Dodaj do ulubionych

Parzenie butelek

25.01.09, 20:45
Mam pytanie do mam wcześniaków takich trochę starszych. Ile czasu
parzyłyście butelki, bo ja już bym chciała przestac, ale gdzieś tam
we łbie dzwonek dzwoni że jeszcze za wcześnie, ale z drugiej strony,
przecież nie latam zeby myc mu łapy co 15min(o ne ciągle w buzi),
grzechtki i gryzaki też leżą,a on czasami na dywanie, a pies kłaki
rzuca po całym domu, a podłogę odkurzam i myję raz dziennie, to
wydaje mi się że z tymi butelkami to już przesada.
Obserwuj wątek
    • ag0000 Re: Parzenie butelek 25.01.09, 21:11
      powiem szczerze że ja już na to zbytnio uwagi nie zwracam[ może raz w ciągu dnia
      przeleję wrzątkiem? albo i nie] bo bym zwariowała poza butelkami są zabawki
      smoczek i masa innych rzeczy i pies również który uwielbia buziulkę małej i
      wszystkie biszkopciki chrupki z jej rączki a ona lubi jego karmę szczególnie
      zielone i czerwone kulki. więc myślę trzeba już kończyć niech nabywa
      większej"odporności" już nie długo wiosna zabawa na placu zabaw a tam to dopiero
      będzie"raj"
    • mama-cudownego-misia Wszystko zalezy od butelek 25.01.09, 22:00
      Jak masz zwykłe, to od momentu, kiedy Ci zacznie wylizywać podłogę, możesz
      przestać wyparzać. Jak antykolkowe, to niestety nie da się ich idealnie domyć
      (szczególnie świetnych w karmieniu dra Browna) - najlepiej od razu sie
      zaopatrzyć w wyparzacz parowy, wrzucać umyte butle i niech się samo wyparza.
      Albo wrzucać to hurtowo do wielkiego gara i zalewać wrzątkiem. Inaczej na
      resztkach żarcia będzie się rozwijać masa nieprzyjemnych bakterii i mogą być
      problemy z brzuszkiem.
      • tumigutek5 Nie mogę pozwolic na lizanie podłogi...... 27.01.09, 08:50
        ponieważ ten mój pies już jak emeryt zaczyna popuszczac i latam
        ciągle z mopem jak porąbana, a nie chciałabym żeby mały robił za
        mopa bo to jednak trochę zarazków jest . Normalnie nie wiem gdzie te
        dziecko będzie raczkowac?
    • 100ania Re: Parzenie butelek 26.01.09, 08:19
      wyparzałam dopóki pełzający Oskar nie wrócił do pokoju z butem w zębach big_grin

      A tak poważnie, to do momentu kiedy zaczęli pełzać wszędzie.
    • ros4 Re: Parzenie butelek 26.01.09, 08:52
      to ja chyba muszę sie zastanowićsmile wyparzam wszystko butelki
      smoczki i laktator po kazdym uzyciu, a młody wylizal podloge, nogi
      od krzesla, buty a nawet przylapalam go na podgryzaniu kol od
      wózkasmile inna sprawa ze nigyd nie myje tego od reki tylko stoi a
      zabieram sie za to jak mam sciagac pokarm i potrzebny laktator
      czyli co jakies 5 godzsmile w pracy laktator zalewam wrzatkiem.
      • squire1983 Re: Parzenie butelek 26.01.09, 16:55
        o matko, koła od wózka?!?! smile))
        ja przestałam parzyć jak miała miała chyba 6 mies. (-3), bo
        rehabilitantka naopowiadała mi jak swojemu pierwszemu synowi parzyła
        do 9-tego mies. i wylądowała z nim w szpitalu z mega biegunką
        spowodowaną tym, że przez parzenie wszystkiego nie miał kontaktu z
        żadnymi bakteriami aż w końcu jego nie przyzwyczajony układ pokarmowy
        zetknął się z jakimś kłakiem...
        niestety moja mama potajemnie mi wyparza i łyżeczkę i kubeczki i
        butelki kiedy u niej jestem w odwiedzinach sad
        • 11anetta Re: Parzenie butelek 26.01.09, 19:49
          ja do 4mca kor3 awsze tylko przemywam goraca woda.pozdr
          • 20ewita79 Re: Parzenie butelek 26.01.09, 20:01
            Ja córce wyparzałam do końca dwóch lat (:i ciągle miała biegunki
            przez te wyparzania .Synkowi natomiast (ma roczek)wyparzałam do
            chyba trzeciego miesiąca życia i super z kupkami, a córeczce
            niestety wyjałowiłam przewód pokarmowy z tych dobrych bakteri też:
            (radzę co najwyżej przelać starszemu niemowlakowi wrzątkiem smile)
            • 11anetta Re: Parzenie butelek 26.01.09, 21:03
              no wlasnie skad sie bierze u mam to wyparzanie az tak dlugoo.Przeciez lekarze
              tego tez nie zalecaja wiec skad?
              • mama_janka007 Re: Parzenie butelek 26.01.09, 22:47
                a wiec przepisowo do kiedy sie powinno u wczesniaka? bo ja sie
                troche boje, ze jak juz bedzie pastowal parkiety jezorkiem to troche
                za pozno...
                ps: skopiowalam pare waszych odpowiedzi i rozeslalam po rodzinie.
                pospadalismy z krzesel ze smiechusmile) a maluch zabierajacy sie za
                kolka od wozka po prostu wygral casting!smile
                • tumigutek5 Re: Parzenie butelek 27.01.09, 08:46
                  Znalazłam też takie pytanie skierowane na forum do pediatry i ona
                  powiedziala że przepisowo do pół roku, bo potem i tak już wszystko
                  ląduje w buzi. Ale tak jak mama misia pisze butelki muszą byc bardzo
                  dokładnie umyte. Ja nie mam antykolkowych (mam cudowne dzieci-żadne
                  nie miało kolek) więc nie wiem jak one wyglądaja. Mam takie
                  zwykłe "baloniki" canpolu i silikonową lovi i one dosyc prosto się
                  myją, więc spróbujemy - zresztą zobaczymy czy będą jakieś problemy z
                  brzuszkiem.
    • artdesign84 ja po 3cim miesiącu przestałam 28.01.09, 02:30
      a później to wsadzałam do zmywarki razem z naszymi naczyniami
      • artdesign84 acha i ... 28.01.09, 02:32
        ja "parzyłam" butelki tylko tak że nalewałam w nie wrzątek na chwilę
        i go wylewałam
        • mama_janka007 Re: acha i ... 28.01.09, 03:03
          ale zmywarka myje a przede wszystkim suszy w takich temperaturach,
          ze jest to praktycznie jednoznaczne z wyparzaniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka