Dodaj do ulubionych

Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się!

16.04.07, 12:58
Witam,

jutro moja malutka Madziunia ma operację-laseroterapia oczku-chyba tak to si.ę to nazywa-dziś miała badanie okulistyczne i ma II stopień retinopatii>Czyli czeka ją narkoza i znów respirator-nie wiem co mam ze sobą zrobić-tak sie denerwuję.

I jeszcze się dowiedziałm(też super po 9 tyg.w szpitalu)-wcześniej wiedziałam tylko o podejrzeniu wylewu-ale nikt dokładnie nie powiedział,że jednak miał miejsce,że mała miała wylew I/II stopnia-proszę napiszcie jak wasze maluchy zniosły takie zabiegi.I jak to jest z tymi wylewami?

jak długo dzieciątka są pod respiratorem-kurcze już się cieszyłam,że niedługo wyjdzie(ma już 1920g.,a jak się urodziła miała 820)a tu takie niespodzianki.
Obserwuj wątek
    • goskagb Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 13:13
      Spokojnie, zabieg przebiega pod narokoza i dlatego respirator jest potrzebny
      ale niekoniecznie po laserze dzidzius bedzie na respiratorze musi
      sie "pozbierac" odechowo i wszystko bedzie wporzadku, Jak moja Weronika miala
      robiony leser tez mowili ze jest mozliwosc ze bedzie oddychac pod respiratorem
      po zabiegu a ona dała sobie rade i juz dwie godz po oddychala ladnie sama a
      byla mniejsza od Twojej Madziulki bo wazyla ok 1500g. Trzymam za Was kciuki.
      Będzie dobrze!
    • u_brzoska Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 13:26
      Ania,
      trzymam kciuki, bedzie dobrze. Berenia (24tydz., 490gr) tez miala operacje
      oczek - okolo 2,5 miesiaca po urodzeniu, waga 1500gr (plus minus, nie pamietam
      dokladnie), retinopatia IIIstopien na obu oczkach. Przeszla to bardzo dobrze,
      nie byla na respiratorze, tylko na sparciu CPAP, szybko z niego zeszla.
      Miala wylewy IIstopien, obecnie ma 21 miesiecy, nie ma zadnych klopotow, moze
      jeszcze cos wyjsc - tego nigdy nie wiadomo (typowy lek wczesniaczej mamy smile -
      ale na ten moment jest swietna. Zaczela chodzic w wieku 18,5 miesiaca (luty
      tego roku). I/II stopien powinien przejsc bez echa, nie martw sie. Twoja mala
      jest bardzo dzielna i silna.
      • tolka11 Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 13:32
        Będzie dobrze. Trzymam kciuki. Miłosz [880 gr, 40 dni na respiratorze]w ciągu
        pierwwszego roku życia miał 5 operacji, w tym 2 kilkugodzinne oczu. Po
        operacjach nie potrzebował nawet tlenu. Wazne, że lekarze tak szybko reagują na
        zmiany w oczkach. Wylewy mieliśmy III st i wodogłowie pokrwotoczne i nie ma po
        tym śladu. powodzenia.
    • mathiola Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 13:53
      Co do operacji to ci nie pomogę, ale jesli chodzi o wylew, to nie martw się.
      Moja mała miała wylew I stopnia i wchłonął się całkowicie - podobno wylewy I i
      II stopnia raczej nie zostawiają po sobie spustoszeń i wchłaniają się
      całkowicie. U nas były jedynie niewielkie problemy z napięciem mięśniowym - już
      dawno zrehabilitowane smile
      Trzymam ksiuki, będzie dobrze smile
      • bbasia7 Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 16:51
        Będzie dobrze. Widać że to silna Dziewczynka. Mama też taka musi być. Wylewami
        być sie nie martwiła. Mój miał III/Iv stopnia i jest nieźle to przy II wchłonie
        się zupełnie. Operacja oczek też wyjdzie dobrze. Ostatnio traktuja to jak
        zabieg. Głowa do góry
        • ania290679 Dziękuję za słowa otuchy i ... 16.04.07, 17:16
          Dziękuję za słowa otuchy i opisane po krótce Wasze historie,troszkę mniej się denerwuję...

          Napiszę jutro jak tam Madziulek,o ile jutro dojdzie do tego zabiegu-oddział jest przepełniony i brak respiratorów ;-(-więc nie wiadomo czy jutro-wolałabym by już to miała za sobą,tym bardziej,że im szybciej tym lepiej...

          Pozdrawiam Ania.
          • damian107 Re: Dziękuję za słowa otuchy i ... 16.04.07, 18:06
            u mnie synek miał na jednym oku I stopiń a na drugim II stopień retinopatii ale
            nie potrzeba było operować po jakimś czasie samo się cofnęło miał wylew III/IV
            stopień na razie jest ok
    • jolantusia1 Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 16.04.07, 18:07
      trzymam kciuki będzie wszystko ok. A wylewami się nie przejmuj. Takie
      wchłaniają się. POzdrawiam i napisz jutro jak poszło
    • ania290679 jUŻ PO... 17.04.07, 21:34
      na szczęście malutka Madzia miała dziś laseroterapię-rano a po 18-tej odłączona od respiratora oddychała sama-troszkę tlenu ma wpuszczane ale i to ma być dziś też zaniechane...

      jutro będę wiedziała coś więcej...jak porozmawiam z lekarzem(jak byliśmy wieczorkiem,to dyżurujący akurat był na izbie przyjęć)...

      Napiszę jutro...

      Pozdrawiam Ania
      • oyate Re: jUŻ PO... 17.04.07, 21:35
        No to super!! Trzymam kciuki aby laseroterapia przyniosła dobry skutek!!
        Pozdrawiam!!
    • nastia18 Re: Jutro Madziulek(26tydz.)ma operację ,boję się 17.04.07, 23:23
      Urodziłam córkę w 27 tygodniu ciąży, również miala wylewi operację na oczka,
      rozumiem Pani emocje i szczerze współczuję. Jedyne pocieszenie to takie,że moja
      córka za 40 minut skończy 18 lat i będzie formalnie dorosłą kobietą wink
      Przypominam ,ze 18 lat temu medycyna nie prosperowala tak dobrze jak w czasach
      dzisiejszych a mimo to moja Nastka jest piękną i zdrową,
      (la mnie zawsze małą) kobietką. Serdecznie życze zdrówka dla dzieciątka i dla
      Pani wink
    • ania.silenter Moja Olusia też miała 17.04.07, 23:28
      retinopatię III stopnia i laseroterapię. 3 lata temu. Widzi dobrze, a nawet
      bardzo dobrzesmile))).
      • ania290679 Madzia juz w łóżeczku;-) 18.04.07, 15:39
        Madzia jest już w łóżeczku-awansowała-teraz kontrola oczek w poniedziałek i ciągła stymulacja do jedzenia butelką(troszkę się leni z tym jedzonkiem).ale po malutku,nauczy się.

        Dziękuję za wsparcie i cieszę się ogromnie ,gdy czytam o Waszych maluszkach(i nietylko-gratulacje z okazji 18 urodzinek),które dają sobie tak wspaniale radę.życzę Wam i sobie-byle tak dalej.

        Pozdrawiam Ania.
        pozdrawiam
        • marta.bartek super! super! super! 18.04.07, 15:54
          Pamiętam jak Karol miał dostać w szpitalu pierwszy raz 30 ml. 3 godziny sie
          męczyłam , żeby wypił. Pot mi z nerwów leciał po plecach, bo saturacja ciągle
          spadała, ten co chwila zasypiał, 30 stopni w sali, dramat. Na to przyjechał mój
          mąż, dałam mu małego, ja poszłam ściagac pokarm. Wracam po 15 minutach. Butelka
          pusta, tatuś dumny, a mnie szlag trafiłsmile)))))))
          • ania290679 to ja też jutro zaangażuję tatusia;-) 18.04.07, 16:00
            to ja też jutro zaangażuję tatusiawinka co,niech się uczy,Ale coś w tym jest,faceci podchodzą do tego inaczej,może mniej nerwów i dzieci to czują.

            Niezły pomysł-ciekawe czy u nas się sprawdziwink

            pozdr.
            • marta.bartek Re: to ja też jutro zaangażuję tatusia;-) 18.04.07, 22:13
              trzymam kciuki! na pewno się udasmile)
              wiesz jak jest, MAMY się poświęcają, a TATUSIOWIE są i tak lepsi
              pierwsze słowo Karolka: TATA
              ech.........
              • ela213 Re: Trzymam kciuki 19.04.07, 09:54
                Michasia miała trzy lasery trzy razy wracała na respirator i szybko sobie
                radziła.
                Wylew miałyśmy IIIstopnia,a przy wyjściu USG pokazało,że wszystko jest OK.

                Trzymam kciuki.

                Mama MISI.
                • ania290679 kontorla oczek w pon.ale nie chce jeść butelką... 19.04.07, 19:01
                  Dzięki,

                  w poniedziałek kontrola oczek-nocka w niedzielę pewnie mnie czeka nieprzespana,a teraz się martwię-bo mała nie radzi sobie z butelką-nie zjada nic albo bardzo,bardzo malutko.Dziś kupiłam jej dwa rodzaje smoczków-jedne lateksowe(podobno są miękksze)i zobaczymy jutro.Staram się ją stymulować,po instrukcach lodopedy,ale palca ładnie ssie,tylko z butelki niewiele-mimo że bardzo się stra-tak z 15 minutek to ciągnie,ale za słabo.

                  Czy któreś z Waszych maluchów miał tez takie problemy?pomóżcie proszę1
                  • tabaluga0 Re: kontorla oczek w pon.ale nie chce jeść butelk 19.04.07, 22:12
                    my tez mielismy problem z jedzeniem, musialam pompowac smoczkiem zeby samo
                    mleczko wlewalo sie do buzki. a jakie mleczko podajesz , swoje czy sztuczne?
                    Moze jest za geste? teraz od ponad roku stosujemy smoczki canpolu
                    trojprzeplywowe, najlepsze z tych ktore przetestowalam, a bylo ich wiele.
                    • ania290679 Jaki smoczek na początek? 19.04.07, 22:24
                      madzia waży 1970g.-kupiłam jej canpol babies-jutro wypróbuję-ale kupiłam jedynki i nie wiem czy nie powinnam raczej kupić "0".Kupiłam anatomiczne =takie troszkę wyprofilowane-kauczukowe-te żółte bo są troszkę miększe i silikonowe-standardowe-zobaczymy jutro.Kupiłam mojej niuni też smoczek do uspokajania"0"-i nie wiem czy to dobry pomysł-ale jak ją będę stymulować smoczkiem i potem podobny na butelce-to może zaskoczy??

                      aa karmię nenatalem-niestety odciągałam tylko 7 tyg.(a Madziula w niedzielę skończy 10 tyg,)-stres i zmartwienie o zdrówko Madziuli i kłopoty rodzinne dały się we znaki-strasznie żałuję,bo pierwszą córunię karmiłam 2,5 roku piersią.ale nie ma co nad tym teraz rozmyślać-niech tylko chce jeść ta kruszynka...

                      pozdr.
                      • ania.silenter Re: Jaki smoczek na początek? 20.04.07, 08:58
                        Ola miała najmniejszy z możliwych 0 i wolnoprzepływowy aby się nie krztusiła
                        podczas jedzenia.
                        Nam lekarze polecili wręcz stymulować Olciny odruch ssasia poprzez smoka
                        uspokajacza. Kupiliśmy najmniejszy jaki sie dało a i tak obejmował połowę
                        twarzyczkiwink.
                      • jolantusia1 Re: do ania 20.04.07, 09:07
                        mam specjalny smoczek do nauki odruchu ssania dla wczesniakow sprowadzony ze
                        stanow ze szpitala w philadelphii. Smoczek jest nowy nieuzywany nie da sie nim
                        karmic dziecka tylko sluzy do uspokajania. Mialam go oddac do szpitala wiec
                        moge wyslac tobie. Jezeli jestes zainteresowana to pisz na bojdyk@wp.pl
                        • ania290679 Re: do ania 20.04.07, 09:49
                          Cześć,

                          oczywiście jestem zainteresowana-to niooceniona pomoc.Chętnie zapłacę za przesyłkę i za smoczuś także.Już piszę do Ciebie maila.wink
                          • jolantusia1 Re: do ania 20.04.07, 11:54
                            kasy nie chce, smoczek wyśle dziś po południu, mam jakieś problemy z wysyłaniem
                            wiadomości z poczty dlatego tutaj. Pozdrawiam i mam nadzieję ze pomoże
                            • ania290679 Dziękuję Jolantusia!!! 20.04.07, 21:15
                              Dziękuję Jolantusia!!!Próbowałyśmy dziś trzema różnymi smoczkami-nie wiele to dało,bo zjadła z butelki może z 2 ml.Ale nie poddajemy sięwinktroszkę jej dziś nagadałam,że wszystko juz w domciu na Nią czeka,a przedewszystkim My,mam,tata i siostrzyczka Natalka,mam nadzieję,że teraz (z pomocą smoka od cioci Jolatusiwink(mam nadzieję ,że to Twoje imię)szybciej jej pójdzie nauka ssania.

                              Pozdrawiam cieplutko, Ania.
                              • jolantusia1 Re: Dziękuję Jolantusia!!! 21.04.07, 07:59
                                wysłałam wczoraj priorytetem, więc najdalej w poniedziałek dojdzie. Mozesz
                                spróbować dziś pójść na pocztę może będzie. Pozdrawiam Jola
                                • ania290679 Jolu dotarł-serdeczne dzięki!!! 24.04.07, 19:29
                                  wczoraj dotarł-dziękuję jeszcze raz próbowałyśmy dziś i chyba się Madzi spodobał-ale wcią malutko zjada-problem tkwi chyba,że albo nie ma siły tak zassać by mleczko poleciało,albo jeszcze nie kojarzy tego ssania z pełnym brzuszkiem.Pracuje języczkiem naprawdę dzielnie ,potrafi nawet około godziny tak trochę ssać ,odpoczywać itd.ale mleczka to może z ml.zjada.Muszę poprosić pania doktor o to by może jedną sodę przepuścić,tak by Madzia pożądnie zgłodniała-co Ty na to?

                                  a jeszcze wczoraj miałyśmy niemiły incydencik-zsiniała Madzia,siostra szybko ją podniosła i było ok,ale od wczoraj znów ma pulsocjometr.Ja myślę,że to troszkę zapchany nosek był przyczyną-ale nie wiem tego do końca,poprosiłam o odessanie z noska i troszkę tam było czy to katarku,czy może mleczka-nie wiem.

                                  a z dobrych wiadmości:konsultacja okulistyczna za tydzień-czyli na razie ok i słuch też ,tak moja Żabula ma w porządku-no to teraz muszę uważać co mówięwink)


                                  Pozdrawiam Ania.
                                  • jolantusia1 Re: Jolu dotarł-serdeczne dzięki!!! 24.04.07, 21:45
                                    może rzeczywiscie nie jest jeszcze gotowa do samodzielnego jedzenia. Cieszę się
                                    że oczy i uszy ok. Mam nadzieję że ten bezdech to tylko jeden raz się zdarzył i
                                    będzie ok. Pamietaj żeby jak najczęściej wkładać palec w otwór i pobudzać
                                    odruch ssania. A z tym odpuszczaniem karmienia to nie wiem mi mówiły żeby tak
                                    nie eksperymentować. Przyjdzie czas i załapie. Ale pogadaj z lekarzem. Oni
                                    wiedzą najlepiej. Pozdrawiam i pisz jak postępy
                                    • ania290679 Madzia 2200g. i troszkę zaczyna zjadać;-) 26.04.07, 20:31
                                      Madzia 2200g. i troszkę zaczyna zjadaćwink,dziś przez 1,5 godz.zjadła 17 ml z buteleczki,potem przy następnym karmieniu 5 ml. i znów przy następnym 10 ml.,a najchętniej pipcia moja malutka zjada jak chce zrobić kupkę,wtedy się denerwuje i ladnie zjada.po malutku,po malutku.Bardzo podoba się jej smoczek od cioci Joli z nim ssanie najlepiej jej wychodziwink)
                                      W poniedziałek mamy kontrolę oczek i jakby się kobitka rozjadła,chociaż tak z 40 ml przy każdym karmieniu to w przyszłym tyg.przyszłaby do domku.Marzę o tym,by była już w domku z namiwinkdłużą się te dni,im bliżej końca pobytu w szpitallu tym bardziej wlecze się czas...

                                      Pozdrawiam cieplutko,

                                      Jolu a jak tam Twój maluszek?
    • ania290679 Jesteśmy po trzeciej kontroli;-) 17.05.07, 13:54
      Jesteśmy po trzeciej kontroliwinkna razie ok,kolejna za miesiąc.uff...troszkę odetchnęłam...

      Dziś też Madzia była ważona i mierzona-waży 2800g. i mierzy 47 cm.Ale duuuuża kobitka!!!

      Pozdrawiam wszystkich...Ania
      • jolantusia1 Re: Jesteśmy po trzeciej kontroli;-) 17.05.07, 14:42
        no faktycznie kawał baby z niej. ŁAdnie przybrała. Ani się obejrzysz a Madzia
        będzie biegać. Pozdrawiam
      • ciesia Re: Jesteśmy po trzeciej kontroli;-) 17.05.07, 14:45
        Super wiesci i waga tez imponujacasmile
        Ja nie wiem czy moj synek tez nie bedzei mjial lasera i tez sie boje tak jak ty
        na poczatku, tyko mnie powiedziano, ze jak jest retinopatia 2 stopnia to
        jeszcze nic sie nie robi, tylko czeka i kontroluje. Jutro kontrola i
        zobaczymy.Pozdrawiam i trzymam kciuki
        • mamaemmy Re: Jesteśmy po trzeciej kontroli;-) 17.05.07, 21:04
          Super wiescismile
          Pozdrawiamy dużą kobitkęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka