yulia19791
08.02.07, 18:06
Bartek od 3 dni jest w szpitalu. Brak awpetytu, o którym wcześniej pisałam
był tak wielki, że przez 12 godzin zjadł 40ml. Więc go zapakowaliśmy do
szpitala, bo baliśmy się odwodnienia. Dziś mija 3 doba, a lekarze są
bezradni. Wszystkie wyniki ma znakomite, po kolei zostały wykluczone
zakażenia. miał usg brzuszka, oglądał go laryngolog - I NIC! Cały czas
dostaje kroplówki. Zjada sam z siebie ok. 350-400ml. Wcześniej zjadał już
około 600. Żeby było śmieszniej - na wadze przybiera wzorowo: 29 stycznia
3680g - 7 lutego 4032g. Wygląda cudnie. Lekarze i my rokładamy ręce. A może
ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem? Może coś wam przychodzi na myśl?
Proszę pomóżcie.
julia k.