helka.pentelka
13.03.13, 20:23
Byliśmy na testach w poradni PP, staramy się o wczesne wspomaganie.
Ciekawa jestem, czy u Was też to jest tak prowadzone?
Pani szybko pokazuje jakiś ruch (przesuwa zabawkę, wrzuca do pudełka klocki, układa puzzle) i oczekuje bez podania dziecku polecenia, że zrobi to samo, co ona.
Jak już panią przekonałam, że może jednak powie młodemu, co ma robić, to polecenia były takim głosem, że ja ledwo słyszałam, co dopiero junior z płynem w uszach ;/
Cały test trwał może z 15 minut i oczywiście wyszło, że mam totalnie upośledzone dziecko, które normalnie 3/4 zadań z poradni w domu wykona bez problemu.
Zastanawiam się, czy to było przeprowadzone profesjonalnie, czy nie. Pani badająca raczej koło 50, więc teoretycznie doświadczona...