Dodaj do ulubionych

badanie okulistyczne

19.10.06, 11:23
czy badanie okulistyczne w celu wykluczenia retinopatii jest bardzo
nieprzyjemne dla dzieci w 4 tyg zycia? Robi się je w znieczuleniu miejscowym
czy ogólnym?
Moje córcie urodziły się po skończonym 35 tyg z wagami: 2070 Lena i 2420
Klara i dostalismy skierowanie na kontrolę okulistyczną choć ponoć to badanie
robi się przede wszystkim u wcześniaków poniżej 32 tyg i poniżej masy 2000g.
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 12:05
      Jest nieprzyjemne i wygląda okropnie, ale jest niezbędne dla wykrycia
      ewentualnej retinopatii. Moja córka miała retinopatię III st (jest z 31 tc)i
      badanie oczu wykonane w porę uchroniło ją przed utratą wzroku! Mała widzi
      bardzo dobrze. Kluczową sprawą jest wychwycenie patologicznych zmian w oczach w
      odpowiednim momencie dlatego to badanie jest takie ważne. Mamy tu na forum
      wcześniaczka, któremu zaniedbano to badanie i chłopczyk nie widzi na jedno oko:
      (.
      Brzmi to może nieco bezdusznie, ale ból, czy strach dziecka podczas badania
      okulistycznego jest mało istotny wobec możliwej utraty wzroku. A jeśli badanie
      potwierdzi, że z oczkami wszystko ok to Ty będziesz spała spokojniewink.
      pozdrawiam
    • szalicja Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 12:08
      Badanie przebiega w ten sposób np. w CZD: co 15 minut dziecku zakrapla się
      oczka trzy razy, kroplami znieczulającymi. Jest też atropina, która rozszerza
      źrenice co jest potrzebne do przeprowadzenia badania. Potem wkłada się w oko
      taki rozwieracz. Wygląda to okropnie bo cała gałka oczna "wychodzi" na wierzch.
      Potem lekarz ogląda oczko z każdej strony i dłubie takim metalowym narzedziem.
      Badanie wygląda strasznie, ale jest niezbędne. Dziecko niestety bardzo to
      przeżywa. Zawsze musi być potrzebny przy tym rodzic, który trzyma dzieciątko a
      pielęgniarka trzyma maluszka za główkę. Moje dziecko miało kilka razy to
      badanie. O ile pamiętam, im był straszy tym gożej znosił to badanie. Jak był
      taki maleńki to po wyjściu z gabinetu zapominał i zasypiał. Ale pamiętam, że
      inne dzieci znosiły to gorzej.
      Dostałaś skierowanie bo moze jest podejżenie, albo wątpliwość. Mój bombelek
      urodził się w 32 tc z wagą 1300. Miał retinopatię II stopnia ale wycofała się
      całkowicie.
    • misia0000 Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 12:32
      No niestety - badanie jest nieprzyjemne, wyglada dość koszmarnie i niestety
      dzieci płacza...Ale przestają płakac w kilka sekund po wyciągnięciu tego
      metalowego rozwieracza, więc chyba nie jest aż tak źlesmile)
      Ja dosyć panikowałam przy pierwszym badaniu (aż musiałam wyjść), ale ponieważ
      mój synek miał takich badań dużo, to się przyzwyczaiłam i już później pomagałam
      Kubę przytrzymywać.niesteyt - dla dobra dzieci i ich oczu koniecznie trzeba to
      robić! Powodzenia i odwagi.
      • szalicja Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 12:39
        Zgadzam się z przedmówczynią. A na pocieszenie dodam, że nawet, jeśli coś tam
        (odpukać -puk, puk) się pojawi, to w ok. 80% przypadkach retinopatia się
        wycofuje. Zawsze lepiej brzdąca trochę pomęczyć, niż zaniedbać. Pamietaj, że
        nawet tydzień przy retinopatii to bardzo dużo, bo wada może szybko się rozwijać
        i nie można przekładać czy opuszczać wizyt. Pozdrawiam!
        • tolka11 Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 15:08
          Nie wszyscy lekarze używają rozwieracza, mój młody jest badany bez niego.I tak
          ryczy, bo jest unieruchomiony. Ale jak piszą dziewczyny to nic w porównaniu z
          konsekwencjami, gdy badanie nie jest zrobione na czas. U nas w jednym oku mimo
          2 kilkugodzinnych operacji jest tylko poczucie światła i baaardzo słabe
          widzenie w bardzo silnych szkłach. No i kończymy właśnie po 3 latach sprawę w
          sądzie, ale to już inny temat. Życzę wytrwałości w badaniach
          • agiq Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 16:28
            dzięki za odpowiedzi, ja jak dzwoniłam umawiając się na badanie (Klinika w
            Krakowie) to tak mi się wydawało że dr mówił cos o znieczuleniu ogólnym i teraz
            niewiem czy się przesłyszałam bo nigdzie na ten temat nic nie ma, wszędzie
            podają taki opis jak i Wy. Myslę że przecież znieczulenie dla takiego malucha
            mogłoby byc nawet gorsze niż ten ból przy badaniu...
            zobaczymy w poniedziałek...
            • agiq Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 16:30
              a jeszcze jedno - czy na ewentualną retinopatię u moich dziewczyn może mieć
              wpływ to że ja mam wysoką krótkowzroczność (-11 dioptrii) i rozrzedzona
              siatkówkę?
              • beataklaudia Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 20:19
                retinopatia wczesniacza, która patrząc na wiek ciążowy Twoich dziewczyn i wagę
                raczejWam nie grozi, choć warto kontrolować, nie ma nic wspólnego z wadami
                wzroku u rodziców..
            • beataklaudia Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 20:16
              Witaj, na Kopernika w Krakowie, a tam pewnie Was skierowano robi się badania ze
              znieczuleniem miejscowym, choć wg mnie trudno to nazywać znieczuleniem, takie
              tam kropelki znieczulające. Swoją droga badanie nie boli tylko wygląda mało
              przyjemnie, bo niestety używają rozwórek. Moja Klaudie prowadzi ten sam prof z
              Warszawy co Tolkowego synka i tez nie używa żadnych rozwórek - widac jak się
              zapłaci to i z dzieckiem potrafią się deliktnie obchodzić . Pozdrawaim,
              • szalicja Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 21:55
                beataklaudia napisała:

                >> Warszawy co Tolkowego synka i tez nie używa żadnych rozwórek - widac jak się
                > zapłaci to i z dzieckiem potrafią się deliktnie obchodzić .

                Kasa nie ma tu nic do rzeczy. Ja też byłam raz prywatnie u dr. Hautz'a w Wa-wie,
                który jest najlepszym specjalistą w tej dzieninie na całą Polskę. Zresztą on
                właśnie przeprowadza zabiegi operacyjne na oczach. On również stosował
                rozwierzacz, więc nie zgodzę się, że pieniądze coś zmieniają. Badanie jest
                przykre niezależnie czy jest robione za darmo czy za kasę.
                • kitka1977 Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 08:46
                  Zgadzam sie z Szalicją. Mój synek urodził się z wagą 1430 w 31 tc. Groziła mu
                  retinopatia II stopnia ale wykonane badania w odpowiednim czasie spowodowały,
                  że dziecko widzi świetnie. Przez pierwsze miesiące życia co 2-3 tygodnie miał
                  wykonywane badania okulistyczne w szpitalu a pozniej prywatnie u dr Hautza i
                  za kazdym razem wkładano mu w oczka te wstrętne rozwieracze. Badanie
                  nieprzyjemne chyba bardziej dla rodziców bo dziecko płacze ale z tego co wiem
                  niegrozne dla dziecka. Jeżeli jest taka potrzeba zbadania oczel to lepiej tego
                  nie zaniedbywać, zdecydowanie są badania bardziej nieprzyjemne i bolesne niż
                  badanie okulistyczne.
                • beataklaudia Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 11:00
                  co do tego kto jest najlepszym specjalista w Polsce w kwestii retinopatii i nie
                  tylko to bym sie spierała, ale każdy ma prawo do wlasnej opinii ( ja nie
                  prowadze córki u dr Hautza tylko u prof Prosta). Co do rozwórek absolutnie nie
                  zgodzę się z tym że są konieczne- wszystko zależy od tego ile czasu, chęci i
                  cierpliwości chce lekarz poświęcić na badanie dziecka, bo bez rozwórek jest
                  dłużej ale... i delikatniej. Badanie bez rozwórej wygląda normalnie - nie ma w
                  nim nic nieprzyjemnego, nie ma powikłań typu krwawiące oczka (wprawdzienie nie
                  jest to groźne i ustępuje, ale sam fakt , że czasem moga krwawić jest mało
                  przyjemny) - po prostu lekarz delikatnie przytrzymuje powieki palcami. Mam
                  porównanie (nie mowię tu o profesorze) jeśli chodzi o tego samego lekarza
                  przyjmującego prywatnie i w klinice - uwierz mi badanie wyglądało zupełnie
                  inaczej . Wiem też jak wyglądają i ile trwają badania u innych lekarzy w ramach
                  nfz, bo moje dziecko sporo przeszło i sorry ale nikt mi nie wmówi że kasa nie ma
                  tu nic do rzeczy (owszem sa lekarze, którzy działają z powołania ale jest ich
                  garsta), bo gdyby nie kasa to moje dziecko teraz by było niewidome..

                  >
                  --
                  Nasz skarb- Klaudusia
                  • kitka1977 Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 11:40
                    NIe mówię, że dr Hautz jest najlepszy ale napewno jest jednym z nich. Chodziłam
                    po wielu lekarzach ( fakt nie byłam u prof.Prosta) i Hautz z nich jest
                    najlepszy. Co do kasy to masz absolutną rację. Nawet na przykładzie właśnie dr
                    Hautza - prywatnie wszytko wyjaśni, poświęci odopwiednią ilość czasu -
                    zupełnie inaczej niż w CZD. Mój synek wymaga wizyt u wielu specjalistów i w 90%
                    niestety jestem zmuszona chodzić prywatnie i płacić ciężką kasę za odpowienie
                    podejscie do dziecka.
                    • beataklaudia Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 12:12
                      wink no to witaj w klubie wink ja jak dostalam kiedyś terminy do kardiologa 3 mies i
                      do ortopedy 3,5 mies w ramach nfz i dowiedziałam się, że lekarze ci w ciągu
                      jednego dnia tj. dokładnie 4 godzin "urzędowania" "przerabiają" 30 dzieci to
                      serdecznie podziękowałam i umówiłam sie prywatnie o ironio z tym samym ortopedą
                      do którego chcieli mi dac 3,5 termin winki miałam wizyte w terminie 4-dniowym ,
                      która trwała 40 minut smile
                      • kitka1977 Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 14:00
                        Pozwoliłam sobie obejrzeć zdjęcia córeczki... Jaka była maluńka jak mój
                        syneczek... Słodka Klaudusia.
                  • szalicja Beatoklaudio - trochę riposta 20.10.06, 14:33
                    Wiesz, byłam najpierw raz w CZD potem poszłam pryw. do Hautz'a. Byłam skłonna
                    płacić tą kasę. Czekało nas cotygodniowe badanie przez kilka miesięcy. Mi mo to
                    nie liczyłam się z kosztami. I NAPRAWDĘ KASA NIE MA TU NIC DO RZECZY,
                    przynajmniej w naszym przypadku nie miala. Dziecko podczas badania w CZD
                    zostalo przebadane bardzo dokładnie i wnikliwie. Wcale nie rutynowo i
                    pospiesznie. Pani doktor obejżawszy jedno oko potem jeszcze raz do niego
                    wracała. Wszystko odbyło się tak, jak powinno się odbyć. Za to prof. Hautz
                    zrobił to pośpiesznie, zakropleń nie bylo tyle ile trzeba. Dziecko trzymałam na
                    kolanach razem z mężem. Byłam zniesmaczona. Chyba taką sławę stać na jakieś
                    niewielkie lóżeczko? W dodatku całą sytuację mojego bombla przedstawił właśnie
                    tak, abyśmy latali do niego co chwila i płacili tą kasę. Dla mnie to było
                    właśnie naciąganie. I z całym szacuniekm do jego wiedzy i umiejętności - CHCIAŁ
                    ZAROBIĆ NA UCZUCIACH RODZICÓW DRŻĄCYCH O ZROWIE DZIECKA! Tak się nie robi.
                    Dlatego potem chodziłam do CZD. Tam, jestem pewna, dziecko było przebadane
                    WŁAŚCIWIE. Jeśli Masz pozytywne wrażenia z wizyt u swojego specjalisty to
                    bardzo się cieszę. To znaczy, że jeszcze są jacys porządni. Fajnie, że Twoje
                    dziecko sie nie umeczyło. Szkoda, że nie trafiłam na takiego lekarza.
                    • beataklaudia Re: Beatoklaudio - trochę riposta 20.10.06, 15:23
                      ojjj umęczyło się tez w swoim czasie, bo kilkanascie razy badania przechodziła w
                      szpitalu,a więc z rozwórkami..a później operacje..więc lekko nie było .
                      Co do dr Hautza to się nie wypowiem bo szczerze mowiąc pierwsze słysze to
                      nazwisko a rozeznałam już chyba wszystkich dobrych specjalistów od retinopatii
                      włącznie z Klinika w Bostonie, która jest wiodącym ośrodkiem w zakresie badań
                      nad retinopatią i jej leczeniem oraz leczeniem jej skutków tj. operacjami po
                      odwarstwieniu. Póxniej trafiliśmy do prof Prosta i uważam , że to było najlepsze
                      co mogło nas spotkać smile choc sa i tacy którzy za prof. nie przepadają. Zależy co
                      kto lubi i na co trafi i pewnie na ile uda się pomóc dziecku smile
                      co do lekarzy z nfz...jak pisałam wczesniej..sa pasjonaci..i my np korzystamy z
                      neurologa z nfz i jestesmy bardzo zadowoleni smile
                      Pozdrawiam,
                      • szalicja Re: Beatoklaudio - trochę riposta 20.10.06, 15:35
                        No tak, my mielismy "tylko" retinopatę II stopnia i naszczęście wycofała się
                        całkowicie. Ale najedliśmy sie strachu. Ja po tym wszystkim to już nie chcę
                        przez to przechodzić. Nie chcę być już nigdy w ciąży. Nie chcę następnego
                        malucha narazić na chorobę czy kalectwo. Choć to wszystko to tylko pośrednia
                        nasza wina, to jednak ja się czuję winna, bo to mój organizm zawiódł. Zobacz,
                        zmarł Michałek, wczoraj Tomuś. Do kitu z tym wszystkim.
                        • beataklaudia Re: Beatoklaudio - trochę riposta 20.10.06, 15:40
                          no i właśnie dlatego moja Klaudia będzie jedynaczką..niestety sad
                          • szalicja Re: Beatoklaudio - trochę riposta 20.10.06, 15:47
                            Ano. U mnie ewentualnie adopcja. Oczywiście wszyscy zapewniają, że następna
                            ciąża może być książkowa itd. Ale kto mi to zapewni? Gucio. Nie dam się
                            namowić, choć mój mąż już ma ochotę, tym razem na córeczkę. Cóż, myślę, że już
                            czas na skuteczną i pewną antykoncepcję. I tym optymistycznym akcentem...Życzę
                            miłego weekendu. Strasznie się zryczałam na wieść o Tomku. Wrócę do domu,
                            wycałuję bombla i spróbuję zapomnieć o ludzkich tragediach, choc na chwilę.
          • u_brzoska Re: badanie okulistyczne 23.10.06, 23:03
            Tolka11, jesli masz chec napisz cos wiecej, czy udalo Wam sie wygrac? Pytam
            poniewaz my o maly wlos minelismy sie z tragedia, Berenia miala na obydwu oczach
            retinopatie 3st, obejmowala centralna czesc oka, bylo zle, lekarz operujacy
            przygotowywal nas na najgorsze, obecnie corcia ma zdrowe oczka, lekarz przy
            ostatnim badaniu mowil o pojawiajacym sie krotkowidzeniu, ale na razie mu nie
            wierze smile, Berenia widzi samoloty na niebie wiec nie moze byc krotkowidzem. Ale
            bylo groznie, bo za pozno zostalismy wyslani na badania do kliniki, to byl
            ostatni moment, a pani okulistka z Bielska kiedy Berenia byla po wszystkim
            powiedziala mi, ze (cyt.)"Bogu dzieki malo nam sie takich maluchow rodzi, ale w
            zwiazku z tym ja nie wiele mam do czynienia z retinopatia". Szczesliwie Berenia
            widzi, ale gdyby bylo inaczej, tez skonczylibysmy w sadzie, pani okulistka
            chciala moja corke badac standardowo, co miesiac, lekarz ktory Berenie operowal
            opieprzyl te okulistke z gory na dol, mowiac ze takie dzieci bada sie co tydzien
            a nawet czesciej.... Przeszlismy straszne chwile i domyslam sie ze ty tez....
    • misia0000 Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 18:35
      Wydaje mi się, że retinopatia nijak ma się do wad wzroku rodziców. Ale tym
      lepiej, że dzieci będą pod kontrolą okulisty tak wcześnie. Przecież wzrokiem
      donoszonych noworodków aż tak bardzo nikt się nie przejmuje i zazwyczaj idzie
      się do okulisty opo pierwszym roku życia. W całkowite znieczulenie przy badaniu
      absolutnie nie wierzę -bo po co tak bardzo obciążać organizm dziecka jeśli
      badanie trwa 10 minut. Nie będzie źle, sama zobaczysz - ta się przeżyć.
      • venla Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 20:37
        To prawda, że im młodsze dziecko, tym lepiej przechodzi to badanie. Gdy mój syn
        był malutki poszło szybko, choc wygladało okropnie. Ja na szczęście nie
        musiałam go trzymać. Pielęgniarka owinęła go w prześcieradełko, żeby nie
        wyrywał sie rączkami a lekarka zrobiła swoje. Ja siedziałam kilka metrów dalej.
        Gdy był starszy, miał pół roku, badanie robiłam prywatnie, ale lekarka (inna)
        nie miała takich rozwórek. Strasznie umęczyłyśmy się, żeby w ogóle zbadać oczy,
        następnym razem umówiłam się z nią, żeby to miała. Miłosz jednak bardzo walczył
        i nawet bez udziału rąk tak manewrował oczami, że rozwórka się przesuwała. Na
        szczęście wszystko jest w porządku i nie ma żadnej wady wzroku.
        www.venla.bobasy.pl/
    • roksana.cz Re: badanie okulistyczne 19.10.06, 21:46
      ja też wtrącę swoje trzy groszewink badanie wygląda koszmarnie, rozwórka jest
      obrzydliwa, ale badanie dzieciaczka wcale nie boli. Te piski i wrzaski, które
      nasze dzieciątka wydawały lub wydają przy badaniu to reakcja na ostre światło,
      którym okulista traktuje jego oczęta, by zajrzeć tam gdzie musi. Większym
      stresem to badanie jest dla rodziców, którzy widząc to z boku, martwią się, że
      dziecko odczuwa ból przy badaniu. Pozdrawiam - Roksana
    • magda_w24 Re: badanie okulistyczne 20.10.06, 20:08
      Do najprzyjeniejszych ono nie należy i dla dziecka i dla patrzącej matki
      też.Dziecko dostaje kropelki znieczulające przed badaniem,ale i tak
      płacze.Jednak jest to konieczne,trwa to chwilkę ale wiesz na czym stoicie.
      • agiq Re: badanie okulistyczne 23.10.06, 13:01
        uff..jestesmy po wszystkim. Nie było strasznie, ale dobrze że była babcia z
        nami i że pojechalismy wcześnie i nie trzeba było dlugo czekać. Póki co z
        oczkami dobrze (u Leny tylko trochę słabsze naczynia na obwodzie ale to ma się
        samo wyrównać), następna kontrola za miesiac ( w 8 tyg) i następna w 12 tyg, a
        potem juz do okulisty w rejonie.
        • jolantusia1 Re: badanie okulistyczne 23.10.06, 13:08
          ciesze sie, ze u was ok
          • szalicja Re: badanie okulistyczne 23.10.06, 18:58
            No i widzisz? Luzik. Po strachu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka