ola_mi
19.12.08, 17:50
Dziewczyny nie moge sie powstrzymac od lez. Niby tak dobrze bylo z
Lidia, a tutaj siostra byla dzisiaj na USG główki u innego lekarza
niz zawsze i..."tutaj jeest totalny zanik mózgu, rehabilitacja nie
jest potrzebna bo i tak nie ma sensu, prosze przyjechac za
miesiac" .Siostra zapytala sie ze skoro takie duze zmiany nastapily
w ciagu miesiaca (ostatnie USG ktore miala ze soba), to dlaczego
wizyta nie moze byc wczesniej. "bo nie ma sensu". Siostra zalamala
sie, kontakt z nia jest utrudniony. dziewczyny zcy mozliwuy jest
taki zanik mozgu w ciagu miesiaca. lekarz na dzien dobry jak siostra
weszla powiedzial "ona ma wodoglowie". Siostra powiedziala ze wie,
bo jest po wylewach III/IV stpnia, ale lekarz stwierdzil ze to
wodoglowie to nie wynik wylewow.Od razu wszytkie wyniki zostaly
zawiezione na OIOM gdzie Lidia lezala. Tam maja byc poddane
konsultacji z Pania z oddzialu, ktora prowadzila Lidie, ale to
poznym wieczorem. Boje sie zadzwonic do siostry, zreszta nawet
rodzice mi zabronili, bo ona placze caly czas. Nawet nie znam
nazwiska tego lekarza, bo siostra byla w takim szoku po wszytkim ze
nie spisala, a wyniki sa na oddziale.Wiem tylko ze byl stary, wiem
moze po prostu jest 100 lat za murzynami w interpretacji wynikow. To
jakis koszmar!!!