Dodaj do ulubionych

32TYDZIEN I MAM BARTUSIA

18.02.07, 18:51
czesc kochane!25.01.2007.to najszczesliwszy i najpiekniejszy dzien w moim
zyciu ale i rowniez bardzo zaskakujacy.22.01jakby nigdy nic robie porzadki
domowe az tu nagle czuje przyplyw czegos cieplego i mokrego ...pomyslalam ze
nie poczulam i popuscilam...przebieram sie a za chwile ta sama sytuacja...sama
w domu chwilowa panika ,,,co robic szybko do swojego lekarza a ona odrazu
kierunek szpital...wody caly czas sie saczyly...ja przerazona maz jeszcze
bardziej przeciez to 32tydzien boze!!!!!!w szpitalu diagnoza ze mam juz
rozwarcie na 4 palce i proszenie zebym wytrzymala jeszcze dwa dni zeby pomoc
dzidzi i zeby podac kroplowki na doksztalcenie plucek...ja wytrzymam ale czy
dzidzius....za chwile nastepna wiadomosc ze dzidzia wazy ok 1300.i nie wiadomo
jak sobie poradzi wtedy juz zalamka zalamalam sie bo tak bardzo pragnelam i
czekalam na tego dzidziusia,,,wytrzymalam dwa dni dzidzia tez 25.01godz 8rano
na obchodzie stwierdzaja ze trzeba zakonczyc ciaze bo przez te wody dostala
sie bakteria ktora zagraza dziecku.o 10bylam juz przygotowywana do
zabiegu...patrzac na lek i na lzy meza prosilam boga zeby dal wiare i nadzieje
ze bedzie dobrze ze dzidzia urodzi sie i da sobie rade.10.40urodzilam
synka...z waga 1860 46dlugi 8punktow.mailam znieczulenie ogolne takze wszystko
przespalam...podobno plakal strasznie dal poznac ze wyszedl...pozniej
wszystko potoczylo sie szybko maluszek mieszkal w inkubatorze przez 10dni mial
podlaczony tlen 30%i kroplowki i witaminy...moglam sobie tylko na niego
patrzec i wyobnrazac sobie kiedy wkoncu i ja przytule swoje malenstwo...w ten
czwartek minal tydzien odkad jestesmy w domku maly jest wspanialy je i spi
...i postanowilam do was napisac do tych wszystkich ktore maja chwile zalamki
ze moze byc zle moj bartus jest najlepszym przykladem na to ze trzeba wierzyc
w to ze bedzie dobrze z naszymi wczesniaczkami...w ten czwartek skonczy moj
krolewicz miesiac wazy juz 2355 i 50 cm takze kochane uwierzcie w to ze i
wczesniaki chca zyc i daja sobie rade.jestem juz szczesliwa i spelniona
kobieta...bartus to teraz moje oczko w glowie kocham go nad zycie i wiem ze
sobie poradzi ze bedzie dobrze.wy tez wierzcie jesli urodzilyscie
wczesnaiczka...mam nadzieje ze tym listem sa kobiety ktore uwierza w to ze
wczesniaki maja wole walki i ze tez sobie poradza,czekam na jakis odpis
kochane z waszej strony
Obserwuj wątek
    • tartulina Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 18.02.07, 20:17
      Witajcie. Niech Bartuś rośnie duży!Rzeczywiście wcześniaki mają ogromną walę walki. Pozdrawiam. Agnieszka(mama Kamilki 22\23 tc)
    • oyate Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 18.02.07, 20:24
      Serdecznie gratulujemy tak silnego i dużegosmile) synka. Witamy!! Niech malutki
      rośnie i daje tyle radości Wam jak do tej pory!!
      Pozdrawiam!!
    • mamaigiiemilki Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 18.02.07, 22:04
      bedzie dobrze!ja ur.swoje panny w 33tyg i wszystko bylo ok.Teraz cieszcie sie
      soba.Pozdrawiamy!
    • jolantusia1 Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 19.02.07, 07:33
      witamy dzielnego Bartusia. To prawda co piszesz wcześniaki mają ogromną wolę
      życia. Życzę dużo zdrówka
    • aneksik_51 Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 19.02.07, 11:47
      Witam Bartusia a Tobie gratuluję silnego syneczka. Ja też urodziłam w 32 t. Też
      BArtusia 1880 g. tyle że rok wcześniej.Pozdrawiam i uściski dla syneczka
      • mojbartus Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 19.02.07, 14:24
        hej jak mozesz napisz czym karmilas swojego maluszka ?jak ci sie rozwija itd.ale
        zbieg okolicznosci?ileteraz wazy?
        pozdrawiam dzieki ze napisalas.pozdrawiamy karolina i bartus
        • aneksik_51 Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 19.02.07, 14:40
          Ja BArtusia karmiłam piersią, zresztą nadal to robię tylko na noc daję mu mleko
          wzbogacone kleikiem ryżowym. Ile teraz waży to tak dokładnie nie wiem bo
          dopiero teraz idziemy na szczepienie ale ponad miesiąc temu ważył 8600. Rozwija
          się chyba dobrze w wieku 11 i pół miesiąca zaczął chodzić. ale siadać zaczął
          bardzo późno. Ładnie je zupki deserki tylko coś soczków nie chce pić. pierwszy
          ząbek wyszedł dopiero w połowie grudnia. Nie umie jeszcze precyzyjnie chwytać w
          dwa paluszki, poza mama baba tata itd mówi po swojemu jeszcze nic konkretnego
          ale myślę że i tak to dużo. poza problemami z usypianiem przez tatusia nie mam
          z nim problemów. Mój BArtuś nie jest dokładnie z tego samego dnia co Twój bo
          jest z 9 lutego, ale i tak fajny zbieg okoliczności( wiek ciąży imię waga
          wzrost) może jeszcze rodziłaś na Kopernika w Krakowie? smile))))Jak byś miała
          jakieś pytanko to chętnie się podzielę moimi obserwacjami. Pozdrawiam. Ania i
          Bartuś
          • mojbartus Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 22.02.07, 20:58
            hej dopiero teraz mam chwilke aby sie odprezyc.z moim malym nie mam jeszcze
            problemow...ale....od dwoch dni zaczal miec kolki placze razem z nim bo nie moge
            patrzec jak cierpi dajemy mu przed kazdym posilkiem infacol do tego herbatki z
            hippa koperkowa i dalej nic odchodze od zmyslow jak mu pomoc zaden masaz
            brzuszka nic poprostu nic najgorsza jest ta bezradnosc...25.skoncxzy
            miesiacsmileile twoj synek jada?moj jada na jeden posilek od20-30-40ml czy to
            prawidlowo raz jeden jedyny zjadl 50ml.zastanawiam sie tak bo na kontrol idziemy
            dopiero za tydzien a nie mmaammm kogo sie wypytac wiec pozostaje mi forum i
            bardzo ciesze sie ze cos takiego jest ze sa osoby ktore chca i potrafia
            pomoc....czekam na odpis kochana pozdrawiam,a moze mozesz mi poradzic w sprawach
            becikowego czy jest to podwojne?nie wiesz moze bo te kobity w tych instytucjach
            nie chca pomoc a jak cos powiedza to z taka laska ze szkoda slow.....pozdrawiamy
            was serdecznie Karolina I Bartus
            • aneksik_51 Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 23.02.07, 10:58
              hej. Mój Bartuś też miał kolkę, przynajmniej odbjawy na to wskazywały, potrafił
              płakać przy KAŻDYM karmieniu nawet w dzień pojadł trochę i za chwilę zaczynał
              przeraźliwie płakać i prężyć się. Nie wiedzieliśmy co robić też płakałam.
              Bezsilność faktycznie jest niemiłosierna. Miałam wrażenie że nie dojada. Na
              szczęscie wieczorami nie płakał tak jak to jest przy kolce kilka godzin .
              Popłakał z 20 minut i był spokuj. Dawała mu infacol, espumisan, herbatki i nic
              masaż też nie pomagał. Jakoś przetrwaliśy przy ok 3 i pół miesiąca przeszło.
              Ale do tego czasu ciężko było. Tak dokładnie to nie wiem ile BArtuś jadł bo
              karmiłam go piersią. Trochę jadł z butli jak miałam ospę gdy miał 1,5 miesiąca,
              to z tego co pamiętam jadł różnie, czasem 90 czasem 40. Też siębałam że spadnie
              z wagi ale gdy poszliśy do lekarza to po zważeniu okazało sięże przybiera. Po
              miesiącu życia jak opuszczał szpital ważył 2550. Teraz jak pójdziesz do lekarza
              to niech zważy BArtusia i Ci powie czy prawidłowo przybiera. Może taka jego
              uroda że zjada mniej a częściej. Mój BArtuś przy piersi potrafił być 3 minuty i
              więcej nie chciał, ale za to częściej chciał czasem nawet po półtorej godziny
              domagał się jedzenia. Co do becikowego to napewno przysługuje Ci jedno z tytułu
              urodzenia. Drugie przysługuje rodzinie jeżeli dochód w gospodarstwie domowym
              nie przekracza 504 na osobę, przynajmnie w zeszłym roku tak było. można terż
              dostać trzecie becikowe ale tto zależy już od danej gminy. Ja w swoich Kielcahc
              dostałam tylkko jedno.
              www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=1707&subdz=
              tu sobie wejdz tu jest o becikowym.
              pozdrawia Ania i BArtuś.
    • aga10000 Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 19.02.07, 14:00
      Dołączam się do życzeń. Rośnijcie zdrowo!!! AGA
      • u_brzoska Re: 32TYDZIEN I MAM BARTUSIA 20.02.07, 23:35
        Zdrowka,zdrowka i jeszcze raz zdrowka! Caluski dla Bartusia, dzielny chlopczyk!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka