bardzo rzadko cokolwiek mi sie sni i nie wierze w sny.
ale przed chwila obudzilam sie przerazona: snilo mi sie ze
mieszkalam w domu z drewnianych bali (jade do zakopca niedlugo, wiec
pewnie stad to skojarzenie

i zostawilam w nim spiacego kube a
sama poszlam do rodzicow mieszkajacych w domu obok.
po chwili zobaczylam ze moj dom sie pali.
pobieglysmy tam z mama, ale juz nie dalo sie wejsc: plomienie
buchaly i klebily sie pod sufitem.
i wtedy dotarlo do mnie ze w drugim pokoju, glebiej, spi kuba.
zaczelam krzyczec i chcialam biec w te plomienie ale matka mnie
zatrzymala.
obudzilam sie na skraju histerii.
az boje sie zasnac teraz

nie cierpie takich snow plastycznych i realistycznych...
przez cale dziecinstwo snilo mi sie ze wpadam pod tramwaj i ucina mi
nogi. rano balam sie odkryc koldre
wpisalam pozar w internetowe senniki ale ma rozne znaczenia, ale
wiekszosc niedobrych

bedzie mnie to meczyc przez nastepne dni.
a moglam ne zrec czosnku i grzanek z serem przed snem!!!!
nie meczylyby mnie koszmary