Zaraziłam się jakimś świństwem (w sobotę biegunka,w niedzielę nic nie mogłam
zjeść ani wypić bo wszystko zawracałam - nawet wodę i mam gorączkę). Martwię
się strasznie o Ktosia

((. Ola chyba się ode mnie zaraziła

. Ale odpukać
troszkę jej lepiej.
pozdrawiam