Dodaj do ulubionych

moze któras z mam spotkała sie z takimi objawami?

04.01.09, 17:11
pozwoliłam sobie wkleic link do strony z cóerczką znajomej
po prostu juz brakuje pomysłów gdzie szukac pomocy
moze któras z Was dziewczyny spotkała sie z takim czyms ,albo wie
gdzie mozna sie zwrócic po pomoc-chodzi głównie o informacje
emi.kay.ota.pl/?page_id=12
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 17:39
      Zaburzenia wchłaniania albo metaboliczne skutkujące niedoborem witamin? Jakaś
      choroba autoimmunologiczna? Zakażenie jakąś bakterią? Jakiś paskudny szczep
      brodawczaka (to nawet do takiego stanu może doprowadzić:
      wiadomosci.wp.pl/gid,9424157,title,Czlowiek-drzewo,galeria.html?ticaid=1743a)
      A jakie miała badania robione? Co wykluczono? Jacy specjaliści już małą widzieli?
      • traganek Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 19:52
        Tak też wygląda łuszczyca
        • ocwiejka Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 20:12
          emi.kay.ota.pl/
          z tego co sie orientuje to były różne podejrzenia
          miedzy innymi łuszczyca ale cały czas nie ma konkretnej diagnozy
          kilka razy była w szpitalu
          chyba nawet w Warzawie w CZD
          i ciągle nic konkretnego
          a mała cierpi..
        • 20ewita79 Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 20:13
          Jak dla mnie to na 100%łuszczyca sadsama cierpię na nią od 26 latsmile
          można z tym żyć grunt to trafić na dobrego dermatologa a tych
          niestety brakujesad(
          • 20ewita79 Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 20:17
            jeżeli nie ma pewnej diagnozy proponuję poszukać w necie diet
            stosowanych na łuszczycę ,zacząć stosować kąpiele w soli boheńskiej
            potem spłukiwać całe ciało obficie wodą i wcierać balsam dla dzieci
            jeżeli to zacznie pomagać tz że to łuszczyca niestety dermatologia
            to dziedzina w której wiele dochodzi się metodą prób i błędów niżeli
            od razu diagnozę sie stawiasmile
            • ocwiejka Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 20:29
              20ewita79
              dziekuje Ci za rady
              przekaze mamie Emilki,na pewno beda próbowac
              bardzo przydała by sie wiedza co to rzeczywiscie jest
              jak sie zna wroga -mozna z nim jakos walczyc
              najgorzej poruszac się po omacku
              • 20ewita79 Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 04.01.09, 20:31
                W miarę możliwości służę
                radąsmile
                EWA
                • sarpat Re: pytanie do 20ewita79 04.01.09, 23:23
                  A mozesz mi udzielic informacji, czy luszczyca jest tylko dziedziczna czy moze byc tez nabyta ? Bo z tego co kiedys lekarz mnie mówil to tylko dziedziczna, ale moge sie mylić.

                  Natomiast jesli chodzi o Emilke to owszem byli prawie 2 tygodnie w Warszawie w CZD gdzie stawiali rozne diagnozy, badali ja specjaliści, a leczyli ja przede wszytkim na pleśniawki, drozdzyce... Ale jak na razie jak widac efektów nie ma, a wrecz przeciwnie.
                  • mama-cudownego-misia Re: pytanie do 20ewita79 05.01.09, 08:59
                    Wszystkie choroby autoimmunologiczne (bo łuszczyca do nich należy) są nie tyle
                    nabyte, co skłonność do nich jest uwarunkowana genetycznie. Nie oznacza to
                    jednak, ze rodzice czy dziadkowie muszą chorować, a tylko że przenoszą felerne
                    geny. Oczywiście chorować mogą, ale wcale niekoniecznie na łuszczycę - mój
                    ojciec miał łuszczycę, a ja mam chorobę crohna, też autoimmunologiczną, ale jest
                    to stan zapalny jelit, a Małgosia ma około 7%-17% szansę, ze też zapadnie na
                    jakąś chorobę chorobę autoimmunologiczną (w zależności od tego, jakie geny
                    dostała od taty).

                    Jest jedno ale - jeśli dziecko było w szpitalu, to pewnie je przeleczyli
                    sterydami. Pomogło? Bo jak nie pomogło, to nie jest łuszczyca. Nie ma szans,
                    żeby sterydy nie zadziałały przy chorobie autoimmunologicznej.
                    • 20ewita79 Re: pytanie do 20ewita79 05.01.09, 12:19
                      Mamo Cudownego Misia masz rację jeśli chodzi o sterydy aczkolwiek
                      nie do końca mój przypadek łuszczycy jest odporny na większość
                      sterydów oraz antybiotyków sadnie za bardzo jest mnie czym leczyć
                      mogę sobie pomóc ewentualną dietą oraz przesadnym dbaniem o higienę
                      jest to uciążliwe lecz pomaga .Kiedy miałam 7 lat trafiłam z powodu
                      łuszczycy na odddział kliniki we Wrocławiu pod oko wsławionej w
                      dziedzinie dermatologi docent Miklaszewskiej jakież było mojej mamy
                      rozczarowanie gdy okazało się że niewiele można zrobić ponieważ
                      organizm nie reaguje na leki jedyne co to mnie pod lampy wsadzali
                      (byłam opalona jak murzyneksmile)trafiłam wtedy na oddział dlatego ,że
                      straciłam włosy (wyłaziły razem ze strupami ).Co do dziedziczenia to
                      jest dokładnie tak jak napisała Mama Cudownego Misia sadkiedyś były
                      spekulacje ,że łuszczyca atakuje co drugie pokolenie obecnie uważa
                      się ,że jeśli matka lub ojciec mają tę chorobę to również mogą ją
                      mieć dzieci jedyne co pewne w łuszczycy to że jest nieuleczalna
                      można jedynie zaleczyć na kilka lat wiadomo też że remisje choroby
                      nasilają się przy spadku odporności.
                      • mama-cudownego-misia Re: pytanie do 20ewita79 05.01.09, 12:32
                        Wiesz, Ewitko, przy chorobach autoimmunologicznych to kwestia dawki i dobrania
                        odpowiedniego leku (sterydy albo immunosupresja). Choroba autoimmunologiczna na
                        to pójść musi, bo innej rady nie ma. Niestety bywa, ze dawki musiałyby być tak
                        duże, że same w sobie stają sie groźne dla zdrowia, powodując wrzody,
                        przyczyniając się do nowotworów czy białaczki, bardzo obniżając odporność.
                        Zapytałam o sterydy, bo gdyby po uderzeniowej dawce zmiany się wycofały, to
                        faktycznie sugerowałoby coś autoimmunologicznego.

                        Takie zmiany może też jednak wywołać niedobór witamin (o ile pamiętam z grupy B
                        - to efekt jakiegoś zaburzenia metabolizmu albo wchłaniania) i kilka chorób
                        wirusowych, poza tym zakażenia skórne bakteriami i grzybami - wtedy sterydy nie
                        pomogą. No trudno, dziecko trzeba leczyć, badać, w końcu lekarze wyeliminują
                        wszystkie możliwości i dojdą do tego, co to jest.
                  • 20ewita79 Re: pytanie do 20ewita79 05.01.09, 12:25
                    Sarapat łuszczyca jest dziedziczna,a raczej powiedziałabym
                    uwarunkowana genetycznie . Jest też coś takiego co można nabyć i
                    wygląda tak samo, ale inaczej się leczy tz. można wyleczyć
                    całkowicie ,ale to nie łuszczyca to się jakoś inaczej nazywa i
                    lekarze czasem nazywają to zmianami łuszczycowymi, ale co to jest i
                    dlaczego jest to oraz jak dokładnie się nazywa nie mam pojęcia.
    • isiunia-1 Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 05.01.09, 11:38
      Hej


      jestem mamą wcześniaka, i przechodziliśmy przez to samo
      u małej zaczęło się od pupy, przeszło na twarz i raczki, konkretnie
      paluszki.Byliśmy w szpitalu w koszalinie, gdzie lekarze nie wiedzieli co to
      jest, testowali na niej leki…
      było tak, źle, że zaczęłam obdzwaniać swoich dawnych lekarzy , szukałam pomocy
      gdzie popadnie.
      Pojechaliśmy do szpitala na oddział dermatologiczny do Szczecina, tam wyleczyli
      dziecko.
      Najpierw odstawili jej mleko ( wtedy jeszcze moje ) na bebilon pepti, potem
      transfuzja krwi, i odpowiednie a jakże proste leczenie, przemywanie wacikami
      pupy w rozcienczonej kalii i smarowanie w rękawiczkach pupy i miejsc zmienionych
      grubo alantanem w postaci takiej maści zółtawej.i Kąpiel w samym krochmalu,
      dostałam zakaz uzywania jakiś żeli do kąpieli itp. Oczywiście zakaz
      jakichkolwiek pieluch.To spowodowało , że rany się zagoiły, córeczka jakby
      odżyła od razu. . Dodam, że najpierw podejrzewali pryszczyce, ale na szczęście
      to nie to,
      Ja podejrzewam, że coś z odpornością organizmu.
    • perlai Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 05.01.09, 13:04
      jeśli były pleśniawki, to na pewno jest problem z grzybami, ale nie
      tylko z jamie ustnej, tylko ogólnie w organizmie. nystatyna niewiele
      pomoże. trzeba leczyć od środka, podwać dużo probiotyków, preparatów
      wzmacniających odporność, wyeliminowac z diety gluten i mleko,
      znacznie ograniczyć węglowodany.
      • 20ewita79 Re: moze któras z mam spotkała sie z takimi objaw 05.01.09, 13:58
        MAmo Cudownego Misia zaczynam podejrzewać ,że jesteś lekarzemsmilelub
        miałaś nim byćsmileJesteś naprawdę nieoceniona jeżeli chodzi o
        informacje medyczne smileja bym miała problem z tak trafnym dobraniem
        informacji smilenieraz już pomogłaś i proszę nie znikaj nigdy z tego
        forum smileEwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka