Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja w OWI

04.04.08, 08:44
Czy ktoś z Was wie jak wygląda organizacja rehabilitacji w OWI? Do
tej pory ćwiczyliśmy prywatnie vojtą. Teraz vojta już nie wychodzi i
postanowiłam wrócić z dziećmi do OWI na rehabilitację. Od razu
umówiono nas na pierwszą rehabilitację. Pojechałam z Zosią ale
okazało się, że na tę samą godzinę jest umówione inne dziecko.
Rehabilitantka kazała nam czekać pół godziny po czym przyjęła nas na
10 min. Oczywiście przy okazji wyrwała kupon z książeczki RUM i
kazała podpisać, że odbyliśmy rehabilitację. Kolejny termin wolny
wyznaczyła na połowę czerwca. Tragedia. Jak w taki sposób można
rehabilitować dziecko? Wg moich informacji jeden kupon z książeczki
oznacza rehabilitację co najmniej raz w tyg przez miesiąc.
Obserwuj wątek
    • mirkad Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 09:32
      co do kuponów - nie wiem, mieszkam na slasku i u nas są karty
      chipowe; też z Milenka najpierw bylismy w owi i tam też przyjmowano
      nas średnio raz w miesiącu;
      teraz chodzimy do owi przy ośrodku edukacyjno - wychowawczym w
      Katowicach Giszowcu - zajmują sie tam wszystkimmi dziećmi
      wymagającymi rehabilitacji, też wcześniakami; i wyglada to tak, że
      na początku jeździliśmy 1-2 razy w tygodniu żeby nauczyć się vojty,
      potem 4 razy dziennie w domu i co 2 tygodnie na kontrolę; po buncie
      Milenki mamy teraz przerwę w rehabilitacji, ale tam częstotliwosć
      wizyt zależy od stanu dziecka - są takie które chodzą codziennie
    • mama-cudownego-misia Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 09:33
      Urocze... Ja znam przypadek, kiedy wcześniaka dopiero wypuszczonego
      ze szpitala (korygowany +1 msc) zapisano na rehabilitację na za 11
      miesięcy :-]
      Wydaje mi się, że na Twoim miejscu poszłabym porozmawiać z
      dyrektorem tej placówki. Ze służbą zdrowia zwykle lepiej wszystko
      załatwiać po dobremu, ale jest pewna granica niekompetencji i olewu,
      po przekroczeniu której bardziej się opłaca zrobić awanturę...
    • kicia031 Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 11:14
      No coz, oszustwa sa niestety w sluzbie zdrowiea ma porzadku
      dziennym. My odebralismy karte dziecka z przychodni, by ja przeniesc
      do innej po przeprowadzce i przy okazji okazalo sie, ze sa wpisane w
      karte wizyty pielegniarki srodowiskowej, ktore sie wcale nie odbyly.
      Bezczelna rura wpisala w 11 miesiecu, ze dziecko: zaczyna stawac
      przy meblach, podczas gdy Babelek wtedy juz od miesiaca sam chodzil.
      Bez komentarza - ciekawe tylko co by bylo, gdyby z dzieckiem dzialo
      sie cos nie tak?
    • sirbal Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 12:33
      Hej,
      Domyslam się, ze bylas w osrodku w Gdyni, my tez tam chodzimy.
      Srednio wypada nam rehabilitacja co 3tyg.!!! a to Pani od
      rehabilitacji jest chora, a to ma ulop.....i przez to umowione
      wizyty sa odwolywane. Ostatnio tak mnie to zirytowalo, ze
      powiedzialam, ze dla mnie to zadna rehabilitacja, ze w Gdansku
      mielismy stala Pania i godzine cwiczen minimum raz w tygodniu, wtedy
      Pani w rejestracji znalazla dla nas czas na cwiczenia i zapisala
      dziecko do polowy maja raz w tygodniu.
      Z tym wyrywaniem kartek tez mi sie nie podoba- nie wiem co tam
      wpisuja, wiec w przyszlym tygodniu- pierwsza wizyta kwietniowa
      poprosze o kopie lub o wypisanie przy mnie. Najgorsze jest tez to,
      ze z Ala cwicza rozne osoby, ktore nie znaja dziecka i nie
      wiedza/nie widza jak sie zmienia.
      Jezeli chodzisz do Gdyni, to popros o cwiczenia u Pani Bogny- moim
      zdaniem ona najlepiej cwiczy.
      A moze hipoterapia? My bedziemy u lekarza rehabilitacji w
      kwietniu/maju i wtedy sie spytam jak to wyglada.
      Pozdrawiam
      • traganek Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 12:40
        Masz rację to było w Gdyni
        Rozumiem, że moje dzieci są już duże i prawie nie wymagają
        rehabilitacji ale po wyjściu Antosia ze szpitala było całkiem
        podobnie. rehabilitacja raz na 3 tygodnie (góra). Zastanawiam się
        zawsze dlaczego w tym kraju tak traktuje się niepełnosprawne dzieci.
        Ciekawe co mają zrobić ci, których nie stać na prywatną
        rehabilitację.
        Na hipoterapię jesteśmy zapisani w kolejce od września i do tej pory
        nie ma dla nas "wolnego" konia.
        • tolka11 Re: Rehabilitacja w OWI 04.04.08, 12:48
          Ja chodzę z moim pięciolatkiem do OWI od roku. ale mamy tam
          rehabilitację wzroku , psychologa i logopedę. Rehabilitacji ruchowej
          nie potrzebujemy. Mamy zajęcia zależnie od potrzeb 2-4 razy w
          tygodniu. Tylko, jak już ktoś napisał, u nas są karty chipowe i
          dobrze zdają egzamin.
    • sirbal Znowu miesiąc czekania 24.04.08, 13:39
      Hej dziewczyny
      Przez 1,5mca mieliśmy wyznaczoną rehabilitację 1x w tygodniu (pominę
      fakt, że u dwóch róznych rehabilitantek wink Teraz bedziemy mieć
      miesięczną przerwę (od 12.05 do 12.06) bo w kwietniu nie ma juz
      miejsc na czerwiec!!!
      Wczoraj bylismy u psychologa w OWI i widziałam zbulwersowanych
      rodziców faktem, że cwiczenia wypadają im średnio co 3tyg.
      Zastanawiam się czy mozna coś z tym zrobić, wkurza mnie gdy za
      kazdym razem muszę walczyć o wolne terminy i prawie siłą wydzierać
      je Pani z rejestracji. Wczesniej jeździliśmy do OWI do Gdańska- tam
      mieliśmy stałą godzinę i dzień wyznaczony na ćwiczenia a nasza
      rehabilitantka dostawała nowe dziecko dopiero wtedy gdy stare
      przestawało chodzić. Najgorsze jest to, że zmieniłam ośrodek bo
      zapewniali mnie, że w Gdyni jest lepiej (no i odpadał mi dojazd).
      Tyle narzekania, teraz pytanie: czy mozna gdzieś zgłosić, że ośrodek
      nie jest w stanie właściwie "obsłuzyć" tylu pacjentów ilu zapisał?
      Czy da się z tym cokolwiek zrobić i nie chodzi mi tylko o moje
      dziecko, bo u nas to juz jest koncówka, a w domu ćwiczymy vojtą. Czy
      może coś w rodzaju petycji, podpisów rodziców, macie jakies
      doswiadczenie w takich akcjach? Chciałabym żeby ośrodek w Gdyni
      faktycznie spełniał pokładane w nim nadzieje rehabilitacyjne, ech bo
      co mają zrobić rodzice których nie stać na prywatną rehabiltacje???
      Aaaa jeszcze jedno czy można sprawdzić co wypisują na wyrwanych
      kuponach z książeczki RUM, bo za każdym razem jak jesteśmy wyrywają
      nam jedną karteczkę ale co tam się potem znajduje to nie mam
      pojęcia?
      Pozdrawiam
      • tabaluga0 Re: Znowu miesiąc czekania 24.04.08, 19:09
        my chodzilismy na rehabilitacje na Harcerską( w zeszlym roku) ale to
        bylo 1 raz w tyg i nie bylo problemu z umawianiem sie, może teraz
        jest wiecej dzieci? a co myslisz zeby sprobowac dodatkowo na
        witominie, tam tez jest ośrodek, i jeszcze gdzies na obłuzu jest
        nowy, moze tam byloby wiecej miejsca?
        • sirbal Re: Znowu miesiąc czekania 24.04.08, 22:09
          Dzieki za odp smile a czy znasz może nazwy tych osrodkow lub telefony?
          (Obłuże/Witomino)
          Pozdrawiam
      • tabaluga0 Re: Znowu miesiąc czekania 24.04.08, 19:10
        a co jeszcze, nie wiem czy słyszalyscie ale ma byc zlikwidowana
        hipoterapia w Kolibkach, bo ztobią tam hotel. My juz tam nie
        chodzimy ale to super sprawa i szkoda ze znow dzieciom sie cos
        zabierasad
    • mirkad Re: Rehabilitacja w OWI 24.04.08, 21:29
      a ja się pochwalę: koniec rehabilitacji!!!! podczas okresu buntu
      Milenka zaczęła sama chodzić i poszła jej ta nauka ekspresowo!
      Pokazała pani doktor wszystko co umie i to bez jednej krzywej minki,
      tak jakby wiedziała że jest tam ostatni raz i pani doktor
      stwierdziła że pięknie się zrehabilitowała sama - zauważalna jest
      jedynie jej chudość, ale cóż lepsze to niż inne potencjalne
      konsekwencje wcześniactwa. No ale jak Milenka zobaczyła swojego
      rehabilitanta Krzysia zrobiła w tył zwrot i pobiegła do wyjścia.
      Cieszę się straaaaasznie i pozdrawiam wszystkich
    • gosik293 Re: Rehabilitacja w OWI 25.04.08, 00:57
      Witam.My rowniez jezdzimy do OWI w Gdansku i jestem zadowolona przede wszystkim
      zaczelismy od wizyty u neurologa.Chodzimy na cwiczenia raz w tygodniu co drugi
      tydzien do tyflopedagoga i do logopedy a karteczke z ksiazeczki RUM wyrywaja raz
      w miesiacu i podobno zapisuja tam wszystkie wizyty.Do tego oczywiscie dochodza
      cwiczenia metoda Vojty w domu i raz w miesiacu z wizyta u p.Mirelli w szpitalu
      na Zaspie.I jak narazie wszystko idzie w dobrym kierunkusmile.POZDRAWIAM
      • traganek Re: Rehabilitacja w OWI 25.04.08, 08:01
        Witomino tel.624-15-50 ul. Chwarznieńska 136/138
        Tam ćwiczą vojtą ale trochę inaczej niż p. Ela.
        Ja już porzuciłam OWI (rehabilitację) bo ćwiczenia raz na 1,5 mca
        nie mają sensu. Zwłaszcza, że jakaś niedouczona rehabilitantka
        stwierdziła, że Zosi potrzebny jest tylko masaż stóp. Tragedia.
        Najbardziej boli mnie jak już tam jestem i widzę starsze dzieci na
        wózkach inwalidzkich. Myślę sobie ile z nich mogłoby chodzić, gdyby
        nie ta "wspaniała" rehabilitacja w tym ośrodku. Niektórzy rodzice
        niestety akceptują rehabilitację dziecka raz na miesiąc. A
        większości nie stać na prywatną rehabilitację poza ośrodkiem.
        • tabaluga0 Re: Rehabilitacja w OWI 25.04.08, 08:50
          Kontakt
          Ośrodek Rehabilitacji "Wyrównywanie Szans" Fundacji Ochrony Praw
          Dziecka
          Gdynia, ul. Białowieska 1, tel. 058 6250087


          TYLKO NIE JESTEM PEWNA CZY PRZYJMUJA MALUSZKI
    • sirbal dzieki :) 25.04.08, 12:03
      Dzieki dziewczyny za kontakt smile dokladnie mnie tez to wkurza bo
      niektorzy rodzice moga byc nieuswiadomieni, ze rehabilitacja raz na
      miesiac to za malo (pomijam tu te dzieci, ktore przychodza tylko na
      kontrole) a taka rehabilitantka moze im mowic, ze wystarczy. A
      wiadomo, ze im szybciej podejmie sie wlasciwa terapie tym lepiej.
      Pozdrawiam
      PS: Pogoda jest przepiekna smile wyslalam meza bo dzis ma wolne z mala
      na spacer, az mi zal ze sama nie jestem ...chyba zaraz ich dogonie,
      pa
      • tabaluga0 Re: dzieki :) 25.04.08, 21:29
        piszesz ze 1 raz na miesiac , ale czy to oznacza ze w domku nie
        cwiczycie wcale?
        • sirbal Re: dzieki :) 25.04.08, 22:15
          My cwiczymy codziennie vojtą (+p. Ela raz w tygodniu) i przy okazji
          w trakcie zabawy ndt a do ośrodka chodzimy jak nam wyznaczą termin.
          Teoretycznie powinnismy raz w tyg. a praktycznie wychodzi co 3tyg sad
          Wczesniej cwiczylismy w Gdansku i tam nasza rehabilitacja byla
          zawsze w tym samym dniu tyg. i o tej samej godzinie, do Gdyni
          przenieslismy sie bo powiedziano nam, ze tu tez tak bedzie no i nie
          musimy dojezdzac bo tu mieszkamy smile Roznica jest natomiast jesli
          chodzi o lekarzy w Gdansku nigdy nie bylismy u psychologa czy
          logopedy a tu mamy niejako w pakiecie smile Dodam, ze mala ma 15mcy
          raczkuje od mca, staje przy meblach, kleczy, siada, wiec nasza
          rehabilitacja ma sie ku koncowi ale ja sie zastanawialam co zrobic
          zeby innych uswiadomic ze raz w miesiacu to za malo, moze jakis apel
          do rodzicow?
          Pozdrowionka
          • traganek Re: dzieki :) 26.04.08, 09:19
            Ja się już zastanawiałam czy jakoś tego nie nagłośnić, o to co robią
            w OWI w Gdyni to skandal. Na początku myślałam, że to tylko my mamy
            jakiegoś pecha. Ale dowiaduję się, że tak jest z co drugim dzieckiem
            w tym ośrodku.
            Pamiętam jak Antoś wyszedł ze szpitala i błagałam panią w
            rejestracji, żeby znalazła jakieś szybkie terminy rehabilitacji. Ta
            mi powiedziała, że muszę się dogadać z rehabilitantką. A ta mi
            wyznaczyła spotkania raz na 3 tygodnie i żadnych ćwiczeń do domu.
            Dzięki ich wspaniałej rehabilitacji moje dziecko w wieku 10 mcy nie
            umiało trzymać głowy leżąc na brzuchu. Dopiero prywatna
            rehabilitacja vojtą dała jakieś efekty i teraz w wieku dwóch lat
            Antoś ruchowo jest na poziomie rówieśników.
            • tabaluga0 Re: dzieki :) 26.04.08, 19:51
              My rehabilitowalismy juz na oddziale, potem skierowanie do OWI i
              faktycznie czekalam kilka tygodni, dostalam sie do p.Maćka, potem
              umawial nas raz w tygodniu, zaczelismy tez chodzic do niego
              prywatnie drugi raz w tyg i codziennie w domku 1-2 razy dziennie.
              Tak bylo przez ok 4-5 miesiecy, potem Szymek mial zabieg na
              przepukline i zakaz cwiczen na kilka tygodni, potem byly wakacje
              wiec tez nie chodzilismy bo to urlopy itd, po wakacjach nadal
              chodzilimy 1 raz w tyg. Gdy Szymek doszedl do siebie czyli zaczal
              chodzic za raczke, nadal jednak nie siedzial i nie siadal zmienili
              nam na innego, dziewczyną jakąs praktykantke, kilka tyg 1 raz w tyg,
              bylo ok-dziewczyna dobrze cwiczyla, potem znow zmienili pania 1 raz
              w tyg(nie za bardzo mi sie podobala, Szymek nie luibil z nia
              cwiczyc), az w koncu neurolog stwierdzila ze Szymek sam sie
              rehabilituje wiecej w ciagu dnia i przestalismy chodzic,
              uczeszczalismy na koniki 1 raz w tyg i na turnusy 2tygodniowe w razy
              w roku .
              co mi sie nie podoba w OWI? balagan, brud w salach, az do
              obrzydzenia, poza tym do innych specjalistow np do neurologa czeka
              sie pol roku, do logopedy 2 miesiace, jedynie do pedagoga umawia nas
              praktycznie z dnia na dzien.
              Kolezanka chodzila ze swoim dzieckiem na witomino i nie miala
              problemu z dostaniem sie-1 raz w tygodniu dostala bez problemu, nie
              jest to dziecko niepelnosprawne tylko potrzebowalo troszke
              rehabilitacji ze wzgledu na napiecie miesniowe.
              Byc moze nfz obcielo im kasę i dlatego tak teraz jest, albo pracuja
              na pol etatu a reszte dorabiaja prywatnie?
              • mlagodna Łoo 27.04.08, 15:15
                to faktycznie jakieś dziwne praktyki - my chodzimy od początku tylko do OWI.
                Teraz od kilku miesięcy przenieśliśmy się do prywatnej kliniki, ale tez jest ten
                OWI refundowany z NFZ. Przeniosłam się bo ta pani już nic nowego nie wnosiła i
                umawiała nas coraz rzadziej - nawet raz na miesiac. Teraz Grześ jest
                rehabilitowany zgodnie Z zaleceniami pani doktor - 3 razy w ciągu dwóch tygodni.
                Pan Robert jest git big_grin. Poza tym jest logopeda, zajęcia grupowe z logorytmiki i
                psycholog. Z wszystkich jestem zadowolona. Limity przyznane na ten rok z NFZ są
                porażkowe ale jakoś sobie narazie radzimy bez dokupywania zajęć.
                pozdro

                pozdro
                • u_brzoska Re: Łoo 27.04.08, 17:35
                  Mlagodna,
                  nie wiedzialam ze juz urodzilas! Gratuluje małej slicznotki!!!
    • tabaluga0 Re: Rehabilitacja w OWI 27.04.08, 19:49
      teraz mi sie przypomnialo, ze w zeszlym roku były jakies godziny
      dodatkowe dla kazdego dziecka( 10 czy 20 nie pamietam)
      i moze dlatego jakos w miare czesto tam chodzilismy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka