wiek na pierwsze proby. powinnam z kims go skonsultowac?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: dlawienie sie 31.01.13, 15:09
      Z neurologopedą. I naprawde warto, szybko się pewnie uporadzie z problemem.
    • phere_nike Re: dlawienie sie 31.01.13, 15:10
      tak, z neurologopedą
      ale generalnie to on jeszcze malutki, na pewno trzeba cierpliwosci z waszej strony
    • mama_opole Re: dlawienie sie 31.01.13, 15:24
      A próbowałaś mu dawać chrupki kukurydziane? Mój synek długo nie chciał nic przełknąć prócz "miksu", a chrupki były pierwszą rzeczą co mu się spodobało, potem dopiero biszkopt. I tak jak dziewczyny radzą udaj się do neurologopedy.

      Pozdrawiam

      Miłosz 28tc, 650g
    • tabaluga0 Re: dlawienie sie 31.01.13, 15:57
      U nas długo były papki i mleko i kaszki, wszystko ugniecione, nawet parówki, teraz za to Szymek nie zje nawet pure z ziemniaków, tak go odrzuca, ani kaszki, ani jajecznicy, nic miękkiego. Ma bardzo wrażliwy język, byle jakaś cebulka w kotleciku mielonym to pluje, tak samo jogurt-trafi się jakiś owoc od razu pluje. A ma 8 latsmile
    • anias2000 Re: dlawienie sie 31.01.13, 16:34
      little.d a ile Twój Michał ma wieku korygowanego? Siedzi już sam lub z podporem? Dławienie i krztuszenie jest zupełnie normalne przy pierwszych próbach podawania innych poza papką posiłków. I taki etap może trwać... U nas neurologopeda radził zaczynać od ugotowanego jabłuszka, ziemniaków, miękkich rzeczy, które same ustępują pod naciskiem. I dopiero jak da radę usiedzieć z podporem, nie wcześniej. Chleb stanowczo odradzała na pierwsze próby - podobno chlebem najczęściej dzieci się dławią.
      • little.d Re: dlawienie sie 31.01.13, 17:02
        ma 7,5 miesiaca korygowanego. nie siedzi jeszcze, tylko go sadzam u mnie na kolanach i trzymam, bo sie przechyla.
        • little.d Re: dlawienie sie 31.01.13, 17:04
          neurologopeda to to samo co logopeda? bo nie znam zadnego w lodzi....
          • anias2000 Re: dlawienie sie 31.01.13, 17:33
            Nie, nie to samo smile
            sorki za pytanie o wiek, nie spojrzałam na sygnaturkę.
            Jeśli jeszcze ma problemy z siedzeniem, to ma zupełne prawo sie krztusić. Fizjologicznie powinno się unormować jak sprawnie, sztywno siądzie. To podobno jest taki etap /makabryczny dla rodziców/ w nauce jedzenia i z jednej strony trzeba być czujnym, ale z drugiej wyluzować i się nie zrażać, bo to normalne. Tak przynajmniej moja kobietka tłumaczyła.
            Neurologopedy poszukaj, na pewno pomoże.
            Pozdrawiam.
          • mama-cudownego-misia Re: dlawienie sie 31.01.13, 18:43
            Nie to samo, chociaż niektórzy logopedzi też mają doświadczenie z niemowlakami. Ja szukałam takich, co się znają na Castillo Morales.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka