niinka Mamo Wiktorki 13.07.07, 18:49 Przeczytałam Waszą historie od początku i tak jakby to było o mnie i moim synku Igorku.Urodził się w 30 tyg 1200gr, punktów 0 dopiero w 7 min jego serduszko zaczęło bić.Walka o jego życie trwała 9 miesięcy na intensywnej terapii.W 2 mc życia miał już tracheotomię a po kolejnych trzech na dobre pożegnał respirator.Tez usłyszeliśmy wiele przykrych słów od lekarzy, pielęgniarek .Ze będzie roślinką która umrze w szpitalu.Ile ja łez wylałam...Po 9 miesiącach zabraliśmy go do domu.Teraz ma juz 2,5 roku. Ma mpd,padaczkę ale walczymy o jego lepsze życie.Przed nami wielkie wyzwanie-próby usunięcia rurki.Problemem jet oczywiście brak odruchu połykania.Ale powalczymy. Zyczę Wam wiele wytrwałości ,nie tracicie nadziei,Wasza Wiktorka jest dzielna,zniesie wszystko.Najważniejsze to to by wierzyć...Jeżeli chcesz zajrzyj na stronkę Igorka,tam zobaczysz dziecko które" nie miało prawa przeżyć" 1200g szczęscia-Igorek Odpowiedz Link