mercate
27.02.09, 21:56
Moze mnie kojarzycie, raz na sto lat sie odezwe, moja corka
Michalinka, urodzona w 25 tc po wielu komplikacjach wyszla na rowna
droge.
mamy problem dotyczacy sluchu Misi, miala wielokrotnie robione
badanie sluchu i ze 2 razy BERe i nigdny nie wyszlo. Teraz ma 22
miesiace i nie mowi ani slowa, nic nawet nie sylabizuje. Zalamuje
mnie badanie sluchu , po wielu porobach w Imidzie zaproponowano nam
CZD, (mieszkamy w Warszawie) i teraz mam pytanie do Was, bo
jestescie skarbnica wiedzy. Jechac do Centrum Zdrowia Dziecka,
czekac niewiadomo ile na badanie czy sprobowac zrobic prywatnie?
wynalazlam centrum sluchu i mowy "medincus" wiecie cos na ten temat?
znacie moze ten osrodek?
Zaczynam sie mocno martwic, w lipcu 08 urodzilam 2 dziecko,
donoszone i widze kosmiczna roznice w gawozeniu i reakcji na
dzwieki. Z moich obserwacji wynika, ze Misia slyszy, ale moze ma
niedosluch...
Poradzcie gdzie lepiej sie wybrac, bo nie chce juz dluzej byc w
zawieszeniu i slyszec po raz kolejny badanie sie nie udalo - dziecko
jest zbyt nerwowe, prosze sprobowac za 3 miesiace. Jesli Misia ma
jakis problem ze sluchem to najwyzszy czas na interwencje a nie na
odkladanie kolejnego badania