drogie mamy..... moze wy cos podpowiecie.... moja Hania, skonczone 3 latka- do tej pory wlasciwie nie chorowala, od kilku miesiecy chodzi na kilka godz.do przedszkola. od 3 tygodni ma kaszel.suchy.nie ma goraczki, katarku, nie jest ospala ani oslabona. je wlasciwie normalnie. gardelko troche zaczerwienione pewnie przez kaslanie.kaszle glownie w nocy i rano-masakrycznie!!!!!nie spimy w nocy, jakis obled! w dzien kaszelek bardzo slaby. bylysmy w tym czasie u dwoch roznych lekarzy.osluchali, obejzeli i nic nie zdiagnozowali.syropy, syropy..... ale ile juz mozna.pila hederalsal, neo angin, sambukol, syrop prawoslazowy.wszystko juz po 2 butelki!!!! nic nie dalo.czasami na kilka dni kaszel calkowicie znika a potem od nowa.lekarki mowily , ze powinno minac.w przyszlym tygodniu chce poszukac innego lekarza, cos moze zasugerowac, podpowiedzec, zeby nie machali na to reka, bo ile mala moze kaszlec?!!!!!!!! w nocy nie spimy tak od 2 do godz.6,7 ! masakra! mala sie meczy , my nie spimy.jestemy po tych kilku tygodniach wykonczeni!!!!! moze to alergia???? Hania tak wlasciwie to nigdy kaszlu jeszcze nie miala, nie wiemy co mamy o tym myslec.boje sie, ze nastepny lekarz znowu da syropek i odesle.....

bylo cos podobnego u waszych dzieci???? macie moze jakies pomysly? w ostrzeszowie slyszalam , ze jest lekarka -Koszerna-podobno bardzo doba. brakuje nam juz pomyslow.