misiekjasiek
06.02.14, 09:56
Czy ktoś z Was miał do czynienia z tyflopedagogiem?
Z racji tego, że chłopcy od września idą do zerówki, ruszyłam 4 litery i postanowiłam przeprosić się z PPP. Pierwsze nasze podejście do testów było falstartem i całkowicie bez sensu, teraz to zupełnie inna sprawa. Chłopcy mają za sobą testy psychologiczne, wyszły bardzo dobrze, teraz czeka nas spotkanie z tyflopedagogiem z/w na dużą wadę wzroku.
PPP chce wydać opinię o WWR z uwzględnieniem problemów ruchowych i wady wzroku.
Totalnie nie wiem, na czym miałoby to polegać. Domyślam się, że jeśli chodzi o wzrok, pewnie będą kryteria: sadzanie w pierwszej ławce, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Macie za sobą spotkanie z tego rodzaju pedagogiem? Jak mniej więcej wygląda, czego się spodziewać?