Dodaj do ulubionych

sposoby na pojenie dziecka...

26.03.13, 12:17
Witam, mój synek nie chce w ogóle pić...Trzy dni temu skończył roczek, od niedawna w diecie mamy głównie produkty stałe: obiadki, rzadziej zupki, kaszki (głównie Sinlac) i 2-3 razy dziennie ok. 150ml mleka. Nie mogę go przekonać do picia wody czy soczków. Kiedy pił mleko pielucha była ciągle mokra, teraz tak nie jest i martwię się czy nie szkodzi to synkowi. Czy macie jakieś sposoby na zachęcenie malucha do picia? Co piją najchętniej Wasze dzieci? Ile on powinien płynów dziennie przyjmować? Dodam, że niekapek służy głównie do zabawy-trzaskanie, obracanie itp... Pije z butelki. Proszę o rady...Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 12:36
      Mądre dziecko, że nie chce niekapka, mama na ortodoncie zaoszczędzi może.

      Jeśli chodzi o ilosć picia, wszystko zależy od wagi: ba dobę płynów powinno być minimum 100 ml wody na każdy z pierwszych dziesięciu kilogramów ciała, 50 ml na każdy z kolejnych dziesięciu i 20 ml na każdy kilogram powyżej 20 kg - jest to tzw. zapotrzebowanie podstawowe, pozwalające utrzymać procesy fizjologiczne. W upał potrzebuje więcej.
      Ale to jest całość płynów, również z zupek, kaszek, owocków... Dlatego zwykle dzieci wcale nie piją tak dużo.
      Jabym raczej zaufała pragnieniu dziecka i tylo zostawiała mu do dyspozycji wodę. Przecież sie nie odwodni z niepicia. Chociaż jak młoda mi mniej piła, to dla pewności robiłam badanie ogólne moczu, żeby sprawdzić, czy nie jets odwodniona. Nie była, a wypijała niepełną szklankę dziennie.

      Wodę możesz też przemycać w galaretkach, kisielach, budyniu...
      • rewolka404 Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 14:24
        dla mnie to 100 ml na kg masy to ilosc nierealna. Moje dziecie wypija 100 ml mleka i moze z 20-30 ml wody i to tyle. Zup nie lubi, kisielu zje kilka lyzeczek, budyn i galaretki sa fuj. Z wodnistych rzeczy to je sloiczki owocowe i do nich dolewam troche wody. Lubi jogurt, ale po nim ma nieprzyjemny zapach z ust i ostatnio nie daje.
        Moj pije z koloroych kubeczkow z ikea i bidonow canpol.
        moze gdy bedzie cieplej zacznie pic wiecej...
        • mama-cudownego-misia Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 16:18
          Zdrowe dziecko z głodu ani z pragnienia nie umrze smile. Po prostu niech ma zawsze tę wodę do dyspozycji. Bo naprawdę trudno ocenić, ile płynów pochłania. Nam się czasem wydaje, ze je samo suche, ale woda jest we wszystkim - stanowi znaczną cześć mięsa czy serów, prawie całe owoce i warzywa to woda...
      • cigogne85 Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 14:40
        Czyli 9kg dziecko powinno wypijać 900ml płynów dziennie? Synek łącznie z obiadkami, kaszkami je ok. litra dziennie...A kisiel dla rocznego dziecka jak przygotować? Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale nie wiem...
        • aaalicja2 Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 14:51

          Mi MCM kiedyś doradziła słomkę dla mego niepijka i poszło super.
          Piła też dość dobrze z kubka lovi 360 stopni.
          Ale generalnie, sadzałam na kolana, poiliśmy wszystkie misie, lale i jej do dzioba też pakowałam kubek, słomkę, bidon ze słomką itp.
          Tym sposobem ją "rozpiłam" a też startowalismy z około 100ml dzienne płynu innego niż gęsta kasza, czy zupa, że łyżka stoi.
          Wg mnie to są takie typy dzieci jak z jedzeniem, jedno nie odłącza się od bidona i ciągle pije wodę, a za drugim musisz biegać i proponować picie.
        • mama-cudownego-misia Re: sposoby na pojenie dziecka... 26.03.13, 16:20
          Tu masz przepis na kisiel i galaretke na soku
    • karro80 Re: sposoby na pojenie dziecka... 29.03.13, 13:17
      Spróbuj z kisielkami. Ja dodawałam też porcję wody do zupek, bo młoda nie piła prawie wcale do 16 mies życia, kiedy to w upał wybąblowała jednorazowy plastikowy kubek wody podczas bytności nad rzeką - i się odblokowało wtedy.
      Aha jako picie u nas szły musy owocowe również - kiedyś miał tylko hipp, teraz są leony i takie tam inne.
      Niekapkiem się nie splamiła - ciężko z niego leci.
      • rewolka404 Re: sposoby na pojenie dziecka... 29.03.13, 13:41
        ja sprobowalam z tym pojeniem misia i dzialalo przez jeden dzien smile U na pomaga proponowanie picia z roznych kubkow, bidonow. Wode ma porostawiana wszedzie, ale raczej sam nie chwyta, trzeba zaproponowac.
      • cigogne85 Re: sposoby na pojenie dziecka... 29.03.13, 14:04
        karro80 możesz mi doradzić o jakie musy owocowe chodzi? Mieliśmy podobnie z kaszkami, nic nie chciał jeść, aż zaskoczył z Sinlac-iem i do dziś go jemy na zmianę z innymismile Mam nadzieję, że podobnie będzie z piciem, szukam więc czegoś co mu posmakuje...wątpię żeby była to woda. Robiliśmy badanie moczu, w którym wyszły d. liczne kryształy fosfor. am-magnez., które świadczą właśnie o zbyt małej ilości wody w organizmie. Próbujemy już nawet strzykawką...Ręce opadają;/ Ruszył z jedzeniem to teraz problem z piciemsmile
        • karro80 Re: sposoby na pojenie dziecka... 29.03.13, 15:43
          Słuchaj to są takie zmiksowane owoce, kiedyś robił tylko hipp:
          https://ph1.bangla.com.pl/0029/c/135_01_2616.jpg
          to było najrzadsze co piła w ciepłe dni plus kisielki w domu.
          Mimo, że to gęstawe to lepsze niż nic. A owoce soczyste je? bo w domu można kiwi np. - młoda przepadała za tym.

          Aaa i kiedyś miała malutką butelkę od sikającej lalki - dziwne, bo z tego piłabig_grin - także trzeba wypróbowywać nawet najgłupsze pomysły. Strzykawka może być - może jakaś malutka, żeby sam popróbował?

          Myśmy też musieli kombinować, bo młoda miała z początku jeszcze dosc leniwe jelita co z niepiciem dawało zaparcia.
    • mamahubertusa Re: sposoby na pojenie dziecka... 29.03.13, 22:03
      Witaj. Absolutnie nie zgadzam się z ufaniem dziecku w tej kwestii ani z tym, że zdrowe dziecko się nie odwodni, nasz synek parę tygodni temu zaliczył szpital, miał katar jedynie, zero gorączki, wymiotów itd, ale nie chciał pić, w sumie zawsze mało pił i też sądziliśmy że pije tyle ile potrzebuje do momentu aż nie przestał chodzić, jednego dnia raz wspomniał że boli go nóżka, a drugiego nie chodził już wcale. Okazało się, że tak się odwodnił, że spadł mu potas i zwiotczały mięśnie w nogach, 2 dni leżał pod kroplówką i wtedy dopiero się zaczęły kłopoty ze zdrowiem, bo bardzo go cała sytuacja osłabiła. Teraz jest ok, pokonaliśmy infekcję, poszpitalne zapalenie oskrzeli, ale nauczeni tą sytuacją już w szpitalu po prostu wciskaliśmy w niego picie, dosłownie co 15 minut, nieraz tak się opierał, że płakał, ale się udało, wcześniej może 2 max 3 kubki po 250 ml wypijał teraz minimum 4, ale najczęściej 5-6 co daje nam 1250-1500 ml dziennie, po prostu go rozpiliśmy, początkowo to było tylko to co lubi, nawet jak słodzone, a następnie powoli zmniejszałam np porcję soku na rzecz wody. Nigdy przenigdy nie pozwalaj żeby dziecko za mało piło, dawaj pić do znudzenia, pamiętaj że robisz to dla jego dobra, póki co to Ty decydujesz, ponieważ to Ty rozumiesz zagrożenie. A co do tego w czym pije to my mamy już kolejny Bidon Łyczek Explora Active Sipper z firmy Tommee Tippee i sprawdza się doskonale. I bardzo mądrze robisz kontrolując pieluszkę, ale ona musi być mokra. Pozdrawiam i życzę sukcesu w rozpijaniu smile))
      • rewolka404 Re: sposoby na pojenie dziecka... 31.03.13, 23:13
        mamahubertusa, a ile wypijal Twoj Synek jak trafil z odwodnieniem do szpitala? zmartwilam sie, bo ja wlewam, ale naprawde nie wychodzi. Swoje wypije a potem wypluwa. Dzis do niekapka sie przyssal i wypil moze z 80 ml, ale juz mleka wlasciwie nie tknal...
        Caly dom w bidonach, kubkach, niekapkach a efektow brak. Zrobie mu badanie moczu, bo to przeciez nie boli. Pieluszki niby moczy...
        • mama-cudownego-misia Re: sposoby na pojenie dziecka... 01.04.13, 13:27
          Ja tylko tak nieśmiało zauważę, że synek mamyhubertusa był chory, jak się odwodnił i dostał zaburzeń elektrolitowych...
        • mamahubertusa Re: sposoby na pojenie dziecka... 01.04.13, 14:29
          Wiesz co no malutko pije Twój dzieciaczek. Mój Hubert dzień przed tym jak przestał chodzić wypił 2 kubki po 250 ml i to już było dużo za mało. No badanie moczu dobry pomysł, chociażby żeby sprawdzić jego ciężar. Pozdrawiam smile A spróbuj może z tym bidonem co ja pisałam wcześniej, bo naprawdę super jest, no chyba że już testowaliście smile
      • mama-cudownego-misia mamusiuhubertusa 01.04.13, 13:31
        Możesz sie nie zgadzać z tym, że zdrowe dziecko się nie odwodni, ale Twoje dziecko akurat zdrowe nie było, jak sie odwodniło... Juz nie wspominając o tym, że akurat potas oczywiście jest w sokach (i to chyba jedyne picie, które go zawiera w znaczących ilościach), ale przede wszystkim jego źródłem są owoce i warzywa, a wytraca się go nie przez odwodnienie, tylko w tym samym procesie, w którym się wytraca płyny, najczęściej poprzez wymioty czy biegunkę.
        • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.13, 14:25
          Po pierwsze ja napisałam że miał katar, a nie był chory, katar fakt wirus ale bądźmy szczerzy nie ciężka choroba, wymiotów ani biegunki nie miał, a dzień przed tym jak przestał chodzić wypił dokładnie 2 kubki płynów, lekarz w szpitalu powiedział że taki efekt odwodnienia jak był u nas to coś co oni widzą bardzo często bo dziecko jest łatwo odwodnić. Więc Twoja/internetowa teoria w naszym przypadku się nie sprawdza. Pozdrawiam.
          • mama-cudownego-misia Re: mamusiuhubertusa 01.04.13, 15:28
            Eee... Coś mi sie to kupy nie trzyma, co piszesz.
            A wracając do picia u zdrowych dzieci: moja pięciolatka, kilo 18, teraz często w ciągu dnia wypija nie więcej, niż 500 ml płynów, a bywa, że mniej, i odwodniona nie jest. Co więcej tego, że nie jest odwodniona, dowodzą też często robione badania ogólne moczu (i nie chodzi tu tylko o cięzar, który jest właściwie wskaźnikiem chwilowego nawodnienia).
            Woda jest we wszystkim - byle jabłko, zupa, kisiel, nawet ser to w wiekszości woda. Ba! Nawet "suche" produkty mają jej całkiem sporo. Chleb zawiera 40% wody, czyli każda kromka to jakieś 40 ml wody. To naprawdę nie jest tak, że dziecko musi koniecznie wypić 1000 ml, żeby było nawodnione. Zarówno głód, jak i pragnienie (szczególnie to drugie) są stanami na tyle nieprzyjemnymi, że zdrowe dziecko dąży do zaspokojenia pragnienia. Może "nie mieć czasu" i nie zwracać uwagi na pragnienie, dopóki ono jest lekkie, ale przecież się nie odwodni bez okoliczności dodatkowych, takich jak wymioty, biegunka, brak dostępu do wody czy straszny upał.
            • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.13, 22:29
              Wiesz co nie mam zamiaru z Tobą dyskutować i przekonywać do swoich racji bo coś Ci się "kupy nie trzyma". Dziewczyna prosiła o radę i ja jej chcę pomóc, mam takie doświadczenia i wiem że dziecko pić musi i tyle, natomiast uważam za bardzo ryzykowne dawanie takich rad mamie maluszka, Ty możesz swojemu dziecku i 100 ml dać na dzień ale innym nie radź bo możesz komuś wyrządzić krzywdę.
              • mama-cudownego-misia Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 06:39
                No dobrze, to napiszę bardziej wprost: coś musieliście zrobić nie tak, że dziecku tylko przy katarze potas spadł i się odwodniło. No sorry no, cuda sie nie zdarzają. Albo to było coś więcej, niż katar - wymioty, silny ból gardła uniemożliwiający przełykanie, albo maluch ma zła dietę, ubogą w źródła potasu, był bardzo przegrzewany, nie miał cały czas pod ręką picia, a nie poprosił... Gdyby takie odwodnienie było u Twojego syna regułą, miałby pewnie wiele dodatkowych objawów, choćby zaparcia i klocek jak żużel. A zdarzyło sie tylko jednorazowo w chorobie i wcześniej się nie zdarzało, mimo że mało pił.

                Wyrządzić krzywdę możesz też pojąc czy karmiąc na siłę. Trochę z przerażeniem czytam, ze ktoś tu proponuje np. pojenie na siłę dziecka strzykawką, bo nie chce pić tyle, ile mamusi z tatusiem i dziadkami się wydaje, że powinno pić. I to w momencie, gdy jest tyle innych sposobów - jabłko, galaretka, sorbet, budyń, mus, puree, sosy...
                Wmuszanie w dziecko czegokolwiek, czy to jedzenia czy picia, to przemoc i zupełna ostateczność.
                • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 10:36
                  Wiesz czytałam wiele Twoich postów i wiem co za typ z Ciebie, albo zgrywasz matkę Teresę o dobrym sercu albo dosrywasz rodzicom, którzy na to nie zasługują i licz się ze słowami bo może Twoje pojenie kilkulatki 2 szklankami na dobę kiedyś się na jej zdrowiu odbije, moje dziecko ma zawsze picie pod ręką, kończy jeden kubek myję go i szykuję kolejny i przestań wmawiać że na pewno miał coś więcej bo tłumaczenie tekstów medycznych nie daje Ci prawa wykonywania zawodu lekarza co zresztą na tym forum uskuteczniasz, ja mam kilku lekarzy w rodzinie i żaden nawet rady nie udzieli przez telefon póki człowieka nie zobaczy, a Ty pozwalasz sobie na udzielanie cudacznych rad i interpretowanie wyników badań bez przygotowania. I masz rację nadal nic w swoje dziecko nie wmuszaj i posłuchaj co ono ma do powiedzenia na temat brania leków jak dostanie zapalenia płuc i nie będzie miało ochoty brać antybiotyku bo Ci sąd je odbierze za stosowanie przemocy.
                  • mama-cudownego-misia Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 16:09
                    Umiesz czytać ze zrozumieniem, czy nie umiesz?
                    Postaram się prościej: moja córa pije bardzo mało, bo je do każdego posiłku dużo owoców i warzyw, jak ziemniaki to puree, czyli 1/4 mleka w objetości, jada praktycznie codziennie galaretki, kisiele, budynie itd. Dotarło?
                    Dziecko nie musi pić dziennie 100 ml wody na każdy z pierwszych dziesięciu kilogramów ciała, 50 ml na każdy z kolejnych dziesięciu i 20 ml na każdy kilogram powyżej 20 kg. Tyle musi spożywać płynów w ogóle, wliczając do tego te płyny, które zawierają zupki, owoce, warzywa, chleb czy twarożek. A nawet "suche" produkty w diecie dziecka, typu chleb czy kasza gryczana, zawierają po 30-40% wody.
                    Pojenie go na siłe, bo nie spełnia jakichś wydumanych norm, to idiotyzm i przemoc. Taka sama jak klaps, który zresztą rodzice równiez dają "dla dobra dziecka", bo im się coś wydaje. Twoje dziecko, Twoja sprawa, ale ja bym sie wstydziła reklamować przemoc wobec dziecka w sieci. Szczególnie, jeśli ta porzemoc nie jest konieczna, bo jeśli uważasz, że faktycznie za mało pije, to wystarczy zrobić ten minimalny wysiłek i popracować nad dietą malucha, robiac mu galaretki, kisiele, musy owocowe, serki homogenizowane, budynie, puree i wiele innych "mokrych" potraw.
                    • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 19:19
                      Mój syn je codziennie galaretki, kisiele, jogurty, musy itd itd "mądralo", skończ te teksty z przemocą bo się kobieto ośmieszasz, zresztą to Ty czytaj ze zrozumienie, wyraźnie napisałam że "wciskałam" mu picie w szpitalu i parę dni po aż go rozpiłam i problem minął, pije co najmniej dwa razy tyle co przed całą historią i teraz wiem że robię dobrze. Dzisiaj była audycja radiowa na temat wody i na każdą kcal zjedzonego pokarmu należy wypijać 1 ml płynu, tak że dziecko które zjada ok 1500 kcal tak jak moje i nie ważne czego kaszy, chleba czy owoców ma wypijać do tego 1500 ml płynu i tak wypija. Tysiące albo pewnie miliony specjalistów na całym świecie pracują nad tymi jak je nazywasz "wydumanymi normami", ale znajdzie się taka mądrala i wszystko wykpi i swoje teorie wysnuje. Daj już spokój z odpisywaniem na moje posty, bo po prostu tracisz argumenty waląc ciągle tymi samymi, a górującymi jest przemoc wobec dziecka i robisz się coraz bardziej agresywna, a wątek nie dotyczył Ciebie ani Twojej pociechy.
                      • mama-cudownego-misia Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 20:15
                        Słyszałaś może kiedyś o tym, że wmuszając żarcie w dziecko możesz je zupełnie zniechęcić do jedzenia? Nie uważasz, że z piciem jest tak samo?

                        Wątek oczywiście nie dotyczy ani mnie, ani mojej córci, ale to Ty zaczęłaś polemizować z tezą, że zdrowe dziecko się nie odwodni, tak jak się nie zagłodzi (podając zresztą przykład swojego dziecka, które się odwodniło w chorobie) i Ty piejesz peany na częsć wmuszania w dziecko picia, jesli nie pije tyle, ile mamusia uważa, że powinno.
                        Jednocześnie jakoś do Ciebie zupełnie nie dociera to, co piszę - ze jeśli się martwisz tym, ze dziecko nie pije wystarczająco dużo, możesz zarówno zrobić badania, jak i zmienić jego dietę tak, żeby było w niej więcej "mokrych" dań. Ale nigdy przenigdy nie wolno wciskać w zdrowe dziecko picia na siłę.
                        Oczywiście wiem, ze nic z tego nie zrozumiesz, bo zrozumieć nie chcesz, ale może do innych dotrze i nie będą praktykować takich cudownych rozwiązań jak dopajanie strzykawką uncertain
              • dorkamamakacpra Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 06:42
                czesc dziewczyny,na poczatku wybaczcie ze pisze bez polskich znakow ale mam doslownie chwile.Na pocztku,nie ma co dyskutowac o ilosci plynow miedzy soba bo zadna z nas nie jest pediatra,a kazde dziecko jest inne,jedno potrzebuje wiecej pic inne nie.U nas jest tak,ze synek(prawie 2 latka)pije od 2 do 5 bidonow (270ml) w ciagu dnia,najchetniej soki,ale dostaje tez wode jak i kakao na mm.Od 6 miesiaca zycia byl przyzwyczajany do picia z kubka niekapka badz lyzeczki bo mial takie momenty podczas chorowania ze spojrzec nie chcial nawet na kubek.Wydaje mi sie,ze bidon to dobra sprawa,u nas jest on czesto wymieniany na kubeczek.Jesli masz jakies zastrzezenia co do ilosci wypitego plynu idz do pediatry i porozmawiaj,moze zrob morfologie i poziom elektroloitow.Zycze powodzenia i trzymam kciukismile
                • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 02.04.13, 10:37
                  W pełni się zgadzam i pozdrawiam zdroworozsądkową mamę smile))
                  • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 10:35
                    Odświeżam po roku nasz wątek, jak go teraz czytam to aż się czerwona robię smile) wstyd, hańba i w ogóle, ale nie o tym chciałam, otóż historia sprzed roku się powtórzyła, tyle że tym razem przy pierwszych już symptomach zareagowałam bo wiedziałam co się święci. Teraz już ze 100% pewnością wiem co było przyczyną utraty potasu u mojego syna rok temu i 3 tygodnie temu- to lek o nazwie Neosine, lek przeciwwirusowy, który na bank niejedna z Was zna. Teraz też Hubert miał infekcję wirusową- katar z tym, że o cięższym przebiegu, rok temu to był tylko katar a teraz stan podgorączkowy, osłabienie i kaszel. W momencie gdy pediatra przepisywała mu ten lek w tym roku zasugerowałam że rok temu miał problem z elektrolitami, ona odpowiedziała, że to tylko przypadek a lek ten na pewno nie wpłynął na ich poziom, ok ona wie lepiej, doświadczona, opanowana, niestety nie dokształcająca się albo nie czytająca ulotek. Po 3 dniach od podania leku Hubert najpierw stał się nerwowy, bił mnie, krzyczał, płakał, a potem nogi zaczęły się pod nim "uginać". Kolejny raz wzięłam ulotkę i czytałam doszukując się zależności- wielomocz!! Faktycznie u Huberta wystąpił, sikał i sikał, a wiadomo dużo moczu czy potu to i utrata potasu. Więc w samochód i na pogotowie, a tam totalna olewka, skierowanie do szpitala na moje żądanie, więc na oddział a tam jeszcze gorzej, czego ja chcę od dziecka, przecież ładnie chodzi, i mam dać Ibufen bo to pewnie bóle stawowe od infekcji, wygonili do domu, oczywiście nie chciałam na oddział idiotką nie jestem żeby w rotawirusy dziecko pchać, ale poziom potasu mogli zbadać i zalecić leki. No nic wzięłam Hubiego do domu i poiłam Orsalitem, a na drugi dzień z samego rana do laboratorium, po ok godzinie wynik potas 3,0!!! Norma od 3,6. W zeszłym roku w szpitalu miał 3,2 i leżał kilka dni pod kroplówką. Z wynikiem do pediatry, oczywiście ona nie zna leku z potasem dla dzieci, niestety neurolog pediatra który rok temu o takim preparacie na receptę nam opowiadał pracuje w innym mieście, więc zostałam z problemem sama, do tego mąż w Warszawie a ja tu w Zielonej. Ale dałam jakoś radę kupiłam inny preparat dla dzieci Jonolit, który wg Hubka jest pyszny, no i ma prawie dwukrotnie większą ilość potasu niż Orsalit, a mniej innych elektrolitów które mieliśmy w normie, i tak po ok 3 dniach wszystko wróciło do normy, ale co nerwów było to bez komentarza.
                  • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 10:38
                    No i mamo-cudownego-misia wybacz moje słowa sprzed roku, na swoją obronę powiem tyle, że skoro żaden lekarz nie podał innej przyczyny stanu Huberta i każdy powtarzał to samo, że za mało picia to co ja jako laik miałam sądzić, teraz już wiem, że trzeba "grzebać", szkoda tylko że naszym lekarzom się nie chce. Pozdrawiam Cię i mam nadzieję na zrozumienie smile
                    • macumi Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 10:58
                      Hejka, to ja, tylko zmieniłam nicka smile
                      Nie przejmuj się, każda z nas się czasem nakręci. Tym bardziej, że z Twojego synka musiał być niezły uparciuch, bo odwodnienie i zaburzenia poziomu elektrolitów wywołują straszne pragnienie. Chyba że nie umiał rozpoznać, że mu sie chce pić... Moja tak miała, bo nie nauczyła się poczucia głodu (była karmiona z zegrakiem w ręku, bo inaczej by się nie budziła, a potem miała taką przeczulicę, ze dawało się ją nakarmić tylko przez sen) - potem wiele miesiecy trwało, zanim nauczyła się, że to rozdrażnienie, które czasem czuje, to jest głód.

                      A jak się Hubercik miewa? Jak rozwija?
                      • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:11
                        Hubert się miewa bardzo dobrze (odpukać) i rozwija się super, byliśmy teraz u kardiologa i otwór owalny prawie zamknięty, jedynie mała kropeczka przy niektórych skurczach, ale ogólnie na plus. Jedynie co to chodzimy do logopedy bo strasznie sepleni i ma problemy z koncentracją uwagi, ale to wielkie nic w porównaniu z tym co mogło go spotkać po takim wcześniactwie smile jest bardzo żywy, dużo mówi, super się z nim gada, wszystko rozumie, dużo jesteśmy sami tylko on i ja i nie czuję się specjalnie samotna smile
                        • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:12
                          https://www.facebook.com/photo.php?fbid=711781182176298&set=pb.100000332676772.-2207520000.1396343521.&type=3&theater
                          • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:14
                            Ech chciałam synka pokazać ale nie wiem jak to wstawić, a się źle wstawiło i nie wiem jak usunąć teraz.
                            • macumi Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:23
                              https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/t31.0-8/1973513_711781182176298_653177488_o.jpg

                              smile
                              Przystojniak
                              • macumi Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:24
                                hehe, mi też nie wyszło, bo zdjecie za duże, ale po wklejonym przez Ciebie linku dotarłam i super chłopak smile
                                • mamahubertusa Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 11:30
                                  Dzięki smile co do wymiarów to też myślę że ok bo ma 100 cm i waży ok 16 kg smile
                                  • polaa27 Re: mamusiuhubertusa 01.04.14, 13:29
                                    Fajny chłopaksmile Ja tylko dodam od siebie, ze nas z kolei nefrolog przestrzega przed lekami typu Neosine (nie powinny je brać dzieci, które mają lub miały jakiekolwiek zaburzenia pracy nerek, albo gospodarki wapniowo-fosforanowej).

                                    No i tak szczerze, zmieniłabym jednak lekarza, który na zwykły katar i przeziębienie przepisuje Neosine... To nie jest syropek owocowy, ale poważny lek. Słyszałam o przepisywaniu go np. dzieciom z ostrym przebiegiem ospy, kiedy istnieje ryzyko powikłań, ale na katar?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka