Dodaj do ulubionych

Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:(

16.12.05, 21:07
Emce zaczał się wyrzynać drugi ząb i od dłuższego czasu nie chce jeść
-zupek
-mięska
-deserków owocowych
-i warzyw...

Lubi tylko-mogłaby to jeść naokragło
-kaszki na mleku z owocami
-serki wszelakiego rodzaju,byle słodkie
-jajko na miękko

Wyniki krwi nie są cudowne,wprawdzie nie ma anemii ale żelazo w dolnej
granicy-mam jej dawać głownie mięso,natkę pietruszki,buraki,jajka-ale jak??
Jajka owszem chetnie,ale przecież częściej niż jedno co drugi dzień-nie
powinno się dawać!
Żeby zjadała 5 zalecanych posiłków,to muszę jej dawac posiłki mleczne,jak
małemu dzidziusiowisadMieszam zupkę Z MIĘSEM w kaszce np czekoladowej,-
PRZECIEZ TO CHORE!!!
Czy ktos tak miał?Po jakim czasie przeszło?
Obserwuj wątek
    • beataklaudia Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 17.12.05, 11:55
      Cześc,
      zupka z mięskiem..wymieszana z kaszka czekoladową..brzmi strasznie wink)))) no
      ale nasze dzieci maja odmienne smaki od nas..moje klaudia np zachwyca sie
      smakiem nutramigenu, ktory je od początku..a który u mnie powoduje odruch
      wymiotny wink ..wracając do tematu..moja mała jest od zawsze niejadkiem...bez
      względu na ząbki...wcina bez problemu: kaszki owocowe na nutramigenie, serki
      slodkie typu danonek lub bakuś..i chrupki kukurydziane. I to by było na
      tyle..resztę trzeba Jej wciskać..jajek nie znosi, żeby wcisnąć Jej zupke z
      mięskiem wczyniamy z mężem istne akrobacje. Więc jeśli pytasz..kiedy to
      przejdzie...to jesli powodem są ząbki to myslę, że jak sie przebije przez
      dziąselko...około 2 tyg może byc obolałe..ale jeśli mała zaczyna pokazywać
      humorki..to niestety może to sie ciągnąć..za nami sie ciągnie..a próbowałam juz
      nawet syropków na pobudzenie apetytu i nic...moje dziecko zyłoby powietrzem
      gdybym mu na to pozwoliła...Ja Klaudii daje na śniadanie i kolacje kaszkę na
      mleczku, obowizkowo serek - tyle z tego co lubi. Natomiast staram sie
      ograniczyć wszelkie jedzenie pomiędzy głownymi posiłkami typu: chrupki, owoce,
      biszkopciki itp..po to żeby wystarczająco zgłodniała i zjadla choc troche zupki
      z mięsem. Jak juz mi to zje to dopiero wtedy "dopycham" ewentualnymi dodatkami.
      ale i tak nie zawsze skutkuje.
      POzdrawiam,
      Beata
    • ania.silenter Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 17.12.05, 13:15
      Moja Ola jak jej się wyrzynały zęby nie chciała NIC jeść - efekty widać: chuda
      jak szkapasad, a teraz Adunia zaczyna robić to samosad((.
      pozdrawiam
      matka dwóch szalenie stanowczych kobiteksad
    • mamaemmy ale numer-wcale nie słabe wyniki! 21.12.05, 15:56
      neurolog powiedziała,że 11 żelaza to jest ok.
      Jakie są normy,bo juz zgłupiałamsmile??
      • baszkas Re: ale numer-wcale nie słabe wyniki! 22.12.05, 08:02
        Nie wiem, jakie sa normy na zelazo niestety, ale mam pytanie. Mimo juz
        2letniego doswiadczenia (?) nie robilismy Ali zadnych badan na poziom zelaza -
        u nas po morfologii widac bylo niedobor (przynajmniej na tej podstawie lekarze
        decydowali o podawaniu zelaza), bo obnizala sie dosc mocno hemoglobina,
        hematokryt i jeszcze cos tam. Czy sa jakies specjalne badania krwi na poziom
        zelaza? Czy mozna to pobrac z palca (jak morfologie), czy trzeba juz z zyly??
        Marzeniem dla mnie jest, zeby wszelkie badania krwi mozna bylo robic pobierajac
        krew z palca u dzieci, na razie udalo nam sie uniknac pobierania krwi z zyly
        (ostatnio miala pobierana krew jeszcze 'z glowki', jak miala 2 miesiace), nie
        wyobrazam sobie, jak by mieli jej teraz pobierac z zyly, skoro nie moge jej
        utrzymac, jak pobieraja jej z palcasad
        Pozdrawiam
        • tiya Baszkas 23.12.05, 14:39
          Jest badanie na oznaczenie poziomu żelaza. Krew pobiera się z żyły- Natce
          przynajmniej tak pobierali. Trzeba ją bylo unieruchomic przemocą, niestety.
    • hankam Re: Wyniki morfologii 23.12.05, 12:32
      Generalnie jestem zwolenniczką
      a) jedzenia, a nie leków
      b) nie wmuszania w dzieci jedzenia.
      Mam szczęście, moja corka w zasadzie je przyzwoicie. Jak bardzo protestuje,
      odpuszczam. No, ale nie jest permanentnym niejadkiem, dlatego nic radzić nie
      mogę.
      Ale tak sobie myślę - a jak byś odpuściła to miesko i natkę na czas jakiś? I
      dawała jej to co lubi, żeby miala przyjemność z jedzenia? I, żeby czegoś nie
      przegapić, dawała witaminy i mikroelementy ?
      Jeśli chodzi o wyniki krwi, to polecam góry, i to jak najwyżej. Zawsze
      wyjeźdżałam z córką w góry, ale w tym roku byłyśmy trzy tygodnie w
      schroniskach. Jakieś dwa miesiące później robiłyśmy badania. U Joasi
      hemoglobina była poza normą - wyskoczyła sporo w górę. Jak u sportowca przed
      olimpiadą.
      Z malutkim dzieckiem trudno jechać na Gąsienicową (chyba, że się jest
      zaprawionym łazigórem, ale ja nie polecam, bo w razie czego do lekarza daleko),
      ale na przykład na Kalatówki? Poza sezonem nie jest strasznie drogo, a chyba z
      1000m npm.
      Pozdrawiam świątecznie,
    • monia23 Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 23.12.05, 15:58
      Hym, kacper to ostatnio też coś taki wybredny. Bez przesady bo zjada zupkę ,
      mięsko czy ziemniaka z 2 dania ale tyle co kot napłakał. Ma już 15 m-cy a
      większość jego posiłków w ciągu dnia to ..butla czyli mleko, kacha,
      sinlac....Ostatnio wycziłam w sklepie Misowy Ogródek Nestle - takie puree
      ryżowe np z groszku i marchewki, czy ziemniaka i dyni. Jak mały ma nie-humor na
      jedzenie obiadku to robię wtedy na mleku takie cóś i mam choć trochę spokojną
      głowę. Albo po prostu ładuję zupę w butlę i zje więcej niż wiosłowanie
      łyżeczką. Też kombinuję czasem, jestem przeciwniczką parówek a czasem ulegnę by
      coś z mięsiwa zjadł, albo tworzę naleśniczki na mleku modyfikowanym.

