Dodaj do ulubionych

charczenie w gardle

17.10.07, 20:29
mojemu młodemu od trzech tygodni charczy w gardle,właśnie sobie
uświadomiłam że wcześniej tego nie było.Tak jakby mu coś w gardle
siedziało.Kilka minut po jedzeniu płacze, wcześniej myślałam że ma
kolki ale teraz mi się wydaje że to coś z gardłem. O co może chodzić?
Obserwuj wątek
    • marta_i_koty Re: charczenie w gardle 17.10.07, 22:33
      Mojemu Szymkowi też "charczało w gardle".. Lekarze zachodzili w glowę, o co
      chodzi i wreszcie, gdy mały miał 9 m-cy, zdiagnozowano wiotkośc krtani.. Może i
      Twój synek ma tę przypadłość? Dodam tylko, ze jest upierdliwa i raczej
      niegroźna, dziecko z niej "wyrasta" ok. 12 m-ca..
      www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,311
    • kamyk-3 Re: charczenie w gardle 17.10.07, 22:52
      Mamy to samo, czasami wydaje mi się, że aż się dusi, że ma zapalenie
      płuc, krtani itp.Oglądało go paru lekarzy, jeden stwierdził wiotkość
      krtani, drugi wiotkość podniebienia czy jakoś tak.Generalnie jeśli
      charczenie przechodzi przy zmianie pozycji to podobno jest jakaś
      wiotkość.Czasami widze, że przeszkadza mu w czasie jedzenia, wtedy
      zmieniam pozycję i jest ok.A i w czasie snu nie charcze, jak się
      budzi to zaczyna.Pozdrawiamy Irena i Piotruś
      • aga1978 Re: charczenie w gardle 18.10.07, 11:09
        U nas jest tosamo. Też się boję ze coś nie tak ale mu przechodzi i jak śpi to
        nie występuje. do lekarza jedziemy w poniedziałek zobaczymy co powie.
    • 78goska Re: charczenie w gardle 18.10.07, 11:14
      mojej Pauli też coś charczy- nawet przez sen, nie cały czas ale
      często.Lekarka ją badała i nic nie znalazła, w międzyczasie się
      szczepiłyśmy i powikłań nie było, więc mam nadzieję że to
      przejściowe.Po jedzeniu też płacze, ale okazuje się że ma problem z
      odbiciem powietrza,i to coraz bardziej-czasem noszę ją 20 min zanim
      się odbije - i wtedy przestaje płakać i marudzić.Też się martwię, bo
      te dźwięki charczenia są po prostu okropne - jakby jej się coś złego
      działo.Czasem myślę że to wracające mleczko tak jej gra w gardle, bo
      nawet 2 godz po jedzeniu zdarza się że się napnie i mleczko się w
      ustach pokazuje.Lekarze nic nie zdiagnozowali w związku z tym
      charczeniem.
      • ap77 Re: charczenie w gardle 18.10.07, 13:55
        nasz tez tak mial/ma,ale jzu przechodzi, moimzdaniem dziwne charczenie i odglosy
        to norma u wcezsniaczkow. Ale oczywiscie wrato zdiagnozowac. Moze to faktycznie
        jakas wiotkos, w koncu te nasze dzieci musza dojrzec...Ja tego akurat nie
        diagnozuje.
        • e-florka Re: charczenie w gardle 22.10.07, 10:35
          mój synek charcze już od ponad miesiąca. Pediatra osłuchała płucka i nic nie
          stwierdziła. Alergolog powiedziała, że to pocz ątki astmy ale tej pani nie mam
          zaufania. Druga lekarka stwierdziła, że jest to obrzęk krtani spowodowany
          alergią. Dignoza ta została postawiona na oko bez żadnych badań.

          Mam pytanie: jak można stwierdzić, że to wiodkość krtani? Na podstawie jakiego
          badania? bo nie chcę już chodzić do lekarzy, którzy stawiają diagnozę na
          podstawie 30 sek. oględzin dziecka i przepisują furę leków
          • ap77 Re: charczenie w gardle 22.10.07, 11:46
            czy Waszym dzieciam charczy non-stop, czy tylko kilka razy dziennie?
            • ania290679 Re: charczenie w gardle 22.10.07, 16:14
              hej,

              moja Madzia też charczy,ale to wygląda tak jaby mała sobie gadała tylko takim właśnie zachrypniętym głosikiem,najczęściej to jest rano,po spaniu,czasem w ciągu dnia,a tak normalnie też sobie gada...
              pierwszy raz jak to usłyszałam to myślałam ,że zwariuję,już się bałam jakiegoś wirusa w gardziołku,ale małej nic nie jest,a sobie czasem charczy,myślę ,że to minie,ale w razie czego to wspomnę o tym lekarzowi...
          • gusian Re: charczenie w gardle 23.10.07, 10:32
            To charczenie lekarze nazywają stridorem. Też często słyszałam, że
            dziecko z tego wyrasta. Można zrobić USG krtani, ewentualnie
            direktoskopię, ale muszą być ku temu jakieś poważne powody np.
            często nawracające infekcje. Nam to pierwsze badanie zrobiono po
            ustąpieniu infekcji zwiazanej z zapaleniem oskrzeli. Wynik był
            prawidłowy. To było w grudiu 2006. W lutym Asia złapała jeszcze
            zapalenie krtani, ale szybko się z tym uporaliśmy (pomogły inhalacje
            z Pulmicortu). W tej chwili Asia ma 21 m-cy. Od tamtej pory mamy
            spokój z chorobami (odpukać), ostatnio mały katarek.Nie charczy tak
            mniej więcej od wakacji. Wygląda na to, że wyrosła.
    • aga1978 Re: charczenie w gardle 23.10.07, 10:36
      Ja wczoraj byłam na wizycie u ordynator odziału na którym leżał mój Bartek,
      Podobno ma 7 zmysł do dzieci. Jeszcze go nawet nie dotknęła i pyta od drzwi czy
      on tak często się wygina napina i charczy. Później popatrzyła na niego i mówi ze
      to nietolerancja laktozy i z tego te wszystkie "rzeczy" i dotego wzdęty brzuch
      czyli kolka. Przepisała mu mleko isomil i krople espumisan. Daje mu od wczoraj i
      narazie nie widzę specjalnej różnicy oprócz tego że częściej je i więcej płacze
      chyba z głodu. Mam nadzieje że niedługo mu przejdzie.
    • szymus4 Re: charczenie w gardle 24.10.07, 10:54
      naszej Julce też charczy, jakby ciężko chora była ale lekarze badali i to nie
      infekcja. Przypadkiem lekarz rehabilitant stwierdził wiotkość krtani. I chyba
      rzeczywiście tak jest. Chętna do cycusia ale to jej przeszkadza, krztusi się
      mlekiem przy napływie, a jak z butelki kapie ze szybko to też ma problem.
      Słyszałam ze dzieci donoszone też mają nieraz problem z wiotkością krtani i
      jedzeniem z cycusia, bo już myślałam że to tyczy się tylko wcześniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka