Dodaj do ulubionych

26 tydz.Madziulek 11.02.2007

22.03.07, 15:31
Witam i pozdrawiam wszystkich rodziców wcześniaczków.
Jestem mamą malutkiej Madzi 820g i czteroletniej Natalki(urodzonej o czasie.)

Moja kruszynka jeszcze jest w szpitalu,na razie domowych doświadczeń nie mamy,ale bardzo się tego boję,że jest tak malutka.I mimo,że mam już córcię to pamiętam jak wtedy 3kg.Natalka wydawała się krucha a co dopiero,Madzia ,która jak wyjdzie do domku,będzie miała ok 2 kg.

Napiszcie jak sobie radzi,może jakieś sprawdzone sposoby np.kompania?Byłoby miło skorzystać z informacji,osób,które juuż to przeżyły.
Obserwuj wątek
    • jolantusia1 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 15:46
      Aniu spokojnie dasz rade. Pierwszy raz trzymalam Alexa gdy miał 705g, potem
      było oliwienie, zmiana pampersa i jak przyszedł do domu to nie bałam się już go
      dotykać. Bałam się kąpieli - owinęłam go ciasnow pieluszkę bo płakał i jakoś
      poszło. Napisz coś więcej o Madzi, ile waży już
      • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 19:54
        Moja maleńka waży już 1160g.Dzięki serdeczne za wsparcie.Jolu-jak się domyślam a jak tam Twój Alex-jak długo już cieszy Twoje serduszko-tzn.ile ma m-cy,latek?i jak sobie radziecie?pozdrawiam.
        • jolantusia1 Re: Ania 23.03.07, 08:09
          Duża już ta twoja kruszynka. Jeszcze trochę i bedziecie w domku. Nas wypisali
          zwagą 1850g. A Alex jest z nami dokładnie od 13 miesięcy. Wyszedł ze szpitala
          po 74 dniach (72 dni inkubator). Trzymajcie się zdrowo i kangurujcie jak
          najwięcej (ja to robiłam cały dzień, po powrocie ze szpitala tez za co płace do
          dziś hi hi). Pozdrawiam
          • ania290679 Re: Ania 23.03.07, 17:33
            Hej dziś jeszce większa 1210g.miała też dziś pełno badań,krew,jak działa wątroba,nerki,usg stawów i wszystko jest ok.Tak się cieszę.

            fajnie mieć maluszka w domu,po otrzymanych listach troszkę mniej się boję i chyba bardziej niż strach to jest we mnie oczekiwanie,by Madziulka była już w domku.

            pozdrawiam Was serdecznie.
    • aga10000 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 17:05
      Wcale się nie martw. Jesteś i tak w szczęśliwszej sytuacji, niż na przykład ja,
      która miałam maleńtasa jako pierwszego dzieciaka. To dopiero był stres. A tak w
      ogóle, to są prawie takie same dzieciątka (chodzi mi o "wytrzymałość"), jak te
      urodzone o czasie. Poza tym zawsze możesz się pocieszać, że masz o tyle
      kilogramów mniej do noszenia, podnoszenia... Ale jak już weźmiesz w ramiona, to
      nieważne ile ma wagi, nie chce się wypuścić. Pamiętam, przyszła koleżanka ze
      swoim dzieckiem, równomiesięczniakiem, a ja pomyślałam: fajne, ale moje takie...
      subtelniejsze, delikatniejsze. Pozdrawiam AGA
      • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 19:57
        Hej Aga,dziękuję za miłe i budujące słowa.to naprawdę wiele,same wiecie(mamuśki wcześniaczków)jak wiele móc z kimś podzielić się swoim ogromnym szczęściem ale i nie rzadko troskami.

        pozdrowionka
    • mbkow Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 20:55
      zycze Ci, zeby Twoja Madzia szybciutko wrocila do domu!
      moj synek urodzil sie w 32tc. jak wrocil do domu, wazyl 2200g. byl malenki i
      chudziutki, ale jak patrze na to z perspektywy, wcale nie potrzebowal
      specjalnego traktowania (choc wtedy tak nie uwazalam wink. swietnie sie
      zaklimatyzowal, duzo spal. jadl mniej niz w szpitalu, ale przybieral. kapalam
      sama, tak co 2 dzien, staralam sie szybko go ubierac i powolutku przenosic z
      przewijaka do wanny i z powrotem. jadlby pewnie tylko z piersi, ale ja nie
      wierzylam w swoje mozliwosci i dokarmialam butla. w pokoju mialam dosc cieplo,
      powyzej 20st. ale to nie jest wcale konieczne.
      tez bylam przejeta, przerazona i balam sie okrutnie o wszystko... chyba nie moze
      byc inaczej...
      nie ma lepszego miejsca dla Madzi niz w domku z mama, siostrzyczka i tata,
      najlepszymi opiekunami!!! i pamietaj o tym, jak bedzie Ci ciezko smile))
      • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 21:34
        Dzięki Wielkie,

        za te słowa,naprawdę to wspaniałe,że jest takie miejsce,gdzie w wolnej chwili,gdy jest nam żle ,możemy się pożalić,pogadać.
        naprawdę serdecznie dziękuję,po kazdym takim liście-moja wiara w powodzenie jest c raz większa.

        Pozdrawiam cieplutko Ciebie i całą Twoją rodzinkę.Ania z Łodzi.
        • mojbartus Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 21:43
          acha no i musi byc w miare cieplutko w domciu ja na dzien mam tak ok22stopni a
          do kapania 24 moj malutki szybko marznie i dostaje czkawki wiec poradzono by
          utrzymywac wyzsza temperature i jest ok.to tyle jak cos to klikaj ja zawsze gdy
          tylko bede miala chwilke to pogadam nasze gg 2737804to w razie jak na nim
          siedzisz.bo ja je mam caly czs aktywne buziaki spookojnej nocy...wiem ze latwo
          tak mowic ...ale wiara czyni cuda,,,buzki
          • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 22:08
            na pewno napiszę na gg w wolnej chwili,teraz uciekam spać ,jutro jadę do Madzi,troszkę ją pokangurować.Pozdrowionka.pa.
    • mojbartus Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 21:36
      czesc ja rowniez jestem szczesliwa mamusia Bartusia z 32tyg ciazy juz nas tu
      znaja mamy nadzieje ze i Wy nas poznacie...
      ja bylam a wsumie to nadal jestem jeszcze nie tak doswiadczona niz inne mamusie
      mam 21lat i to pierwszy moj ukochany dziidzius...
      Bartus urodzil sie z waga 1860 spadek do 1810 wyjscie do domciu 2060...teraz w
      niedziele konczy 2miesiace z waga 3,5kg
      tez sie strasznie balam kapanie bylo najgorsze...ale jakos sobie poradzilismy
      powiem szczerze ze zle mi sie malego kapalo jak nie mialam gabki do wanienki bo
      musialam trzymac go 1reka druga myc a teraz on sobie wygodnie lezy jak krolewicz
      a mamuska go pluska...tez polecam bys sobie to kupila koszt niewielki bo
      ok12zl.a takie malenstwo to strach zeby nic sie nie stalo np podczas mycia
      pleckow...mi ta gabeczka pomogla.wszystkie ciuszki byly i sa za duze a pampersy
      na poczatku to do lydeczek mu siegaly niemalze i po paszki...tez urodzil sie
      malutki choc troszke wiekszy od twojej niuni ale nie martw sie wczesniaczki
      szybko nadrabiaja wszystko co im ucieklo ,,,walcza jak dorosle lwy choc sa
      malenkimi kociaczkami...kazde Bartusia prychniecie kichniecie kaszlniecie to ja
      juz przerazona ze cos nie tak...bylam jestem i dlugo bede przewrazliwiona....
      martwie sie o niego nie dosc ze juz na starcie dostal porzadnego
      ''dopniaczka''to teraz trzeba chronic jak tylko sie da
      choc go chronilam pilnowalam to okazalo sie ze ma anemie i teraz przypaletala
      sie jakas wstretna infekcja...ale juz przechodzi...chetnie pogadam
      a jak masz ochote nas zobaczyc to zapraszamy na nasza stronke
      www.bartoszeknasz.blog.onet.pl
      trzymam za Was kobitki kciuki bedzie dobrze tu wszystkie kobitki sobie radza z
      takimi malenstwami wiec dlaczego ty masz sobie nie poradzisz dasz rade ale
      musisz w to uwierzyc!!!!!!!trzymaj sie papaaa
      caluski dla Madziulki i jej Mamusi.pa karolina z Bartusiem
    • mojbartus Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 21:50

      • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 22.03.07, 22:06
        tak to ja pisałam,jeśli chodzi o państwowe becikowe to macie 3-mce od urodznia się dziecka,by złożyć taki wniosek,drugie-gdzie jest kryterium dochodowe9czyli te 504 zł)-tak naprawdę to jest dodatek z tytułu urodzenia dziecka ,) i trzecie może być choć to zależy od gminy,jak juz pisałam,u nas własnie zatwierdziliw styczniu,że dzieci urodzone do końca marca mają do niego prawo i u nas wszyscy się śmiejemy,że Madzia to małe biznesswommenka i chciała załapać się na becikowe(gminnne).tak więc musisz ise w urzędzie miasta dowiedzieć,bo może jest.Mam nadzieę,że okaże się ,że tak zawsze to spory zastrzyk finansowy.

        Dziękuję,za odpowiedz i powodzonka
    • mamaigora1 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 23.03.07, 08:28
      Jestem mama Igora 26tc. 850g.
      Pamietam, że gdy wyszedł juz do domku to nie potrafiłam go kapać, był taki
      malutki, że robił to mąż - wydawało mi sie, że większe ręce lepiej sobie
      poradza smile))

      Mój Igor ma dzis 3 latka, tez jest z lutego smile))
      • ania290679 Re: 26 tydz.Madziulek 11.02.2007 23.03.07, 17:27
        Witaj mamo Igora,

        właśnie byłam u Madzi,dziś znów przytyła -1210g.Mimo,że boję się jak sobie oradzę-troszkę mniej po listach od wszystkich,którzy chcieli mnie wesprzeć9jesscze raz dzięki)to jednak nie mogę się doczekać tych dwóch kilogramów i wyjścia do domku.Mała miała dziś troszkę badań,krew,jak funkcjonuje wątroba,nerki,usg stawów w związku z gronkowcem i posocznicą,którą przeszła-na szczęście wszystko jet ok.

        Pozdrawiam Cię i Twojego trzylatka z lutego wink
    • ania.silenter Aniu:) Trudno opisać jak ja się bałam 23.03.07, 18:42
      że nie dam sobie rady z Olą w domu. Nie miałam pojęcia o pielęgnacji
      niemowląt,a co dopiero wześniaków i co tu dużo ukrywać - nie wiedziałam, że to
      taka harówka.
      A jednak daliśmy sobie radę z mężem i jeszcze po 7 miesiącach od urodzenia
      Oleńki dorobiliśmy Adęwink. I żyjemy i one teżsmile))).
      Nie bój się przewijania, kąpania itp. nasze dzieciaczki są silniejsze niż nam
      się wydajesmile))).
      pozdrawiam
      • ania290679 Re: Aniu:) Trudno opisać jak ja się bałam 23.03.07, 21:04
        Dzięki,

        ale macie śliczne córeczki!!!wink)No rzeczywiście przy małej róznicy wieku-to macie wesoło,hihi.ale to wspaniałe...my tez się smiejemy,że jak dwie zaczną z taty robić konika to będzie fajnie,albo jak obie będą się kłucić,ale to własnie to jest najpiękniejsze,kiedy w domku słychać śmiech i bieganie dzieci-przecież jest tyle rodzin,które nie mają takich skarbów...

        pozdrawiam Was ciepluteńko
        • tartulina Re: Aniu:) Trudno opisać jak ja się bałam 24.03.07, 07:48
          Nie jest tak strasznie-świetnie sobie poradzisz. Tym bardziej, że masz starszą córeczkę(chociaż wiem, że przez kilka lat trochę doświadczeń uleciało). Teraz Madziulka niech rosnie i szykuje się do domciu. Wszystkiego dobrego. Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka