Dodaj do ulubionych

32/33 tc nisko główka

21.08.08, 19:41

jestem prawie w 33tc i wlasnie wrocilam od lekarza
okazuje sie ze glowka jest za nisko i grozi mi przedwczesny poród
maly wazy 2300
mam brac magnez i lezec i wytrzymac chociaz 3 tyg...pytanie jak?
czy sa tu mamy w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lili2006 Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 19:45
      no cóż, jak? leżeć i wstawać tylko na sikusmile absoultnie nie dotykać
      brzucha i niczym się nie przejmowaćsmile))
      powodzenia
      • kicius_85 Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 19:55
        i chyba pomóc mogą jeszcze nogi lekko do góry gdy się lezy..
    • mama-cudownego-misia Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 21:28
      Oj, kobieto, sio z wcześniakowego forum, bo tylko się zestresujesz. Tu nie ma
      mam w takiej sytuacji, tu są takie, którym się nie udało donosić. A w ogóle to
      nie siedź przy komputerze, unikaj pozycji, w których główka uciska szyjkę macicy
      i wstrząsów, a przede wszystkim tak jak radzą dziewczyny leż, ile tylko możesz.
      Do met już masz bliżej, niż dalej.
      • tarja30 Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 22:32

        mama-cudownego-misia napisała:

        > Oj, kobieto, sio z wcześniakowego forum, bo tylko się
        zestresujesz. Tu nie ma
        > mam w takiej sytuacji, tu są takie, którym się nie udało donosić.
        A w ogóle to
        > nie siedź przy komputerze, unikaj pozycji, w których główka uciska
        szyjkę macic
        > y
        > i wstrząsów, a przede wszystkim tak jak radzą dziewczyny leż, ile
        tylko możesz.
        > Do met już masz bliżej, niż dalej.


        ja leze z laptopem
        a pisze tu bo wiem,ze tez moge urodzic wczesniaczka i martwie sieuncertain
        • agusia79-dwa Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 22:48
          tarja30 napisała:
          > > ja leze z laptopem
          > a pisze tu bo wiem,ze tez moge urodzic wczesniaczka i martwie sieuncertain

          a laptop pewnie oparty na brzuchu?
          odpoczywaj i się nie denerwuj bo to może zaszkodzić.
          trzymam kciuki i pozdrawiam
          Agnieszka
        • mama-cudownego-misia Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 23:35
          Wiem, że się martwisz. Nie czytaj naszych postów, bo będziesz się martwić
          jeszcze bardziej. Powiem i tylko, że 32 t.c. uznaje się za taki "graniczny" -
          powyżej niego płuca są już w pełni wykształcone, dziecko nawet jeśli się urodzi
          przedwcześnie, to będzie wydolne oddechowo, i w ogóle ryzyko komplikacji jest
          znacznie mniejsze.
          Nam się nie udało, ale my naprawdę jesteśmy w mniejszości. Moja koleżanka po 2
          poronieniach leżała plackiem dokładnie cała ciążę (tylko masażysta do domu
          przychodził, żeby z nią ćwiczyć na leżąco). Urodziła w 38 tygodniu śliczne grube
          bobo.
    • oliwka125only Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 22:01
      Dziewczyny mają racje leż,mi lekarze nawet brzucha nie kazali głaskać bo i to
      może zaszkodzić.Nogi do góry,najlepiej coś sobie podłuż i odpoczywaj.Powodzenia.
    • doroszka Re: 32/33 tc nisko główka 21.08.08, 23:01
      I po co sie kobito stresujesz i już chcesz przynależeć do tego
      forum? wink
      Głowa do góry!
      a raczej nogi do góry wink smile))
      Tak naprawdę niedużo Ci tego leżenia pozostało. Znam babki, które
      całą ciążę przeleżały i urodziły w terminie.
      A mały jest duży chłop - nawet gdyby, to byłby z tych "dużych"
      wcześniaków. Nie czytaj forum, bo się jeszcze wkręcisz i zaczniesz
      zamartwiać - a niepotrzebnie!
      Trzy tygodnie Ci zostały, aby mały nie był już wcześniakiem smile dasz
      radę bez dwóch zdań!
    • milena-83 Re: 32/33 tc nisko główka 22.08.08, 13:34
      ja w 33 tygodniu mialam rozwarcie na opuszek krutka i miekka szyjke
      a pare dni pozniej czulam juz dziecko w posladkach i mialam bule
      miesiaczkowe, lekarka moja powiedziala ze napewno nie doczekam do
      konca ciazy i bede rodzila wczesniej wtedy tez sie bardzo
      wystraszylam ale lezalam bralam magnez i nospe i dotrwalam do 36+3
      dni synek urodzil sie calkowicie zdrowy oddychal sam dostal 9
      punktow po 2 dniach wyszlismy ze szpitala wiec nie doluj sie to ze
      ci grozi porod przedwczesny wcale nie znaczy ze tak sie stanie TYLKO
      DBAJ O SIEBIE pozdrawiam pa
      • kicius_85 Re: 32/33 tc nisko główka 22.08.08, 14:59
        własnie uciekaj z tego forumsmile
        wiem ze tu fajna atmosfera i fajne forumki i forumowiczesmile ale lepiej lez i
        odpoczywaj zeby to nie był wczesniak czego ci zycze z całego serca!
        • andaba Re: 32/33 tc nisko główka 22.08.08, 15:44
          Nie martw sie, 2300 to spore dziecko, a 33 tydzień, to nie tak wcześnie.
          Co do nisko usadowionej główki - to ja tak miałam od 6 miesiąca i nie leżałam ani troche, miałam dwoje maluchów, jedynie karmić przestałam, a ciążę donosiłam do 35 tygodnia i po dwóch dnaich wyszam ze zdrowym dzieckiem do domu.
          • ewikowa Re: 32/33 tc nisko główka 22.08.08, 15:57
            lezec, rece precz z brzucha - nawet go nie myj. Ja lezalam plackiem od 20tyg -
            grozilo mnie poronienie, potem porod przedwczesny..a urodzilam w 35tyg. Ja
            natomiast w ogole nie wstawalam - tzn bylam w szpitalu i mialam basen przy
            lozku. Nastepna ciaze tez bede miala lezana od ok 18tyg wiec bede miala w domu
            dwa baseny a potem oddam do szpitala czy cos.Z nogami do gory byloby dobrze, ale
            nie do konca nogi tylko miednica - a wiec jesli masz jakies miejsce gdzie mozesz
            lezec a ktos moze ci podstawic kilka ksiazek pod nogi lozka czy czegos (a
            poduche wiecej pod glowe zebys glowa na dol nie lezala, to glowka by moze nie
            az tak przyciskala ujscia...

            nie stresuj sie naprawde - wiem, latwiej mowic... ale pamietam ze marzylam o tym
            zeby juz byc w 32 tyg a ty JUZ jestes w 33 - juz super!!! Jeszcze z tydzien, dwa
            i spokosmile)) jesli sie stresujesz za bardzo popros lekarza zeby ci dal relanium
            czy cos, i naciesz sie ksiazkami, telewizja itp - pamietam ze jak juz wstalam,
            to po kilku dniach wstawania do dziecka, marzylam o tym zeby sie polozyc!!!!smile)))
          • niuniadr Re: 32/33 tc nisko główka 22.08.08, 15:58
            Leż sobie spokojnie i niczym sie nie martw smile Ja skróconą szyjkę i
            dziecko skierowane głowka w dół miałam juz od początku 30 tc,
            leżałam w domciu, nie głaskałam brzuszka i udało mi się wyleżeć
            prawie do 33tc (32+5 dni). Takie maluszki sa
            bezpieczniejsze.Dziewczyna, która rodził chwilkę po mnie urodziła w
            pełnym 33 tc i jej maluszek był zdrowy i wydolny oddechowo, a w
            szpitalu spędzili tylko 8 dni ze względu na żółtaczkę i to tez w
            sumie nie wielką.Jej maluszek ważył 2350g a jak wychodził to ważył
            już 2700g.Mój mały był miesiąc w szpitalu, ale był niewydolny
            oddechowo z innej przyczyny.Z reguły takie maluszki sa już
            bezpieczne, także nie martw się, odpoczywaj i niczym się nie
            stresuj, bo to jeszcze pogarsza sytuację.Wszystko będzie dobrze i
            tak trzeba mysleć, z całego serca życzę, żebyś urodziła najwcześniej
            w 38 smile
            Pozdrawiamy i trzymamy kciuki
    • atsanik Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 12:55
      hej, no i jak lezenie? pomaga? pytam bo wrocilam wczoraj od lekarza
      z podobnymi newsami i jestem po prostu przybita. ja wiem ze to juz
      33 tydzien, ale ... no nic ide lezec, bo o spaniu to moge zapomniec,
      u mnie jest teraz 5 nad ranem.
      pozdr i trzymam kciuki
      • adi1311 Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 13:10
        hejka , znam te klimaty nogi w góre i głowa tez , ja urodziłam w
        tych tygodniach pierwsze dziecko , kacperek urodził sie z wagą 2480
        z 10 punktami i jedynym naszym kłopotem była zółtaczka ale daliśmy
        rade . kacperek ma teraz 7 lat i rozwija sie świetnie . życze
        powodzenia i spokoju
        • workmama Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 13:29
          33tydz. to juz wysoka ciąża.Spokojnie.Waga Maluszka świetna.Nie masz sie o co
          martwić.Myślę,że spokojnie urodzisz o czasie.
      • tarja30 Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 18:51

        no juz prawie 34 tc i leze oby do 35 tcsmile
    • mada567 Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 19:06
      Mi grozil przedwczesny porod od 23 tc i ur. w 35 tc wiec glowa do gory duzo
      wypoczywaj i wszystko dobrze sie skonczy smile pozdrawiam
      • tarja30 Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 21:15

        kochane juz nie wiem co robic...
        kazda moja proba wstania z lozka konczy sie mega twardnieciem brzucha
        nawet do ubikacji ciezko mi dotrzec
        • angel818 Re: 32/33 tc nisko główka 29.08.08, 21:52
          Ja bym poszla do szpitala.
        • olcialew1 Re: Trzymaj sie!!! 30.08.08, 04:30
          Mierzysz te twardnienia?? Czy to skorcze, tzn ile trwaja i co ile?
          Tak jak dziewczyny pisza lezec i rece z daleka od brzucha. I bron
          Boze nie siedz bo to gorsze od chodzenia, nawel na polsiedzaco jest
          bardzo duzy ucisk na szyjke szczeglnie jezeli dziecko ma nisko
          glowke.
          Ja przelezalam 4,5 tyle, ze w domu. Oszukiwac nie moglam bo od razu
          konczylo sie skorczami. W najgorszych momentach bralam szybki
          prysznic co 2 dni a zeby mylam pod prysznicem zeby nie stac za dlugo
          na nogach. Urodzilam planowana cc 36t6d, mala wazyla rowne 3 kg.
          Na tym etapie wyznaczlam sobei krotkie cele, zeby tylko do piatku,
          zeby tylko do nastepnego poneidzialku itd. Mi pomagalo.

          P.S. Jestem ciekawa czy nie oszukujesz i nie czytasz postow tutaj??
          Pisz prawda tongue_outP Wiesz to jest tak, ze podswiadomosc dziala po
          czytaniu postow tutaj i mozesz nawet nieswiadomie sie tym wszystkim
          denerwowac. Jest forum "trudna ciaza" moze tam lepiej zajrzyj?
          • tarja30 Re: Trzymaj sie!!! 03.09.08, 17:55

            czytam,czytam tutejsze watki nie potrafie sie powstrzymac
            podziwiam te maluszki,ich walke
            u mnie za kilka dni 35 tc
            • kicius_85 Re: Trzymaj sie!!! 03.09.08, 19:49
              no jeszcze troszke i maluszek moze wyskakiwacsmile
            • niuniadr Re: Trzymaj sie!!! 03.09.08, 19:59
              Leż spokojnie i myśl dalej pozytywnie, a uda sie przynajmniej do 38smile
              Trzymamy dalej kciuki, żeby sie udało, a 35 tydzień to juz bardzo
              dobrze, odpoczywaj i niczym się nie martw.
              Pozdrawiamy
              • tarja30 Re: Trzymaj sie!!! 03.09.08, 20:09

                ehh kochane juz sama nie wiem co lepsze dla dzidzi
                moze powinien juz sie urodzic a nie znosic te stresy jakie serwuje
                mi zycieuncertain
                depresja,lęki
                strasznie sie czuje
                • workmama Re: Trzymaj sie!!! 04.09.08, 12:06
                  Bądź cierpliwa,nie mysl tylko o sobie,ale tez o dziecku.A najlepiej dla dziecka
                  aby urodziło sie o czasie.Jeszcze "chwila" i będziesz miała 38 tyg.,wtedy mozesz
                  rodzic wink
                  Urodziłam wiekszego wcześniaka,bo z 34tyg.,ale wierz mi,jest różnica ogromna,i
                  mam porównanie do pozostałych dzieci(36tyg. i 38tyg.) i nie ma o czym mówić.
              • tarja30 Re: Trzymaj sie!!! 03.09.08, 20:11
                niuniadr napisała:

                > Leż spokojnie i myśl dalej pozytywnie, a uda sie przynajmniej do
                38smile
                > Trzymamy dalej kciuki, żeby sie udało, a 35 tydzień to juz bardzo
                > dobrze, odpoczywaj i niczym się nie martw.
                > Pozdrawiamy
                >


                sporo cztalam o Twoim synku
                duzy chlopak byl jak sie urodzil wiec skad sie wziely te wszystkie
                problemy po urodzeniu?
                usciski dla dzielnego Huberta
                • niuniadr Do Tarja30 :) 04.09.08, 12:38
                  Witaj
                  Mój synek urodził się w zamartwicy, dostał 3 pkty i był w bardzo
                  kieskim stanie.Niedotlenienie wewntrzmaciczne i okołpoprodowe, do
                  tego moja infekcja, którą przejął ode mnie.Waga jego była ładna, ale
                  stan ogólny krytyczny.Waga spadła do 1700g.Pomimo tego wszystkiego
                  co przeszedł, powoli wychodzimy na prostą.Ja miałam duzo stresów,
                  leżałam, odpoczywałam ale to nic nie dało, zaczęły się poważne
                  skórcze.Kończyłam studia i miałam w dotaku obronę pracy i tak
                  4.04.2007 roku się obroniłam, a 20.04 urodził się mały.Lez, nie
                  martw sie, myśl pozytywnie, oby jak najpóźniej urodzić.
                  Trzymam mocno za Was kciuki.
                  Pozdrawiam
                  • loczek27_2008 Re: Do Tarja30 :) 10.09.08, 12:15
                    hejka kobietki przesadzacie tutaj i to na maxa owszem sa dziewczyny ktorym nie
                    dane bylo donosic malenstwa i takim z calego serca wspolczuje ale glowka nisko
                    to nie katastrofa i nie powod do paniki ja tez jestem w ciazy mam glowke w
                    kanale rodnym od 30 tygodnia a jestem juz w 35 tygodniu i nic zlego sie nie
                    dzieje szyjka trzyma rozwarcia nie ma biore nospa FORTE 3 RAZY DZIENNIE I SIE
                    NIE STRESUJE CHODZE BO MUSZ EMAM DWIE CORKI W WIEKU SZKOLNYM I TRZEBA JE
                    ZAPROWADAAC I ODBIERAC ZE SZKOL tez mam zalecenie juz od 30 tygodnia zeby lezec
                    nogi i miednica o gory ale nie mam mozliwosci lezec caly dziec leze wtedy kiedy
                    mam wolny czas wiec glowa do gory donosicie ciaze od razu dziecko wam nie
                    wypadnie to potrzeba silnych skurczy do rozwarcia a co do glaskania po brzuchu
                    pierwsze slysze ze szkodzi niby czemu nie mozna sie glaskac?????????ja glaskam
                    sie wciaz i rozmawiam z moim synkiem pozdrawiam was wszystkie
                    • mama-cudownego-misia Re: Do Tarja30 :) 10.09.08, 13:25
                      0bawiam się, że te blisko 450 wcześniaczków wpisanych do naszej forumowej księgi
                      gości jest żywym dowodem na to, że nie przesadzamy :-]. Dobrze dla dziecka, że
                      dotrwałaś do tego 35 t.c., ale nie wiem, czego mamy Ci bardziej gratulować -
                      wydolnej szyjki macicy, która utrzymała dziecko mimo wyczynów właścicielki,
                      niefrasobliwości czy niewiedzy?

                      A głaskanie po brzuchu owszem, pobudza skurcze macicy. Za dawnych czasów, jak
                      nie było jeszcze oksytocyny w kroplówkach, w ten sposób próbowano wywoływać
                      poród, masaż brzucha był też stosowany w trakcie porodu, żeby nasilić skurcze,
                      jeśli słabły i po porodzie, żeby wspomóc wydalanie odpadów i obkurczanie macicy.
                    • agusia79-dwa do loczek27_2008 10.09.08, 13:30
                      ok rozumiem, że ty musisz wstawać, ale ona ma możliwość leżenia nie
                      ma dzieci, którymi musiałaby się zajmować. Dlatego niech leży jak
                      najdłużej. A swoją drogą podziwiam cię, że chodziłaś.Tylko czy
                      pomyślałaś co mogło się stać gdybyś nie miała tak wydolnej szyjki
                      macicy? Pewnie dołączyłabyś do nas- matek wcześniaków czego ci nie
                      życzę.
                      • loczek27_2008 Re: do loczek27_2008 10.09.08, 13:53
                        chodze bo zostalo mi jeszcze 5 tygodni oczywiscie ze niech lezy jak ma takie
                        mozliwosci ale nie do przesady ja jestem osoba wierzaca i zostawiam wszystko w
                        rekach Boga smile)mam porownanie to moje trzecie dziecko i wiem jak lekarze lubia
                        przesadzac w pierwszej ciazy lezealam wciaz po szpitalach na podtrzymaniu
                        urodzilam 8 dni po terminie z druga corka zaloazyli mi szew bo pojawilo sie
                        rozwarcie w 6 miesiacu na 3palce szew zdjeli w 37 tygodniu juz w 38 bylo
                        rozwarcie na 5,5 cm wg lekarzy i co mialam zaraz rodzic a urodzilam dopiero 6
                        dni po terminie i ani minuty z tym rozwarciem nie lezalam chodzilam tak 3 tyg
                        wiele rzeczy jest mocno przesadzonych tutaj kazda kobieta jest inna i kazdy
                        organizm wiec nic nie mozna przewidziec i opierac sie na doswiadczeniach innych
                        bo to nic nie da jedynie sie zestresujecie a to szkodzi maluszkom jedna chodzi z
                        wielkim rozwarciem miesiac luib dwa inna zaraz rodzi itp
                        • loczek27_2008 do mamy cudownego misia 10.09.08, 13:57
                          wiesz co do doswiadczenia mam ogromne to nie moje pierwsze dziecko tylko trzecie
                          i mam duze porownanie co do ciaz i jak juz pisalam wczesniej kazda kobieta i
                          kazdy organizm jest inny nie ma reguly na to mnie za kazda ciaza lekarze
                          straszyli a w konsekwencji przenosilam moje skarby wiec juz nie wieze w te
                          zabobony i strachy bo to BZDURA!!
                          • workmama loczek27 10.09.08, 14:46
                            miałas ogromne,ogromne SZCZESCIE...nawet nie wyobrazasz sobie jak ogromne.
                            • aba-baba Re: loczek27 10.09.08, 14:59
                              ok, doświadczenie z dziećmi może i masz, ale co z doświadczeniem
                              odnośnie wcześniaków? Ja mimo leżenia i leków nie donosiłam. Bardzo
                              pilnowałam się w ciąży, a gdy przyszły skurcze, potem szpital.
                              Dostałam leki na skurcze i leżałam non stop, wstawałam tylko do
                              toalety i skurcze ucichły tylko na tydzień. Ciekawe co by było
                              gdybym nie leżała - dla wcześniaka tydzień dłużej w brzuchu to
                              bardzo dużo.
                        • ciociakubusia Re: do loczek27_2008 10.09.08, 14:47
                          Ja zaliczam sie do tych szczęśliwych mam, które mimo niepokoju i
                          strachu lekarzy donosiły dwie zagrożone ciąże. Przy pierwszej
                          stresowałam sie dużo mniej- byłam nieświadoma. Przy drugiej
                          odwrotnie - leżenie od piątego miesiąca, mnóstwo strachu, trzy razy
                          leczenie szpitalne, kroplówki leki. Udało się. Ale gdybym jeszcze
                          raz musiała przez to przechodzić leżałabym plackiem , nawet jeśli
                          nie byłoby tak dużego zagrożenia. Podziwiam trochę chory jak na mój
                          gust optymizm przyszłej mamy loczek. każda kobieta będaca w ciązy
                          powinna uświdomić sobie jedno - jest odpowiedzialna za życia
                          przyszłego człowieka. je nie żałuję ani przez moment że stosowałam
                          sie do zaleceń lekarza, mimo ze być moze nie było aż takiej potrzeby
                          ograniczania swojej aktywności. Tu na forum jest mnóstwo mam ktore
                          mimo poświęcenia jednak nie dotrwały do końca ciąży. przeżywają
                          dramat mimo że nie zawiniły, a mimo to często wiele z nich czuje sie
                          winnych.
                          każda przysła matka powinna zrobić wszystko aby chronić swoje
                          nienarodzone maleństwo nawet jeśli wiąże się to z wieloma
                          ograniczeniami. Z pwenością każda mama wcześniaka potwierdzi że
                          bylaby w stanie poświecić wiele aby powtórnie nie przechodzic
                          koszmaru przedwczesnego porodu.
                          Przyszłe mamy - stosujcie sie do zaleceń lekarzy bo nigdy nie ma
                          pewności czy tym razem uda się znowu dotrwać, bo we wczesniajeszych
                          ciążach bylo OK
                          • loczek27_2008 Re: do loczek27_2008 10.09.08, 15:24
                            ciociakubusia ublizaj sobie bo ja chorego myslenia nie mam dbam o swoje dzieci
                            wiec uwazaj na swola bo zanim komus ublizysz najpierw go poznaj i dobrze znaj ja
                            rozumiem wszystkie mamy tutaj ale wlasnie ta waszsa przesada spowodowala
                            poronienia przesada stres to wszystko sklania sie do poronienia ja musze chodzic
                            nie mam wyjscia leze kiedy tylko moge i staram sie jak najwiecej oszczedzac bo
                            jak kazda z was chce urodzic zdrowe dziecko
                            • ciociakubusia Re: do loczek27_2008 10.09.08, 19:02
                              Nie miałam najmniejszego zamiaru ubliżania Tobie. Jeżeli Cię
                              obraziłam to przepraszam. Z pewnością jesteś bardzo dobrą mamą i
                              masz na względzie dobro własnych dzieci, a Twoja ciąża dobrze się
                              zakończy czego Ci z calego serca życzę.
                              Ja tylko przedstawiłam odmienny punkt widzenia na poruszny problem,
                              podytkowany traumatycznymi przeżyciami ostatnich miesiący, kiedy
                              moja siostra urodziła 3 miesiące przed czasem synka. To tej pory
                              zmagamy się wszyscy z problemami zdrowotnymi i niepokojami im
                              towarzyszącymi.
                              Myślę że tu na tym forum nie znajdziesz sojusznika swoich poglądów.
                              Zbyt wiele łez, rozpaczy, lęków i niepewności przeżyły te wszytkie
                              mamy .
                              W życiu często złe prognozy lekarzy nie sprawdzją się. I bardzo
                              dobrze. Więkoszosć kobiet mimo trudności rodzi zdrowe dzieci. Ale to
                              tylko statystyka. Nigdy nie ma pewności w której grupie się
                              znajdziemy. Czy wszystko sie ułoży - czy trafimy do grona tych mam
                              które codziennie goszczą na tym forum i analizują każdego dnia czy
                              zrobiły wszytko aby uchronić soje maleństwo.
                              Zyczę zdrowia i szczęsliwego rozwiazania.
                              • mama-cudownego-misia Re: do loczek27_2008 10.09.08, 20:57
                                A ja odwrotnie - i nie mam tu na celu ubliżania, tylko stwierdzenie faktu -
                                uważam, że jesteś niefrasobliwa i niezbyt mądra, żeby nie użyć innego słowa.
                                Chodząc mimo zagrożonej ciąży ryzykujesz zdrowiem i życiem własnego dziecka.
                                Narażasz je na przeżycie w najlepszym przypadku "małego koszmarku", jakim jest
                                pobyt na reanimacji, wkłucia, respirator, potem setki często bolesnych badań, a
                                w najgorszym wypadku "wielkiego koszmar" jakim jest pełne potwornego cierpienia
                                życie dziecka porażonego czy nawet niedorozwiniętego.

                                I co mu powiesz, jeśli z Twojej winy będzie musiało przejść koszmar? Myślisz, że
                                "Przepraszam" wystarczy? Jak w ogóle można uważać się za dobrą matkę, świadomie
                                narażając swoje dziecko?

                                Namawianie innych matek do takiej niefrasobliwości tylko dlatego, że Tobie się
                                udało, jest zaś niefrasobliwością jeszcze większą, bo to nie Ty będziesz ponosić
                                konsekwencje, jeśli urodzi się kolejny wcześniak.

                                I jeszcze ostatnia taka refleksja odnośnie wiary w Boga, w którego ręce rzekomo
                                złożyłaś życie swoje i dziecka, co niby ma gwarantować sukces całego
                                przedsięwzięcia: jest taka przypowiastka A.De Mello o pastorze, który jako
                                jedyny został w zalanej przez powódź wiosce. Najpierw, gdy woda sięgała już
                                okien, podpłynął łodzią sąsiad i zawołał:
                                - Pastorze! Niech pastor wsiądzie do łodzi, a ja pastora wywiozę w bezpieczne
                                miejsce!
                                Pastor odkrzyknął:
                                - Dziękuję Ci, synu, ale Bóg mnie uratuje.
                                Następnego dnia woda sięgała już I piętra. Do domu pastora podpłynęła łódź
                                ratowników i długo prosili uparciucha, żeby opuścił wioskę. Miał tylko jedną
                                odpowiedź: Bóg mnie uratuje.
                                Trzeciego dnia woda sięgała już po dach. Pastor wdrapał się na komin i dalej
                                modlił żarliwie. Ryzykując życiem podpłynęło do niego dwóch strażaków i długo,
                                ale bezskutecznie namawiało go do zejścia do łodzi.
                                Wreszcie woda tak się podniosła, że pastor utonął. Oczywiście trafił do nieba,
                                stanął przed obliczem Pana i trochę rozżalony spytał go:
                                - Czemu mnie nie uratowałeś, gdy Cię o to prosiłem??
                                A Bóg na to:
                                - Wiesz... wysłałem Ci te trzy łodzie...

                                Jeśli jesteś w stanie, to przemyśl tą przypowiastkę, może zrozumiesz, dlaczego
                                tysiące kobiet, wierzących czy nie, jednak słucha lekarzy i czepia się jak
                                ostatniej deski ratunku tych leków, leżenia i niedotykania brzucha czy piersi...
                                Wiara naprawdę nie wyklucza zdrowego rozsądku.
                                • gosiamama.oskara Re: do loczek27_2008 10.09.08, 21:44
                                  jeśli nie jesteś mamą wcześniaka to się poprostu nie udzielaj bo nie masz
                                  pojęcia przez co trzeba przejść i odrobiny zrozumienia.Mama cudownego misia
                                  bardzo trafnie stwierdziła fakt dotyczący twojej osoby..........
                      • tarja30 Re: do loczek27_2008 11.09.08, 15:19
                        agusia79-dwa napisała:

                        > ok rozumiem, że ty musisz wstawać, ale ona ma możliwość leżenia
                        nie
                        > ma dzieci, którymi musiałaby się zajmować. Dlatego niech leży jak
                        > najdłużej. A swoją drogą podziwiam cię, że chodziłaś.Tylko czy
                        > pomyślałaś co mogło się stać gdybyś nie miała tak wydolnej szyjki
                        > macicy? Pewnie dołączyłabyś do nas- matek wcześniaków czego ci nie
                        > życzę.


                        Mam synka 10 letniegosmile
    • aneciamamawiki Re: 32/33 tc nisko główka 10.09.08, 22:14
      Witajcie!
      A mi cholernie przykro ze ktos nie swiadomie( lub co gorsza
      swiadomie) podpowiada takie rzeczy ktore moga spowodowac przyjscie
      na swiat kolejnego wczesniaka.Gdy czytam co piszesz to tak jak bym
      czytala zdanie mojej kolezanki.PIerwsze dziecko urodzila w 35tc
      druga ciaza zagrozona w 30tc juz rozwarcie a ta zamiast lezec to
      łazila a o zgrozo od 35tc zaczela pic specyfiki na przyspiesznie
      porodu.Idiotyzm.Urodzila w 38tc zdrowe dziecko z waga 3700( cukrzyca
      ciazowa podbila wage dziecka) i fajnie pieknie tylko czy ona sie
      k... zastanowila ze jak urodzi wczesniej to zafunduje swoijemu
      dziecku pieklo na ziemi? ze dzidzius zamiast byc szczesliwym przy
      mamusi piersi bedzie lezal sam w inkubatorku? i jeszcze ona tez z
      duma opowiada a jednak donosilam!szlak mnie trafiasad
      wez te swoje rady zachowaj dla SIEBIE KOBIETO BO NIE DAJA ONE NIKOMU
      POZYTKU JAK BEDZIESZ MADRA TO ZASTANOWISZ SIE NAD SWOIM TOKIEM
      MYSLENIA.Nie rozumiem takich ludzi.Ja zrobilam wszystko by donosic
      ciaze a mimo to nie udalo sie.Ale dzieki temu ze sluchalam lekarzy
      to donosilam do 35tc a moja 2,5 letnia coreczka dostala szanse na
      zycie zdrowe zycie.Pozdrawiam
      • jk1977 odpoczynek i leżenie 11.09.08, 11:41
        odpoczynek i leżenie to jest najważniejsze i może zdziałac cuda. A
        niestety często na cud musimy sobie zapracowac leżeniem . Ja
        niestety leżałam zbyt krótko i w 36 tyg urodziłam . Chwała Bogu ,że
        wszystko jest w miarę w porządku. Ale ile łez i nerów przeszłam to
        już tylko mamay wcześniaków wiedzą. Chociaż wiem ,że 36 tydzień to
        już prawie koniec ciąży.Dlatego nie słuchajcie tutaj rad jednej z
        mam,tylko leżcie ,leżcie i wypoczywajcie
        Bardzo dużo zdrówka dla mam i jak najwięcej donoszonych ciąż

        pozdrawiam
        mama 2 latka
        • workmama traja30...,jak się czujesz? 11.09.08, 12:36
          i pozdrawiam
          • tarja30 Re: traja30...,jak się czujesz? 11.09.08, 15:34

            U mnie prawie 36 tc
            czuje sie fatalnie...dopadla mnie depresja
            fizycznie tez niezbytuncertain
            • jolantusia1 tarja 11.09.08, 16:42
              trzymam kciuki za Was już niedługo, wytrzymaj jeszcze chociaż te dwa tygodnie a
              wszystko będzie w porządku. Leż w miarę możliwości, odstresuj się jeśli to tylko
              możliwe. Lekarze wiedzą co mówią, w końcu wszyscy w takich przypadkach nie mogą
              się mylić. I zaglądaj do nas. Daj znać jak już urodzisz. Mnie nie było dane
              wytrwać do 36tc (Alex 28tc 800g dziś na szczęście zdrowy, wesoły 2,5latek).
              Pozdrawiam ciepło
              • tolka11 Re: tarja 11.09.08, 16:46
                37 Hbd to juz dziecko donoszone. Został tydzieńsmile ale i teraz
                przyjście na świat malucha nie byłoby takie straszne. Dotrwaliście,
                a to najważniejsze.
                _______________________________
                J. 40Hbd, M. 28Hbd, S. 33/34Hbd
                • larakrofft Re: tarja 18.09.08, 22:55
                  leż jak najdłużej i oszczędzaj sie wzystko będzie dobrze ,jedz zdrowo i odpoczywaj .Ja leżałam od 27tc do 33tc w szpitalu bez wstawania ! i nawet jakby mi pozwolili to i tak bym nie wsatala 1 raz dziennie do toalety bo wolałam nie narażać sie. Ciesz sie ze jesteś w domu nie w szpitalu i naprawde nie stresuj juz niebawem piekne chwile dla ciebie z maluszkiem smile
            • insignificant Re: traja30...,jak się czujesz? 24.10.13, 13:55
              tarja30 odezwij się
              • macumi Re: traja30...,jak się czujesz? 24.10.13, 14:22
                A Ty nie śmieć ludziom po forach. Jest coś taiego jak skrzynka mailowa w domenie gazety, a tak w ogóle to kobita nie pisze od 2010 r. i marne szanse, żeby pasjami czytywała wątki sprzed 3,5 roku.
                Tu się rozmawia, sio! uncertain
    • annam21 Re: 32/33 tc nisko główka 18.09.08, 22:04
      identycznie jak ja! tez magnez i tez lezec.
      • annam21 Re: 32/33 tc nisko główka 18.09.08, 22:15
        najpierw odpisaam pozniej wszytsko przeczytalamsmile dotrwalas do
        36tc smileBardzo sie cieszesmile!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka