Dodaj do ulubionych

Ważne!!!!!

20.01.08, 19:51
Proszę o pomoc.Jasio ma założony dren do otrzewnej,z którego spływa
płyn bez śladu kału. Ma zapalenie jelit i wątroby,wiec lekarze
mysleli o perforacji jelita. W płynie nie ma kału więc narazie nie
ma wskazań do operacji. Jednak ze względu na zbieranie się tego
płynu o charakterze wysiękowym w brzuszku ,dają mu minimalne szanse
na życie.Ma 51 dni,waży ok.1200 gr.Czy może któraś mama miała ze
swoim dzidziusiem taki problem a dziecko wyszło z tego.


Jaś 25 tydz. 600 gr.
Obserwuj wątek
    • ania290679 Re: Ważne!!!!! 20.01.08, 21:40
      Niestety nie pomogę w tej kwestii,ale jestem całym sercem z Wami,Jasiu
      walcz,wierzę,że da radę...

      pozdrawiam Ania
    • netka2 Re: Ważne!!!!! 20.01.08, 22:01
      Drenaż byl zalozony w czasie operacji czy po prostu bez wgladu do
      jamy brzusznej...? Pewnie lekarze podejrzewają NEK, perforacje więc
      taki dren jest pomocny by zminimalizowac nadmiar plynów w jamie
      otrzewnej i obserwowaj treśc płynu. Myslę ze narazie możesz być
      spokojna, wszystko jest pod kontrolą. W jakim szpitalu jesteście??
      • marzena280476 Re: Ważne!!!!! 21.01.08, 08:34
        Jasio leży na OIOM-ie w Górnośląskim Centrum pod opieką
        dr.Klaudiusza Bobera.
        • bijou82 Re: Ważne!!!!!ytyczny zeby rodzica przygotowac,na 21.01.08, 09:55
          odzi o NEC (martwicze zapalenie jelit) to nie denerwuj sie-jesli
          bedzie wskazanie zoperuja Jasia i wyjdzie z tego.ewentualnie zrobia
          mu stomie na jakis czas (madzia miala 2,5miesiaca-a teraz ma juz
          roczek z brzuszkiem wszystko dobrze,je wszytsko,kupki ok wink, blkizny
          prawie nie widac).a lekarze czesto dramatyzuja-wola powiedziec ze
          stan krytyczny,zeby potem ktos nie mial pretensji ze mowili ze jest
          dobrze a by sie cos stalo.ja z perspektywy czasu mysle ze to nie
          jest az takie zle-bo wolalam sie mile rozczarowac i widziec ze jest
          leiej mimo ze byl stan krytyczny-wg lekarzy ale wtedy to byl dla
          mnie koszmar slyszec takie rzeczy!!! trzymam kciuki za Jasia,napewno
          jest silny i sobie poradzi.Badz dzielna i wierz w sojego
          Okruszka smile
          • bijou82 Re: Ważne!! 21.01.08, 09:58
            aha..Madzi podczas operacji na NEC, okazało sie za ma SEPSE
            (wszystko w srodku bylo zakazone).powiedzieli ze ma ok 5% szansy ze
            z tego wyjdzie (miala 8 dni i 670g wagi)...podali antybiotyki (3) i
            madzia walczyla ponad mieisac i wyszla z tego.dzieci sa
            taaaaaaaaaaakie silne ze w glowie mi sie to nie miesci.Pamietaj o
            tym i miej nadzieje! smile Jestem z Toba!
            • niuniadr Re: Ważne!! 21.01.08, 10:38
              My wierzymy w Jasia, wcześniaczki są bardzo silne i potrafią
              zwalczyć nie jedną groźną infekcję.Jasio jest bardzo wczesnym
              wcześniaczkiem, ale wierzymy w tego okruszka, da sobie radę.My też
              ciągle słyszeliśmy "stan jest krytyczny" "zagrozenie życia"(pęknięte
              płucko, odma, ogromna sepsa, niewydolność nerek-mówili o uszkodzeniu-
              a jednak są OK), to jest najgorsze, co moze słyszeć rodzic, ale
              trzeba wierzyć i nie poddawać się.My wierzylismy, modliliśmy się i
              nie traciliśmy nadzieji a Hubert wczoraj skończył 9 miesięcy i jest
              zdrowym, kochanym urwiskiem.Wierzcie w siłę Jasia i nie traćcie
              nadzieji.Jesteśmy z Wami całym sercem!
              • 100ania Re: Ważne!! 21.01.08, 10:54
                trzymamy kciuki
                • ap77 Re: Ważne!! 21.01.08, 14:29
                  na odzialach wczesniaczych lekarze sie nie patyczkuja i raczej nie podnosza na
                  duchu, u nas tez tak bylo!!!A teraz klops ma 7kg i prawie nie odbiega od
                  rowiesnikow.
                  Trzymamy kciuki!!!
    • bzet Re: Ważne!!!!! 21.01.08, 17:47
      Witaj, Jasiu jest pod opieką dobrych lekarzy. Mój syn (33 tydzień,
      940 g) tez był na tym oddziale - teraz ma 1,5 roku, ma za sobą
      miedzy innymi NEC, bez resekcji jelit i cholestazę wątrobową
      (wątroba to organ, który szybko się regeneruje).

      Obecnie po obydwu chorobach nie ma śladu, choć nadal co 3 miesiące
      jesteśmy na badanich u gastroenterologa i dieta syna jest pod ścisłą
      kontrolą. Jedynie co, to syn od urodznia na problemy z
      przybieraniem, z tego powodu spedził w Ligocie 100 dni i czekał na
      aby przkroczyć 2 kg. Teraz jego waga tez nie jest zabójcza, bo 7800,
      ale co cieszy mnie i naszą pania gastroenterolog (dr Maliszewska,
      polecam na przyszłość) są systematyczne przyrosty masy.

      Musisz mieć dużo sił i czekać, lekarze na OIOM-ie są bardzo
      oszczędni w przekazywaniu dobrych wieści. Powodzenia
      • marzena280476 Re: Ważne!!!!! 21.01.08, 18:50
        Jeszcze się nie uodporniłam na słowa lekarzy.Do tego próbują mu
        zakładać centralne wejście i wszystkie próby nieudane.Tłumaczą że ma
        słabe żyłki.Obwodowe wejścia wystarczają na parę godzin.Ciągle jest
        żywiony pozajelitowo więc wenflony są przeciążone,do tego na okrągło
        krew ,antybiotyki,leki wspomagajace krążenie,nie mogę sobie z tym
        poradzić chociaż wiem że sa to działania ratujące życie. Jasio jest
        chyba silniejszy niż ja,moja mała kruszynka.
        • netka2 Re: Ważne!!!!! 21.01.08, 21:26
          Dzieciaczki naprawdę potrafią zadziwić i przezyć mając 470 g, kilka
          operacji za sobą i wychodza z tego bez szwanku smile Pracuje na
          Intensywnej Terapii Dla dzieci wiec mam doczynienia z wcześniakami
          codziennie. Wazne jest by nie tracic nadziei i wierzyc że bedzie
          dobrze. Trzymam kciuki za Jasia
    • bzet Czekam na wieści.. 22.01.08, 21:50
      i wiem co czujesz, bo leakrze bardzo się NEC-iem "przejmują". Przez
      cały czas, gdy już coś dobrego mieli powiedzieć, to zawsze było
      ale... trzeba uważać bo NEC.
      Żyłki to też duży problem, mój syn ma je tak zrośniete po wkłuciach,
      że obecnie trudno mu pobrac krew. Potem nawet z wbiciem do głowki
      pielęgniarki miały problemy.
      I chyba jeszcze jedna z najgorszych rzeczy, ktora moze Jasia spotkac
      to sepsa, bardzo sie jej obawiałam i niestety dopadła syna po
      opuszczeniu OIOM-u, zaatakował go gronkowiec (zerknij na
      inkubatorki, dzieci, które są lub były chore mają przyklejone
      czerwone serduszka).
      Beata
      • mlagodna Trzymaj się cieplutko 22.01.08, 23:00
        i myśl pozytywnie.. Niestety lekarze zawsze przyprawiają o załamanie nerwowe
        dopóki naprawde nie ma żadnego zagrożenia...
        Bądźcie silni dla Waszego chłopczyka smile

        Czekam na same dobre wieści smile
        pozdrowionka
    • marzena280476 Re: Ważne!!!!! 23.01.08, 20:44
      Niestety Jasio miał mieć dzisiaj operację,ale anestezjolodzy nie
      podjęli się znieczulenia.Do jutra ma mieć jeszcze przetaczane płytki
      i inne .Jest przełożona do jutra,jeśli stan pozwoli.Mały jest cały
      czas na respiratorze.Tak się martwię że chyba oszaleję.Ta operacja
      ma być jedyną szansą.A z brzuszkiem gorzej.
      • bzet Re: Ważne!!!!! 23.01.08, 20:53
        Syn urodził się 4 lipca, a 13 lipca miał operację na serduszku -
        zamykany przewód Botalla. Dlatego wiem, że teraz nic nie moze Cię
        uspokoić. Trzeba czekać i mieć nadzieję. Będę o was myslała...
      • ania290679 Re: Ważne!!!!! 23.01.08, 21:53
        Oby jutro maluszek czuł się lepiej i operacja przebiegła zgodnie z planem,a po
        niech malutki zdrowieje-pomodlę się o to...

        żadne słowa nie ukoją Waszego strachu,bólu i stresu,ale wiedzcie,że nie
        jesteście sami...,że jest dużo ludzi,którzy myślą o Jasiu i o WAs...

        Pozdrawiam Ania
    • marzena280476 Jasio po operacji 24.01.08, 19:33
      Jasio po operacji.Nic nie musieli wycinać ,nie ma perforacji,już
      sami chyba nie wiedzą co mu jest.Opuchnięty jak balon,z drenu z
      brzuszka już tak się nie sączy a opuchlizna nie schodzi.Ciągle
      walczy z zakażeniem krwii pałeczka E.Coli i w tym upatrują
      przyczynę.Ale o ile sobie przypominam to Jaś puchnął już
      wcześniej.Ciągle żywiony pozajelitowo,a żadnej poprawy.Jeszcze
      dzisiaj po operacji kłopoty z saturacją,ma ustawione maksymalne
      parametry wentylacji.Jutro się pewnie dowiem że popękały pęcherzyki
      płucne.Już tak kiedyś było po agresywnej wentylacji.Już brakuje mi
      sił.Boję się że po pięćdziesięciu paru dniach życia mogę go stracić.





      Kamil 36 tydz Jaś 25 tydz
      • netka2 Re: Jasio po operacji 24.01.08, 20:11
        Kochana jesteśmy z Tobą... Jesteś dzielna tak jak Jasio i musisz
        wierzyć i tą wiarą jego zarazać smile Buzka sciskam mocno
      • niuniadr Re: Jasio po operacji 24.01.08, 20:41
        Jestesmy z Wami całym sercem i modlitwą...trzeba wierzyć, że będzie
        dobrze, nie mozna tracić wiary.Wcześniaczki są silne, Jasio na pewno
        będzie walczył z całych sił...nie można sie poddawać.
      • bijou82 Re: Jasio po operacji 24.01.08, 22:56
        wiem że to trudne mieć siłę i walczyć...ale spróbuj.Jasiu
        walczy,żyje,i Ty bądź dzielna.....nie pokazuj mu swojego
        załamania,niech wie że mama w niego wierzy,że musi być dla Ciebie a
        ty dla niego.3mam kciuki!!!!!!!!!
        • jolantusia1 Re: Jasio po operacji 24.01.08, 23:17
          trzymam kciuki za Jasia żeby dał radę (wierzę że tak będzie) i za Ciebie żebyś
          miała siły. Usmiechaj się do małego, bądź przy nim pogodna i nie załamuj się. Da
          radę, wierzę w to. Pozdrawiam
          • nina02 Re: Jasio po operacji 25.01.08, 00:19
            Trzymam mocno kciuki i mysle o Was bardzo ciepło.
            Wierzę że będziecie nadal dla Jasia dzielni i Wam się uda z tego
            wyjść na prostą
            • tartulina Re: Jasio po operacji 25.01.08, 08:42
              Dużo zdrówka dla Jasia!Dzielny z Niego chłopczyk,dlatego wierzę,że da sobie radę!Mocno trzymam kciuki.Pozdrawiam.Agnieszka
    • marzena280476 Re: Ważne!!!!! 01.02.08, 17:19
      Jasio troszeczkę pozbierał się po operacji.Ma jeszcze problem z
      powrotem do karmienia,dostaje parę kropelek z tego połowa się cofa
      do sądy.Gorzej z oddychaniem.Drugi miesiąc już minął a on ciągle na
      wysokich parametrach tlenu.Są dni że radzi sobie dobrze,tlen
      skręcony ,saturacja w porządku,a następnego dnia zaburzenia wodni-
      elektrolitowe(dorażnie furosemid)i przy wysokim tlenie saturacja
      kiepska.Boję się że on nigdy nie zejdzie z tego respiratora.Oczka
      narazie bez zmian i marzeniem jest by tak zostało.A może problemem z
      respiratorem jest ciągle otwarty botal?
      • ciociakubusia Re: Ważne!!!!! 01.02.08, 17:45
        Tak się cieszę, że Jasio radzi sobie lepiej. Modle się i niego
        codziennie. Napewno będzie dobrze, tyle juz przeszedł - świadczy to
        tylko o tym że jest bardzo silny. Myślę o was ciepło. Trzymajcie się
        mocno.
        • jolantusia1 Re: Ważne!!!!! 01.02.08, 23:20
          pamiętam jak lekarka mi powiedziała ze dzieci z otwartym botalem często długo są
          na respiratorze. Jasio już dużo przeszedł, operacja na pewno go osłabiła, daj mu
          czas. Poradzi sobie tylko potrzeba trochę czasu. Każda z nas jest niecierpliwa,
          ale. Trzymam kciuki będzie dobrze. Pozdrawiam i buziaki w stópki dla Jasia
      • niuniadr Re: Ważne!!!!! 02.02.08, 12:08
        Tak się cieszę z tych wieści o Jasiu, już się tak bardzo martwiłam,
        bo długo nie pisałaś.Jasio powolutku się ustabilizuje, zobaczysz, na
        to trzeba czasu, trzeba być dobrej myśli.Teraz jest jeszcze trochę
        osłabiony, ale zobaczysz, jeszcze troszkę i wszystko sie
        unormuje.Niestery przy otwartym botalu dzieci długo są na
        respiratorze, ale i to się z czasem zmieni, zobaczysz.Jesteśmy z
        Wami całym sercem i wierzymy, ze będzie dobrze.Dużo zdrówka,
        trzymajcie się cieplutkosmile
    • marzena280476 Re: Ważne!!!!! 02.02.08, 09:02
      Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa.To ,że o nas myślicie jest dla
      nas wzmacniające.I przede wszystkim nie jestem sama.Dzięki!!
    • marzena280476 Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie. 05.02.08, 21:08
      • mimi0080 Re: Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie 05.02.08, 21:13
        Tak bardzo mi przykro!!!wiem co czujesz też straciłam synka...musimy
        sie jakoś trzymać...światełko dla Jasia (***)
        • ap77 Re: Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie 05.02.08, 21:17
          ja stracilam blizniaczke Jacusia.
          Trzymaj sie kochana!!!
      • niuniadr Re: Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie 05.02.08, 22:26
        Czekałam na wieści...bardzo mi przykro...ciągle nie mogę opanować
        łez...tak bardzo wierzyliśmy, że mu się uda i codziennie modliliśmy
        się o zdrówko dla Jasia...musisz być teraz silna...Jasiowi jest
        teraz bardzo dobrze tam w Niebie...nie cierpi i nic go juz tam nie
        boli...
        (*) świeczuszka dla Jasia
      • ciociakubusia Re: Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie 05.02.08, 22:38
        Zadne słowa z pewnością nie ukoją Waszego żalu, ale przetrwacie te
        najgorsze w życiu chwile. Myślę o Was najcieplej jak potrafię i
        modlę się gorąco . Jasio już nie cierpi i z pewnością znalazł
        szczęscie w innym lepszym świecie.
        Czuwaj nad swoimi rodzicami Kochany Aniołku !(*)
        • bijou82 Re: Jasio jest już szczęśliwym aniolkiem w niebie 05.02.08, 23:39
          tak bardzo mi przykro,tak bardzo chciałabym pomóc...ale cóż ja mogę?
          wyrazy współczucia (*) dla Waszego szczęśliwego aniołka! pomodlę się
          za niego i za Was-o siłę.
      • mamaigora1 (*) 06.02.08, 07:28
        śpij aniołku
    • u_brzoska Re: Ważne!!!!! 05.02.08, 21:50
      tak mi przykro....
      • gosiamama.oskara Re: Ważne!!!!! 05.02.08, 21:58
        pomodle sie dzisiaj za duszyczke aniołka Jasia,łzy popłynęły mi po
        policzkach.Wyrazy głebokiego współczucia.
    • karolla08 Re: Ważne!!!!! 05.02.08, 23:00
      Łączę się z wami w cierpieniu i jestem myślami. Trzymajcie się.
      (*) dla Jasia
    • nina02 Re: Ważne!!! 06.02.08, 01:19
      Brak mi słów... Nie na taką wiadomość czekałam


      Swiatełko dla Jasia (***)
      • tartulina (*)-dla Jasia 06.02.08, 06:46
        Przytulam Cię mocno.Bardzo,bardzo mi przykro...
        • traganek (*) 06.02.08, 08:15
          Strasznie mi przykro...
          • goskagb (*) 06.02.08, 08:21
            (***) dla Aniołka Malutkiego
            Tak bardzo mi przykro...
    • jolantusia1 (*)(*)(*) dla Aniołka 06.02.08, 09:13
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka