koluchs
10.01.07, 12:07
Mijaja powoli tygodnie a ja nie moge sie pogodzic po smierci moich Dzieci
wspominam placze i niewiem co robic.Na swieta bylam w polsce siostra
zaprosilam mnie na sylwestra chcieli abym zapomniala a bylo jeszcze
gorzej.przyszlo malzenstwo z dzieckiem moje dzieci byly by mlodsze o miesiac
od tego bobasa a ja nie moglam na niego patrzec wyszlam i plakalam lzy same
lecialy nie moglam ich powstrzymac czy nigdy nie bede mogla spojrzec na male
dzieci.Nadal nie pracuje nadal jestem na urlopie ktory dala mi praca ale
kiedys bede musiala wrocic ale ja niewiem jak mam tam wejsc jak mam spojrzec
tym ludziom w oczy boje sie.Rzeczy ktore mialam dla moich Dzieci nadal leza w
tym samym miejscu co lezaly i beda lezec niewiem ile jeszcze nie potrafie sie
z tym roztac, by mialy teraz prawie 4 miesiace licze dni i nie moge sie
pogodzic a najgorsze jak przychodzil dzien porodu 01.01.07 to byl okropny
czas dla mnie niewiem jak to bedzie.pozdrawiam