Moja córeczka wcześniak ma obecnie 6 lat. W nocy nagle dostała
strasznego ataku kaszlu, przy tym pojawiła się gorączka 39,5
stopni. Choruje na astmę więc myślałam , ze to kolejny atak.
Podałam wziewy i myślałam, ze się uspokoi.
Dziecko po chwili zemdlało.

Wezwaliśmy pogotowie i od razu stwierdzili zapalenie płuc, a dziecko
zawieziono do Instytutu.
Zrobili badania i wyszły fatalnie!! CRP 340, z rengenu – oba płuca
zajęte, saturacja spada nawet do 75. Jeszcze dodali, że to
Mycoplasmatyczne Przewlekłe Zapalenie Płuc. Kompletnie nie wiem co
to znaczy.
Dziecko chodziło do przedszkola, dobrze się czuło, żadnych objawów –
a tu nagle taka historia.
Musiałam coś zaniedbać!!!!
Za chwilę muszę jechać do Instytutu wymienić męża. Cieszę się, że
możemy być z dzieckiem całą dobę. Przyjadę na noc może będę
wiedziała coś więcej.
Pozdrawiam
Kaśka