traganek
04.04.08, 08:44
Czy ktoś z Was wie jak wygląda organizacja rehabilitacji w OWI? Do
tej pory ćwiczyliśmy prywatnie vojtą. Teraz vojta już nie wychodzi i
postanowiłam wrócić z dziećmi do OWI na rehabilitację. Od razu
umówiono nas na pierwszą rehabilitację. Pojechałam z Zosią ale
okazało się, że na tę samą godzinę jest umówione inne dziecko.
Rehabilitantka kazała nam czekać pół godziny po czym przyjęła nas na
10 min. Oczywiście przy okazji wyrwała kupon z książeczki RUM i
kazała podpisać, że odbyliśmy rehabilitację. Kolejny termin wolny
wyznaczyła na połowę czerwca. Tragedia. Jak w taki sposób można
rehabilitować dziecko? Wg moich informacji jeden kupon z książeczki
oznacza rehabilitację co najmniej raz w tyg przez miesiąc.