10.10.07, 09:13
Z tego co pamiętam to Twoja córeczka też jest dosyć malutka (moja
Zosia waży trochę ponad 7 kg a ma 18 mcy), może więc mogłabyś pomóc
rozwiązać mój problem? Pediatra zaleciła podawać Zosi 0,5 litra
produktów mlecznych dziennie. Ale Zosia zjada coraz mniej mleka z
kaszką, ostatnio jakieś 200 ml na dzień. Do tego nie może jeść
jogurtów, twarożków etc ze względu na uczulenie. Czy możesz napisać
jak wyglądały (w 18 mc życia i teraz) wasze posiłki mleczne?
Pediatra powiedziała, że są one szczególnie ważne u tak małych
dzieci ale ja nie jestem w stanie zmusić jej do jedzenia więcej i to
mnie strasznie dręczy.
Obserwuj wątek
    • damian107 Re: U_brzoska 10.10.07, 10:09
      może spróbu dawać Zosi więcej mięsa wędlin
    • perlai Re: U_brzoska 10.10.07, 11:10
      skoro nie może jeść jogurtów i twarożków z powodu uczulenia, to może
      też z tego samego powodu nie chce jeść mleka z kaszką?

      miałam podobny problem z jedną córką (też mam bliźniaczkismile) gdy
      miała 8 msc, ważyła ok. 5,5 kg (2200 przy urodzeniu) i z tygodnia na
      tydzień piła mniej mleka. w 9 msc było świetnie, jeśli udało mi się
      w nią wmusić 200 ml na dobę. ona płakała już na widok butelki z
      białą zawartością.
      w 10 msc przestawiłam ją na pepti (wbrew lekarzom, bo twierdzili, że
      to nic nie da; że może wogóle odstawić mleko, skoro nie lubi!?) i
      okazało się, że zaczęła chętniej pić to mleko i co najważniejsze
      zaczęła przybierać na wadze. teraz ma 12 miesięcy i waży 7,3 kg, z
      czego 1,3 przybrała w ciągu tych dwóch miesięcy na pepti. teraz jej
      porcja mleka z kaszką na noc to ok. 300ml, a rano zjada przynajmniej
      140ml!! do tego kaszka na gęsto na drugie śniadanie ok. 130 ml.
    • u_brzoska Re: U_brzoska 10.10.07, 11:10
      Traganku,
      rozumiem Twoje zaniepokojenie. Ja tez nie czuje sie komfortowo z tym, ze Bercia
      tak slabo przybiera na wadze.
      Nie pamietam juz niestety szczegolow, jak karmilam Bercie. Ale wiem na pewno, ze
      corcia ogolnie zjadala malo. Nigdy nie zjadla mi jednorazowo wiecej niz
      100-120ml mleka. Jak juz te setke zjadla, to bylam zachwycona. A do tego
      dochodzily wymioty, wiec ja tak naprawde nie bylam w stanie okreslic, ile ona
      naprawde zjadla. Kiedy miala 18 miesiecy, na pewno juz jadla zupki z miesem, i
      pamietam ze glowny nacisk staralam sie klasc wlasnie na ten posilek. Poza tym
      przestala juz wtedy akceptowac butle, wiec wszystkie posilki miala mocno
      zageszczone. Byla wtedy na profilaktycznej diecie bezmlecznej (podejrzenie
      alergii), wiec zadne jogurty itp. nie wchodzily w gre. Wszystko robilam jej na
      Bebilonie Pepti. Bylo tak: po przebudzeniu posilek na pepti (kaszka)- ok 70,
      80ml. Okolo 10-11 deserek owocowy (czasem dorzucalam tam pepti zeby ziekszyc
      kalorycznosc i wartosci odzywcze). Obiadek - ok 13.00 zupka ze sloika do ktorej
      dorzucalam zoltko lub troche pepti - fuj, biedna Berciawink. Okolo 16.00 kaszka,
      wieczorem kasza manna lub zmielone platki owsiane na pepti. W miedzyczasie
      jakies miekkie owoce. Kiedy okazalo sie ze nie mamy zadnych alergii, dopiero
      zaczelam jej urozmaicac diete chlebem (bo podejrzenie uczulenia na glukoze tez
      bylo).
      Traganku, poniewaz naprawde slabo pamietam jak to bylo bardziej wiarygodne jest
      to co napisze o biezacej sytuacji smile Obecnie bercia ma 27 miesiecy i wazona byla
      przed 3 tygodniami, wazyla 8600 (tak ze Zosia wkrotce ja przegoni). Je juz
      wszystko. Nie je malo, raczej normalnie. Posilkow mlecznych ma 2 w ciagu dnia -
      drugie sniadanie - platki kukurydziane na mleku (wprowadzamy powoli mleko
      krowie) lub owoce z jogurtem, oraz kolacja - albo kasza manna albo platki
      owsiane na mleku. Moj pediatra twierdzi ze dieta jest ok.
      Traganku, nie zmusisz Zosi do zjedzenia wiecej niz ona moze. Chocbysmy my mamy
      zrobily nie wiem co, to jest nie do przeskoczenia. Wiem to z doswiadczenia.
      Mysle ze bedzie dobrze. Jesli Zosia ma prawidlowe wyniki badan, jest ozywiona,
      radosna, to znaczy ze zdrowa.

      Pozdrawiam Cie cieplo i jesli moge pomoc w czyms jeszcze, pisz smialo.
      • traganek Re: U_brzoska 10.10.07, 11:41
        Ogólnie z jedzeniem u Zosi nie ma problemów, bo je więcej niż jasmile
        ale cały czas martwi mnie to mleko. Też jest na pepti (od zawsze),
        które zjada tylko z kaszką ryżowo- kukurydzianą nestle bifidus
        (każda inna kaszka powoduje u niej biegunkę) i właśnie tego nie chce
        mi ostatnio jeść. No chyba, że poddam jej z butelki bo wtedy wypija
        nawet 150 ml. A pediatra (konsultant wojewódzki)powiedziała, że
        szczególny nacisk powinniśmy położyć na mlekosad
        Poza tym zjada w ciągu dnia dwie kanapki z wędliną, banana, jabłko i
        obiad (mięso, ziemniaki, warzywa) większy ode mniesmile
        Może rzeczywiście trochę trzeba wyluzować z tym mlekiem...
    • kicia031 Re: U_brzoska 10.10.07, 11:40
      Traganku, ta cytowana przez wasza pediatre norma pol litra mleka
      (lub ekwiwalentow w postaci nabialu) dziennie dotyczy dzieci po
      ukonczeniu roku do wlasciwie do konca okrasu wzrostu. Jednak wydaje
      mi sie, ze skoro Zosia jest na tyle mala, to ma po prostu mniejszy
      zoladek i nie daje w siebie wcisnac wiecej, i tego nie przeskoczysz.
      Pomysl, ze gdybys karmila ja piersia, to po prostu bys nie wiedziala
      ile mleka zjada i zakladala, ze tyle, ile potrzebuje. I jeszcze
      jedno - dzieci, ktore maja male zoladkli trzeba karmic czesciej, za
      to mniejszymi ilosciami. Ja bylam takim dzieckiem (i jestem takim
      doroslym) - nie moge zjesc za duzo na raz, bo zbiera mi sie na
      wymioty, za jem duzo czesciej niz moje otoczenie...

      Pytanie, ile posilkow dzienie zawiera mleko (bo nabialu nie mozecie)
      Mozna probowac dodawac mleko du zupy jarzynowej, mozna robic
      budynie, albo kisiel mleczny i podawac z owocami na 2 sniadanie labo
      podwieczorek. Sa rozne desery oparte na mleku sojowym, moze to Zosia
      chcialaby jesc?
      • tolka11 Re: U_brzoska 10.10.07, 20:31
        Nie wiem czy cię pocieszę, ale moje pierwsze i jedyne dziecko nie
        wcześniak urodziło się z wagą 4 kg! Na rok ważyła 8 kg, na 2 lata 10
        kg. I oczywiście jak wszystkie moje dzieci miała skazę białkową, a
        przyswajała tylko mleko. Teraz ma prawie 10 lat 145 cm i waży ......
        22 kg. Niedowaga zatrważająca. robię jej badania, jest zdrowa.
        Wiem [czytam na bieżąco], że z Zosią to inna bajka, chciałam cię po
        prostu posieszyć.
        W końcu wyszliście zwycięsko z tylu ciężkich bitew, więc będzie
        dobrze.
    • nina02 Re: U_brzoska 10.10.07, 23:45
      Dziewczyny, to ja dołaczam do "klubu" wcześniaczków z niedowagą.
      Moje bliżniaki co prawda nie były z tak wczesnej ciaży ale
      urodziły z hipotrofią (oboje mieli po ok. 1900) i przez pierwsze pół
      roku przybierały całkiem dobrze bo prawie potroiły wagę, ale potem
      było juz coraz gorzej, zwłaszcza z córeczką - na roczek 7700.
      Mała ma AZS,skazę białkową, równiez silne uczulenie na białko kurze
      i wiele róznych pokarmów. Ma tez nie najlepsze wyniki wątrobowe. Od
      ponad pół roku jest na Bebilon Pepti MCT (zwykłe Pepti, ani
      Nutramigen, ani Pepti Amino u nas nie przyniosło rezultatów).Ale
      też na pewno nie wypija 0,5 litra dziennie(no i nie moze zadnych
      mlecznych produktów - synek też nie)~ 300.Do posiłków dodaje oliwe z
      oliwek. Najgorsze jest to że lekarze ciągle cos podejrzewają
      (zespół złego wchłaniania, mukowiscydoza, celiakia itp)ale pomimo
      mnóstwa badań, a nawet pobytu w szpitalu ( pod koniec m-ca znów
      mamy iść do szpital sad dalej nie wiemy co jest malutkiej. Teraz w
      wieku 19 m-cy córeczka ma 8500 . Synek też nie waży jakos strasznie
      rewelacyjnie bo 9700 ale ma na razie tylko skazę białkową, wyglada
      lepiej (jesli chodzi o gabaryty ) i u niego raczej nie podejrzewają
      nic złego)

      Czy u was lekarze nie podejrzewali tego typu problemów ze wzgledu na
      fakt że malutkie są z b. wczesnych ciąż, z b. małą waga startową po
      wielu "przejściach" ale mają dobre wyniki?

      Tak bym chiała żeby wreszcze okazało się że mała jest zdrowa i po
      prostu taka juz jest że bedzie szczuplutka, bo na razie strasznie
      się zamartwiam.
      Bedę wdzięczna za kazde sugestie w tych tematach (poprawiania wagi
      oraz wykluczania/wykrywania ewentualnych chorób)
      • traganek Re: U_brzoska 11.10.07, 09:38
        U nas lekarze podejrzewali wszystko (zespół złego wchłaniania,
        celiakię, mukowiscydozę) tylko nie słuchali mnie kiedy im mówiłam,
        że Zosia ma refluks, który musi być zoperowany. Po operacji wreszcie
        zaczęła normalnie przybierać na wadze. Ja już wogóle nie chodzę do
        lekarzy i ich nie słucham. Kiedy Zosia leżała przez 10 mcy w
        szpitalu robili jej bez przerwy badania i nie pozwalali karmić
        niczym innym jak mlekiem i jednym obiadkiem dziennie. Efektem tego
        była waga 4 kg w wieku 10 mcy. przez ostatnie 8 mcy "domowego"
        jedzenia Zosia prawie podwoiła tę wagę bo waży ponad 7 kg. Kiedyś
        też dawałam jej oliwę do jedzenia, także sinlac ale zauważyłam, że
        ona źle to wchłania.
        Moje wypracowane jedzenie, dzięki któremu stale przybiera to"
        śniadanie- kaszka ryżowo- kukurydziana na mleku bebilon pepti 2
        zmiksowana z połówką banana. Drugie śniadanie kanapka z szyneczką.
        obiad- duża porcja mięsa, ziemniaki i warzywa, podwieczorek banan,
        kolacja jak śniadanie ale bez banana.
        Jej to wystarcza.
        • perlai Re: U_brzoska 11.10.07, 11:08
          traganku, po czym zauważyłaś, że twoja córeczka źle wchłania sinlac
          i oliwę?
          a co do lekarzymas absolutną rację. jak agnieszka miała grypę
          żołądkową i była w szpitalu, to lekarze kazali jej jeść wszystko
          oprócz mleka. a ja jej potajemnie podawałam tylko mleko, bo tylko
          mleko przyjmowała, a po wszystkim innym (zupki, itp) bardzo
          wymiotowała. właściwie sama wyciągnęłam ją z tej grypy żołądkowej w
          ciągu kilkudni. gdyby polegać na lekarzach, leżałaby tam z miesiąc!
          • traganek Re: U_brzoska 11.10.07, 12:01
            Długo dochodziłam do tego co Zosia źle wchłania (oprócz oliwy,
            sinlacu to też większość kaszek o dziwo) głównie poprzez obserwację.
            Najczęściej nietolerowany produkt przelatywał przez nią dosłownie 15
            minut po zjedzeniu. Robiłam często badania kału i wychodziły w nim
            duże ilości tłuszczów lub skrobi.
            Zosia to naprawdę skomplikowany człowieczek. Czasami mnie zadziwia
            ta jej nietolerancja niektórych produktów, kiedy inne zupełnie
            podobne produkty świetnie toleruje. Nawet gastrolodzy nie potrafili
            jakoś powiązać tych produktów, których nie toleruje, więc tak
            naprawdę nie wiadomo czy to jakiś składnik czy połączenie jakiś
            składników powoduje u niej taką reakcję.
            • traganek Re: U_brzoska 12.10.07, 19:16
              Mam jeszcze jedno pytanie z innej beczki: kiedy Berenia przesiadła
              się z fotelika samochodowego "tyłem do kierunku jazdy" na
              ten "przodem"? Zastanawiam się jak to jest z takimi drobnymi
              dziećmi. Zosia już powoli wystaje mi z tego pierwszego fotelika a
              nie wiem czy nie jest za chuda i drobna, żeby wytrzymać jazdę
              przodem (nie daj Boże jakieś ostrzejsze hamowanie). Jeszcze też nie
              siedzi ale z tym nie ma problemu bo usiądzie lada dzień (już prawie
              siedzi i raczkuje).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka