hanti
03.10.04, 14:09
Karolcia właśnie usnęła wtulona w cysia, nie mam ochoty jej odkładać do
łóżeczka. Czasmi kiedy ją tulę przypomina mi się ten szpitalny koszmar, kiedy
na moje pytanie co z moim Karoliczkiem pani dr. odpowiedziała że na
jakiekolwek pytania może mi odpowiedzieć za trzy dni, bo w przypadku dzieci
urodzonych tyle przed terminem rokowania nie są pomyślne.
A mój skarb jest ze mną mogę ją tulić i być z nią, jest taka piękna i taka
moja. Chyba śni jej się coś miłego bo uśmiecha się prze sen. A Kubuś śpi w
łóżeczku wtulony w swojego misia, pewnie opowiada mu co zdarzyło się na placu
zabaw, a miś czuwa nad jego snem...
wybaczcie, ale czasami muszę zrzucić z siebie nawet nadmiar szczęścia. Tak
bardzo kocham moje wcześniaczki i tak jestem za nie wdzięczna...
pozdrawiam i ściskam wszystkie wcześniaczki i ich rodziców
Ania
pozdrawiam
Ania