Dodaj do ulubionych

moja córcia

03.10.04, 14:09
Karolcia właśnie usnęła wtulona w cysia, nie mam ochoty jej odkładać do
łóżeczka. Czasmi kiedy ją tulę przypomina mi się ten szpitalny koszmar, kiedy
na moje pytanie co z moim Karoliczkiem pani dr. odpowiedziała że na
jakiekolwek pytania może mi odpowiedzieć za trzy dni, bo w przypadku dzieci
urodzonych tyle przed terminem rokowania nie są pomyślne.
A mój skarb jest ze mną mogę ją tulić i być z nią, jest taka piękna i taka
moja. Chyba śni jej się coś miłego bo uśmiecha się prze sen. A Kubuś śpi w
łóżeczku wtulony w swojego misia, pewnie opowiada mu co zdarzyło się na placu
zabaw, a miś czuwa nad jego snem...

wybaczcie, ale czasami muszę zrzucić z siebie nawet nadmiar szczęścia. Tak
bardzo kocham moje wcześniaczki i tak jestem za nie wdzięczna...

pozdrawiam i ściskam wszystkie wcześniaczki i ich rodziców
Ania

pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • monia23 Re: moja córcia 03.10.04, 15:56
      To baardzo cudowne móc tulić swojego najukochańszego szkraba!! Własne dziecko.
      Co by nie mówili lekarze mamy i tak zawsze (pomimo strachu i łez) wierzą w
      swoje milusie dzieciaczki i to że wszystko w końcu się dobrze ułoży. Och
      chciałabym miez już to wszysko za sobą...a jeszcze długa droga przed nami. Już
      nie mogę się doczekać kiedy tak bedę przytulać naszego Kacperka, który ma
      dopiero i zarazem już (!) 23 dni i 1100gram. Buziaczki dla Szkrabków!! A ja
      wysyłam telepatycznie buziaczki Synkowi i tak samo śpiewam mu kołysanki, w
      myślach, kiedy mi smutno że on tam taki sam w szpitalu leży...mama Kacperka
      • bei Re: moja córcia 04.10.04, 09:14
        lezałam kiedys na patologii...odeszły mi wody...o 20 tygodni za
        wczesnie....wstawałam tylko raz na dobę- do toalety- i 3 min kapiel.... po
        drodze przez korytarz widziałam okno do wczesniaczków.....w inkubatorze leżał
        malutki- młodziutki- 900g mężczyzna......mial silę i dzielnosć super
        faceta...... wyszedł wcześniej ode mnie....po 9 tygodniach był w
        domku......minęło już tyle lat...w wakacje lokator inkubatora kłanial sie mi na
        ulicy....śliczny, grzeczny chłopiec....o głowe przerasta rówiesników...o tę
        fizyczną...i intelektualnąsmile
        Zobaczysz....jak szybko minie czas...i bedziesz przezywac kolejne stresy-
        okołomaturalnesmilesmile Bo Mamusie takie są....martwią sie od przedpoczęcia o swoje
        dzieci....a później z rospędu- martwią sie i martwią...moaj sąsiadka biegła za
        synkiem- 36 letnim- bo nie założył kurtki- a wieczór już taki chłodnysmilesmile


        Szybkiego dobrego...czyli Kacperka w domkusmile
      • hanti Re: moja córcia 04.10.04, 09:35
        Monia wiem że ten czas w szpitalu strasznie się dłuży, ale już niedługo
        będziecie mogli wyprzytulać się za wszystkie czasy.
        Buziaki dla Kacperka
        Ania z Kubusiem i Karolinką
    • tiya Re: moja córcia 04.10.04, 13:53
      Kochane te nasze Pysiaczki... Ja czasami, patrząc na śpiącą Natalkę, aż się poryczę ze szczęścia, że jest...

      A jak tam Karolinka? Dalej mały pulpecik? Bo Nata też należy do tych "okazałych" wcześniaczków, chociaż teraz zredukowała wałeczki i zmieniła
      kierunek wzrostu-wzdłuż zamiast wszerz smile))
      Pozdrowionka dla Was-Monia&Nata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka