Dodaj do ulubionych

Troche przesłodzone to forum...

17.03.06, 13:45
Zbieram informacje o wczesniakach dla znajomej, która nie posiada netu, a
urodziła dziecko w 6 mcu ciązy- 26tydzień.Co znajde to wydrukuje.
Ucieszyłam sie znajdując to forum, ale teraz widze, ze raczej wypowiadaja sie
tu rodzice, którym sie udałao, tak jakby wczesniactwo to był problem
powiedzmy przez pierwzszy rok. Ci którzy maja problemy nie ujawniaja sie tu
chyba za bardzo lub nawet nie bywają- bo nie mają po co- wszystkie porady to:
nic sie nie martw- bedzie dobrze- a napprawde to pisze tu kilka matek,
kturuch dzieci sa zdrowe. A jeśli z jakimś dzieckiem nie jest dobrze to
matki milkną....wiec czytając to forum mam wrazenie ze wcszystkie wczesniaki
wychodza na prosta. Kuba mojej koleżanki ma poważne problemy i raczej nie
widac ich ko.nca.
Może ktoś jednak poda mi stronę dla rodziców dzieci z asymetriąm
spastycznych, z problemami psychicznymi, neurologicznymi?
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • beataklaudia Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 13:56
      ..masz sporo racji jeśli chodzi o to forum, ale ono własnie takie
      jest...wiekszośc dzieciu "tutejszych" całkowicie poradziła sobie ,lub prawie
      calkowicie..ale faktem jest , że więszośc bardzo wczesnych wcześniaczkow jednak
      problemy ma..tyle, że ich rodzice raczej gromadzą sie na innych forach..na
      rehabilitacji dzieci, chorym dziecku, na forach innych niz gazetowe dla dzieci
      niepełnosprawnych, z mpdz, wodogłowiem itp. Moja Klaudia nie wyszła bez
      szawnku, ale zaglądam tu, żeby zobaczyc co u innych słychac, choc faktem jest ,
      że lepiej sie czuję tam gdzie nasze problemy sa lepiej rozumiane i mogę
      oczekiwac wsparcia ludzi, którrzy borykaja sie z podobnymi problemami..tak więc
      poszukaj troszke w necie , zaglądnij tez na stronę www.wczesniak.pl/ smile

      Pozdrawiam,
      Beata
      • nora110 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 15:04
        dzięki beataklaudia- tego szukałam, szczególnie te niegazetowe fora- szukać
        przez internetowe wyszukiwarki?
    • simonhektor Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 13:56
      Na tym forum znajdziesz wiele praktyczny porad rowniez dla i od rodzicow,
      ktorych dzieci maja mniejsze badz wieksze problemy. Nie wiem, skad twoje
      wrazenie. A co do pocieszania w stylu "nic sie nie martw, bedzie dobrze" to
      jaka wg. Ciebie jest alternatywa? Przeciez na tym porady sie nie koncza. A co
      mamy pisac rodzinom dzieci z problemami? "wasza sytuacja jest fatalna, niewiele
      da sie zrobic, najlpiej skoczcie z mostu"??? Czy wg. ciebie taka atmosfera
      sprzyjalaby rzeczywiscie pracy nad problemami i ich pokonywaniu?
      • beataklaudia Re: do simonahektora 17.03.06, 14:08
        > wrazenie. A co do pocieszania w stylu "nic sie nie martw, bedzie dobrze" to
        > jaka wg. Ciebie jest alternatywa? Przeciez na tym porady sie nie koncza. A co
        > mamy pisac rodzinom dzieci z problemami? "wasza sytuacja jest fatalna,
        niewiele...
        >
        ..i tu niestety z powyższym fragmentem Twojej wypowiedzi nie moge się zgodzić.
        Nie chodzi o dołowanie ludzi, którzy maja problemy, ale o rzeczowe rady, które
        mogą pomóc im i ich dzieciom, bo teksty "nic sie nie martw, bedzie dobrze"
        owszem sa potrzebne - nawet konieczne , aby poprawić stan psychiczny rodzica,
        ale niewiele pomagają w kwestii problemow dziecka. Ja na przykład bywam na tym
        forum własnie po to , żeby usłyszec "nic sie nie martw, bedzie dobrze" i
        porozmawiac o problemach z nianią, jedzeniem, przeziebieniami itp, być na
        bieżąco z postępami koleżanek i kolegow Klaudii - i to jest mi konieczne i
        dobrze, że to forum takie jest. Natomiast jak potrzebuje podzielić się
        powazniejszymi problemami i poszukuje fachowej rady, wynikającej z
        doświadczenia to jestem na innym forum i tam to znajduję smile Więc zapewniam Cię,
        że rodzice dzieci z problemami, bynajmniej nie oczekuja , iż wszyscy im będą
        mówić zawsze "nic sie nie martw, bedzie dobrze"..alternatyw jest wiele..tylko
        kazda ma swoje miejce na roznych forach smile
      • nora110 Re: simonhektor 17.03.06, 15:17
        Owszem atmosfera tego forum sprzyja pokonywaniu trudności, ale ja pisze o
        sytuacji, gdzie trudności n i e d a s i e p o k o n a ć, i tutaj juz to
        forum rzeczywiście sie nie sprawdzi. Mozna sie tu dowiedzieć co najwyżej o tym
        co powinno zjadać i ile dziecko 5,6 10 miesieczne, poczytać : pochwalę sie i
        ja" albo brać udział w jakis ankietach- rodzić po ludzku , pajacyk , apel o
        uczenie dzieci czystości czy post o nie rozpieszcaniu dzieci itp. Ale
        dziewczyny mają rację- mozna po prostu szukać czegoś do skutku dla siebie..
        • nora110 Re: simonhektor 17.03.06, 15:19
          A zapomniałam dodać ze sa jeszce bezpłatne reklamy z allegro- sprzedam ciuszki,
          rozmiar ...
          • mamaigora1 Re: simonhektor 17.03.06, 17:11
            cóż, na szczęście żyjemy w kraju gdzie jest wolnośc słowa pisanego (a
            przynajmniej być powinna).
        • simonhektor Re: simonhektor 17.03.06, 15:34
          Spokojnie. Ja tez sadze, ze porady typu "wszystko bedzie dobrze" nie pomagaja
          wszystkim rodzicom, ktorzy problemy maja (wiem to z wlasnego doswiadczenia).
          Tez jestem przeciwnikiem zasladzania problemow i wole o nich dyskusje
          bezposrednia i bez "sciemy", niz slyszec "wszystko bedzie OK" a przez to cos
          zaniedbac i potem zalowac. Nie wszyscy jednak tak wola. Poza tym i na tym forum
          bardzo jest duzo porad praktycznych i potrzebnych.
          Mowimy tu glownie o dzieciach zasadniczo zdrowych. To prawda. Ale wynika to
          zapewne ze statystyki - jednak wiekszosc wczesniaczkow ma sie zupelnie dobrze i
          stad przewazaja rodzice, ktorzy wiekszych problemow wynikajacych z wczesniactwa
          dzieci po prostu nie maja. I Bogu dzieki! Stad dyskusje o ciuszkach, jedzonku,
          podwyzszonej temperaturze itp. I oby takich bylo jak najwiecej, bo to znaczy,
          ze wiele dzieci ma sie dobrze. Ale i takich rodzicow laczy trauma zwiazana z
          wczesniejszym porodem, inkubatorem, niekiedy operacjami, lekami, intubacja
          itp... I stad, nawet jezeli wiekszosc naszych dzieci poza wzrostem nie rozni
          sie od dzieci donoszonych, to piszemy i zagladamy tutaj - bo stanowimy rodzaj
          wspolnoty. I zawsze bedzie nas to laczyc.
          Ja rozumiem, ze rodzice dzieci majacych problemy, czasem problemy nie do
          pokonania moga czuc swego rodzaju gorycz zagladajac tutaj i czytajac glownie o
          dzieciach zdrowych. Ciezko jednak miec o to pretensje do rodzicow, ze ciesza
          sie ze zdrowia swoich dzieci. Jednak rodzice dzieci chorych na pewno zawsze
          znajda tu zrozumienie i pocieszenie, jesli nie zawsze fachowa porade. Bo byc
          moze lepiej takiej fachowej porady lepiej jest szukac w forach dedykowanych
          poszczegolnym problemom. Nie przecze. Ale zagladaj tez do nas - moze znajdzie
          sie ktos, kto bedzie mogl Ci pomoc!

          Pozdrawiam

          Hektor
          • slanty Re: simonhektor 17.03.06, 21:03
            Simonhektorze,

            dziękuję za twoją odpowiedź - tak zrównoważoną. Wyraziłeś również mnie, tylko w
            wersji soft - tak jest lepiej. Ja po przeczytaniu postów nory110 myślałam
            raczej takimi dymkami z komiksów. Teraz przeczytałam to wszystko drugi raz i
            dalej się nie uspokoiłam.

            Nora110 - ewidentnie nie mając wcześniaka, nawet w małym stopniu nie potrafisz
            wyobrazić sobie, co możemy czuć i co dla nas, a na pewno dla mnie, znaczy to
            forum. Przeszliśmy z dzieciaczkami swoje i chcemy się wspierać, czasami pisząc
            o rzeczach wg ciebie mało ważnych.

            I może powinnaś być prawdziwą przyjaciółką dla mamy maleństwa, o którym piszesz
            i nie pisać i nie uważać bzdur w stylu "gdzie trudności n i e d a s i e p o k
            o n a ć" - wiesz, zawsze trzeba patrzeć pozytywnie i pokonywać trudności.
            Między innymi dlatego tak wielu wcześniakom się udaje - rodzice mają nadzieję
            na poprawę i walczą o to.

            Nasze dzieci wielokrotnie wyszły z różnych opresji, pozornie nie do przejścia.

            Pozdrawiam życząc powodzenia,

            Basia
            • nora110 Re: simonhektor 17.03.06, 21:14
              Jestem z nimi od poczatku,- wspieram - szukam -pomagam- tez nie masz pojecia
              jak to jest, a nie da sie nic zrobić- to nie mój pesymizm ale racjonalne,
              szczere podejście do trwałego uposledzenia i kalectwa dziecka. Masz szczęście
              jesli nie wiesz jak to jest, jesli możesz sobie pozwolic na nadzieje i
              optymizm. Nie wiem co jeszcze mogłabym zrobic jako prawdziwa przyjaciólka, nie
              sądze, ze ściemniać i dawac "fałszywa nadzieje". Staram sie być przydatna w
              miare swoich możliwości.
        • mamaigora1 jeżeli jest naprawdę źle - zajrzyj tutaj... 17.03.06, 17:12
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
    • janka19 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 14:04
      Powiem Ci, że też taka odnoszę wrażenie. Nawet swego czasu w ogóle tu nie
      zagladałam. Po co się dołowować. Innym, dzieci raczkowały, chodziły a u mnie
      NIC.
      Teraz juz jest lepiej, chyba to co najgorsze to za nami.
      A przeszliśmy-waga-650 g i 1060 g
      -sepsę,
      -zapalenie płuc-u obu,
      -wylewy- u jednej 1 stopnia, u drugiej 2,3 a potem i 4 stopnia,
      -martwicze zapelnie jelit,
      -wodogłowie,
      -retinopatię,
      -bladośc tarcz wzrokowych,
      -niedosłuch.

      Gdybyś chciała pogadać to pisz na priv. Jak tylko będe mogła to pomoge.
      Pozdrawiam.

    • hankam Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 14:05
      A w jakim wieku jest dziecko?
      Bo rzeczywiście, w wielu przypadkach około roku dzieci albo są zdrowe, albo
      wiadomo, jak z nim pracować, rehabilitować etc.
      Niestety, nie wszystkim wcześniakom się udało i nie wszystkie dzieci na forum
      to okazy zdrowia.
      My stanowimy raczej grupę wsparcia, a nie forum ekspertów. Wiemy jakich
      informacji brakuje młodej mamie wcześniaka. Nie jesteśmy wstanie pomóc w
      poważniejszych problemach poza podaniem namiarów na sprawdzonych lekarzy i być
      może, mamy dzieci z większymi klopotami przenoszą się na inne fora.
    • pestka_wp Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 14:15
      Witaj
      jestem mamą wcześniaka z 31 tyg i skończyło sie to tym że mam dziecko dwuletnie
      z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym, słusznie zauważyłaś na forum przeważają matki
      dzieci zdrowych. Ja zaglądam tutaj jeszcze od czasu do czasu ale raczej mało
      sie udzielam wiecej dla siebie znajdziesz na forum rehabilitacja dzieci albo
      www.forum.darzycia.pl, dzieci niepełnosprawne.

      pzdr
      Dorota M z Danielkiem
    • mamaigora1 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 14:31
      Uczestnicze i obserwuje forum już dłuższy czas i forum to jest najbardziej
      przydatne Rodzicom wczesniaków dopiero co urodzonych, takie które przebywaja
      jeszcze w szpitalu lub dopiero co wyszły do domu - wtedy rady Rodziców
      czesniaków, którzy przez to wszystko przeszli są bardzo cenne, a i słowa
      pocieszenia bardzo dużo dają.
      A potem częśc Rodziców tu zostaje i udziela sie aby wspierac nowo napływających
      Rodziców, część zmienia forum na takie, które bardziej spełnia ich oczekiwania
      jeżeli chodzi o stan podrosnietego juz wczesniaka, a część znika w ogóle z
      forów - rotacja u nas jest duża.

      Myślę, że mimo wszystko znajdziesz tu wsparcie jeżeli chodzi o pobyt wczesniaka
      w szpitalu, a inny specjalistyczne informacje znajdziesz z pewnością na forach,
      do których namiary podały dziewczyny wink

      Dużo sił dla Rodziców w walce o swojego maluszka, o jego życie i zdrowie.
      • hanti Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 15:30
        ja też aktywnie tu siedziałam do momentu kiedy u Karolki zdiagnozowano mpdz.
        Teraz bywam na forach gdzie są rodzicie dzieci chorych, bo to od niech dowiaduję
        się najwięcej smile))
        Jest dużo wcześniaczków, które mają duże problemy ze zdrowiem, poprostu trzeba
        znaleźć sobie miejsce w sieci gdzie od rodziców innych dzieci chorych można
        uzyskac wsparcie i wiadomości smile))
    • nora110 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 20:51

      Początek naszych historii jest bardzo podobny- szok, ból, cierpienie,
      niepewność, strach o życie i zdrowie naszych dzieci, trauma. Wszyscy rodzice,
      przezywają na początku to samo, nie wiedza jaki będzie los ich dzieci. Rok
      temu nie wiedziałam nic o tym forum, ale byłam w szpitalu, w którym na tablicy
      były zdjęcia rocznych, dwuletnich, trzyletnich usmiechnietych , pochłonietych
      zabawa wczesników urodzonych w tym szpitalu. Stałam tak przed tą tablica jak
      przed ołtarzem ,modliłam sie przed nią, czerpałam otuchę i nadzieję, że kiedyś
      tez przeslę takie zdjęcie. Nie wiem co by było gdyby nie było takiej tablicy
      na OJOMIe - na pewno byłoby mi znacznie ciężej powstrzymywać sie od płaczu,
      być w miare silną dla mojego dziecka, mieć energię na ściąganie mleka, na
      robienie "czegokolwiek.
      Myslę, że po to własnie jest i to forum ,z taką atmosferą, z takim
      charakterem , bo spełnia podobną rolę jak ta tablica ze zdjęciami w
      szpitalu.....Oczywiście niektórzy nie znajdą tu odpowiedzi na swoje pytania,
      może nie czują sie w pełni rozumiani, ale nawet oni sledzą to forum, czytają ,
      nie zabieraja głosu w sprawach dla nich błahych, może głupich. Jednak gdy cos
      sie dzieje, gdy pojawia sie kolejny, skrajnie "wczesny" mały , człowiek, lub
      co gorsza umiera, ludzie Ci przesyłaja ZAWSZE swoja energie i pamięć, i nagle
      pojawiaja sie osoby , które normalnie nie uczestniczą w dyskusjach, a postów
      jest kilkadziesiat. Wszystkich rodziców wczesniaków łaczą tutaj pierwsze,
      ciężkie chwile zycia ich dzieci- i tych którym sie udało być zdrowymi i tych
      które borykają sie z chorobami , problemami wynikającymi z wcześniactwa,
      również rodziców Kuby o którym piszesz. Taki jest chyba sens, miedzy innymi
      istnienia tego forum.
      Jesli chodzi o konkretne informacje to jest tu wiele osób które udzielą
      informacji bardziej szczególowych na priva- dotyczacych chociażby nazwisk
      dobrych, sprawdzonych lekarzy, rehabilitantów, po przesledzeniu forum
      kilka"kartek wstecz" zobaczysz , ze nie wszyscy maja z "górki", a na pewno sa
      znacznie bardziej doświadczeni i zorientowani w wielu chorobach, problemach-
      radze pytać konkretne osoby o namiary-. To forum może być pierwszym krokiem ,
      bardzo waznym , do dalszych poszukiwań swojej grupy wsparcia, do uzyskania
      pomocy. Zawsze znajda sie tu osoby, które moga pokierować dalej...
      Kazdy stara sie pomóc w miare swoich możliwości i wiedzy na dany temat-
      • nora110 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 21:02
        Przeprazsam wcisnęłam za wczesnie enter- pozwoliłam sobie przesłać odpowieź
        jednej z mam, jaka dostałam na maila gazetowego- to wiele wyjaśnia. dziękuję
        wszystkim , którzy odpowiedzieli tez na maila gazetowego, za lekarzy, to bardzo
        cenne dla małego KUby. dziękuję wam.
    • tabaluga0 Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 23:09
      Tak ci sie tylko wydaje ze przesłodzone, fakt ze kazdy pociesza jak moze , to
      pomaga!
      Ale sa mamy ktorych dzieci maja problemy i wlasnie szukaja rozwiazan, kontaktow
      na innych forach.
      Sa problemy z oczami, nozkami, rehabilitacja, uszy, zastawki itd
      Są dzieci ktorym sie nie udałosadOdeszły do nieba i czekaja na rodzenstwo.
      O tych maluszkach tez tutaj sie pamięta.I moze te mamy nie pisza tutaj ale
      czytaja nasz posty.
    • venla Re: Troche przesłodzone to forum... 17.03.06, 23:32
      Zauważyłam, że ostatnio coraz więcej krytyki ukazuje się na tym forum, niby
      konstruktywnej ale jednak trochę przykrej dla osób, które są tu często i to
      miejsce jest dla nich pewnym ujściem bolesnych doświadczeń z przeszłości,
      chęcią podzielenia się swoim doświadczeniem z innymi rodzicami mającymi podobne
      problemy, nauczenia się "czegoś więcej", czy choćby otrzymania w formie kilku
      słów czy zdań znaku, że ktoś nas słucha... Niestety wcześniej, kiedy naprawdę
      tego potrzebowałam nie wiedziałam o istnieniu tego forum. Gdy wróciłam sama ze
      szpitala do domu (dopiero po kilku dniach mogłam w innym mieście dołączyć do
      mojego dziecka) ryczałam na głos w łazience wiedząc, że wszystko słychać za
      ścianą, nie potrafiłam poradzić sobie z bólem. Gdybym wtedy mogła napisać o tym
      tutaj, z pewnością otrzymałabym wsparcie od innych mam, które podobne
      doświadczenia do moich miały już za sobą. To prawda, że ten kto wcześniej tego
      nie przeżył nie potrafi tego zrozumieć. Moja koleżanka jest w szpitalu, jest w
      34tc. i jej ciąża jest zagrożona. Ma już 3-letniego synka urodzonego o czasie
      bez żadnych komplikacji. Myślę, że bardziej martwię sie o nią niż ona sama,
      wiedząc więcej na temat walki dziecka o zycie, niemocy w obliczu jego
      cierpienia, modlitwy o siłę.
      Trochę nieładnie jest więc krytykować forum, składające się z wypowiedzi
      rodziców którzy tworzą je z potrzeby serca. Jeżeli jest takie a nie inne
      (widać - obraz ten większości raczej nie przeszkadza) to najwyraźniej takie ma
      być. Sama bardzo chętnie tu zerkam, wiem, że ktoś rozumie to co czuję na myśl o
      trudnych chwilach związanych z przyjściem na świat mojego syna a także okresem
      jego rehabilitacji.
    • barmagos Re: Troche przesłodzone to forum... 18.03.06, 07:39
      To co chciałam wyrazić zostało już bardzo trafnie napisane przez simonahektora,
      wiec nie bede sie powtarzać. Dodam tylko, że to forum i jego uczestnicy wiele
      dla mnie znaczą. Sądzę, że odkąd ono istnieje, pomogło już "kilku" osobom , i
      dla tych "kilku" osób warte jest tego, że jest. Nie wszystko moge tu wyjaśnić
      wiec szukam na innych forach , co moim zdaniem nie umniejsza znaczenia
      forum "wczesniaki"
      Dużo sił dla rodziców chorego dziecka
      • marta_i_koty Re: Troche przesłodzone to forum... 19.03.06, 02:05
        www.mojeforum.net/naszeniepokoje/index.php
    • anna_sla Re: Troche przesłodzone to forum... 19.03.06, 08:13
      Ja nie odniosłam takiego wrażenia przesłodzenia na tym forum.. wręcz
      przeciwnie.. Szukałam pod hasłem "wcześniak" mam szczęśliwych, że mają zdrowe
      dzieci, mam, które urodziły tak duże dziecko jak ja i mniej więcej tak wcześnie
      jak ja. I nie znalazłam.. Znalazłam odpowiedź na problem zwiazany
      z "niejadkiem" i dowiedziałam się, że moje dziecko nie jest niejadkiem.. to
      jest plus.. Poza tym nie znalazłam tu nic dla siebie, nie znalazłam nikogo z
      kim mogłabym podzielić się osiągnięciami swojego dziecka, porównać czy wszystko
      u mojej córeczki dzieje się ok i w odpowiednim tempie. Wchodząc tu niemal
      codziennie i szukając (sama nie wiedząc czego) znajduję same mamy czy rodziców
      dzieci, które urodziły się z wagą dużo poniżej 2kg, z wielkimi problemami itd..
      I wchodząc w to forum pod hasłem "wcześniak" za każdym razem zastanawiam się co
      ja tu robię, bo wychodzi na to, że chyba moje dziecko nie powinno nim być,
      skoro jest zdrowe.. Nie znalazłam tu także informacji dotyczącej mojej drugiej
      ciąży i jej problemów, bo dowiaduję się, że ich nie mam.. Dowiedziałam się za
      to, co może spotkać moje nienarodzone jeszcze dzieci, jakie komplikacje, jakie
      problemy i schorzenia, jak dużo gorzej kobiety przechodzą swoje ciąże, w pewnym
      momencie zaczęłam już nawet świrować ze strachu oto co będzie z moimi dziećmi,
      kiedy się urodzą, co się stanie.. Aż całkiem "odleciałam" gdy znalazłam post o
      tym, że którejś mamie umarło jedno z bliźniąt, a drugiej oboje.. Dlatego dla
      mnie kompletnie to forum nie jest przesłodzone, choć czasem fakt mało
      konkretne..
      • venla Re: do Anna_sla 19.03.06, 09:09
        Napisałaś, że nie znalazłaś tu rodziców, którzy mają dziecko urodzone z dużą
        wagą i w tym czasie co Twoje. Mój Miłosz urodził się w 36tc z wagą 2800, 13
        kwietnia skończy 2 latka a Twoja córeczka? To dobrze, że u Was wszystko było w
        porządku (u nas nie, choc teraz jest dobrze), mam nadzieję że dalej tak będzie
        w przypadku Bliźniąt. Aniu, chyba jesteś trochę negatywnie nastawiona, to
        przecież nic dziwnego, że rodzice piszą o swoich problemach, piszą, bo maja
        taką potrzebę. Twoje posty są bardzo ciekawe, lubię je czytać. Ja też tu
        wchodzę, choć nie zawsze piszę. To zależy od tematu, ale naprawdę nie wiem
        czemu chętnie to robię. Pisz częściej co u Ciebie, ile waża Twoje maluszki, jak
        się czujesz. Pozdrawiam Was, życzę dużo zdrowia dla Ciebie, córki i małych
        fasolek w brzuchu.
        • anna_sla Re: do Anna_sla 19.03.06, 10:09
          Moja Magda urodziła się w 33,3 (czyli w sumie w 34) tygodniu z wagą 2,600 50cm
          długa i w sumie nie było dobrze, ale w porównaniu ze wszystkimi niemal tutaj to
          była pestka.. choć byłam jedyną w swoim gronie znajomych i rodziny, która
          urodziła wcześniaka. Moja kuzynka urodziła jakoś w 36-37 tygodniu, ale bez
          większych problemów po porodzie, dopiero potem rozwinęła się jej córeczce silna
          alergia, która chyba przeradza się astmę.. to była jedyna moja duchowa pomoc,
          która w jakimś stopniu rozumiała mnie, bo moja Magda też jest alergiczką, tyle,
          że u niej jakoś to lekko przechodzi (choć nie wiadomo czy tak zostanie, z
          dziećmi nigdy nic nie wiadomo).. Magda 28 czerwca skończy 2 lata..

          Wiesz ja nie mam nic przeciwko temu, że piszą tu rodzice o swoich problemach,
          bo wielu osobom z takimi problemami to pomaga, ja tylko mówię, że nie
          znalazłam tu prawie nic dla siebie.. Jesteś pierwszą, którą tu znalazłam z tak
          dużym dzieckiem..
    • edy77 Re: Troche przesłodzone to forum... 19.03.06, 11:46
      Moim zdaniem to forum nie jest przesłodzone. Duże znaczenie ma dla rodziców,
      którym dopiero co urodził się wcześniak. Nikt tak nas nie zrozumie jak inny
      rodzic wcześniaka. Gdy mój Bartek (25 tydz. ciąży)urodził się nie wiedziałam o
      tym forum. W sytuacji gdy każdego dnia walczy się o każdy dzień życia dla
      swojego dziecka i nikt cię nie rozumie bo nie ma takich problemów chcemy się
      wyżalić. Forum jest też pomocne gdy maluch jest już w domu. Każdy rodzić
      zastanawia się wtedy czy da sobie radę, czy nie przeoczy jakiś niepokojących
      symptomów ewentualnej choroby. Nie zgadzam się z tym uproszczeniem, że
      wcześniastwo kończy się gdy dziecko ma rok. Bartek gdy miał 13 miesięcy dopiero
      zaczął przewracać się z pleców na brzuszek, 17 m. gdy raczkował a 21 jak zaczął
      chodzić. Na koniec dodam tylko tyle, że wcześniakiem jest się do końca swoich
      dni. Sama na własnej skórze się o tym przekonałam. Mój organizm po 23 latach
      przypomniał sobie, że jest wcześniakiem (33 tydz.ciąży)i od 5 lat zmagam się
      chorobą.
      Pozdrawiam wszystkie mamy.
      Edyta
      Nora 110- jeśli chcesz przeczytać naszą historię to poniżej wkeiłam link.
      • mika10 Re: Troche przesłodzone to forum... 19.03.06, 17:44
        Nie będę się ustosunkowywała do tytułu. Wiedziałam, że urodzę wcześniej, ale
        nie wiedziałam, że jedna moja córeczka odejdzie. Dzięki Mamom tutaj piszącym
        wiedziałam co mnie może czekać. Rzeczywistość niestety mnie przerosła bo
        człowiek zawsze ma nadzieję, że będzie dobrze. Nie zawsze jest dobrze i nie
        zawsze musi być dobrze. Ale jeszcze raz chcę podziękować Wam wszystkie Mamy,
        które tutaj jesteście i piszecie. Pomogłyście stanąć na nogi niejednej mamie
        wcześniaczka. Nie ważne jak piszemy - ważne, że jesteście!
        Dziękuję!
        mika10 mama bliźniaczek Hani i Julci Aniołka.
        • mlagodna A moim zdaniem w sam raz 19.03.06, 21:30
          Czasem pociesza.. a czasem dołuje.
          Po każdym ciężkim dniu przez pierwsze 2,5 m-ca.. i trafieniu do domq gdzie sama
          musisz się z tym ciężarem uporać.. zostaje Ci forum wcześniaki, o którym
          dowiedziałam się od sąsiadki. Oprócz forum miałam jedynie ją - Izę pięcioletnią
          z 30 Hbd przykład okazu zdrowia - którą pamiętam jak małą chodzącą laleczkę...
          Teraz GRZEŚ ma 16 m-cy. Jest o jakieś 3 kilo do tyłu z wagą do rówieśników, 60-
          80 dB niedosłuchu za rówieśnikami, nie chodzi jeszcze, jak rówieśnicy...
          Ale jak na 4 pkt w 1 minucie i 0 w trzeciej to jest gites... I kocham go
          najbardziej na świecie z jego podręcznymi gryzaczkami jakimi są jego aparaty
          słuchowe... smile)
          A dziewczyny tutaj obecne dały mi siłę...
          I ZA TO WAM BAARDZO DZIĘKUJĘ - ZA WASZE WSPARCIE... ZA TO ŻE JESTEŚCIE...
          A jeszcze a'propos przesłodzenia... Przeczytaj historię lanre... i Kingi -
          aniołeczka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka