Dodaj do ulubionych

Tyflopedagog

06.02.14, 09:56
Czy ktoś z Was miał do czynienia z tyflopedagogiem?
Z racji tego, że chłopcy od września idą do zerówki, ruszyłam 4 litery i postanowiłam przeprosić się z PPP. Pierwsze nasze podejście do testów było falstartem i całkowicie bez sensu, teraz to zupełnie inna sprawa. Chłopcy mają za sobą testy psychologiczne, wyszły bardzo dobrze, teraz czeka nas spotkanie z tyflopedagogiem z/w na dużą wadę wzroku.
PPP chce wydać opinię o WWR z uwzględnieniem problemów ruchowych i wady wzroku.

Totalnie nie wiem, na czym miałoby to polegać. Domyślam się, że jeśli chodzi o wzrok, pewnie będą kryteria: sadzanie w pierwszej ławce, nic innego nie przychodzi mi do głowy.
Macie za sobą spotkanie z tego rodzaju pedagogiem? Jak mniej więcej wygląda, czego się spodziewać?
Obserwuj wątek
    • zdunia1979 Re: Tyflopedagog 06.02.14, 20:34
      Justyna z WWR bywa różnie,sprawdź gdzie u ciebie można je realizować, w którym ośrodku. Jeśli możesz postaraj się o o rzeczenia, wtedy szkoła, pkole dostaje więcej pieniędzy na dzieciaki i ma obowiązek realizacji terapii, nawet jeśli trzeba kogoś z zewnątrz zatrudnić na godziny. Oczywiście w praktyce z tą realizacją jest różnie, ale ty masz papier, które daje ci możliwość rozliczenia dyrekcji.
      • misiekjasiek Re: Tyflopedagog 07.02.14, 10:01
        Panie w PPP mówiły o tym samym, szkoła dostaje pieniądze na angaż i potrzeba do tego minimum 2 dzieci (moje wyrabiają normę).
        Ponoć dyrektor naszej szkoły jest bardzo przychylny i jest gotowy realizować wwr, zobaczymy jak to jest w praktyce.
    • zebra12 Re: Tyflopedagog 07.02.14, 18:42
      Jestem oligofrenopedagogiem więc mieliśmy też zajęcia z tylfo i surdo.
      Sposób pracy będzie zależał od rodzaju wady wzroku oraz rokowań. Zawsze, o ile to tylko możliwe stara się rehabilitować wzrok. Ostatecznością jest przejście na materiały wyłącznie dla niewidomych.
      Jeśli chodzi o miejsce pracy to takie dzieci wymagają dobrego oświetlenie stanowiska pracy, odpowiedniego nachylania ławki, właściwej wielkości i rodzaju druku. Często przydatny jest komputer z programem ułatwiającym czytanie takim dzieciom. Sala musi być urządzona w sposób bezpieczny dla dziecka niedowidzącego, żeby na coś nie wpadło, nie zrzuciło czegoś na siebie, nie potknęło się np o dywan itd. Częste zmiany nie są wskazane. Ważne jest też zaprezentowanie dziecku kilka razy sali/szkoły/szatni/korytarza, żeby nie wystąpiły problemy z poruszaniem się.
      Nauczyciel musi napisać odpowiedni dla dziecka program pracy z wymaganiami na daną ocenę. Będą tam też metody i formy pracy oraz przewidywane osiągnięcia. Warto podczas spotkania wrzucić swoje 3 grosze.
      Jeśli do wady wzroku dochodzą problemy ruchowe to będzie sprzężenie. To może rzutować na motorykę duża i małą, a przez to problemy z pisaniem, rysowaniem, odwzorowywaniem - wymaga to znów odpowiednio dostosowanych form pracy, by dzieci stymulować, a nie dołować.
      Jak z lateralizacją, orientacją przestrzenną?
      Wszystko zależy w jakim stanie są dzieci i co można dla nich zrobić, żeby poprawić ich komfort nauki, a potem i życia.
      • misiekjasiek Re: Tyflopedagog 09.02.14, 19:01
        > Jak z lateralizacją, orientacją przestrzenną?

        U Jasia występuje wyraźna dominacja prawej ręki i nogi, orientacja przestrzenna wg mnie na poziomie dobrym. Ma problemy ruchowe - chodzi na palcach, ma koślawość kolan, przykurcze Achillesów, płaskostopie. Stąd problemy z wchodzeniem i schodzeniem ze schodów, bieganiem (potyka się, upada) ale opanował bieg na palcach i na płaskiej powierzchni bez przeszkód jest ok.
        Michał ma stwierdzoną hemiplegię lewostronną, czyli lewa strona ciała jest słabsza ale co najdziwniejsze, jest leworęczny i prawonożny. Ma te same problemy ruchowe co Jasiek, tylko silniejsze i do tego dochodzi skrzywienie miednicowe. Potykanie się, upadanie są na porządku dziennym.

        Jeśli chodzi o wadę wzroku, u Jasia to na dzień dzisiejszy +6,25 i +5,5 (+ zez akomodacyjny), Michał +5,5 +5,0.
        Bez okularów nie ma funkcjonowania, w okularach radzą sobie świetnie.
        Przez jakiś czas pozostawali bez okularów, bo mieliśmy problem z akceptacją i w tym czasie wada wzroku powiększyła się. Nie wiem, jak wtedy funkcjonowali bez okularów, wydawało się, że widzą bardzo dobrze i okulary nie są potrzebne. Teraz, po roku codziennego noszenia od razu po obudzeniu wkładają je na nos i noszą aż do momentu zaśnięcia, protestują nawet podczas ściągnięcia na chwilę np. do przebrania.
        Bardzo lubią kolorować, rysują pojazdy, zwierzęta, postacie (ręce i nogi wychodzą z głowy) ale nie wiem, na jakim etapie jest ich rysowanie, bo nie mam skali. Kolorują w liniach, łączą kropki bardzo dokładnie ale mają problem z odwzorowywaniem cyfr i liter. To na pewno leży i ciężko im załapać.

        zebra12
        dzięki, rozjaśniłaś mi trochę. Jutro mamy pierwsze spotkanie.
        • zebra12 Re: Tyflopedagog 11.02.14, 08:45
          Z tego co piszesz, to nie jest źle z ich wzrokiem. Super. Większe problemy może powodować motoryka.
          Powiem Ci, że moja córka miała wadę +5,5 w obu oczach i cofnęło się jej wszystko do zera w wieku lat 13, gdy zaczęła dojrzewać. A lekarze nie rokowali zmiany, bo mówili, że wada za duża.
          Lateralizacja u Jasia świetna, a jak z okiem? Też prawe? Robiłaś test? Daj mu lunetę z jednym okularem i niech przez nią ogląda różne obiekty, Zobacz, które oko wybiera.
          U Miśka też zbadał oko, bo w szkole ważniejsza będzie współpraca ręki z okiem niż nogą. No chyba, że na wuefie smile
          Zdrówka dla chłopaków! I daj znać.
          • misiekjasiek Re: Tyflopedagog 11.02.14, 08:54
            Nie robiłam tego testu, dzięki za podpowiedź, dzisiaj zrobię smile

            Byliśmy wczoraj u tyflopedagoga, póki co to był głównie wywiad i obserwacja, Michu miał za zadanie ułożyć puzzle, nazwać kolory, policzyć do 10, rozwiązywał zadania np. połącz cyfrę z ilością zwierząt na rysunku, oceniono orientację przestrzenną - wszystko poszło gładko, oprócz tego ostatniego.
            Naprawdę wada wycofała się u Was całkowicie? Wiem, że ten rodzaj wady może się cofnąć częściowo i na to mam cichą nadzieję.
            Mój mąż ma niedowidzenie, od 2 roku życia nosi okulary, w jednym oku ma widoczność 20%, jest to wada +. Robiliśmy badania w klinice w Niemczech i u niego nawet korekcja laserowa jest niebezpieczna, soczewki kontaktowe tylko twarde i specjalnie robione. Okuliści twierdzą, że chłopcy raczej nie mają tej wady po ojcu ale tak naprawdę nikt w 100% nie może tego stwierdzić. Dlatego mam nadzieję, że może chociaż trochę wada się cofnie i będziemy mogli skorygować wadę całkowicie laserowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka