madziach1
31.01.08, 13:13
Witajcie
Moja Beatka (34 tc, przebyta posocznica etc...) od soboty leży na pulmnunlogii z zapaleniem płuc.
Bogu dziękuję, że szybko się udało zareagować. Mała straciła apetyt, trochę pokasływała, ele temperaturę miała ok. Od razu pojechaliśmy do "awaryjnej" sobotniej poradni i tam stwierdzili dyskretne zmiany osłuchowe. Skierowali na RTG, a tam potwierdziło się zapalenie płuc. Na szczęście niewielkie, bo to początek choroby.
Dostałam łóżko obok niej i leżymy sobie razem. Wpadam tylko do domciu się wykąpać i coś zjeść na ciepło, a przy Beatce czuwa ktoś inny. Dobrze się leczy, już ładnie je, w przyszłym tygodniu jest szansa na wypis.
Beatka ma teraz 2 i pół miesiąca (korygowany miesiąc) i waży 4200.
Jak myślicie skąd się to zapalenie płuc wzięło? Czy to że długo była na respiratorze (2 tygodnie) predysponuje do takich infekcji?
Czy Wasze wcześniaczki przechodziłi zapalenie płuc już po wyjściu do domu? Jak sobie z tym radziły?
Pozdrawiam, Madzia