      Cuda na kiju czasem wyprawiam a on i tak nie je...

      Ale na szczęście wagowo nie jest źle ( bo kachy wciąga). Pozdrawiam Monia
      • mamaemmy Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 23.12.05, 23:45
        Dzięki za rady,żeby po prostu nie dawać jej mięsa-może faktycznie niech
        zasmakuje się w samej przyjemności jedzenia tego co lubismile
        No i za rade odnośnie gór-nie wiedziałam o tym!

        A co do badania-na żelazo,i w ogóle cała morfologię -krew pobierają z palca.
        Pytałam o to,czy to ma jakies znaczenie skąd bo Julce pobierali w innym
        szpitalu z żyły,a pielęgniarka mowiła,że skoro maja możliwość wziąść z palca to
        czemu dziecko męczyć?
        Emka nawet nie piśnie przy tym.
        • hankam Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 09.01.06, 11:06
          Według mnie w niejedzeniu różnych rzeczy jast jakaś przyczyna.
          Neonatolog w obawie przed anemią dość wcześnie (6 kor.)kazał Joasi podawać
          zupki z mięsem - nie trawiła ich, wyrażnie źle się czuła i wymiotowała.
          Za to jako półtoraroczne dziecko wcinała z apetytem ryby nad morzem -
          zamawiałam dużą porcję, dla nas obu i zostawały dla mnie dwa - trzy kęsy (i to
          po odgonieniu dziecka od talerza). Jedno z pierwszych zdan, jakie powiedziała,
          było "Dziadek wszystko wyje" powiedziane z dezapropobata na widok dziadka
          jedzącego rybę w smażalni. Pokazywała palcem kotlet i mówiła z naciskiem "To to
          to, mięso. Zielonego nie!". Ja musiałam przemycać "zielone". A dzisiaj wcina i
          ogórki, i sałątę, i natkę.
          Ale morfologię, po wyjściu ze szpitala zawsze miała przyzwoitą.
    • 52b1 Re: Niejadek wybiórczy:((( a wyniki krwi słabe:( 09.01.06, 13:23
      Moja corka , obecnie 20 letnia panienka( wcześniak, waga urodzeniowa 1,10kg, 26
      tydzień ciązy)tez byla niejadkiem i miala klopoty z krwia- niedobarwliwość
      czyli malo zelaza. Zelazo zalecane przez lekarzy jest obrzydliwe w smaku( moze
      teraz jest inne). Ja mojej corce dawalam Sanostol i rodzynki, ktore lubi do
      dzis. Miala lepszy apetyt, rodzynki traktowala jak slodycze i szybko wyrownala
      zelazo( bardzo duzo w rodzynkach i szpinaku) Nie zmuszaj jej do mieska ,
      zupek , bo poco?. Chce jeść kaszke to nirch je, zmieni jej sie smak i spokojnie
      bedzie jeść zupki.Pozdrowienia i buziaczki dla niejadka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka