neptunka
06.06.08, 18:43
Córka przyszła na świat w 36 tc z wagą 4200 gr. Od urodzenia ma
bardzo słaby odruch ssania, pokarm podawany ma butelką (Nan HA oraz
1 dziennie moje mleko). Wg danych na puszce, powinna w 1-2 tygodniu
życia zjadać 100 ml 7 razy dziennie. Zjada od 40 do 70 ml co mniej
więcej 3 godziny. Przy jedzeniu zasypia jak zabita, żadne metody
pobudki nie działają. Jest zdrowa, bo dopiero co wyszliśmy ze
szpitala, gdzie została przez te wszystkie dni gruntownie
przebadana. Czy jej wcześniactwo - pomimo dużej wagi - ma wpływ na
ilość zjadanego pokarmu? Martwię się kwestią niedożywienia. Wiem
oczywiście, że wyznacznikiem jest przyrost wagi (jaki sprawdzę przy
okazji wizyty w poradni za 2 tygodnie), ale chciałabym poznać opinie
na ten temat innych mam.
Czy już powinnam ją dopajać? Czy lekko ciepła mineralna to
wystarczający dla niej "napój"? Czy wobec braku zainteresowania
jedzeniem, spożycia wody zamiast mleka nie będzie dla niej negatywne
w skutkach?