Dodaj do ulubionych

arturek--- 5-02-2004 r---

02.08.04, 14:59
arturek urodzil sie w 31-32tyg. ciazy droga cesarskiego cieciaze wskazan...
ostre objawy zagrozenia zycia plodu
masa ciala urodzeniowa 1090 gr...
oceniony wg. skali Apgar na 5 pkt. ph z naczyn pepowinowych 7,17;7,22
hipotrofia wewnatrzmaciczna...od urodzenia ze wzgledu na narastajace objawy
niewydolnosci oddechowej sztucznie wentylowany metoda IMV zapalenie pluc
wewnatrzmaciczne, krwawienie z pluc, zapalenie pluc, żółtaczka wczesniakow,
zapalenie pepka,zapalenie spojowek,niedokrwistosc wczesniakow, zespol
zaburzen oddychania 4st., krwawienie dokomorowe 1 st.,niedoczynnosc tarczycy
wczesniakow,niedodma w lewym placie
to stwierdzono u arturka w klinice neonatologii w poznaniu... lezal tam 40
dni po 40 dniach z masa ciala 1400 przewieziono go do szpitala wojewudzkiego
w zielonej gorze/juz bylo do niego tylko kawalek bo mieszkalismy niedaleko na
wsi.../ w tym szpitalu arturek zaczol rosnac jak na drozdzach w 13 dni
przybral i wyszedl do domu z masa cialka 2010... tutaj w szpitalu uczono mnie
opieki nad dzieckiem/wczesniakiem/ zaraz po przyjezdzie dano mi go na
rece/bylam szczesliwa bo po raz pierwszy przytulilam do siebie synka
malutkiego 1400gr./
obecnie arturek sie wspaniale rozwija jezdzimy z nim po lekazach z ostrowa do
kalisza poznania i zielonej gory
duzo trzeba z nim pracowac ale za to goni rowiesnikow ... jest rozwiniety na
6m. tylko ze jeszcze nie siada samsmile czolga sie kula piszczy gaworzy i b.
duzo je/wszystko mu smakuje i wszystko trawi co mu dam/mleko z jajkiem,
krolika,mleko z biszkoptem, mleko z czekolada lub kakao, mleko z
herbatnikiem, budyn, zupy-pomidorowa rosol ,kaszki,kleik,brokuly
buraczeki,szpinak,kalarepka,kalafior ziemniaczek....
ziemniaki z bialym sosem,slodką smietana lub maselkiem
je wszystkie deserki na 5 i 7 miesiecy danonki,jogurty
wszystko skonsultowame z pediatra-neonatologiem
14 dni temu zmienilam mleko z humany2 na krowie a 3 dni temu na bebiko 2 bo
krowiego nie przyswaja odpowiedniosmile
Obserwuj wątek
    • aniula77 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 02.08.04, 20:28
      witaj!

      Masz bardzo dzielnego synka smile)) Moja Zuzanka też leżała w Zielonej Górze i od
      kilku dni jest juz w domku smile My jesteśmy ze Świebodzina. Nasze wcześniaczki
      leżały na tym samym oddziale.

      Pozdrowionka i buziaki
      Ania
      • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 02.08.04, 20:43
        ja wtedy mieszkalam niedaleko swiebodzina dokladnie to tam jak jedziesz na
        sulechow masz rosin tam skrecasz w lewo/jak jedzxiesz ze swiebodzina/ 2 km. i
        jest dziura w ktorej mieszkalam od malego potem przeprowadzilam sie do zielonej
        a nastepnie razem z mezem zamieszkalam tam goscinnie na czas jak maly byl w
        szpitalusmile mam tam mame... to Raków
      • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 02.08.04, 20:46
        a czy twoja corcia nie jadla czasami mleczka alprem??
        bo moj maly to tam dostawal/przeszli z bebilonu pepti/
        jezeli chodzi o kupki to moze od hemoferu miec ciemne moj ma do dzisiaj a ze
        wodnista to jeszcze chyba moze byc ale zauwaz czy nie robi jej za czestosmile
        pozdrawiamy
        beata i arturek
    • axamit1 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 02.08.04, 21:50
      biedne to Twoje Malenstwo, tyle musial przejsc! Napawa optymizmem fakt,ze
      rozwija sie dobrze i klopoty juz za Nim.
      To ze nie przyswajal mleka krowiego nie dziwi-wlasciwie pediatrzy polecaja je
      dopiero dla dzieci, ktore ukonczyly 2 latka... Szczerze mowiac jestem zdziwiona
      ze nie boisz sie tak eksperymentowac z menu Arturka-przeciez to jeszcze
      maluszek!Np. kakao i czekolada sa bardzo uczulajace i dla dzieci ponizej 1,5
      roku w ogole nie polecane, a z jogurtem lekarze radza poczekac do ukonczenia
      przez dziecko 12 miesiecy (zbyt duza zawartosc protein silnie ociaza nerki),
      podobnie jak szpinak zawierajacy duzo kwasu szczawiowego. Wiem ze konsultowalas
      zywienie z pediatra- ja mimo to nie zdecydowalabym sie na wprowadzenie tych
      produktow tak wczesnie.
      • minkapinka Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 02.08.04, 22:02
        To ze nie przyswajal mleka krowiego nie dziwi-wlasciwie pediatrzy polecaja je
        > dopiero dla dzieci, ktore ukonczyly 2 latka... Szczerze mowiac jestem
        zdziwiona
        >
        > ze nie boisz sie tak eksperymentowac z menu Arturka-przeciez to jeszcze
        > maluszek!

        Ja też jestem zszokowana takim menu dla pólrocznego dzieciaczka, zwłaszcza, że
        to wcześniak.
        Moja Zośka (2 lata, 4 miesiące) jest jeszcze, zgodnie z zaleceniami pediatry,
        na bebilonie (do ukończenia 3 roku życia).
        Kasia
        • gosiasur Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 06:40
          Nie to niemożliwe, jak się nazywa ten innowatorski pediatra? to menu jest
          zaprzeczeniem zrowego odżywiania we współczesnej pediatrii dla dziecka
          urodzonego o czasie, a co mówić o wczesniaku. Mleko krowie? śmietana?czekolada?
          Nie to chyba jekiś zart żaden pediatra by tego nie polecił dla pólrocznego
          dziecka. Proszę poradź się jakiegoś innego lekarza. Pozdrowienia od Jędrusia i
          Gosi
    • tiya Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 07:53
      Jestem pełna podziwu dla Arturka, ze szybciutko poradził sobie z problemami
      zdrowotnymi. Ale i pod wieeelkim wrażeniem (żeby nie powiedzieć, że w szoku)
      jeśli chodzi o to, co je. Szczerze mówiąc nie znam dziecka w tym wieku, nawet
      urodzonego o czasie, które miałoby taki jadłospis... Ja bym się chyba bała...
      Natalka jest 1,5 mies młodsza od Arturka, ale je na razie tylko mleczko. Z
      nowościami planujemy eksperyment za ok 3 tyg, jak skonczy 5 mies (3 korygowane)
      i na początek tak skromniutko, po troszeczku i nie wszystko na raz.
      Pozdrowionka M&N
      • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 09:31
        ja obecnie chodze z malym do 3 pediatrow do poradni patologi noworodka do jego
        pediatry i w klinice w poznaniu

        pediatra/lek.rodz./arturka jest starej daty tak samo jak ten w poznaniu i nie
        widza zadnych przeciwwskazan zeby arturkowi podawac takie jedzenie/ale
        skonsultuje to z innymi/ jezeli chodzi o inne pokarmy niz mleko to wprowadzac
        zaczelam je u arturka jak mial ok 3,5m./1,5 koor./ zaczelam od jabluszka a w
        przeciagu 2 tyg. maly pochlanial wszystkie deserki na 5m.niedlugo pozniej
        zupki/same wazywka dopiero po jakims czasie krolik/
        jezeli chodzi o mleko to arturek nie najadal sie wiec zaczelismy mu zageszczac
        kleikiem po konsultacji z lekarzem i nastepnie innymi zeczami... jezeli chodzi
        o jogury to zaczal je jesc ok 3tyg. temu... je juz deserki na 7m. a tam jest
        jogurt... bardzo mu smakuja i nic mu po nich nie jest... jak twierdza wszyscy
        trzej lekarze... "ciekawe czy samym mlekiem sie pani naje"smile pozwalaja
        wprowadzac nowe zeczy ale nie spieszyc sie/zaczynac od malych dawek/ jezeli po
        3 dniach nic mu nie jest to dawki mozna zwiekszyc
        poniewaz arturek ma niska hb polecono mi podawac mu szpinak i brokule oraz
        buraczka bo duzo maja zelaza... jezeli chodzi o czekolade to podaje mu raz w
        tyg. nie ma uczuleniasmile
        a co do mleka krowiego otuz moj maly zbulwiersowal sie i nie chcial juz jesc
        humany ani innego mleka w proszku... poszlam do lekarza a on zalecil mi ze moze
        bedzie pil krowie... i pil 0,5 % nawet mu smakowalo ale na nieszczecsie ie moze
        go pic tak jak tata jego bo szczerze mowiac to sama nie wiem dlaczego mleka
        krowiego nie przyswajaja a jogurty im nie szkodza... przeciez tez sa na
        krowim...lekarz staral mi to wytlumaczyc ale jakos mu nie wyszlo bo ja tego nie
        rozumiem...
        to tyle o jadlospisie mojego dziecka acha a lekarz z poradni jest mlody i tez
        tak samo sadzi
        to moje pierwsze dziecko a to ze jestem odwazna w podawaniu mu takich zeczy to
        teraz sama zauwazylam ale sadzilam ze lekarze wiedza lepiej


