Dodaj do ulubionych

Nocne pobudki

27.09.04, 07:21
To zaczyna być berdzo bardzo męczące, Igor potrafi budzić się w nocy co diwe,
trzy godziny - najpierw objawia sie to bardzo niespokojnym wierceniem, potem
zaczyna marudkować, aż końcowym etapem jest popłakiwanie lub prawdziwy płacz.
Uspokojenie go zajmuje godzinę. Mały ma juz 7 m-cy (4 korygowane) i
przesypiał juz cale noce - te nocne przebudki przyszły tak z dnia na dzień i
trwaja już półtora miesiąca (w tym czasie zdarzyły sie trzy całe, przespane
nocki).
Nie jadł juz w nocy, a teraz to nie wiem, czy podawac mu butlę czy nie - jak
podam i wypije co nieco to potem zmniejsza sobie ilości pite w dzień.
Co tu można poradzić???
Marzę o 5 godzinach nieprzerwanego snu, ale na razie to całkowita abstrakcja -
a było juz tak pięknie...

Jola
Obserwuj wątek
    • gosiasur Re: Nocne pobudki 27.09.04, 08:51
      Do tej pory (tzn.11m 9korygowany)Jędrek budzi się w nocy i chodzi tu o butlę,
      też się wierci popłakuje do chwili kiedy sobie nie pociągnie trochę mleczka i
      nie są to rewelacyjne ilości 80ml-100, myślę że bardziej tu chodzi o ssanie i
      przytulenie niż o jedzenie. Gosia
    • groniu85 Re: Nocne pobudki 27.09.04, 17:45
      Mysle ze nie powinnas podawc Igorkowi mleka w nocy bo chyba nigdy nie nauczy
      sie ich przesypiac...a moze te nocne pobutki sa zwiazane z zabkowaniem...moze
      kiedy synek sie obudzi sprobuj uspokoic go bujaniem,albo przystaw go do piersi
      jesli jeszcze karmisz.pozdrawiam i powodzenia
    • mamaigora1 Re: Nocne pobudki 19.10.04, 07:45
      Słuchajcie, zastosowaliśmy metodę z książki 'Każde dziecko może samo spać' i
      działa, dzis czwarty dzień stosowania, a mamy juz za sobą całą noc przespaną!
      W pierwszy dzień było tragicznie, Mały wył, ale co chwile do niego zaglądalismy
      i pocieszalismy i drugiego dnia juz nie wył, wiedział, że jestesmy koło niego i
      zaglądamy czy wszystko w porządku - metoda zadziałała.
      Byłam wielka jej przeciwniczką, no bo jak można małemu dzieciaczkowi dac płakać
      i nie wziąć go na rączki i nie utulić, ale wykańczały mnie te pobudki co
      godzine w nocy, byłam nie dozycia, dla siebie i dla Małego, argumenty z książki
      przekonały mnie i postanowilismy metodę zastosować.

      Ale wiecie co,, nie wiem jak Igor dalej bedzie sie zachowywał, ale myslę, że
      wytrawlismy przy metodzie tylko dlatego, że Igor duzo nie protestował, bo gdyby
      baaardzo płakał to chyba bym spasowała.

      Oby noce były juz przespane.
    • konszacht Re: Nocne pobudki 19.10.04, 10:11
      No i jednak się zdecydowaliście! Gratuluję sukcesu. Mam nadzieję, że od dziś
      nocki będą w większości przespane. A tak poza tematem.... podajesz Igorowi
      Cebion raz, czy dwa razy dziennie? I jeszcze jedno: można na Polnej zrobić
      prywatnie echo serca? Pozdrowienia i całuski szczególnie dla Igora. Dzielny
      chłop z niego. Stwierdził,że trzeba spasować i dać odpocząć rodzicom.

      Justyna
      • mamaigora1 Napisałam na e-maila 19.10.04, 10:27

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka