ap77 18.10.07, 13:50 bo ja mam powoli dosyc, moze sobie odpuscic? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ocwiejka Re: Do kiedy prasowalyscie? 18.10.07, 14:08 ja to wyrodna matka jestem bo wogóle nie prasowałam Odpowiedz Link
minkapinka Re: Do kiedy prasowalyscie? 18.10.07, 14:20 ja do te pory prasuję, bo wszystko musi wykladac perfekt Wiem, ze to był bład, ale bardzo długo nie mogłam wyzwolic sie z wczeniactwa córki i wielkiej dbałosci o czystosc, butelki wyparzalismy długo ponad rok, a z prasowaniem mi zostało. Nie lubie kłamac, wiec nie napisze, ze lubie prasowac . Odpowiedz Link
78goska Re: Do kiedy prasowalyscie? 18.10.07, 16:51 ja prasuję wszystko, bo prasowanie tez niweluje działanie proszku do prania.Co prawda mam jelp,ale i tak boje sie zeby malej nie uczulilo.kiedys sama dostałam uczulenia na proszek to cala spuchłam jak potwór i wyladowalam na pogotowiu. ale pare razy zdarzyło mi sie nie miec zadnej uprasowanej pieluchy(uzywam do noszenia na ramieniu malej, wycierania buzki, otulania i wycierania po kąpieli) i wzielam prosto z prania - nic jej nie było.ale te ciuszki co maja kontakt z ciałkiem, to będe prasowac jeszcze długo.Moze tak jak z wyparzaniem butelek - do roku, a może nawet dłużej. Odpowiedz Link
ewaq Re: Do kiedy prasowalyscie? 18.10.07, 20:15 szczerze? tylko, jak Anula była 2 m-ce w szpitalu, żeby nie wyjść na wyrodną matkę, bo wszystkie inne przynosiły ubranka wyprasowane i ułożone w kosteczkę Ale po wyjściu do domu jak tylko spróbowałam, że po nieprasowaniu nic się nie dzieje, to odpuściłam od razu. Tak samo, jak pranie w Jelpie, czy Loveli, które to proszki - nie czarujmy się - nie dopierają białego tak dobrze, jak np. Vizir. Odpowiedz Link
sirbal Re: Do kiedy prasowalyscie? 18.10.07, 21:48 Hej, ja też prasuję ubranka małej moze dlatego, że nie lubię jak są pogniecione. Jak jestesmy w domu i czasami nie mam wyprasowanych rzeczy to ubieram prosto z suszarki, tak samo pieluszki ale musze sie przyznać, że większość rzeczy prasuję. Odpowiedz Link
traganek Re: Do kiedy prasowalyscie? 19.10.07, 08:55 Moje szpitalne koleżanki- mamy też na mnie patrzyły jak na wyrodną matkę. Wyprasowałam tylko pierwsze dwa komplety ubranek. Prałam tylko miesiąc w proszku dla dzieci. Nie myłam podłogi i sprzętów domowych środkami sterylizującymi (co było dla niektórych sprawą najważniejszą). Butelki skończyłam sterylizować jak maluchy miały 6 mcy (tylko zalewam wrzątkiem jak butelka z mlekiem postoi kilka godzin). Wodę do picia nie gotowałam nigdy 5 minut. Ulubioną przytulanką maluchów po przyjściu ze szpitala był kot (co wg niektórych lekarzy jest rzeczą karygodną przy dysplazji). Maluchy od pierwszych dni w domu prawie cały dzień spędzają na podłodze (co uażają za dziwne mamy nawet donoszonych dzieci). Wogóle dużo by pisać. Wg mnie nie należy wcześniaka zamykać w sterylnym "inkubatorze" po przyjściu do domu, tylko jak najszybciej zaprzyjaźniać z domowymi bakteriami. Koleżanka ma też wcześniaczka i zawsze mówiła mi, że z kotem to przesadziłam pozwalajac mu spać z dziećmi. Niestety jej maluszek, nie mający kontaktów ze zwięrzetami, raz zetknął się z kotem i od razu miał silny skurcz oskrzeli... Odpowiedz Link
78goska ja na kota mam TAAAKA alergie.... 19.10.07, 09:22 ale mysle ze to wszystko od dziecka zalezy.jak mu sie nic nie dzieje, to nie ma sensu sobie dodawac pracy i zamykac dziecko w domowym inkubatorze.nie uzywam srodków sterylizujacych do mycia niczego w domu,w szpitalu uzywaja i co?i nie ma nic gorszego niż szpitalne bakterie.wszystko myje mikrofibra, wiec nie uzywam nawet detergentow za bardzo,natomiast do zwierza domowego itp trzeba podejsc zdroworozsadkowo - jak mam silna alergie na koty i uczulaja mnie niektore proszki do prania, to i dziecku moze sie zdarzyc, wiec jestem ostrozna.a jesli nic mu nie jest to taki kontakt ze zwierzeciem tylko mu frajde sprawi + lepszy rozwój. Odpowiedz Link
ewaq Re: Do kiedy prasowalyscie? 19.10.07, 09:26 no to mozemy sobie podac rękę "wyrodna" mamo Odpowiedz Link
moni_flis Re: Do kiedy prasowalyscie? 19.10.07, 09:45 Prasuje do dzis a dzieci maja prawie 3 lata. Ale to z innych wzgledow. Sama nie wyobrazam sioebie wyjsc w niewyprasowanych spodnach i przenosze to na dzieci. Magda & potrójne szczęście (ur. 04.02.2005) czarno biała Marysia Odpowiedz Link
cytrusowa Re: Do kiedy prasowalyscie? 19.10.07, 11:01 prasuje caly czas, bo jak poprzedniczka chodzi mi raczej o nawyk, sama nie lubie pogniecionego. ale nie prasuje wszystkiego. nigdy nie pralam w specjalnych proszkach - od poczatku w doroslym. smoczki i gryzwaki przelewam wrzatkiem jak mi sie przypomni, wiec nie codziennie. butelek daaaawno nie wyparzam Odpowiedz Link