        pozdrawiamy beata i arturek
        • zorka7 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 09:45
          Ciekawi mnie ten pediatra z Poznania. Nie czasem dr Małecki lub Jaś Mazela? smile

          Nasz b. spędził sporo czasu na Polnej.


          Menu - jak dla mnie szok. Świetnie, że Arturek wszystko przyswaja, ale naprawdę
          wstrzymałabym się z alergizującymi pokarmami.
          No i krowie - beee. wink
          Pozdrawiam!
          • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 12:39
            z poradni wczesnej diagnostyki i rehabilitacji jakis ale ktory to nie pamietamsmile
            pozdrawiam
            • zorka7 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 05.08.04, 18:23
              Ciiii... Przecież tu sami swoi. smile

              Jak napisałam - dla mnie menu - szok i tyle, ale przecież nikt rozsądny nie
              będzie cię wyzywał od złych mam. Bez przesady. W końcu ty znasz swoje dziecko
              najlepiej.

              Pozdrawiam upalnie! smile)
    • mama_sloneczka Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 16:43
      Witaj, życzę zdrówka dla maluszka i dużo siły dla Ciebie. A co do jadłospisu -
      to powtórzę za resztą - szoook.
      Może jednak skonsultuj to z innym lekarzem, mój synek do miał sześć miesięcy (3
      korygowane) - kiedy wprowadziłam mu marchewkę (jabłka często alergizują) i to
      bardzo ostrożnie.
      Cieszę się, że nic mu nie jest i że lubi jeść, ale na zimne trzeba dmuchać.

      pozdrawiam cieplutko i powodzenia.
      Ewa i Szymuś (11.03.2001 25hbd)
    • basiaf1 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 03.08.04, 21:07
      Ale by cię nasza pani doktor sprała, na kwaśne jabłkosmile))
      Jaś ma 8,5 miesiąca, 6 korygowane i mogę mu podawać jedynie:
      mleko modyfikowane ,akurat u nas bebilon 2
      kaszki ryżowe i ryżowo- mleczne
      kleiki, których wcale jesc nie chcesmile
      soczki i owoce ale tylko te, które rosną u nas naturalnie czyli np. banan odpada
      zupki z mięskiem lub 1/2 żółtka jajka
      i koniec...
      Jak na ostatnirj wizycie przyznałam się, że dałam mu Danonki ( polecił mi je
      miejscowy pediatra) to myślałam, że ze skóry wyskoczy! ( a normalnie to bardzo
      miła i arcyspokojna babka dr Polak, może ktoś znasmile)
      Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka dla małego, dzielnego rycerzasmile))
      • ania.silenter_exunruzanka Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 09:15
        Basiu!
        Czyli reasumujac: dr Polak (baaaardzo cenie sobie jej zdanie)pozwolila Twojemu
        synkowi dawac tylko: mleko modyfikowane, kaszki ryzowe i mleczno-ryzowe,
        kleiki, soczki i owoce "swojskie" czyli rosnace naturalnie u nas, zupki z
        miesem, 1/2 zoltka. A kiedy jogurciki, czekolada, mleko krowie (od 1 roku, 2
        lat, 4?). Ciekawi mnie co dr Polak (zdanie innych lekarzy znam z grubsza) mówi
        na ten temat.
        pozdrawiam
        • basiaf1 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 11:07
          Z jogurtami i danonkami kazała poczekać do skończenia roku i mówiła, ze to i
          tak wcześnie bo powinniśmy poczekać aż do roku korygowanego. Z tego
          wywnioskowałam, że z mlekiem krowim tak samo. Truskawki od 2 roku życia,
          czekolada najlepiej wogóle ale jak już to też czekać do 1,5 - 2 lat.
          Na początku trochę się złościłam , że Jasiek będzie miał takie ubogie menu
          podczas gdy jego rówieśnicy jedzą prawie wszystko, ale później stwierdziłam, że
          może to i lepiej, jeszcze zdążysmile
          Pozdrawiamy
          Basia i ząbkujący Jaśsad
          • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 11:54
            czesc mamysmile
            dzisiaj bylam z malym w patologii nowotodka i tam nawiazalam temat jedzeniasmile
            nie chcem czasami zrobic nikomu przykrosci tak wiec z gory przepraszam...
            otoz jedna mama /bo tylko ta miala synka w wieku mojego/ powiedziala mi ze ona
            swojego trzeciego dziecka nie traktuje inaczej
            ma on 6 miesiecy/4 koor./ i je to wszystko co moj tyle ze on jada juz normalne
            obiady/to bala bym sie zrobic/ ta owa mama powiedziala ze dziecko od malego
            trzeba przyzwyczajac do roznego rodzaju zeczy ale powolismile
            ten sam temat poruszylam z pediatra neonatologiem ktory bardzo sie ucieszly iz
            maly nie ma na c\nic alergii i wszystko przyswaja... powiedzial mi nawet zebym
            zaczela wprowadzac u malego miesko inne niz krolik ... sam tak zaleca bo ma
            synka /3 lata/ ktory wogole nie jadl mleka tez wczesniak z 8m. i polecili mu
            dla malego diete miesno warzywna... mozecie mi wierzyc albo nie ale chlopak
            rosnie jak na drozdzachsmile
            tak wiec slowa mojego pediatry neonatologa
            "jak moze to niech wcina najwarzniejsze ze przyswaja"
            ogolnie pan doktor stwierdzil ze arturek jest rozwiniety jak dziecko urodzone o
            czasie tylko moglby juz sam siedziecsmilei jest jeszcze malutki 5550 gr.
            ale za to jaki bystrysmile

            pozdrawiam wszystkie mamusie i nie sluchajcie lekarzy ze wczesniak to inny i ze
            bedzie mial jakies problemy bo ja sama jestem wczesniak z 34 tygsmile

            jeszcze raz pozdrawiamy
            beata z arturkiem i mezem
            • nocnygacek Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 12:15
              Oczywiscie takie metody pakowania w noworodka wszystkiego, co popadnie byly
              znane juz w Sredniowieczu, wiec takie podejscie ma juz dluga tradycje i
              ludzkosc jakos nadal sie trzyma wink
              Mam takie pytanie - do jakiego osrodnia chodzisz na badania ze swoim dzieckiem
              (w jakim miescie)? Czy to renomowany osrodek, majacy naprawde dobrych
              specjalistow, ktorym mozna zaufac, czy jest to jakas prowincjonalna
              przychodnia, gdzie trafiaja odrzuty lekarzy nie mogacych znalezc nigdzie
              indziej zatrudnienia? Nie obraz sie - ale wlasnie na to wyglada...
              Chetnie tez poznamy nazwiska lekarzy proponujacych taki styl karmienia
              wczesniakow.
              Oczywiscie nie kazdy wczesniak ma problemy, jednak ryzyko wystapienia problemow
              u wczesniakow jest znacznie wieksze niz u dzieci urodzonych o czasie. I wlasnie
              to ryzyko trzeba niwelowac, a pomaga w tym specjalna dieta. Jezeli Twoj
              dzidzius wszystko przyswaja to super - tylko pogratulowac! Nalezy tylko miec
              nadzieje, ze pozniej nie wyjda zadne problemy - nie sadze bowiem, by Twoi
              lekarze chetnie przyjeli wtedy odpowiedzialnosc na siebie.
              Wiec jezeli zamierzasz karmic dzidziusia np. kurczakiem z rozna, to zycze
              powodzenia, tylko nie nalezy szczegolnie mocno przekonwyac do tego innych
              rodzicow!
              • beata12 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 12:40
                nikogo do niczego nie przekonujekurczaka z rozna tez nie mam zamiaru dawac a
                lekarzowi chodzilo o zupki na kurczaku bo sama gotuje a narazie tylko na kroliku

                jezeli chodzi o lekarza to lekarz ze szpitala w ostrowie wlkp. i tam chodze do
                poradni przyszpitalnejsmile niestety nie stac mnie prywatnie:0
                pozdrawiam
                beata
                • nocnygacek Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 05.08.04, 12:29
                  W kazdym razie proponuje Ci zapytac sie spytac sie powazniejszych specjalistow,
                  przeczytac kilka ksiazek na temat zywienia dzieci. Wskazania specjalistow to
                  nie zabobony, lecz maja oparcie w naukowych badaniach nad wlasciwa dieta dla
                  maluszkow.
                  Ja osobiscie Twojemu dziecku wspolczuje. Jezeli przypadkiem (nie daj Boze!!!)
                  mialo by pozniej jakies problemy, bedzie przynajmniej wiedziec komu za to
                  podziekowac!
      • minkapinka Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 14:49
        a normalnie to bardzo
        > miła i arcyspokojna babka dr Polak, może ktoś znasmile)

        Może miła i bardzo spokojna, ale dla mnie mało konkretna. Od pół roku, za
        kazdym razem, kiedy się widzimy pyta sie, czy Zosia pije z kubka. I tak w
        kólko. A Zosia pije z kubka już od ponad roku.
        Poza tym zraziłam się do niej zaraz po porodzie, kiedy Zosia leżała na jej
        oddziale. Cały czas słyszałam od niej, że stan głowy dziecka jest niepokojący
        (wylewy III stopnia). Niestety pomimo moich prosb nie chciała mnie
        poinformować, jakie moga byc konsekwencje takiego stanu.
        Kasia

        Kasia
        • basiaf1 Re: arturek--- 5-02-2004 r--- 04.08.04, 15:49
          Każdy ma jakieś dobre i złe doświadczenia z lekarzami. Ja jak do tej pory darzę
          zaufaniem jedynie lekarzy z ImiDz. Do innych się zraziłam. Jasiek też leżał na
          oddziale u dr Polak chociaż lekarzem prowadzącym była dr Martyna Woynarowska,
          ale zawsze wszyscy lekarze szczegółowo mnie informowali o stanie zdrowia
          dziecka. Konsultowano ze mną nawet leki jakie maja być podane dziecku. Teraz
          obojętne co dzieje się z Jasiem, czy jestem czymś zaniepokojona to zaraz pędzę
          do IMiDz chociaż do Warszawy mam 120 kmsmile) Jedynie pani dermatolog, nie
          pamiętam nazwiska, była mało konkretna bo stwierdziła, że łuszczące zmiany na
          czole Jaśka to łagodne zmiany łojotokowe i nie trzeba ich leczyć. Fakt diagnoza
          trafna ale wkurzały mnie te zmiany i wydawało mi się , że Janka swędzą więc...
          wyleczyłam go sama korzystając z porad na forumsmile)) Teraz ma piękną ceręsmile
          A co do mamy Arturka- nie oburzaj się tak na nas- mamy inaczej karmiące nasze
          dzieci- rzadna z nas nie chce ci zrobić przykrości czy potępić sposób w jaki
          karmisz dziecko. Myslę, że po prostu niewiele z nas słyszało o takim sposobie
          karmienia od lekarzy. Ja co prawda spotkałam się z takimi opiniami ale wolę
          trzymać się zaleceń nie rozszerzania zbyt szybko menu dziecka. Nic mu się nie
          stanie jak jeszcze przez kilka miesięcy nie pozna nowych smaków, wolę to niż
          ryzykować jakąś alergię w późniejszym okresie bo sama jestem alergikiem i wiem
          co to znaczy. zaznaczam, że po moich eksperymentach z Danonkami i truskawkami
          Jasiek nie miał żadnych kłopotów ale natychmiast po wizycie w IMiDz je
          odstawiłam.
          Dużo zdrówka życzymy i uśmiechu
          Pozdrawiamy
          Basia i Jaś
          • beata12 do basiaf1 04.08.04, 18:00
            ja sie w zadnym przypadku nie bulwersuje tylko pisze co radza lekarze u nas....
            do warszawy raczej o porade nie pojade bo po pierwsze mam daleko a po drugie
            mnie nie stac na wyjazdy

            kazdy ma swoje zasady i tok zywienia dzieci... jedni karmia ksiazkowo inni nie

            ja naleze do tych drugich
            sama gotuje dziecku i jestem z tego dumna ze nic mu nie jest
            niestety nie stac mnie na "sloiczki" ktore sa napewno bardziej wartosciowe niz
            moje zupki i owoce na parzesmile
            ja jak narazie nie moge narzekac
            malutki sie swietnie rozwija i chcialam sie poprostu tym z wami
            podzielic/osiagnieciami opiniami lekarzy i tym co je/ nie kazdy musi mnie
            popierac i lekarzy do ktorych chodze poniewaz interesuja mnie opinie innych
            oraz na jakim etapie sa wasze maluszkismile
            ciesze sie ze piszeci wlasne zdanie ale ja nie potrafie odmuwic dziecku tego co
            lubi ... moim zdaniem krzywdy mu nie robie bo wszystko wprowadzam pomalutku...
            nie daje mu pieczonego miesa czy innych zeczy ktore mu zaszkodza ale mozecie mi
            nie wierzyc moj synek odkad je zupki ok.2,5m temu zaczelam... stal sie
            bardziej zywy wygadany i silniejszy... po samym mleku napewno by nie dogonilby
            innych dzieci w jego wieku jezeli chodzio rozwoj fizyczny... zaczyna piekni
            siedziec ale trzeba go posadzic, czolga sie i kula po calym pokoju jak
            powiedzial dzisiaj pan doktor i lekarz w poznaniu juz mu nie jest potrzebna
            rehabilitacja bo arturek jest rewelacyjny... gdyby byl wiekszy to by nikt nie
            powiedzial ze to wczesniak...

            przepraszam jezeli kogos urazilam ja naprawde nie chcialam

            dziekuje za odpowiedzi

            pozdrawiam
            beata arturek i slawek
            • gosiasur Re: do basiaf1 04.08.04, 19:14
              Droga Basiu nikogo napewno nie uraziłaś i jeżeli ton mojej np. wypowiedzi Cię
              uraził to przepraszam, ale napisałam to z troski. Napewno twoje zupy są lepsze
              od tych słoiczkowych (o wyższości zup domowych nad słoiczkowymi już pisałam w
              innym poście)Najważniejsze że Arturek dobrze się rozwija. Nie mam zaufania do
              lekarzy i wiem że nie są nieomylni.Wogóle Twój post był tak niezwykły, że
              myślałam że ktoś sobie zrobił żart, naprawdę niesłyszałam o takim żywieniu,ale
              być może jesteśmy przewrazliwione. Gosia
          • minkapinka do basiaf1 04.08.04, 23:36
            Naszym lekarzem prowadzącym była także dr Martyna Woynarowska i bardzo milo ja
            wspominamy. Przesymatyczna kobietka, często ją odwiedzamy smile
            I jeszcze małe sprostowanie
            Dr. Polak była wczesniwej ordynatorem oddziału neonatologicznego w ImiDz (przy
            Klinice Położnictwa - tam urodziła się Zosia, do KPN została przewieziona
            dopiero po 3 tygodniach)), poźniej połączono te dwa oddziały. Twój Jasiek leżał
            więc na oddziale u prof. Helwich, a nie u dr. Polak.
            W klinice prof. Helwich było wspaniale, będę ich wielbić przez całe życie, na
            oddziale dr Polak bywało różnie.
            Kasia i Zosia (2 lata, 4 miesiące)
            Mój skarb: foto.onet.pl/albumy/szukaj.html?q=Minkapinka1&autor=4


            • basiaf1 Re: do basiaf1 05.08.04, 08:11
              Oczywiście masz rację- Jasiek leżał u prof. Helwich a ja po prostu cię nie
              zrozumiałamsmile Myślałam , ze chodzi ci o to, że dr Polak tam pracujesmile
              Pozdrawiam
    • beata12 dziekuje za rady 05.08.04, 14:39
      dziekuje wszystkim za rady ale pisanie mysli typu "wspolczuje twojemu dziecku"
      jest nie na miejscu poniewaz jak kazda mama staram sie dobrze wychowywac swoje
      dziecko... jest mi bardzo przykro ze potepiacie moj styl wychowywania i
      karmienia a tym bardziej lekarzy ktorzy wychowali juz nie jednego wczesniaka bo
      moj lekarz rodzinny opiekowal sie wczesniakiem tak samo malym jak moj
      arturek/ok.1150gr./ i jest z niego chlop jak dab na dodatek zdrowy jak ryba ma
      21 lat inigdy on ani jego mama nie obrazili lekarzy do ktoych zreszta i ja
      chodze... osobiscie sobie ich chwale poniewaz maly swietnie sie rozwija nawet
      lepiej niz niektore dzieci chowane "ksiazkowo" jezeli mam byc /nieobrazajac
      nikogo/ "obrazana" za to jak wychowuje swoje dziecko to prosze napiszcie lepiej
      ze nie chcecie abym dzielila sie z wami osiagnieciami mojego dziecka... za te
      slowa przepraszam jezeli kogos obrazilam ale niestety nie pochodze z bogatej
      rodziny i z dochodem 500zl. miesiecznie nie stac mnie na luksus chodzenia
      prywatnie do lekarzy
      pozdrawiam
      • basiaf1 Re: dziekuje za rady 05.08.04, 18:33
        Nie sądzę, żeby ktoś się obraził. ja się nie obraziłamsmile)). Każdy robi to co
        uważa za słuszne. A jeśli chodzi o prywatnych lekarzy to ja nie byłam z małym
        ani raz prywatnie- zawsze "państwowo" chociaż nie jest u nas tak źle z
        pieniędzmi, a gdybym miała ich jeszcze więcej to też chodziłabym państwowosmile
        Pozdrawiam
        Baśka
      • minkapinka Re: dziekuje za rady 06.08.04, 09:44
        Jestem przekonana, że nikt nie chciał Cię urazić i nikt nie krytykuje Twojego
        sposobu wychowywania dziecka.
        Nasze zdziwienie wywołały tylko zalecenia lekarzy dotyczące karmienia Twojego
        Arturka.
        Ja niestety spotakałam się z duzymi rozbieznościami dotyczącymi traktowania
        wcześniaków. Niestety lekarze w przychodniach rejonowych nie zawsze są na
        bieżąco z najnowszymi osiągnięciami (tendencjami) w medycynie. Lekarz w
        przychodni rejonowej kazał Zosi zaklejać pępek ponieważ miała przepuklinę
        pępkową (bardzo często spotykane u wcześniaków). W IMiDz powiedzino mi, że
        absolutnie nie nalezy tego robić (to samo napisano w książce pod redakcją prof.
        Helwich "Wcześniak")Oczywiście zastosowaliśmy się do zaleceń lekarzy Z IMiDz i
        po kilku miesiącach przepuklina zniknęła.
        nie stac mnie na luksus chodzenia
        > prywatnie do lekarzy
        Wiekszośc lekarzy przyjmującycych w prywatnie, przyjmuje też w państwowych
        placówkach i sądzę, że zarówno prywatnie jaki i "państwowo" udzielają takich
        samych porad. Problem w tym, aby znależć tego własciwego lekarza.
        Pozdrawiam
        Kasia z Zosią




      • tiya Re: dziekuje za rady 06.08.04, 09:46
        Beatko!Sądzę, że nie powinnaś czuć się urażona. Wszystkie mamy wyraziły po
        prostu swoje opinie (zgadzam się, że słowa "współczuję Twojemu dziecku" mogłyby
        nie paść-ale pozostałym chyba nie masz nic do zarzucenia?). Twój post był po
        prostu zaskakujący.I chodzi tu tylko o jedzenie. Tego, jak wychowujesz Arturka
        nikt przecież nie potępił. Nie wątpię, że jako mama chcesz dla swojego
        dzieciątka jak najlepiej, tym bardziej, że Arturek tyle przeszedł. To
        wspaniale, że tak dobrze się rozwija. Wierz mi, naprawdę miło czyta się o
        osiągnięciach, zwłaszcza wcześniaczków, bo przebyły długą i trudną drogę.
        No więc nie obrażaj się i zaglądaj tu często (oczywiście w miarę możliwości).
        A co do prywatnej służby zdrowia... Gdyby zapłacenie lekarzowi za wizytę było
        gwarancja zdrowia byłoby to zbyt piękne. Niestety to nieprawda. Dobry lekarz
        jest dobrym lekarzem niezależnie od tego, czy przyjmuje państwowo, czy
        prywatnie. A prywatna praktyka nie zastąpi rzetelnej wiedzy medycznej i
        doświadczenia. Gabinet otworzyć może każdy, nie każdy jest świetny w swoim
        fachu.
        Pozdrawiam serdecznie. Monika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka