Dodaj do ulubionych

Kubuś- proszę o wsparcie!!!

15.12.07, 12:30
cześć Wszystkim Mamusiom! Mój Kubulek urodził się 10.12.07, w 30
tygodniu, odeszły mi wody przez zakażenie organizmu, zdążył dostać 2
zastrzyki ze sterydami. Niestety stan jest ciężki, jak większości
wcześniaków - czyli wszystkie układy pracują nie tak jak trzeba
podobno typowo dla wcześniactwa oprócz tego zakażenie całego
organizmu i zapalenie płuc, dziś minie 5 doba jego życia. Tak bardzo
się boję o jego życie, w dodatku lekarka w fatalny sposób przekazała
mi inf o moim Skarbie, że jestem w ciężkiej depresji- na szczęście
mam dużo mleka - ale jest karmione dożylnie mleczko dostaje chyba
pipetką jako lekarstwo.Dowiedziałam się tylko że próbował wziąć sam
kilka wdechów. Dziewczyny Pocieszcie mnie , bo to mój długo
wyczekiwany Skarb. Jak ja mogę mu pomóc??? Bo w szpitalu niby
neonatologiq bardzo dobra, ale lekarze w bardzo oschły sposób
przekazują informacje, pielęgniarki tylko pocieszają.
Obserwuj wątek
    • 11anetta Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 14:07
      lekarze zawsze podchodzili z dystansem do mnie i nie chcieli za
      bardzo pocieszac.Moj maluszek tez przez to wszysztko przechodzil
      wazne ze masz swoje mleczku uwazaj zeby go nie stracic ja
      stracilam,przez stresy.kacperek ur.sie w 26tc900g.takze bylo
      zap.pluc i kupe antybiotykow.uwiez,ze twoj synek wyjdzie z tego i ze
      zaniedlugo bedziesz go kangurkowac.powodzenia.aha na wczesniak.pl sa
      historyjki mam poczytaj
    • yulia19791 Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 14:16
      Bądź przy dziecku tak często i długo jak się da. I zacznij czytać o
      wszystkich problemach, które Was dotykają. Zbieraj informacje, byś w
      odpowiednim czasie, jeśli będzie potrzeba, mogła zareagowac i mu
      pomóc. Moje doświadczenie też wskazuje nato, że warto zaufać
      lekarzom. Trzymajcie się.
      j.k.
    • ocwiejka Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 14:21

      • kasia284 Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 16:19
        Dziękuję , Kubuś waży 1490 g i jest w szpitalu w Lublinie Właśnie
        do niego jadę, lekarze podobno bardzo dobrzy i cała moja nadzieja w
        sile Kubulka i w nich. Dziękuję
    • marzena280476 Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 15:30
      Mój Jasio ma dzisiaj 16 dni.Urodził się w 25 tyg z wagą 600 gram.Ma
      chyba wszystko co może mieć taki ekstremalny wcześniak tzn.jest po
      wylewach ,ciągle pod respiratorem,karmienie pozajelitowe,insulina
      podawana na problemy metabolizmu,niknie w oczach a mimo to wierzymy
      że będzie dobrze.Wam też życzymy dużo wiary w waszego malucha
      • kasia284 Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 20:49
        Boze, ale nasze maluszki i my musimy cierpieć , niegdy nie
        pomyślałabym , ze tak można cierpieć . Trzymam kciuki również za
        Wasze maleństwo Marzena Musimy mieć dużo wiary w siły naszych
        Krasnalków.
    • niuniadr Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 15.12.07, 22:14
      Jesteśmy z Wami całym sercem i modlitwą.Ja urodziłam synka w 33 tc,
      też dostał 2 zastrzyki ze sterydami, miał ogromną sepsę, zapalenie
      płuc i odmę, a co za tym idzie, pękło mu płucko.Stan jego był
      tragiczny.Lekarze stale powtarzali, że stan jest bardzo ciężki.My
      nie traciliśmy wiary.Ja byłam załamana, płakalam dniami i nocami,
      ale modliłam się i wierzyłam, że się uda.Lekarze nawet jak jest
      poprawa, to i tak mówią, że ciągle jest źle, a to na wypadek, gdyby
      się pogorszyło.Z wcześniaczkami różnie bywa, więc nie chcą
      przysparzać rodzicom dodatkowych zmartwień.Słuchajcie tego, co mówia
      pielęgniarki, bo to one najlepiej wiedzą, ponieważ są z
      dzieciaczkami przez cały czas.Nam lekarze ciągle mówili, ze jest
      źle, a pielęgniarki tylko się uśmiechały i mówiły, że będzie
      dobrze.Wierzę, że Kubusiowi uda się szybko wyść z tych infekcji
      wcześniaczych i będziesz go mogła tulić i całować do wolismileNie
      załamuj się, bo to tylko pogarsza sytuację, wiara potrafi zdziałać
      cuda!nam się udało, Hubert ma juz prawie 8 miesięcy i jest kochanym
      urwiskiemsmilePozdrawiamy cieplutko
    • kamia06 Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 16.12.07, 01:01
      Witaj, tak to najczęściej jest z lekarzami, że podają informacje na
      wyrost, w najgorszej wersji.
      U nas też tak było, Alex urodził się w 30/31 tydz.z wagą 1600. Na
      początku bylo źle, byl w b.ciężkim stanie, pod respitatorem, cały
      zapuchnięty. Miał wylew IIIst. a w jego wyniku wodogłowie
      pokrwotoczne, potem wstawioną zastawkę. Lekarze straszyli poważnymi
      konsekwencjami.
      Długo był karmiony sondą, bo nie umiał ssać. A potem pewnego
      dnia "zaskoczył" a w dniu wyjścia ze szpitala nawet nauczył się z
      cycka!
      Dziś ma ponad 8 mies. jest cudowny, kontaktowy, a lekarze i
      rehabilitanci nie mogą się nadziwić, że tak dobrze sobie poradził.
      Nie poddawaj się, musisz wierzyć, że będzie dobrze!
      • tartulina Re: Kubuś- proszę o wsparcie!!! 16.12.07, 06:15
        Kasiu,trzymam kciuki za Twojego Kubusia! Słyszałam bardzo dobre opinie o szpitalu na Chodźki. Dużo zdrówka dla Kubusia.Pozdrawiam.Agnieszka
        • kasia284 do Tartulina i wszystkich MAM )) 16.12.07, 10:54
          Dziewczyny nawet nie wiecie jak mi pomagacie, dziękuję Wam bardzo
          Podziwiam Was i siebie własciwie też,ja słyszałam ze na chodźki są
          już krytyczne i bardzo ciężkie przypadki.
          • niuniadr Re: do Tartulina i wszystkich MAM )) 16.12.07, 21:51
            Kasiu, mój Hubert też leżał na Chodźki i to tam uratowali mu życie!
            Opieka na OITN jest bardzo dobra, ordynator Dr Lesiuk jest
            wspaniałym człowiekiem i świetnym lekarzem, całym sercem poświęca
            się pacjentom i umie pocieszyć rodziców samą swoją życzliwością.
            Kubuś jest w bardzo dobrych rękach.Tam lekarze tacy są, nie chcą
            zapewniać o poprawie, bo boją sie pogorszenia, jak już będą pewni,
            że z Kubusiem jest całkowicie dobrze, to o tym Wam powiedzą.OITN
            jest jednym z najlepszych i najlepiej wyposażonych oddziałów w tym
            szpitalu i uwierz mi, że zrobią tam wszystko, żeby przywrócić
            zdrówko KubusiowismileBądźcie dobrej myśli, ja w to wierzę!Trzymajcie
            sie cieplutko...
            • tartulina Re: do Tartulina i wszystkich MAM )) 17.12.07, 04:16
              Ja słyszałam takie właśnie opinie o szpitalu na Chodźki jak napisała z autopsji Niuniadr.W Lublinie mieszka moja rodzinka,która chętnie słuchała opowieści o uratowanych wcześniakach i ich późniejszym rozwoju ze względu na moją córcię.A,że to Lublin to historie krążyły wokół szpitala,w którym przebywa i rośnie Twój Kubuś. Niestety lekarze bardzo długo nie podają dobrych wiadomości,a jak mówią, ze stan dziecka jest stabilny to już jest super. Pytaj lekarzy o stan zdrowia synka każdego dnia, a jak czegoś nie rozumiesz to powiedz o tym lekarzowi. Dużo zdrówka dla Maluszka.Pozdrawiam.Agnieszka
              • lazy_lou Re: do Tartulina i wszystkich MAM )) 17.12.07, 04:36
                i jeszcze jedno- uzbroj sie w cierpliwosc. nie czekaj ze maluchowi
                zrobi sie lepiej z dnia na dzien.
                i nie mysl za duzo. najlepiej tylko tyle ile to niezbedne wink
                ja sie nakrecalam myslami: co to bedzie, a nic nie bylo wink
                znaczy bylo, ale tylko zaskoczenie na plus.

                staraj sie duzo spac, z doswiadczenia wiem ze wiekszosc spraw
                wyglada lepiej jak czlowiek nie jest dodatkowo rozhisteryzowany
                brakiem snu.
                pozdrawiam
                i trzymam kciuki za twojego malucha

                ps. tartulina! czemu nie spisz po nocy?!
                • tartulina Lazy_lou 17.12.07, 05:04
                  Wiesz, u mnie jest godzinę później.A nie śpię dzisiaj, bo w środę wyjeżdżamy na kilkanaście dni do Polski i poziom adrenaliny u mnie wzrasta,więc szybko się wysypiam i mam czas wypić 2 kaweczki w ciszy. Chyba rodziłyśmy w tym samym szpitalu(na Karowej)?Pozdrawiam.Agnieszka
                  • lazy_lou Re: Lazy_lou 17.12.07, 05:08
                    rozumiem smile
                    tez sobie cenie chwile gdy wszyscy spia i nikt nic ode mnie nie
                    chce wink
                    zadki luksus wink

                    tak, rodzilam na karowej 28 listopada rok temu. a ty kiedy? jestem
                    na forum od niedawna i jeszcze nie znam wszystkich historii wink
                    • tartulina Re: Lazy_lou 17.12.07, 05:25
                      Odpisałam na pocztę gazetową.Pozdrawiam
                      • lazy_lou Re: Lazy_lou 17.12.07, 05:33
                        tez sobie pomyslalam ze niepowinnysmy zasmiecac watku o kubusiu.

                        swoja droga moj syn tez jest kubusiem smile
                        trzymamy kciuki z imiennika.
                        nam sie udalo, choc mocno mnie straszono.
                        uda sie i wam smile
                        • kasia284 Mój Kubuś- do dziewczyn 17.12.07, 15:10
                          Dziewczyny, mój Kubulek nie leży na chodźki tylko na
                          Staszica - ordynatorem jest tam dr Sawicka- Oleszczuk. Dziękuję za
                          wszystko!!!
                          • niuniadr Re: Mój Kubuś- do dziewczyn 17.12.07, 15:35
                            Ja rodziłam na Jaczewskiego, ale tam OITN był w remoncie, dlatego
                            Huberta przewieźli na Chodźki, a stan jego był krytyczny.Moja
                            koleżanka rodziła na Staszica i słyszałam o tym szpitalu wiele
                            pozytywnych opini.Co jak co, ale neonatologia jest tam bardzo dobra,
                            lekarze na pewno zrobią wszystko, by pomóc Kubusiowi jak najszybciej
                            wyzdrowieć, ale na to potrzeba czasu.Będzie dobrze! Ja w to wierzę!
                            Życzę zdrówka Kubusiowi...Trzymajcie się cieplutkosmile
                            • ap77 Re: Mój Kubuś- do dziewczyn 17.12.07, 15:55
                              lekarze jak lekarze, oni raczej nic nie moga powiedziec "na pewno", trzeba
                              czasu, trzeba czekac. Wiem, ze to trudne, przechodzilam przez to 3 mies. temu.
                              Poki co wysypiaj sie! Stres moze fatalnie wplynac na laktacje i psychike!
                              Sciagaj ile sie da, zeby pobudzic laktacje, mysle o dziecku i sciagaj! No i do
                              przodu, zobczysz juz w Nowym Roku maluszek bedzie w domku, to juz niedlugo!
                              Wtedy dopiero sie zacznie zabawasmile
                              ps. nasz Jacek tez byl dlugo wyczekiwany!
                              • jolantusia1 Re: Mój Kubuś- do dziewczyn 17.12.07, 16:58
                                Trzymam kciuki za Kubusia i za Was. Wierzę że wszystko się skończy dobrze. Wiem, że jesteś teraz niecierpliwa, że to tak długo wszystko trwa. Nic nie da się przyspieszyc, trzeba czasu. Pozdrawiam i życzę dużo sił
                                • tartulina Re: Mój Kubuś- do dziewczyn 18.12.07, 06:13
                                  Kasiu, trzymajcie się cieplutko i niech Kubuś teraz rośnie i nabiera sił. A o szpitalu na Staszica też od kilku lat słychać dobre opinie. Dużo zdrówka dla Was.Pozdrawiam.Agnieszka
                                  • lazy_lou Re: Mój Kubuś- do dziewczyn 18.12.07, 12:34
                                    kasiu, daj raz na jakis czas znac jak tam twoj kubus.
                                    wiem ze nie siedzenie przy kompie ci teraz w glowie...
                                    trzymamy kciuki za twojego Malego Wielkiego Mezczyzne.

                                    (tez jestem mama kubusia i w podobnym wieku ciazowym sie urodzil-31
                                    tydz. poradzil sobie niezle smile

                                    • kasia284 Re: Mój Kubuś- do dziewczyn i Lazy_Lou 23.12.07, 11:12
                                      Cześć Dzielne Mamusie!
                                      Mój Kubulek leży już od 10.12 w inkubatorku ma zapalenie płuc-
                                      dzielnie walczy malutki mój Król, lekarze mówią,że stan jest
                                      stabilny, to jakieś pocieszenie, choć ja będę szczęśliwa
                                      dopiero ,gdy go rozintubują. Dziękuję Wam za wszystko i życzę
                                      Zdrowych i Wesołych Świąt Bozego NArodzenia.A i waży już mój
                                      Okruszek 1570 g , ważył przy urodzeniu 1490g)))
                                      • kasia284 Kubuś rozintubowany!strasznie charczy!Pomocy 29.12.07, 16:38
                                        Dzisiaj 29.12 mój synulek został rozintubowany ma jeszce zapalenie
                                        płuc, i strasznie charczy, poprostu coś okropnego, odśluzowują go
                                        ale to prawie nic nie daje.Czy Wasze dzidziusie też tak miały? Boję
                                        się o niego bardzo, bo wydaje mi się ,że niedość ,że musi sam
                                        oddychać to jeszce ta flegma go dusi, dla mamy widok okropny.Nigdy
                                        tego nie zapomnę.
                                        • lazy_lou Re: Kubuś rozintubowany!strasznie charczy!Pomocy 29.12.07, 17:18
                                          trzymaj sie i wierz w Malego Faceta.

                                          kubusie latwo sie nie podddaja wink

                                          swoja droga, nie za fajne mialas swieta, co? sad
                                          tez to pamietam- moj synek urodzil sie 28.11 zeszlego roku i tez
                                          przerabialaismy swieta na oddziale patologii noworodka...
                                          kubus na swoja pierwsza Gwiazdke dostal czerwony kocyk i spioszki w
                                          ksztalcie stroju Sw. mikolaja.
                                          stal sie ulubiencem pielegniarek wink

                                          zdziwilo nas tylko ze w wigilie bylo przy inkubatorach tak malo
                                          rodzicow- bylismy od 15 do 20 (po 20 wyganiali bo byl obchod i
                                          mycie/przewijanie) i bylismy sami uncertain
                                          a bobasow wybitnie duzo bo w swieta "sie posypalo" jak mowily
                                          siostry. az na korytarzyku kolo dyzurki te starsze i silniejsze
                                          staly bo na sali sie nie miescily
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka