Dodaj do ulubionych

katar,katar,katar

26.03.09, 21:38
Wojtek wpadł w jakąś serię "kataralną". Katar jest dziwny jeździ w nosie,
rzadko kiedy coś wypływa. Używam wody w sprayu, kropli Nasivin na noc lub w
nocy i Euphorbium (wit c i Calcium w syropie). Ostatnio dołączyłam Sinuspax ,
bo może to kwestia bardziej zatok,ale jakoś nie poprawia się to oddychanie.
Najgorzej jest w nocy, bo oddycha buzią i budzi się od tego. Cały czas słychać
gulgotanie (w nosie)ale nie można tego wyciągnąć (frida).
Chyba tabaluga niedawno pisała, że przerabia różne leki na katar.

Napiszcie co stosujecie. Może coś homeopatycznego. Chciałabym zmienić te leki
na inne, bo to już 3 katar pod rząd i to co daję nie bardzo pomaga.
Obserwuj wątek
    • skomroch1 Re: katar,katar,katar 26.03.09, 21:43
      MCM coś ostatnio pisała o maści, bardzo drogiej ale skutecznej.Ja nic nie
      doradzę, bo u nas kataru nietwink
      • mama-cudownego-misia Re: katar,katar,katar 26.03.09, 21:51
        Ta maść to tylko na gronkowca, czyli na zielony lub żółty ropny katar. Ale
        faktycznie równie dobra, co droga smile
        • sirbal BACTROBAN 26.03.09, 23:31
          MCM chciałam się Ciebie dopytać o maść BACTROBAN. Z tego co wiem jest ona na
          receptę. Czy trzeba wcześniej zrobić antybiogram aby ją przepisano- tak
          powiedziała mi farmaceutka (działa na gronkowce). Alicja ostatnio dość często
          łapała katar, pediatra zapisywała nam do tej pory: znane tu już wszystkim
          euphorbium z viburcolem, raz antybiotyk augmentin bo niestety rozwinęła się
          poważna infekcja z wysoką gorączką sad a ostatnio eurespal. Moje pytanie: czy na
          zwykły katar- przezroczysty, który po paru dniach zmienia się w zielony można
          podać maść BACTROBAN? Teraz nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie czy można na
          katar stawiać bańki? Dodam, że te nasze infekcje to nie są alergie i powstały
          trochę z naszej winy a dokładniej z męża wink Raz rozebrał dziecko w zimnym
          sklepie- mała była lodowata, drugi raz wyszedł z córką tylko na konie a wrócił
          po 6h, bo zaszedł z nią na zjazd podróżników wink Tak im się spodobały egzotyczne
          wojaże, że prawie zapomnieli wrócić do domu wink Ech..... i jak tu chłopa z domu z
          dzieckiem wypuścić.....
          • mama-cudownego-misia Re: BACTROBAN 27.03.09, 11:00
            Ja bym proponowała maść rozgrzewającą zamiast baniek, jakiś pulmikort, etc.
            Bactroban stosowaliśmy, jak tylko pojawił się w katarku pierwszy żółty glut.
            Żółty lub zielony glut to z baaardzo dużym prawdopodobieństwem właśnie
            gronkowiec. Antybiogram pewnie warto zrobić, żeby zobaczyć, na co jest odporny,
            problem tylko w tym, ze na wyniki się czeka, a infekcja się w tym czasie rozwija.
    • mama-cudownego-misia Re: katar,katar,katar 26.03.09, 21:50
      Czekaj, czy Wojtek to ten dwuletni kawaler, dla którego wysyłałam Ci dietę? No
      to on jeszcze zatok nie ma, ale za to jeśli był intubowany, to tak jak wiele
      wcześniaków może mieć skrzywioną przegrodę nosową, co z kolei może powodować
      takie problemy. Ja bym sie z nim przeszła do laryngologa, może coś doradzi (nie
      na skrzywiona przegrodę, bo to dopiero u nastolatka, ale na to, co furczy).

      A z leków Nasivin nie dłużej, niż 3 dni, i zastanów się jeszcze, czy coś w
      mieszkaniu tego nie powoduje. Czy w jakimś pomieszczeniu nie ma aby gorzej? Czy
      w mieszkaniu nie pojawił się grzyb? Może to alergia na bazie, które teraz
      zaczęły pylić?
      • liti Re: katar,katar,katar 27.03.09, 00:07
        Aktualnie sytuacja się rozwija niekorzystnie, więc chyba jutro pójdziemy do
        lekarza. Jemu ten katar nie daje spać. Budzi się co chwila z płaczem i zaczyna
        rzęzić przy oddychaniu. chyba zaczął ten katar wypływać , tylko dlaczego do
        środka a nie na zewnątrz. Myslę, że jakby zakasłał, to by coś odkrztusił... albo
        połknął, ale on nie zakaszle na zawołanie.
        Fridą już nic nie zdziałam, Wojtek dostaje histerii na jej widok.
        Możliwe, że przedobrzyłam z kroplami i tak mu sie zrobiło. Używałam ich
        naprzemiennie przez tydzień. Straciłam rachubę czasu.
        U laryngologa byliśmy przy poprzednim katarze. Wtedy chrapał jak stary dziad i
        gulgotało w nosie a katar nie wypływał. Laryngolog orzekł powiększenie 3
        migdałka, do czego dziecko ma prawo dopóki mu ten 3 nie zaniknie. Po katarze
        oddychał przez nos , więc uznałam , że jest ok.
        hmm jakby wam jeszcze coś przyszło do głowy to piszcie;

        MCM- dzięki, jeszcze nie sprawdziłam poczty, ale do rana zdążę, bo czuję, że
        dziś to sobie nie pośpię;
        apropos alergii, też mi to przyszło do głowy, ale mam ogromną nadzieję, że to
        zwykły katar, który złapał od dzieci, z którymi ma aktualnie kontakt codziennie;
        Przy poprzednim katarze wydawało mi się, że ten lek na zatoki (homeo)pomógł ;
        • tabaluga0 Re: katar,katar,katar 27.03.09, 08:43
          u nas tak:
          zawalone zatoki, z nosa nic nie wyplywa, tylko do gardla i wlasnie w nocy
          najgorzej, bo podraznia gardlo i powoduje kaszel i dusznosci, bo moj to jeszcze
          palca ssie i wtedy i nos zatkany i buzia.
          Podaje sinuspax kilka razy dziennie, wczesniej dawalam kalium bichromicum-na
          gesty glut. Na noc psikam otrivinem, bo woda, czy zel nawilzajacy nic nie
          pomaga, a otrivin ladnie rozpuszcza i Szymek calutką noc śpi-wyprobuj sama.
          Dodatkowo stawiałam bańki w ramach wzmocnienia odporności i tak od soboty, kiedy
          to był pierwszy objaw choroby, dotrwalismy do dzis bez kataru, goraczki itd.
          Widac wyraźnie, ze zatoki troche odpusciiły, bo w sobote Szymek aż mowić nie
          mogł przez ten zatkany nos. Aha, tez ma chyba skrzywioną przegrode, bo jesli
          jest katar, to tylko z prawej dziurki. A teraz mimo zawalonego nosa nie leci
          nawet jak dmucha-to objaw obrzęku zatok. Sinuspax troche rozluźnił .
          Na dzien mozna tez podac cos wykrztuśniego, zeby to co spłynelo w nocy
          odkaszleć, no i zeby zapalenie oskrzeli sie nie zaczelo.

          My walczymy z tym od 3 lat, 3 migdal wycięty a teraz zatoki.
          Moj laryngolog przepisuje leki: krople protargolowe, jakies z
          antybiotykiem(przyznaje skuteczne ), taki syrop anyżowy (cos tam pectoralis).
          Ale leczenie jest bardzo długotrwałe i w trakcie mozna jeszcze z kilka razy
          załapać sie na antybiotyk.
          Ale chyba pojde do niego, moze cos wymysli.
          Na 3 migdal jego specyfiki nie pomogły.
          • liti Re: katar,katar,katar 27.03.09, 08:54
            Dzięki tabaluga. Mamy coś podobnego, bo dotychczas kończyło się na katarze.
            Jednak takich duszności jak dziś w nocy to jeszcze nigdy nie miał. Wojtek w
            takich sytuacjach dostaje smoczek , nawet trochę mu się udało pospać ze
            smoczkiem w buzi- tą buzią oddychając.
            dzięki pozdrawiam
        • tabaluga0 Re: katar,katar,katar 27.03.09, 08:49
          aha, uzywalam jeszcze olejku olbas na poduszke i pod nos masci majerankowej,
          nawilzalam pokój, a rano oklepywalam i syrop wykrztuśny.
          w razie kaszlu nocnego-diphergan albo sinecod.
          Porada pani z apteki, posmarowac mascią kamforową czoło, zeby rozgrzała i wtedy
          katarek troche lozluźni-u nas podziałalo, ale dawalam też kalium, wiec nie wiem
          co bardziej pomogło.
          są jeszcze krople sulfarinol-dostalismy je po wycieciu 3 migdalka, zabija
          bakterie, polecam.
        • mama-cudownego-misia Re: katar,katar,katar 27.03.09, 12:09
          Nasivinu już chyba lepiej nie używaj. Może już lepiej inhalacje jakieś...
          Wiesz, Małgosia mnie strasznie małpuje, nauczyła się smarkać w chusteczkę i
          kaszleć (a przy okazji udawać atak astmy), jak ja się przeziębiłam. Może w
          zabawie by zakaszlał i by się kapnął, ze ma odkrztusić?

          A alergia też może być. Teraz jest najgorszy okres, bo po zimie mieszkania źle
          przewentylowane, pełne roztoczy, często tez grzybów, a do tego zaczynają pylić
          różne bazie i kotki...
          • liti Re: katar,katar,katar 27.03.09, 18:13
            Dzięki, jesteście kochane.
            Olejek Olbas "rozprzestrzeniam" w takim kominku, na pościeli też.

            Byliśmy u lekarza, do 12 w południe już sporo mu wyleciało i wyglądało na to, że
            przyszłam z samym katarem, ale może dostaniemy Prevenar za darmo (chociaż to
            ostatnia dawka).
            Z nosa się leje jak nigdy, więc ja biegam za dzieckiem z Fridą i jest zabawa w
            "gile". Ja pytam: są gile? a Wojtek: gije nie ma- i ucieka.
            Dobry pomysł z tym naśladowaniem- zaczniemy teraz może do następnej infekcji się
            nauczy. Na razie naśladuje plucie podczas mycia zębów (tzn. tylko odgłos mu
            wychodzi) ale pójdziemy tym tropem.
            pozdrawiam i oby do wiosny
            • mama-cudownego-misia Re: katar,katar,katar 27.03.09, 18:31
              > oby do wiosny
              Już niedługo smile
              • marynka07 Re: katar,katar,katar 27.03.09, 18:41
                nam laryngolog zapisała rhinazin krople są super po zakropieniu po ok 3 minutach
                nosek się odpycha i dziecko spokojnie śpi i oddycha nosem całą noc ale te krople
                są tylko na receptę i można ją stosować góra 3 dni
    • malgosia.3 Re: katar,katar,katar 27.03.09, 20:55
      U mojej córci katar to chyba od urodzenia przerabiamy, no ale jest
      alergiczką.Najczęściej stosujemy sól, krople euphorbium i spokój,
      jednak jakis miesiąc temu małą zatkało tak jak Twojego Wojtka i to
      przez 2 tygodnie. Prawdziwy koszmar.Zastosowalismy inhalacje z pary
      wodnej, a ze później sie okazało zapalenie zatok to jeszcze
      chodziliśmy na naswietlenia lampą, dostała miejscowo antybiotyk i
      pomogło.
      W przychodni poradzono mam, że dobre sa naswietlenia lampą przy
      przewlekłych katarach. Może zapytasz o taka możliwość lekarza? My
      chodzilismy prywatnie bez skierowania, nie drogo 10 minut to 2 złote.
      No ale skoro małego obecnie pusciło to chyba macie problem z głowy.
      Pozdrawiam ciepło. Małgosia
      • 11anetta Re: katar,katar,katar 27.03.09, 21:00
        Krople Nasal heel Mojemu synkowi zawsze podaje 2dni i po katarze.Wlasnie
        wczoraj to przerabialam za to ja zarazilam sie od niego i teraz nochal pelny.Ale
        sa tabletki cirrus i tez katarzysko przechodzi tabletki sa tylko dla
        doroslych.Polecam
        • mamakubusia9 Re: katar,katar,katar 27.03.09, 21:52
          U nas też wiecznie katar i też już nie wiem jak się go pozbyć bo juz
          wszystkie metody zastosowane. Słyszałam o tym Nasal heel dużo
          pochlebnych opini, ale u mnie w aptece pytałam i pani zdziwiona nie
          wiedziała o czym mówię. Czy w waszych aptekach to jest normalnie
          dostępne?
    • malgosia.3 Jak stos.Bactroban? 27.03.09, 20:58
      kochane mam jeszcze pytanie , tak przy okazji jak stosować maść, a
      właściwie aplikować. Czy smaruje się pod noskiem tylko, czy wpycha
      do srodka do noska? A dużo się jej nakłada?Ile razy dziennie?Czy do
      ustapienia objawów, czy tylko pare dni, ile?
      Buziaczki
      • mama-cudownego-misia Re: Jak stos.Bactroban? 27.03.09, 21:58
        Myśmy stosowali 2x dziennie, ale to chyba lekarz decyduje. Generalnie wsadza się
        tubkę do nosa (ktoś musi dobrze trzymać dziecko, żeby się nie poruszyło, bo
        tubka twarda i ostra), daje odrobinkę (to w ogóle jest strasznie mała tubka) i
        masuje skrzydełka nosa, żeby dobrze rozprowadzić.
        • malgosia.3 Dziękuję Mamo Misia 27.03.09, 22:12
          Dziękuje Mamo Misia za informację.Dobrze że jesteś, w życiu bym nie
          wiedziała o zastosowamiu Bactrobanu i sposobie jego aplikaci.
          Ściskam szczerze Małgosia.
          • 11anetta Re: Dziękuję Mamo Misia 28.03.09, 10:38
            nasal heel nie jest we wszystkich aptekach ale kazda bez problemu moze ja sprowadzic
            • 11anetta Re: Dziękuję Mamo Misia 28.03.09, 16:12
              mialo byc nosa heel
              • mamakubusia9 11anetta 28.03.09, 21:46
                A czy to jest bez recepty? I jak się w końcu nazywa? Nasal czy Nosa
                (heel)?
                • 11anetta Re: 11anetta 29.03.09, 14:49
                  bez recepty ale mi to apteka musi sprowadzic na poniedzialek bo wole to miec w
                  domu NA WSZELKI WYPADEK.
                  Nosa heel krople do picia cena ok chyba 30zl. ale juz dokladnie nie pamietam.Mi
                  to poradzila forumowiczka i naprawde sie sprawdzilo swietnie.Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka