angel818 25.06.08, 21:54 str.agalactiae +++ dziewczynyy,która wie,co to oznacza z wymazu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marektatojakuba Re: streptococcus agalactiae 25.06.08, 23:27 No cóż - paciorkowiec beta-hemolizujący grupy B. Należy wyeradykować przed urodzeniem dziecka, gdyż może podczas porodu je zainfekować. Skutki dla zdrowia lub życia dziecka mogą być niestety bardzo poważne (z sepsą włącznie). Najprawdopodobniej dostaniesz antybiotyk. Na szczęście ta bakteria jest wrażliwa na większość antybiotyków. Dostaniesz pochodną penicylin, a w przypadku uczulenia np. klindamycynę lub jakiś antybiotyk makrolidowy. Odpowiedz Link
angel818 Re: streptococcus agalactiae 26.06.08, 08:25 No to swietnie;/ Tylko ,ze to bylo poltora roku temu,jak bylam w 28 tc Szkoda,ze zaden lekarz mi tego nie powiedzial... widze,ze na tym forum mozna sie dowiedziec wiecej,niz od sluzby zdrowia. Rzeczywiscie,dostalam wtedy jakies gałki z antybiotykiem,a po poltora mca urodzila sie Ania i dostawala 2 antybiotyki(Augmenin i Amikin). A te 3 plusy co oznaczaja? Odpowiedz Link
misi80 Re: streptococcus agalactiae 26.06.08, 21:42 ups, rzeczywiście to bardzo, bardzo grozna bakteria nieleczona wywołuje sepsę i może doprowadzić do smierci noworodka... pozdrawiam! Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: streptococcus agalactiae 26.06.08, 22:15 Nie ma to jak kilka słów otuchy... Jak ma wyniki posiewu, to pewnie hobbystycznie ich nie robiła, więc i leczyć będzie. Po co straszyć? Tym bardziej, ze sepsę to akurat może prawie każdy szczep wywołać. Już ważniejsze, skąd ten posiew, i jak duży maluszek. Odpowiedz Link
angel818 Re: streptococcus agalactiae 27.06.08, 08:36 Sluchajcie dziewczyny ja o to pytam po fakcie tzn.-posiew z pochwy zostal wykonany tylko raz,na poczatku stycznia 2007,w 28 tc ciagle zagrozonej. posiew zrobili,bo chcieli mi zalozyc szew(niewydolnosc szyjki).Ale zabieg przesuniety zostal na za 2 tygodnie.No to teraz chyba juz wiem dlaczego-odeslali mnie wtedy do domu z recepta na gałki z ampicylina i kazali stawic sie za 2 tygodnie. Wtedy wlasnie na wypisie ze szpitala napisane zostalo "Str.agalactiae +++" Szkoda,ze zaden lekarz ,prowadzacy rowniez,nie powiedzial,nie uswiadomil mi,ze to grozna bakteria i grozna w skutkach,a ja jestem jej nosicielka. Albo moze i lepiej,bylabym juz zestresowana po prostu na maxa a dzieki temu jakos dodryfowalam jeszcze troche. Szew rzeczywiscie zostal zalozony,chyba w ostatnim tygodniu ,w ktorym mozna ten zabieg przeprowadzac(29tc). od porodu mialam juz robione 2 cytologie,i obie z grupa I. \Czy to ma jakis zwiazek z tym posiewem? Czy przed kolejna ciaza(moze kiedys...albo wogole)musze zrobic ten posiew na to dziadostwo? To pewnie byla kolejna z przyczyn PP(jestem autorką nowego skrotu "forumowego"-porod przedwczesny)))) Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: streptococcus agalactiae 27.06.08, 09:06 Wiesz, posiew zawsze warto zrobić przed ciążą, z zastrzeżeniem, ze często wychodzą błędne wyniki niestety. Przede wszystkim, jak się będziesz przygotowywać do ciąży, kup sobie lactovaginal i używaj raz w tygodniu. Szczerze mówiąc, od czasu, gdy mi go moja ginekolog poleciła, nie miałam żadnych zakażeń ani problemów "oddolnych". A wiedza o tym, że ta bakteria akurat należy do tych trochę zjadliwszych, chyba by nic nie zmieniła, prawda? Skoro aplikowałaś sobie antybiotyk, to i tak zrobiłaś wszystko, co można było... Odpowiedz Link