Cześć Wam
Ginekolog mnie wysyła do Matki Polki na badania, ponieważ maluszek mój urodził
się z hipotrofią. Przyczyną bezpośrednią było małe, niewydolne łożysko z
baaardzo kiepskimi przepływami. Naczynia były zwyrodniałe, ale nie piłam, nie
paliłam i nic nie zażywałam, chociaż zanim się zorientowałam brałam
antydepresant ze steraliną [Zoloft]. Szybko jednak odstawiłam.
Pośrednia przyczyna to najpewniej choroba autoimmunologiczna colitis ulcerosa
(wrzody na jelicie grubym). Jeden z najlepszych ginów w kraju (od
patologicznych ciąż) powiedział, że to immunizacja sprawiła, że łożysko było
jakie było, tylko colitis mógł nie mieć z tym nic wspólnego, tylko COŚ. Co
takiego, nie sprecyzował

W każdym razie mam robić jakieś badanie w kierunku
immunizacji na płód.Nie miałam hist-pato łożyska.
Czy któraś z Was miała podobną sytuację? Co to za badania i czy to znaczy, że
na coś jeszcze jestem chora i nie będę mogła mieć zdrowych dzieci

?