Dodaj do ulubionych

Byliśmy u okulisty

23.05.06, 21:21
Poszlismy prywatnie, po nieudanej wizycie w przychodni. Jakos malego udalo
sie zbadac, chociaz wył i krecil sie niesamowicie. Wada wzroku ok -7 (pisze
ok, bo tak sie krecil, ze moze troszke żle zbadane, wczesniej mial -9 ,wiec
mysle ,ze te -9 zostalo, wazne, ze sie nie pogorszyło), straszne blizny na
siatkowce, ale siatkowka przyklejona. Badała nas pani ordynator z kliniki
wzroku w akademii medycznej w Gdansku. Swierdzila ze powinno sie zoperowac
zeza, bo sam nie zniknie, a to polepszyłoby widzenie Szymka(w przychodni każa
czekac z tym zabiegiem, nie wiem co juz lepsze?).
Przepisała nowe szkła -5(wczesniej mielismy -4, ale szymek połamal okularki i
musimy zmienić). Poza tym była zdziwina ze dziecko zdejmuje okularki, nie zna
przyczyny, bo powinien zauwazyc róznice w widzeniu i chetnie nosic.
Jutro idziemy do optyka po nowe tytanowe oklarki. Drogie jak diabli ale
babcia fundujesmile
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Byliśmy u okulisty 23.05.06, 21:29
      Dobrze ze
      sie nie pogarsza!

      Ale czym sie Ty -bliznami przejmujesz??Blizny po zadnej operacji nie znikaja
      przeciezsmileGrunt ze siatkowka w miejscu.
      Dziwna to jest ta okulistka-które dziecko lubi okularki nosic???


      A to historia Emusi
      • beataklaudia Re: Byliśmy u okulisty 24.05.06, 13:05
        mamoemmy..nie do końca chyba jednak wiesz co piszesz jeśli chodzi o te
        blizny..bo to nie jest takie piekne jak po zwyklaej operacji..że blizna jest i
        tyle i co najwyżej wygląda nieestetycznie..niestety blizny na siatkówce po
        pierwsze dodatkowo pogarszają widzenie, po drugie są ogromnym zagrożeniem na
        przyszłośc sad(((( ja wlasnie przez te blizny często mam nie przespane noce i
        zastanawiam się co będzie jesli te blizny..... sad(((((((
        Pozdrawiam,
        Beata
        • mamaemmy beataklaudia 25.05.06, 01:08

          trele morelesmileSpij spokojnie po nocach,a nie wymyslaj co moze bycsmile
          Logiczne ze są blizny jak Szymon mial 3 lasery-byłoby dziwne jakby znikły.
          A co do widzenia-jak byłam z Emka u okulisty,zatkałam sobie jedno oko i
          ..zamazywała mi się ta wielka litera!Tez widze z bliska,a z bardzo daleka
          zamazane-a pamietam ze tak samo miałam w podstawówcesmileI co -i nicsmileOkularów na
          razie z próżnosci nie włożę,mam gdzies ze powinnam je nosić przy
          krótkowzrocznoscismileZa ładnie wygladam beztongue_out
          Są wieksze problemy.

          Grunt ze raka nie mamsmile

          Nie mysl co tez moze byc,mysl ze bedzie dobrze.I tylesmile
          • beataklaudia Re: mamaemmy 25.05.06, 11:30
            widzisz...to nie jest takie proste jak piszesz..nie mysleć i tyle...ja nie
            należe do pesymistek..wierzę że wszystko będzie dobrze jesli chodzi o moja
            Klaudie (ona ma podobne problemy jak Szymek) i nie jest problemem
            krótkowzroczność, bo z tym i ja i moje dziecko juz oswoilismy się, zreszta
            akurat u Klaudii nie krótkowzrocznośc tylko niedowidzenie jest problemem, ale
            efekt funkcjonalny podobny. Ale są rzeczy na które uważać trzeba i trzeba być
            świdomym zagrożeń jakie za soba niosą, bo tylko wtedy możemy unikac sytuacji
            zagrażającym naszym dzieciom...a te blizny niestety takim zagrożeniem są..i
            tego nie zmienimy..możemy jedynie uważać na nasze dzieciaki i wierzyć , ze te
            blizny kiedys nie pociągną za bardzo siatkowki..
            Pozdrawiam,
            Beata
            • tabaluga0 Re: mamaemmy 25.05.06, 21:56
              Ja tez juz sie przyzwyczailam do naszej sutuacji, bo inaczej to bym siedziala i
              plakała, a przeciez to nie pomoze.
              Blizny powoduja słabsze przyleganie i tak juz słabej siatkówki, wiec powinno
              sie uwazac na kazdym kroku ,aby sie nie odkleiła, u nas to trudne, bo Szymon
              nie usiedzi ani na chwilke, cały czas jest w ruchu, skacze, biega, wali sie w
              głowe.
              • mamaemmy Re: mamaemmy 26.05.06, 00:15
                oj przestancie nic sie nikomu nie odkleismilejak sie do dotychczas nie odkleiło!
                Bedzie dobrze i tylko na taką opcje się nastawcie a nie przejmujcie się,ze
                dziecko wyzej podskoczy!"Potege podswiadomości" radze przeczytac i przestac
                działac sobie na szkodęsmile)

                pozdrawiam

                p.s.nasze dzieci maja szczescie ze zyja w tych czasach,gdzie np krótkowzrocznosc
                leczy jeden zabieg.
                • beataklaudia Re: mamaemmy 26.05.06, 10:31
                  smile ja czekam jeszcze na czasy, kiedy nauczą sie leczyć niedowidzenie i robić
                  przeszczepy siatkowki smile
    • mama_sloneczka Re: Byliśmy u okulisty 24.05.06, 10:59
      Witaj,
      Mój synuś też SZymek (5lat) również nosi okularki - wadę ma większa otd Twojego
      maluszka.
      Zjeździliśmy niemalże całą Polske w poszukiwaniu lekarzy, którzy dadzą nam i
      jejmu nadzieję, lekarza, któremu moglibyśmy zaufać. Odwiedziliśmy prawie
      wszystkich najwybitniejszych profesorów okulistyki dziecięcej w Polsce, i po
      długich poszukiwaniach leczymy się u profesora Prosta w Warszawie. Nie
      zamieniłabym go na zadnego innego.
      Jeżeli masz ochotę porozmawiać napisz na priva.
      pozdrawiam cieplutko
      Ewa
      • mama_sloneczka Re: Byliśmy u okulisty 24.05.06, 11:22
        a co do okularków - to Twój Skarb MUSI je nosić.Oglądałam Wasze zdjęcia i widć
        na nich to samo, co u mojego Szymka - bez okularków po prostu nie widzi, nie
        zna otaczającego go świata, nie będzie się dobrze rozwijał, bo nie będzie
        widział, co się wokół niego dziejee. Uwierz mi to jest straszne dla każdego z
        taką wadą - mój synek też nbie chciał nosić okularków, zdejmował je i łamał,
        ale w końcu się przyzwyczaił i wiesz co też kupowaliśmy drogi i nie chciał ich
        nosić. Zaakceptował te, które sam wybrał (miał ponizej dwóch lat - a okularki
        zaczął nosić przed skończeniem roku - były plastikowe, czerwone i kosztowały
        100 złotych. Wybrał je, założył na nos i już tak zostało)
        Życzę powodzenia
        Ewa
      • beataklaudia Re: Byliśmy u okulisty 24.05.06, 13:06
        smile kolejna Prostowa fanka smile)))
        • mama_sloneczka Re: Byliśmy u okulisty 25.05.06, 09:14
          A fanka fankawink)))
          Nie wiem jak z twoim maleństwem, ale u mojego były i są duże oproblemy, a Prost
          jest rzeczowy, dokładnie tłumaczy co i jak, nie owija w bawełnę i niepotrzebnie
          nie straszy. Dzięki niemu Szymek chodzi w okularkach, które znakomicie korygują
          mu wadę wzroku i jest coraz bardziej sprawniejszy, bo sprawność fizyczna w
          dużym stopniu zależy od wzroku. CZyż nie zgodzisz się ze mnąsmile)?
          Jestem fanką jeszcze innego "okulisty", ale jeżeli to kogoś interesuje -
          odpowiem na priva.
          Ściskam cieplutko.
          Ewa
    • tabaluga0 Re: Byliśmy u okulisty 24.05.06, 21:32
      Wiem ze musi nosic okularki, juz zamowilismy, na jutro bedą, koszt calkowity
      185zl, ale takie normalne, bez zadnych dziwactw, bo te tytanowe kosztowalyy
      450zl. A po co?
      Zastanawialam sie nad wizyta u dr Prosta ale wlasciwie nie wiem po co? Jechac
      tyle km po to zeby uslyszec to samo? Z tyme zezem to sie jeszcze skonsultujemy
      z nasza pania dr ktora robila lasery.

      Mamosłoneczka napisz mi co jest przyczyna wady u twojego Szymka?
      • mama_sloneczka Re: Byliśmy u okulisty 25.05.06, 09:19
        Mój Szymuś również jest wcześniakim z 25 HBD i również jest po laseroterapii
        (retinopatia III stopnia obydwojga oczu), pozatym ma astygmatyzm.
        Nosił już szkła kontaktowe (poza problemami technicznymiwink - rewelacja), miał
        oczopląs,przerost rogówki, ale szkła kontaktowe to zniwelowały. Dzięki szkłom
        odkrywał otaczający go świat. Nie wyobrażasz sobie nawet, jakie było jego
        zdziwienie, kiedy odkrył, ze aby coś zobaczyć z boku nie musi się cały
        odwracać - wystarzy spojrzeć w bok. Okularki tego niestety nie zapewniającrying(
        Ważne są też ćwiczenia np. ortooptyczne.
        pozdrawiam serdecznie
        Ewa
        PS.
        Ale Twój synuś to przystojniaczek...smile
        • tolka11 Re: Byliśmy u okulisty 25.05.06, 09:32
          mamo słoneczka zapraszam na gazetowe forum >dzieci słabowidzące<.
          Też jestem mamą wcześniaka z problemami operowanego dwukrotnie u Prosta. jest
          nas tam dużo więcej.
          mama Miłosza V st. retinopatii oko lewe i Judyty 8 lat
        • beataklaudia Re: mamasloneczka 25.05.06, 11:37
          no wlasnie , zapraszamy na Dzieci słabowidzące smile u nas też retinopatia,
          niestety 4a, dwa lasery, wiecej na w/w forum smile.
      • beataklaudia Re: Byliśmy u okulisty 25.05.06, 11:32
        i dobrze zrobiłas z tymi tańszymi okularkami, szkoda kasy, a jak będzie miał
        nosic to i te tańsze mu będą służyc dobrze smile
        • tabaluga0 Re: Byliśmy u okulisty 25.05.06, 21:53
          ja od razu chcialam tansze, ale tesciowa juz od pol roku marudzila, ze tamte
          lepsze, ze tamte to na pewno bedzie nosił. hahasmile
          Cale szczescie ze akurat nie było odpowiednich.
          Odebralismy juz nowe, zrobie zdjecia to Wam pokaże.
          Ale oczywscie Szymek od razu zdejmowałsadJa juz nie mam do niego siły, on jest
          taki aktywny, biega, szaleje, wchodzi na kanepe itd. Ucieka w okularkach na
          przedpokoj i zdejmuje. Czy o nie widzi roznicy w tych okularkach czy jak?
          • mamaemmy Re: Byliśmy u okulisty 26.05.06, 00:17
            tabaluga0 napisała:

            Czy o nie widzi roznicy w tych okularkach czy jak?
            Ja myslę ze on znowu takiej wielkiej wady nie ma,albo mimo ze ma-paradoksalnie
            widzi calkiem niezle..smile
            • hankam Re: Byliśmy u okulisty 26.05.06, 13:16
              A okulista nie może sprawdzić, czy w okularkach widzi lepiej? Ja wiem, że on
              jeszcze malutki, ale jakoś dogadać się chyba z nim można.
              Okulistka najpierw przepisała Joasi przeciwzzezowe okularki, a potem
              powiedziała - jak nie chce, to niech nie nosi. Kosztowały fortunę - oprawki
              były włoskie.
    • asia_233 Re: Byliśmy u okulisty 26.05.06, 13:37
      Ja też jakoś sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko wytrzymało minutę w
      okularkach. Teściowa w zeszłym roku kupiła Alkowi śliczne okularki od słońca. Od
      razu zdjął i mgnieniu oka połamał, tak mi było szkoda. Trudno takiemu aktywnemu
      dziecku jest nosić okulary. Ja też byłam dzieckiem jak zaczęłam nosić, ale też
      długo nie mogłam się do nich przyzwyczaić. Na szczęście ktoś wymyślił soczewki.
      Pracowałam kiedyś z taką dziewczyną której dziecko miało ogromną wadę wzroku,
      tylko, że ona musiała mu zakładać soczewkę w celu rehabilitacji oka. Tego to już
      o ogóle sobie nie wyobrażam, jak takiemu malutkiemu dziecku założyć na oko
      soczewkę? Ale jakoś musiała i dawała radę, natomiast jak była w pracy dziecko
      nie nosiło, bo babcia powiedziała, że nie założy.
      Pozdrawiam. Asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka